Friends - 605 - TOW Joeys Porsche.txt

(13 KB) Pobierz
00:00:04:Nie mog� uwierzy� �e mie nie powiedzia�e�| �e wci�� jeste�my ma��e�stwem!!!
00:00:07:- Mia�em ci powiedzie�!|- Kiedy?! Po narodzinach pierwszego sekretnego dziecka?
00:00:14:- Ross nie za�atwi� rozwodu|- Co? �artujesz!
00:00:21:Mo�e to nie by�a najlepsza decyzja. Ale nie chcia�em | mie� kolejnego zepsutego ma��e�stwa
00:00:26:Pozw�l �e spytam dlaczego my�la�e� �e to b�dzie udane?
00:00:32:Rach, jak to przemy�lisz to jest to nawet zabawne
00:00:38:Dobra, mo�e najlepiej nie my�le� o tym
00:00:41:To niewybaczalne. Jestem g��boko zszokowana!
00:00:47:Phoebe, ty o tym wiedzia�a�
00:00:53:Kolejne k�amstwo. To ju� choroba!
00:00:57:Ross, tak dla uspokojenia powiedz, �e nie jeste�| m�em kt�rego� z nas, prawda?
00:01:04:PRZYJACIELE
00:01:07:Napisy: Jolly #98339736
00:01:40:Hej, kto� zostawi� kluczyki|Oooo, to do Porsche
00:01:45:- Hej Gunther, to twoje?|- Tak, tym je�d��. Bior� 4 dolary za godzin�, oszcz�dza�em 350 lat!
00:01:58:- Kto� zgubi� kluczyki?|- Joey w�� je do rzeczy znalezionych
00:02:02:Jest tu co� takiego?
00:02:05:M�j but!!
00:02:08:Zostawi�e� tu but?!
00:02:10:Nie zauwa�y�em dop�ki nie wr�ci�em do domu| Nie wraca�bym tutaj po jednego buta!
00:02:15:Poszukam samoch�d tego go�cia i zostawi� kartk� pod wycieraczk�
00:02:19:�wietnie, jak wr�ci po kluczyki dam mu twojego buta
00:02:22:Dzi�ki!
00:02:26:O rany, dobrze �e jeste�cie! Co powiecie na sp�dzeniu jutra| na opiekowaniu si� tr�jk� s�odkich szczeniak�w?
00:02:32:- Super!|- Taaa...
00:02:37:Przynios� je jutro z rana.
00:02:40:W�a�ciwie to nie szczeniaki ale trojaczki Alice i Franka. Na razie!!
00:02:47:- Co?|- Prosz�! Prosz�! Poprosili mnie �ebym sie nimi zaopiekowa�a
00:02:52:i si� denerwuj� bo nigdy tego wcze�niej nie robi�am!
00:02:54:- Nie martw si�, zaopiekujemy si� nimi|- Ja chyba zrezygnuj�
00:03:01:Daj spok�j Chandler! To b�dzie dobra praktyka przed....
00:03:05:... odwiedz� nas go�cie z dzie�mi
00:03:11:- �adny w�z!|- Taa, to nie m�j
00:03:17:- Podoba mi si� tw�j samoch�d|- Taa, to... m�j
00:03:21:- Pewnie jest szybki|- Ja te�! Tak, i wygodny. Lubisz sk�rzane fotele?
00:03:28:- Tak!|- S� tam!
00:03:37:Mam wci�� skrzynk� tutaj, mam u Rossa, i nie mam gdzie mieszka�
00:03:45:Mog�abym teraz �atwo zwariowa�
00:03:48:A co ze mn�? W�a�nie si� dowiedzia�am �e Denise wyje�d�a z miasta| na jaki� czas, nie mam lokatorki
00:03:57:Mo�e ja z tob� zamieszkam?
00:04:00:- Mo�e ty!|- To dobry pomys�!
00:04:06:B�dzie �wietnie! Na ile wyjecha�a Denise?
00:04:09:Powiedzia�a �e wr�ci 26 grudnia
00:04:13:Mo�e jest �wi�tym Miko�ajem
00:04:21:Kto przyszed�, m�j m��. Moje oczko w g�owie
00:04:26:Jeste�my um�wieni w s�dzie jutro o 2| i mam wszystkie formularze
00:04:31:Za�atwi�em wszystko
00:04:33:Jasne, jak tak m�wisz, to nie mam �adnego powodu do obaw
00:04:38:Daj te papiery, zrobi� to po swojemu i nie chc�| s�ysze� ani s�owa
00:04:44:- Dobrze Rach, ale... |- O! Ju� zaczynasz!
00:04:50:Ross! Dlaczego, dlaczego to zrobi�e�?
00:04:54:- M�wi�em ci...|- Nie chc� s�ysze� ' Trzy zepsute ma��e�stwa!'
00:04:57:Jakby� mia�a dwa zepsute, zrozumia�aby�!
00:05:00:Wiesz co? Dzi�ki tobie jestem w po�owie drogi!
00:05:06:Jestem w�ciek�a! Nie my�la�am �e kiedykolwiek | b�d� taka z�a!
