1
Dziedzictwo kulturowe Karmelu w Polsce
Cztery wieki Karmelitów Bosych w Polsce (1605–2005)
Praca zbiorowa pod red. Andrzeja Ruszały OCD
Wydawnictwo Karmelitów Bosych
Kraków 2005
Andrzej Borowski
Trudno sobie wyobrazić, aby w okolicznościach tak ważnych, jak obecne czterechsetlecie obecności karmelitów bosych w Polsce, to znaczy również ich oddziaływania w kulturze polskiej, zabrakło czasu i miejsca na wypowiedź – choćby tylko na zasadzie zwięzłego komunikatu – o karmelitańskich „śladach” czy tropachw naszej literaturze. Właśnie o „ślady” tutaj idzie, czyli o rozmaite, wysoce zróżnicowane pod względem tematycznym, funkcjonalnym i formalnym nawiązania do przebogatego zasobu powszechnej i polskiej kultury karmelitańskiej obecnew naszej literaturze. Dlatego – zastępczo tylko i doraźnie – posłużyłem się w tytule mojego wystąpienia wyrażeniem „motywy”, które w gruncie rzeczy nie całkiem jest tutaj na miejscu. Motywy bowiem w ścisłym, literaturoznawczym sensie oznaczają dość określone konstrukcje stylistyczne, zazwyczaj funkcjonalnie powiązane z także konwencjonalnie określoną tematyką utworu literackiego, jak również z jego formą, czy to wierszową czy też prozatorską. Oczywiście, takżei o motywach w tym ściślejszym sensie mówić można i trzeba w związku z tematyką karmelitańską. To jednak kwestia dosyć wąska i wysoce problematyczna, bo powiązana z innym jeszcze, zasadniczym pytaniem o tożsamość kultury, zwłaszcza zaś duchowości karmelitańskiej, a także o swoistość, z jaką odzwierciedliła się ona i nadal odzwierciedla w polszczyźnie: w naszym języku, na tle naszej tradycji, którą – z dystansu historycznego – nazywamy „tradycją narodową”, wreszcie w kontekście współczesnych, najbardziej aktualnych dla polskiego społeczeństwa zagadnień moralnych i estetycznych. Poza tym wyrazić trzeba inne jeszcze zastrzeżenie: może tu być mowa nie tylko o karmelitach bosych, których rodzina zakonna ma formalnie najbardziej oczywiste prawo do przypomnienia dzisiaj o swej czterechsetletniej obecności w Polsce. W tekstach literackich trudno czasem, chociaż kiedy indziej jest to możliwe i konieczne, oddzielić „tropy” karmelitów bosych od wcześniej tu oddziałujących karmelitów trzewiczkowych,a w dodatku uwzględniać jeszcze bardziej odrębnie owe „tropy” pozostawione przez gałąź męską i gałąź żeńską. Odróżniamy je oczywiście z wielu względów. Karmelici bosi posługiwali się w swoich kazaniach i swoich pismach religijnych (modlitwach, traktatach) swoistą stylistyką, która oddawała i oddaje nadal określone idee tego właśnie zakonnego odgałęzienia, a także – co oczywiste – męską tożsamość psychiczną podmiotu piszącego, różną oczywiście, w najogólniejszym ujęciu, od kobiecej. Będzie o tym mowa w dalszej części naszego wywodu. Z drugiej jednak strony nie sposób przy tej okazji odciąć się mechanicznie od tekstów polskich karmelitanek bosych, czy od postaci autorek do tego zgromadzenia należących, a ważnych dla polskiej kultury literackiej. Byłoby to bowiem przejawem małodusznej pedanterii z dyscypliną metodologiczną nie mającej nic wspólnego, schlebiającej natomiast naiwnemu partykularyzmowi. Trudno bowiem, zachowując rozsądek, przyjąć jako pewnik, że teksty pochodzące z danego środowiska zakonnego krążyły tylko w jego zamkniętym obiegu, szczególnie jeśli były drukowane, chociaż wiemy dobrze o tym, że i rękopisy miały swoje drogi cyrkulacjiw dawnej kulturze polskiej.
