00:00:07:Joey 00:00:10:O m�j Bo�e 00:00:15:Zgadzam si� 00:00:26:Wi�c uh... 00:00:29:my�le powinni�mi zrobi� to oficjalnie, huh? 00:00:34:Uh, popatrz Rach 00:00:36:HEY ROSS JEST TUTAJ! 00:00:39:Hey, patrz! to m�j dobry przyjaciel Ross, Ross. 00:00:42:Hey Joey. 00:00:45:Hey Ty 00:00:46:Hey Ty. 00:00:47:Patrz przyni�s� kwiaty. Oh, dzi�ki Ross. 00:00:50:Chocia� wol� cukierki.... 00:00:54:Jeste� dziwny dzisiaj. 00:00:58:S�uchaj, I-uh, 00:00:59:Chc� z tob� porozmawia� o czym�. 00:01:02:Tak, aktualnie, uh, ja te� potrzebuj� z tob� porozmawia�. 00:01:05:Uh, Joey, dasz nam minutk�? 00:01:07:Nie 00:01:10:Co? 00:01:11:Ja, Ja przepraszam, mia�em namy�li, Nie. 00:01:15:Hi, hey patrz kto jest. 00:01:17:Gdzie jest moja wnuczka? Praktykowa�em moje magiczne sztuczki. 00:01:21:Wyci�gn�� mi �wier�dolar�wk� zza ucha. 00:01:24:Hey, gdzie, uh, gdzie mama? 00:01:26:Pojecha�a po cioci� Libby. 00:01:28:Oh, Ciocia Libby przyjedzie|Zawsze przywozi po 5$ 00:01:31:Wi�c kiedy b�de m�g� pozna� Emma i pokaza� jej to? 00:01:37:Ok, wow. 00:01:40:Uh, Tato, Emma jest w inkubatorze. Zabior� ci� teraz, je�li chcesz 00:01:44:ale naprawd� musz� z tob� porozmawia� 00:01:45:Wiem, ja te� musz� z tob� porozmawia�. 00:01:47:h-uh, ale zanim zrobicie to, ja musz� z tob� porozmawia�, i Ross musz� z tob� porozmawia� 00:01:52:Oh, i ja potrzebuj� z tab� porozmawia�. 00:01:54:Oczym? 00:01:55:Widzisz, je�li wiesz o czym oni gadaj�. 00:01:59:P.R.Z.Y.J.A.C.I.E.L.E 00:02:07:""""NAPISY""""BY"""""MARKIOK"""""WWW.CHOROS.W.PL""""""" 00:02:46:Czy nie jest pi�kna? 00:02:48:Popatrz na ni�. M�j pierwszy wnuk. 00:02:54:A co z Benem? 00:02:57:Wi�c, oczywi�cie Ben. Mia�em na my�li moj� pierwsz� wnuczk�. 00:03:01:(Oh wow) 00:03:06:Rozmawiali�cie ju� o Tobie i Rachel? 00:03:10:yeah, wla�nie mia�em z ni� porozmawia� ale wy �e�cie weszli do pokoju. 00:03:14:Yey! to bardzo podniecaj�ce! Wow, mog�e� to zrobi� jak my byli�my tam. 00:03:19:No pewnie. 00:03:21:Oh pewnie, Mo�esz si� dotykac przy nas, ale nie mo�esz pogada� z Rachel. 00:03:25:Co? Kiedy si� dotyka�em przy was? 00:03:28:Przesta�, wcze�niej kiedy spa�e� 00:03:34:Ta Arme�ska rodzina ogl�da�a ciebie zamiast telewizji. 00:03:40:To mi przypomina, �e ten dzieciak|ci�gle ma mojego GameBoya 00:03:45:- Hej Chandler, mo�emy pogada�?|- Jasne 00:03:50:- Zrobi�em co� strasznego|- To by�e� ty? My�la�em, �e Jack 00:03:55:Nie, to by� Jack 00:03:58:Rachel my�li, �e poprosi�em j� o r�k� 00:04:00:Co? Dlaczego mia�aby tak my�le�? 00:04:03:Bo wygl�da�o jak bym to zrobi� 00:04:05:Powt�rnie CO? 00:04:07:Kl�cza�em na kolanie z obr�czk� w r�ce 00:04:10:I wszyscy wiemy �e ju� prawie koniec dnia 00:04:14:To nie by�a moja obr�czka|wypad�a z marynarki Rosa 00:04:18:Znalaz�em j� i podnios�em|a Rachel pomy�la�a, �e si� o�wiadczam 00:04:21:- Ross ma obr�czk� i zamierza si� o�wiadczy�?|- Tak my�l� 00:04:24:A ty zrobi�e� to pierwszy? To go zabije 00:04:27:Wiesz przecie� jak lubi si� oswiadcza� 00:04:30:- Wiem, to okropne|- Co powiedzia�a? 00:04:34:Powiedzia�a, �e si� zgadza 00:04:37:Czy Ross wie? 00:04:42:- O m�j bo�e, co ja mu powiem|- Mo�e nic mu nie m�w 00:04:44:To mi si� podoba 00:04:46:Musisz mu powiedzie� sam|zanim dowie si� pierwszy i skopie ci ty�ek 00:04:52:To nie jest dobre, musz� trzyma� si� z daleka. 00:04:57:- Chc� mie� dziecko|- Kochanie przerabiali�my ju� to 00:04:59:twoja twarz powinna by� z innej strony. 00:05:04:Prosze, je�li b�dziemy si� kocha�|jest podw�jna szansa, �e si� uda 00:05:08:- Ten pok�j wci�� jest wolny|- S�uchaj, jestem zm�czony 00:05:17:- Dobra, ale bez gry wst�pnej|- Stoi 00:05:24:- Tato, powa�nie, 00:05:27:powiniene� z tym do kogo� si� zg�osi� 00:05:32:Wiem. 00:05:35:Id� pogada� z Rachel, mog� ci� zostawi� samego? 00:05:39:�artujesz, m�g�bym na ni� patrze� ca�a wieczno�� 00:05:46:W�a�ciwie... 00:05:53:- Hey|- Cze�� 00:05:55:Jak si� czujesz?|My�l�, �e si� zar�czy�am 00:06:00:O m�j Bo�e, zrobi� to? 00:06:03:- Wiedzia�a�, �e mnie poprosi o r�k�?|- �artujesz? To ja z nim wcze�niej rozmawia�am 00:06:09:I naprawd� my�lisz, �e to dobry pomys�? 00:06:17:Rozmawia�am ju� z nim, nie m�w,|�e musz� tobie wszystko t�umaczy� 00:06:25:Ja po prostu nie wiem, nie czuj�... 00:06:29:Dlaczego? Wy powinni�cie by� razem|Wszyscy tak my�l� 00:06:32:Naprawd�? Nawet Ross 00:06:36:Ross przede wszystkim 00:06:40:O...|Wiecie co...|Wr�c� p�niej 00:06:47:Wow, mamy tu Pe�n� Chat� 00:06:51:Chyba wr�c� p�niej 00:06:57:Oto i on, Tw�j narzyczony 00:07:02:Chyba tak 00:07:05:- Przy okazji: zabawia� si� sob� kiedy spa�|- Jako� nie jestem zdziwiona 00:07:13:- Tato, co ty robisz?|- Tam si� chyba kochaj� 00:07:20:To nie ja, przecie� tu stoj� 00:07:24:- Chcecie zobaczy�?|- Nie 00:07:26:Wiesz co? Nie lubi� ci� bez mamy 00:07:32:- Cho�|- Nie b�dziemy podgl�da�? 00:07:38:Ja b�d�|O m�j Bo�e 00:07:45:Dzie� dobry Panu|Zna pan Monik�? 00:08:04:- Hej, mog� wej��?|- Oczywi�cie 00:08:07:Joey, ten pier�cionek...|Jest pi�kny 00:08:12:Tak...|S�uchaj Rach,|jest co� co musz� ci powiedzie� 00:08:17:- Hej, jeste� gotowa na pierwsze kamienie?|- Chyba tak 00:08:23:Czy ona b�dzie umia�a ssa� moj� pier�? 00:08:28:Dzieci to potrafi�, nie martw si�. 00:08:35:Kochanie, potrafisz to zrobic 00:08:37:- Po prostu otw�rz usteczka|- Dobry Bo�e 00:08:44:Przepraszam kochanie, co m�wi�e�? 00:08:47:- Tak...|Wiesz...|- Wypu�ci�a znowu 00:08:50:Mo�e moje sutki s� za du�� do jej ust? 00:08:57:Wygl�da na przestraszon� 00:09:00:Nie widzia�em jej wcze�niej 00:09:03:Mo�e spr�bujemy pomasowa� piersi by stymulowa� sutki 00:09:07:�artujesz sobie ze mnie? 00:09:12:Dlaczego nie chce ssa� mojej piersi? 00:09:14:Nie mam poj�cia. Mo�e jest g�upia... 00:09:18:Hej, poczekaj 00:09:21:Gratulacje, nie mowi�am Joemu|bo nie wiedzia�am czy ju� wie 00:09:28:Ze mam dziecko? Daj spok�j 00:09:31:Chyba, �e zjad� palstikowe owoce wcze�niej 00:09:34:Nie, nie, chdzi o to,|�e ty i Rachel zar�czyli�cie si� 00:09:37:- Co?|- To sekret? Dobra, b�dzie nim bardzo d�ugo 00:09:45:Phybe, nie ma sekretu|nie o�wiadczy�em si� 00:09:49:K�amiesz? Tak jak wtedy gdy m�wi�e�,|�e jeste� doktorem? 00:09:59:Ja jestem doktorem! 00:10:03:Id� i pogadam z Rachel sam 00:10:07:OK, ja te� 00:10:11:- Obudzimy j�|- Nie, niech �pi, jest zm�czona 00:10:16:I jest taka...|Zar�czona tam tam tam 00:10:29:Co? Ona my�li, ze jeste�my zar�czeni 00:10:34:Dlaczego? Dlaczego mia�aby tak my�le�? 00:10:37:Mo�e dlatego, �e da�e� jej pierscionek zar�czynowy? 00:10:41:Ross, doktor powinien by� m�drzejszy 00:10:44:- Nie dawa�e jej tego pier�cionka|- Nie? 00:10:47:- Nie|- Wi�c od kogo ten pier�cionek? 00:10:50:To m�j 00:10:53:- Czy to zar�czynowy pier�cionek?|- Tak 00:10:56:- Ale ty go jej nie dawa�e�?|- Nie 00:10:58:- Nie o�wiadcza�e� si�?|- Nie 00:11:00:Chyba przestaje mnie to bawi� 00:11:05:Mama da�a mi go bo chce, �ebym si� o�wiadczy� 00:11:09:Ale ja chc�, mo�e najpierw zacz�� si� z nia spotyka� 00:11:16:Jaki pi�kny sentyment 00:11:19:Wygl�da na to, �e ona chce czego� wiecej 00:11:24:Nie rozumiem, jak to si� sta�o|znalaz�a pier�cionek w moim ubraniu... 00:11:30:I uzna�a, �e zamierzam si� o�wiadczy�|i zacz�a m�wi� o tym wszystkim 00:11:34:Nie, nie, powiedzia�a, ze to ty|si� o�wiadczy�e� 00:11:37:Nie zrobi�em tego, nie o�wiadczylem si�. 00:11:43:Po za tym...|Czy ja si� o�wiadczy�em? 00:11:52:Nie spa�em 40 godzin... 00:11:59:Brzmi jakbym m�g� to zrobi� 00:12:12:Nie mo�emy zosta� tu na zawsze 00:12:15:Nie mog� uwierzy�, �e moj tata|widzia� jak si� kochali�my. 00:12:23:Jeste�my doro�li, nie ma si� czego wstydzi� 00:12:27:Wi�c wk�adaj bielizn� do kieszeni|i wychodzimy 00:12:37:Cze�� Tato 00:12:39:Wci�� mog� dzwoni� do was? Prawda? 00:12:42:- Oczywi�cie, zawsze b�d� twoim tat�|- Chcia�bym �eby pan wiedzia� 00:12:47:�e to nie by�o dla zabawy 00:12:52:- Nie by�o zabawy?|- Dlaczego...|Dla...|Dlac... 00:12:56:S�uchaj, nie chcia�bym, �eby� pomy�la�,|�e robimy to jak zwierz�ta 00:13:01:Nie my�l� tak|Wcze�niej wcale nie my�la�em, �e uprawiacie sex 00:13:07:- To by� taki prosty czas|- Prawda jest taka, �e my...|Pr�bujemy 00:13:14:- Co?|- Pr�bujemy zaj�� w ci��� 00:13:17:O m�j Bo�e, to takie podniecaj�ce|Wracajcie tam, ja popilnuj� drzwi 00:13:22:- Mo�emy zrobi� to p�niej|- Nie s�dz�, masz owulacj�? 00:13:27:- Tato|- Kiedy twoja matak i ja pr�bowali�my pocz�� Ciebie 00:13:34:Mia�a owulacj� i BAM, uda�o si�. 00:13:39:Ta rozmowa sprawia,|�e krew uderza mi do g�owy 00:13:43:- I trzeba zachowa� pozycj�,|- Tato, nie potrzebujemy tego s�ysze� 00:13:51:Masz racj�, wa�ne s� wasze pozycje 00:13:54:To co widzia�em w toalecie to nie optymalna pozycja|przyjemna, ale nie optymalna 00:14:02:Nie czuj� si� przyjemnie w�a�nie teraz 00:14:05:Przyjemno�� jest wa�na|i pomaga je�li kobieta ma orgazm 00:14:10:Sir, m�j m�zg jest ju� ca�y na �cianie... 00:14:21:Cze�� 00:14:23:- Musz� ci co� powiedzie�|- Dobry czas 00:14:29:- Joey poprosi� mnie o r�k�|- Co? 00:14:32:- Joey o�wiadczy� mi si�|- Czy on zwariowa�, w�a�nie urodzi�a� dziecko Rossa 00:14:36:- I ja si� zgodzi�am|- Zwariowa�a�, w�a�nie urodzi�a� dziecko Rossa 00:14:42:To niedorzeczne, to z�e... 00:14:48:No i jest wi�kszy ni� m�j 00:14:51:To dzi�ki "Dni naszego �ycia"|Dzi�kuj� bardzo 00:14:54:- Nie mo�esz za niego wyj��|- Dlaczego nie? 00:14:57:Nie chc� przez to wszystko przechodzi� sama|a on jest taki s�odki i kocha mnie bardzo 00:15:02:A ty jego kochasz? 00:15:04:Jasne 00:15:07:Jasne? 00:15:09:Tak. To znaczy, a zreszt�... 00:15:11:Czy naprawd� chcesz wyj�� za Joey'a? 00:15:18:Wiem...|Nie, nie chc� 00:15:25:B�dzie� tak dobra i mu powiesz? 00:15:29:Ci�gle nie powiedzia�e� Rachel, �e to pomy�ka? 00:15:32:Nie, za�o�y�a pier�cinek,|jest ca�a podniecona i pokazuje piersi 00:15:39:Joey, musisz powiedzie� jej co si� dzieje,|a nie na ni� patrze� 00:15:43:Nie patrzy�em, w�a�ciwie g�upie dziecko wszystko zas�oni�o 00:15:49:Id� i powiedz o wszystkim,|zanim Ross si� dowie 00:15:53:To nie takie proste, ona chce za mnie wyj��|nie chc� jej skrzywdzi� 00...
monicz1ka