00:05:11:A wtedy gdy powiedzia�em �e mieli�my przerw�?
00:05:21:- Jak leci Pheebs?|- My�l� �e dobrze. My�lisz �e dobrze si� bawi�? M�wi� za szybko?
00:05:26:Nie, m�wisz jak ja.
00:05:28:Popatrz na Chandlera
00:05:32:Ma�y Chandler, ma�y Chandler, gdzie to wcze�niej s�ysza�em?
00:05:42:Pheebs, gdy sko�czysz u siebie, mamy tutaj pewn� sytuacj�
00:05:47:Nie, ka�dy odpowiada za swoje dziecko
00:05:50:Chybajednak si� mylisz. Grali�mi z nimi 1 na 1| a powinni�my zagra� stref�
00:05:57:- Co masz na my�li?|- Wszystko sz�oby lepiej, gdyby ka�dy mia� w�asn� stref�
00:06:01:Phoebe mo�e by� odpowiedzialna z wycieranie| Ty Mon za zmian� pieluch
00:06:06:a ja za ich s�odki wygl�d gdy sk�adaj� razem r�czki
00:06:11:To brzmi nie�le, ale mo�e ty powiniene� zmienia� pieluchy
00:06:14:Jestem nowicjuszem. Nie mog� zajmowa� odpowiedzialnego miejsca
00:06:28:To jest super! Dok�adnie tak ustawiamy talerze w restauracji
00:06:33:C�, nie to zamawia�am
00:06:40:Cze�� dzieciaki! Mam najlepszy ranek
00:06:44:To Porsche do kt�rego mam kluczyki, wci�� tam stoi!
00:06:47:Niesamowite! Skoro wci�� masz kluczyki
00:06:51:Musisz zobaczy� jak wszyscy na mnie patrz� |gdy siedz� w samochodzie!
00:06:54:Chc� rozmawia� i nie tylko o samochodzie!| Jeden facet poradzi� mi w sprawie inwestycji
00:07:00:- Jakich inwestycji?|- Tych dzi�ki kt�rym mam Porsche! S�uchaj jak m�wi�!
00:07:08:Ale pomy�la�em, �e jak wszyscy widz� mnie jak tam stoj�| zaczn� my�le� �e to nie moje
00:07:13:Wi�c pomy�la�em, �e je umyj�| Monica po�yczysz mi wiadro i myd�o?
00:07:16:Jasne, mam g�bk� i myd�o i wosk do samochod�w
00:07:24:- Nawet nie masz samochodu!|- Wiem, ale kiedy� sta� przed domem strasznie brudny samoch�d
00:07:29:wi�c go umy�am
00:07:31:I ?
00:07:33:I sze�� innych
00:07:39:Taa, wyci�ga 130 (mil/h :)
00:07:42:To w mie�cie. Na mi�dzystanowej poci�g�em 160
00:07:49:C�, na razie
00:07:55:Hej, to m�j samoch�d
00:07:59:Naprawd�? Daj mi jeszcze pi�� minut z nim
00:08:04:- Co to robisz?|- Znalaz�em kluczyki, a teraz go poleruj�
00:08:09:- Ale to m�j samoch�d!|- Taaa, ale m�j wosk
00:08:13:S�uchaj, niedawno przyjecha�em do miasta i nie wiem| czy zwariowa�e� czy to jaki� uliczny teatr
00:08:21:ale mo�esz mi odda� kluczyki?
00:08:24:- Jasne. Zatrzymam kart� parkingow�|- Nie wracam tutaj
00:08:28:- Czemu nie?|- Mieszkam za miastem
00:08:33:Nie wiem sama czemu si� tak denerwowa�am| I nie wiem czemu Frank i Alice ci�gle narzekaj�. To takie �atwe
00:08:39:Taa, dwie godziny, ca�e �ycie to to samo
00:08:43:Patrzcie, patrzcie! Jak dzieci si� obudz� spotkaj� Kroga!
00:08:50:Co ty wyprawiasz? Mo�na tym komu� wyd�uba� oko!
00:08:53:On mo�e wi�cej! Mo�e zniszczy� wszech�wiat!
00:08:56:Nie Chandler, mog� to po�kn��!
00:08:59:I popatrz jakie to g�adkie...
00:09:04:Niczego nie po�kn�, jeste�cie zbyt opieku�cze| Jak by�em dzieckiem mama wrzuca�a mnie do pot�uczonego szk�a!
00:09:11:- CO?|- Szk�a, piasku, wszystko jedno
00:09:16:Patrz jak ma�a Leslie przeci�ga si� przez sen
00:09:19:To s�odkie. Zastanawiam si� w jakim wieku przestajesz potrafi�| zak�ada� obie nogi za g�ow�
00:09:23:Ja wci�� potrafi�
00:09:26:To czemu jeste� wci�� sama?
00:09:30:Dobra. Przemy�la�em to i mo�e macie racj�| Mo�e Krog nie jest bezpieczny
00:09:35:- Dlaczego zmieni�e� zdanie?|- Po�kn��em pistolet d�wi�kowy
00:09:40:Jak to si� sta�o?
00:09:42:Chcia�em udowodni�, �e mam racj�| i okaza�o si� �e nie
00:09:46:i teraz utkwi� mi w gardle
00:09:53:Cholera! Ca�y czas starali�my si� pilnowa� dzieci| a nikt nie pilnowa� Chandlera!
00:10:02:Was dwoje prosi s�d o uniewa�nienei?
00:10:04:Tak wysoki s�dzie, a tutaj s� formularze, wype�nione
00:10:07:Wi�c oczekujecie uniewa�nienia z powodu| upo�ledznia umys�owego Pana Gellera
00:10:17:Jasne, jestem upo�ledzony
00:10:21:I z powodu do�ylnego dawkowania narkotyk�w przez Pani� Geller
00:10:26:- Co?|- Tak, heroina i kokaina
00:10:30:- Kokaina nie jest do�ylna!|- Pewnie by� wiedzia�
00:10:36:Jest te� napisane, �e sk�amali�cie przed �lubem| o swoich preferencjach seksualnych
00:10:42:- Och, przesta�!|- Ross, prosz�, znalaz�am czasopisma!
00:10:47:I w ko�cu �e nie byli�cie w stanie skonsumowa� ma��e�stwa| C�, to ma sens skoro jeste� uzale�nionym od heroiny gejem
00:10:56:Przykro mi, ale to jakie� wariactwo! Nie jestem uzale�niony| nie jestem gejem
00:11:01:i nie mam �adnych problem�w z konsumowaniem czegokolwiek!| Mog� skonsumowa� to ma��e�stwo tutaj i teraz!
00:11:09:To nie b�dzie konieczne
00:11:12:Gdy si� spotykali�my konsumowali�my je jak kr�liki!
00:11:16:Je�eli oboje jeste�cie w powa�nym zwi�zku| to stwarza problem
00:11:20:Ross, wysoki s�dzie, mo�emy be� pewni �e ten zwi�zek| zako�czy� si� dwa lata temu!
00:11:24:I mo�esz wykre�li� 'Konsumowali jak kr�liki" z raportu?
00:11:28:Czy cokolwiek z tego jest w og�le prawd�?
00:11:32:Tak, to �e wzi�li�my �lub w Vegas | i nazwiska, tak my�l�...
00:11:37:Na podstawie tego co s�ysza�am, was dwoje z pewno�ci�| nie kwalifikuje si� do uniewa�nienia
00:11:42:Je�li nie chcecie by� razem, musicie stara� si� o rozw�d
00:11:45:�wietnie! Teraz jeste� szcz�liwa?| Patrz co zrobi�a� z twoimi zabawnymi formularzami
00:11:49:Co?! Ja?! A co z twoim konsumowaniem jak kr�liki!
00:11:54:A co.. po co to jeszcze piszesz?
00:11:57:S�ysza�e� co powiedzia�a?| Nie bierzemy uniewa�nienia
00:11:59:Nie pisz tego! Przesta�!
00:12:10:Widzicie w jakim ma��e�stwie chcecie mnie zostawi�?
00:12:13:Musicie wyj�� z mojego pokoju
00:12:15:Prosz� pos�ucha�, przysz�am tu po uniewa�nienie| i nie wyjd� bez niego!
00:12:20:Chcecie sp�dzi� noc w wi�zieniu?
00:12:22:I dzi�kuj� za wszystko
00:12:46:Facet od Porsche wzi�� sw�j samoch�d
00:12:51:Ale znalaz�e� klucze do jego ubra�?
00:12:55:Nie, tylko spodoba�o mi si� jak wszyscy my�l�| �e mam Porsche
00:12:59:I tak pomy�l� dlatego �e nosisz te ubrania?
00:13:02:Pewnie! Tylko idiota nosi�by to gdyby | nie mia� Porsche, no nie?
00:13:10:To prawda
00:13:14:Tak, ale tylko geniusz po�kn��by pistolet d�wi�kowy
00:13:18:Mia�em to. Id� poje�dzi� moim Porsche
00:13:24:Joey, wiesz �e go nie masz?
00:13:27:Przesta�! Ju� si� wczu�em! Pogadaj z ni�!
00:13:32:Chyba si� przesun�o. Teraz naprawd� mnie k�uje
00:13:35:Wystarczy, jedziemy do szpitala
00:13:37:Co? Nie mo�ecie mnie tu zostawi� z nimi! Jeste�my nia�kami!
00:13:40:Dzieci �pi�, dasz sobie rad� sama przez chwil�!
00:13:43:Ale nie zostawiajcie mnie z nimi! Jeste�my zespo�em!| Gramy strefami! Ograj� mnie!
00:13:49:Jaki� plastik utkwi� mu w gardle, musimy jecha� do szpitala
00:13:53:Ale nie, bo lekarz i tak nie pomo�e, a to samo przeleci| przez jego organizm w jakie� siedem lat
00:14:01:- To chyba dzi�s�o|- Jestem pewna �e to pistolet
00:14:05:To naprawd� boli. Chod�my
00:14:08:Prawdziwy m�czyzna nie lecia�by...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin