Dalekie Podróże -Robert A. Monroe.pdf
(
2348 KB
)
Pobierz
Microsoft Word - 1
ROBERT A. MONROE
DALEKIE PODRÓŻE
(Far Journeys / wyd. orygin.: 1985)
Dedykuję:
Nancy Penn Monroe,
znacznie więcej niż żonie,
której trwała i niezmienna miłość,
wsparcie uczestnictwo i zrozumienie
były niezbędnymi elementami
w przygotowaniu
i realizacji tego zapisu.
Oraz setkom innych osób,
które przez ponad piętnaście lat
przejawiały zainteresowanie,
poświęcały swój czas i energię,
bez których
tak niewiele byśmy osiągnęli
R.A.Monroe
SPIS TREŚCI:
Przedmowa
Prolog
Część Pierwsza: BLISKIE PODRÓŻE
Rozdział 1: STARA DROGA
Rozdział 2: HEMI-SYNC
Rozdział 3: OTWIERANIE WRÓT
Rozdział 4: PIERWSZY ZESPÓŁ BADAWCZY
Rozdział 5: NOWE KONTAKTY
Rozdział 6: PRZEJŚCIE
Część Druga: NAJDALSZE PODRÓŻE
Rozdział 7: BADANIA I METODY
Rozdział 8: MIEJSCE SPOTKAŃ
Rozdział 9: TĘCZOWA DROGA
Rozdział 10: NOWY PRZYJACIEL
Rozdział 11: WAŻNA MISJA
Rozdział 12: ZASŁYSZANA HISTORIA
Rozdział 13: TERAPIA WSTRZĄSOWA
Rozdział 14: KRÓTKA LEKCJA
Rozdział 15: WYCIECZKA W PRZYSZŁOŚĆ
Rozdział 16: ZGROMADZENIE
Epilog
Uzupełnienie
PRZEDMOWA
Czytelnik niebawem otrzyma książkę niezwykłą. Nie jest to fantastyka naukowa, nie jest to
fantazja. Pierwsza część książki to w większości relacje z eksperymentów przeprowadzanych w
Instytucie Monroe'a w Stanach Zjednoczonych. Niektóre z eksperymentów polegają na tym, że
pozwalają osobie eksperymentującej wyjść z fizycznego ciała i odbyć podróż w “drugim ciele". W
czasie takiej podróży możliwy jest kontakt z istotami z innych systemów rzeczywistości, z innych
światów. Niektóre z owych istot, będąc na bardzo wysokim stopniu rozwoju, przekazały nam swą
głęboką wiedzę. Między innymi i o nas, ludziach, o naszej Ziemi, jej rozwoju, jej przeznaczeniu. O celu
naszego ziemskiego życia, o tym, jak można ten cel najlepiej realizować, i oczywiście o tym, co czeka
nas po śmierci fizycznego ciała – jakie wówczas otwierają się przed nami możliwości.
W drugiej części książki Czytelnik wraz z jej autorem odbywa pełną emocji podróż w inne
rejony wszechświata, poznaje istotę z odległej planety KT-95, a także dowiaduje się, jak będzie
wyglądała Ziemia i jej mieszkańcy w 3000 roku. Będzie to zatem podróż w przestrzeni i w czasie.
Autor tej książki, Robert Monroe – inżynier, muzyk, biznesmen, właściciel sieci stacji
radiowych i telewizyjnych, założyciel koncernu instalującego telewizję kablową – w 1958 roku zaczął
doznawać pewnych stanów, które w istotny sposób wpłynęły na jego życie. Nieoczekiwanie i wbrew
swej woli zaczął “wychodzić" ze swego fizycznego ciała, zachowując w pełni świadomość i działając w
“drugim ciele". Za pomocą tego “drugiego ciała" odkrywał sfery nie dające się objąć pojęciami
konwencjonalnymi związanymi z czasem i przestrzenią. Zdarzenia te opisał w swej pierwszej książce
pt. Joumeys Out ofthe Body (Doubleday, 1971). W polskim przekładzie książka ta ukazała się w 1986
roku pt. Eksterioryzacja (W 1994 pt. Podróże poza ciałem przyp. red.)