Rozpoczniemy zatem od spojrzenia szerszego na wszystkie, powiązanez tą problematyką sprawy, czyli właśnie od rzutu oka na typologię owych, bardzo zresztą rozmaitych „śladów” karmelitańskich w polskiej kulturze literackiej. Znów zwracam uwagę na użyte tutaj określenie poszerzające: przez kulturę literacką rozumiemy bardzo urozmaicony zespół zjawisk, nie tylko więc korpus tekstów, które bez wahania każdy określiłby mianem „literatury pięknej”. Polskich „śladów” karmelitańskich szukać trzeba w tekstach bardzo różnych. Musimy wszak uwzględnić, jeśli refleksja nasza ma być rzetelna a jej rezultat wiarygodny i pouczający, także i te teksty, które zazwyczaj z rezerwą (jeśli nie z lekceważeniem) umieszcza się w zbiorze określanym jako „piśmiennictwo” czy też literatura „użytkowa”. Dla wszystkich nas tutaj obecnych jest bowiem chyba sprawą oczywistą, że przeważająca część drukowanego, a jeszcze większa część rękopiśmiennego korpusu twórczości karmelitów i karmelitanek polskich z literaturą „piękną” nie ma wiele wspólnego. Całkiem swoista i odrębna jest bowiem funkcja tych tekstów, ich forma i stylistyka, a także – przeważnie – ich wartość artystyczna. Musimy tu bowiem także uwzględnić twórczość autorek i autorów, których wykształcenie literackie było bardzo skromne, a nawet niekiedy żadne, całe zaś ich doświadczenie czy obycie z literaturą ograniczało się do kilku – poza Biblią,a zwłaszcza Psałterzem oraz hymnami brewiarza – lektur, jak się to mówi „dewocyjnych”, zatem niekoniecznie zorientowanych na estetykę literacką.
Do tej właśnie kwestii i do sąsiadujących z nią zagadnień za chwilę wypadnie powrócić. Skoro jednak o „śladach” czy „tropach” karmelitańskich w naszej kulturze literackiej mamy rozmyślać, to zacząć trzeba zgodnie z zasadami sztuki filologicznej, czyli od problemu podstawowego, a mianowicie od stanu naszej wiedzy na temat tego przedmiotu oraz stanu materiałów, którymi dysponujemy. Można jednak mówić nie tyle o materiałach, co raczej o braku instrumentów podstawowych dla takich badań i rozważań niezbędnych. Materiały, dzięki którym możemy poznawać dawniejsze „ślady” karmelitańskie w polskiej kulturze literackiej, zatem wszystkie motywy, tematy i gatunki literackie, znajdują się przeważnie w rękopisach albo w równie trudno dostępnych starodrukach, a także w publikacjach nowszych: dziewiętnastowiecznych i dwudziestowiecznych, które jednak spoczywają pokryte kurzem i wielkiego zainteresowania badaczy nie wzbudzają. Trudność pierwsza i podstawowa to brak przede wszystkim, jak wiadomo, bibliografii twórczości karmelitów polskich – zarówno „trzewiczkowych”, jak i bosych – którą to bibliografię można by było porównać z tego samego rodzaju istniejącymi już bibliografiami polskich np. dominikanów, franciszkanów, jezuitów czy pijarów. Wspominam tu o tym braku na początku nie tylko rutynowo, choć oczywiście procedura badawcza wymaga skądinąd postawienia najpierw kwestii stanu badań i warsztatu materiałowego. Mam bowiem wrażenie, a nawet nadzieję, że wypowiedziany w tym miejscu i w tych podniosłych okolicznościach postulat przystąpienia do pracy nad taką właśnie bibliografią polskiej literatury karmelitańskiej zachęci kogoś do podjęcia się tej niewątpliwie żmudnej, może doraźniei niewdzięcznej, w każdym jednak razie ascetycznej i w końcu chwalebnej pracy podstawowej.
Spójrzmy oto bowiem na stan rzeczy, jaki jest w chwili obecnej: fundamentalna dla każdego badacza naszej kultury Bibliografia polska Estreicherów zawiera oczywiście w swoich dwóch seriach – „staropolskiej”, obejmującej druki polskie od XV do XVIII w., oraz w drugiej, „dziewiętnastowiecznej”, obecnie publikowanej w nowym, scalonym wydaniu, hasła takie, jak „karmelici” oraz „karmelitanki” z odsyłaczami do około dwudziestu nazwisk i tytułów. Wymieniono tam mianowicie autorów głównie dzieł teologicznych, tłumaczonych albo też kompilowanych czy przerabianych z bardzo nikłą tam zresztą (w kilku przypadkach) obecnością autorskich tekstów poetyckich, przede wszystkim religijnych, czyli liturgicznych, a także panegirycznych. Lepiej może – to znaczy obficiej – przedstawia się w tej jakże skromnej reprezentacji wykaz drukowanych kazańi tekstów historiograficznych, które oczywiście do „literatury” w szerokim znaczeniu, acz zapewne nie do „literatury pięknej”, powinniśmy zaliczyć. Nie zastąpią tego rodzaju bibliografii karmelitów i karmelitanek polskich pewne bibliografie czy raczej zestawienia doraźne i wycinkowe, jak choćby bibliografia dotycząca twórczości piśmienniczej św. Rafała Kalinowskiego[1], zresztą autora czterotomowego, podstawowego opracowania historii domów karmelitańskich w dawnej Polsce[2], ani też ograniczona czasowo do okresu początkowego karmelitów bosychw Polsce bibliografia o. Jakuba Filka (Ottona od Aniołów)[3]. Możliwe, że zapowiedzią tego rodzaju oczekiwanej inicjatywy bibliograficznej jest liczące około setki rozmaitych pozycji zestawienie obecne na stronie internetowej krakowskiego archiwum zakonu[4]. Sporo ważnych materiałów bibliograficznych zawierają niektóre monografie historyczne (np. o. Czesława Gila i o. Benignusa Józefa Wanata)[5], a także dysertacje szczegółowe poświęcone lokalnym zbiorom bibliotecznym[6] oraz twórczości literackiej polskich karmelitanek i karmelitów.
Skrócone bodaj, ale zapewne konieczne w tym miejscu wyliczenie owych nielicznych przecież książek i rozpraw zacząć trzeba od prac Karola Górskiego, który nowoczesne badania w interesującym nas przedmiocie kierunku zainicjował[7]. On to właśnie, zajmując się opracowaniem źródeł do dziejów polskiej duchowości, zwrócił uwagę młodszych i najmłodszych już badaczy na twórczość literacką karmelitanek i karmelitów polskich. Jak wynika z zestawienia bibliograficznego opracowań, które z inspiracji Karola Górskiego się rozwinęły, jego najważniejszą bodaj zasługą było zwrócenie uwagi przede wszystkim na pisma Anny Marii Marchockiej, czyli M. Teresy od Jezusa[8]. Początki tych studiów nie były jednak łatwe. Pierwsze dziesięciolecia powojenne nie sprzyjały u nas pod każdym względem szerszemu zainteresowaniu się badawczemu karmelitańską, ani też w ogóle religijną kulturą literacką, zarówno polską, jak i zagraniczną[9]. Dopiero wyraźny powrót – w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku – do rzeczowych, chociaż motywowanych także swego rodzaju urzeczeniem, studiów nad barokiem oraz wiążącymi się z tym prądem zagadnieniami religijnymi, filozoficznymi i estetycznymi, doprowadził m.in. także i do podejmowania prac badawczych nad dawną polską kulturą karmelitańską, zwłaszcza zaś karmelitańskim mistycyzmem wyrażanym w poezji. Ożywienie zainteresowań tą tematyką przejawiło się w rozmaitych co do zakresu, poziomu popularności i rozmiarów publikacjach. Odsłaniały one coraz to inne, a także coraz ciekawsze materiały, co doprowadziłow końcu do zasadniczej zmiany postaw badawczych i krytycznych wobec tekstów odsuwanych do niedawna poza obszar wartościowej artystycznie literatury.
Jednym z pierwszych przejawów owego nowego nastawienia był prekursorski wobec późniejszych opracowań karmelitańskiej kultury literackiej esej Jana Błońskiego poświęcony staropolskiej poezji mistycznej[10]. Nie był to w przypadku tego autora przejaw ekscentryzmu badawczego, jego bowiem rewelacyjna, ogłoszona rok wcześniej monografia Mikołaja Sępa Szarzyńskiego[11] opierała się na głębokich przemyśleniach funkcjonalnych związków pomiędzy konceptystyczną stylistyką charakterystyczną dla europejskiej estetyki literackiej drugiej połowy XVI w. a tymi nurtami religijności potrydenckiej, które bliskie były mistyce, zwłaszcza mistyce hiszpańskiej lub wręcz z niej właśnie czerpały inspiracje. Można powiedzieć, że wytyczonym przez Jana Błońskiego szlakiem myśli podążyły następne pokolenia badaczy literatury staropolskiej, zainteresowanych problematyką twórczości religijnej o charakterze osobistym, refleksyjno-medytacyjnym, modlitewnym, wreszcie i mistycznym. Spośród idących tym samym mniej więcej tropem bo urzeczonych mistyką literacką autorów, wymienić trzeba wysoce samodzielnego koncepcyjnie badacza staropolskiej poezji religijnej Antoniego Czyża[12] oraz znawczynię rękopisów karmelitańskich Halinę Popławską[13]. Antoni Czyż jako jeden z pierwszych po Czesławie Hernasie zastosował aplikowane przez autora akademickiej syntezy baroku angielskie pierwotnie określenie „poezja metafizyczna” do polskich poetów czynnych w drugiej połowie w. XVII orazw pierwszej połowie w. XVIII, poświęcając poezji karmelitańskiej zachowanejw rękopisach osobny rozdział swej książki.
Studia historycznoliterackie zainspirowane problematyką karmelitańskąw staropolszczyźnie rozwijały się potem zasadniczo w dwóch kierunkach. Zwrócono mianowicie większą uwagę na badania materiałowe tekstów rękopiśmiennych, w rękopisach bowiem, a nie w książkach drukowanych, znajdowały się najciekawsze utwory odzwierciedlające duchową kulturę Karmelu, zatem więci najbardziej wartościowe źródła służące do poznania stylistyki literatury mistycznej i medytacyjnej. To ukierunkowanie badań ważne jest i warte wzmianki w tym miejscu o tyle, że stanowiło podstawę do rewizji mocno zideologizowanych, obiegowo-szkolnych poglądów na temat literackiej kultury polskiego baroku zwanej lekceważąco (a przecież słusznie) „kulturą rękopisów”. Można zatem stwierdzić, że zainteresowania, które wzbudziła staropolska literatura karmelitańska, choćby tylko pośrednio skłoniły jednak przynajmniej część młodych literaturoznawców do żmudnej, ale jakże pasjonującej lektury klasztornych rękopisów,z drugiej zaś strony, jak sądzę, przyczyniły się do częściowego bodaj otwarcia tych zasobów, dotąd raczej nieufnie strzeżonych, i udostępnienia ich owym badaczom. Wydaje się, że jest w tej chwili odpowiedni czas i miejsce, aby – puentując tę część wypowiedzi – stwierdzić zdecydowanie wyraźny deficyt prac naukowych poświęconych twórczości literackiej polskich karmelitów bosych, w których można by i trzeba opisać stylistykę męskiego podmiotu lirycznego (w poezji modlitewnej czy mistycznej) lub podmiotu mówiącego w tekstach retorycznych (modlitwach prozą, traktatach czy kazaniach).
Prace Haliny Popławskiej są z kolei reprezentatywne dla drugiego kierunku badań, który ze wspomnianych wyżej inspiracji się rozwinął. Są to mianowicie stud...
dr_vanini