Obecnie R. Monroe jest dyrektorem założonego przez siebie Instytutu, położonego na
wzgórzach u stóp Blue Ridge Mountains w Wirginii. Jako muzyk i inżynier elektronik zajmuje się
badaniem wpływu dźwięków na mózg człowieka. Badania te doprowadziły go między innymi do
odkrycia częstotliwości dźwiękowych, które powodują stan głębokiego relaksu i sen. Odkrycie to
pozwoliło opracować metodę wprowadzania człowieka w stan snu na dowolnie długi czas. Metodę tę
Monroe opatentował w 1975 roku.
W latach siedemdziesiątych w Instytucie Monroe'a opracowano wiele technik pozwalających
człowiekowi wpływać na swoje ciało i psychikę. Wśród nich są metody, dzięki którym – przy pomocy
dźwięków – można zmniejszać lub zwiększać ciśnienie krwi, regulować potencjał seksualny,
zwiększać odporność immunologiczną organizmu, zasypiać w dowolnej chwili, wprowadzać się w stan
głębokiego relaksu, skupiać uwagę, a także opuszczać swe ciało fizyczne i przeprowadzać badania w
“drugim ciele".
Przez cały rok w Instytucie Monroe'a odbywają się kursy i seminaria. Oto relacja jednego z
uczestników, amerykańskiego dziennikarza Jamesa Brycea: We wrześniu 1980 r. uczęszczałem na
ośmiodniowe seminarium na temat badania umysłu w Instytucie Monroe'a. Przeżycia, jakich tam
doznałem, domagają się opisu... Zaczyna się pierwsze ćwiczenie, leżę w specjalnie izolowanej
kabinie, w której ma się do dyspozycji zestaw słuchawek i sprzęt ze sprzężeniem zwrotnym. Znajduję
się w zupełnej ciemności. Słuchawki spoczywają wygodnie na moich uszach, zapewniając niezwykłą
ciszę. Moje oczy są szeroko otwarte, ale wpatrują się tylko w czerń. Dmuchany materac, na którym
leżę, zdaje się zabezpieczać i podtrzymywać mnie, ale nie jestem świadomy mego ciała. Jestem
świadomy tylko swej izolacji. Nagle słuchawki ożywają. Słyszę głos: “Możemy zaczynać. Odliczaj od
tyłu: sześć, pięć, cztery, trzy, dwa – odjeżdżamy." Dźwięk przypominający rozpędzoną, rozbijającą się
o skalisty brzeg wodę lub wystrzeliwanie rakiety wypełnia mi głowę, przepływa tam i z powrotem przez
mój mózg. Zaczynam swą podróż do przestrzeni wewnętrznej. Jestem całkowicie świadomy uczucia,
że moje ciało oddziela się od umysłu, uczucia, które nasi instruktorzy nazywają stanem “uśpionego
ciała, obudzonego umysłu". Czuję się, jakbym był częścią jakiejś wielkiej fali, porywany, a jednak
wolny i jednocześnie unoszący się. Dźwięki potęgują się. Z nowymi odczuciami, z nowymi wibracjami
przenoszę się na wyższy poziom świadomości. Dźwięki wirują, jakby przelewając się wokół mnie.
Czuję, jak moja twarz, cała moja głowa wydłuża się, kiedy zdaję się wznosić poprzez wir energii. Czy
jestem przestraszony? Nie, ani trochę. Przejęty – tak, ale tylko przez moment, ponieważ już
pokonałem nową barierę i oto doświadczam całkowicie nowej świadomości, unosząc się swobodnie w
przestrzeni wewnętrznej. Będę ją badać, będę dotykać i odczuwać, będę uczyć się w ten sposób.
Poczucie wolności i imponującej energii pozostają we mnie przez długie godziny po
opuszczeniu kabiny. Są one w moim wnętrzu i mogą przynieść mi korzyści, mogą podnieść wartość
mego życia. Zdaję sobie sprawę, że przy odrobinie praktyki będę mógł w jednej chwili usunąć napięcie
i natychmiast odzyskać straconą energię. Będę mógł pracować nad przywróceniem zdrowia tym
częściom mego ciała, które wymagają przywrócenia żywotności. Jakiś czas później jasno zdam sobie
sprawę, że o wiele lepiej radzę sobie teraz ze stresem, co znajduje swe odbicie w moim podejściu do
pracy, do siebie samego. Cały twórczy proces życia nabrał nowych wymiarów. Wiem także, że
niektóre z dźwięków, które słyszałem, są obecnie używane, aby pomóc dzieciom autystycznym. Wiem
także, że panowanie nad bólem, a nawet proces leczenia (pooperacyjnego na przykład) można
usprawnić przy pomocy niektórych programów nagrywanych na taśmach przez Instytut. Cieszę się z
nowych uczuć oraz nowych postaw. Jest to dla mnie wyjątkowym objawieniem: wiedzieć, że mogę
dostać się na różne poziomy świadomości i gromadzić nieskończone zasoby wiedzy o sobie. Jeszcze
wspanialszą rzeczą jest świadomość, że każdy może zrobić to samo.
Opisy przeżyć doświadczanych w “drugim ciele" są we współczesnej literaturze coraz
częstsze. Polski czytelnik zetknął się z nimi w książkach Moody'ego i Iana Wilsona, a także w
niedawno wydanej pracy doc. drą R. Bugaja pt. Eksterioryzacja – istnienie poza ciulem. Książka
Dalekie podróże..., którą oddajemy polskiemu czytelnikowi, jest niewątpliwie jedną z najlepszych i
najciekawszych publikacji opisujących fenomen istnienia poza ciałem.
Bogdan Krowicki
PROLOG
Wydaje się, że są dwa sposoby zrobienia tej samej rzeczy: łatwy i trudny. Gdy mamy
możliwość wyboru, zawsze wybieramy ten łatwy sposób, gdyż umożliwia on większą wydajność,
oszczędza czas i energię. Jeżeli jednak coś przychodzi nam zbyt łatwo, niektórym z nas wydaje się,
że na to nie zasłużyli. Gdy nie zdobywamy danej rzeczy w trudzie, pracowicie krocząc drogą prób i
błędów, często mamy wrażenie jakiegoś niedosytu. No bo jeśli osiąga się coś tak łatwo, z pewnością
nie jest to wartościowe. A może nawet robienie tego jest grzechem?
Jednak po pewnym czasie ten łatwiejszy sposób staje się sposobem powszechnie
stosowanym – i zapominamy o starych metodach. Jeśli mieszkasz w jakiejś okolicy od dawna i
pamiętasz czasy, gdy nie było tam autostrad oraz dróg szybkiego ruchu, to jadąc pewnego dnia do
miasta, wybierz starą, dobrze ci znaną szosę. Zobaczysz, że będziesz miał jej dość już po tym jednym
razie. Hamowanie na skrzyżowaniach, zupełny chaos, wzrastające zdenerwowanie – wszystko to
znacznie przyćmi sentyment, jakim darzyłeś tę starą drogę. Masz jej dosyć od samego początku i z
uczuciem ulgi wjedziesz na autostradę.
A teraz rozważmy taki problem: przypuśćmy, że spotkałeś kogoś, kto nigdy nie jechał
autostradą – człowiek ten przez całe życie korzystał wyłącznie z dróg lokalnych. Jednakże wie o
nowoczesnych autostradach.
Plik z chomika:
Velevit
Inne pliki z tego folderu:
Podroze poza cialem -Robert A. Monroe.pdf
(1530 KB)
Najdalsza Podróż -Robert A. Monroe.pdf
(1224 KB)
Dalekie Podróże -Robert A. Monroe.pdf
(2348 KB)
Inne foldery tego chomika:
(NIEPRZYPISANE)
[DUCH,ŚWIADOMOŚĆ]
[HERMETYZM]
[KABAŁA]
[MEDYTACJA,HIPNOZA]
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin