homoseks_w_polsce.PDF

(1772 KB) Pobierz
Periodyk Studentów Socjologii UO www
Periodyk Studentów Socjologii UO www.skns.uni.opole.pl grudzień 2007
W numerze:
III Opolskie
Seminarium
Socjologiczne -
sprawozdanie
Drodzy Czytelnicy,
N ajpierw był „nowy” rok akademicki, następnie
„nowy” Rząd, później „nowy” skład redakcji,
(któremu de facto mam zaszczyt przewodniczyć), a
teraz „nowy” numer Interakcji.
Proponuję na początek zapoznać się z
zakresem działań poszczególnych sekcji
funkcjonujących w ramach SKNS. Nie musze już
raczej dodawać, że ta dywersyfikacja jest także
„nowością”. Podobnie zresztą jak książki polecane
w dziale CZYTELNIA . Staranny wybór
recenzowanych pozycji czytelniczych i nazwiska
wybitnych autorów mogą być tylko zachętą do ich
przeczytania.
Warto przypomnieć, że mieliśmy okazje
gościć w Collegium Civitas m. in. prof. dr hab.
Piotra Sztompkę i prof. dr hab. Marię
Wieruszewską. Było to zasługą III-go Opolskiego
Seminarium Socjologicznego .
Ponadto w tym wydaniu przeczytać można o
specyficznych wierzeniach prymitywnych ludów
zamieszkujących wyspy Pacyfiku, o sytuacji
homoseksualistów w Polsce oraz o problemie
wykluczenia społecznego ze względu na wiek.
Wspominamy także o wakacyjnym obozie
badawczym Naszych socjologów na Krymie.
Miłej lektury!
Homoseksualizm w
Polsce
Na zielonej Ukrainie
– obóz badawczy
naszych studentów
Modlitwa do
odkurzacza. Czym są
kulty cargo ?
Populizm.
Teoretyczny ogląd
zjawiska
Ageizm…
Jaźń w pigułce
recenzja książki
Angelika Jukin
Z naszego
podwórka… Czyli,
co porabia SKNS?
INTERAKCJE
Grudzień2007
III Opolskie Seminarium Socjologiczne
W czwartek 18 października w Auli Collegium Civitas o godz.11.00 odbyło się III Opolskie
Seminarium Socjologiczne. Dyskusja dotyczyła próby oceny transformacji ustrojowej w Polsce, czyli
tego wszystkiego co zdarzyło się w Polsce w ciągu ostatnich siedemnastu lat ,a odbyła się pod
tytułem: "Polska transformacja w oglądzie socjologicznym" .Opolscy socjologowie gościli takie
wybitne osobistości jak: prof. dr hab. Piotr Sztompka, ks. prof. dr hab. Janusz Mariański, prof. dr hab.
Kazimierz Krzysztofek, prof. dr hab. Maria Wieruszewska oraz prof. dr hab. Adam Jelonek.
Uczestniczący w seminarium goście dyskutowali o wspomnianym okresie w kontekście wszystkich
przejawów życia: społecznego, gospodarczego, politycznego, jak również kulturowego i
osobowościowego. Dotyczy to zarówno zmian struktury społecznej, jak i zmian w obrębie samej
struktury. O najwyższej randze opolskiego spotkania świadczy fakt, iż moderatorem był prof. Marek
S. Szczepański, wybitny polski socjolog współpracujący z Instytutem Socjologii na opolskiej uczelni.
Tytułem wstępu Seminarium rozpoczął rektor UO, prof. dr hab. Stanisław S. Nicieja oraz
dziekan wydziału Historyczno-Pedagogicznego UO, dr hab. Stefan M. Grochalski, prof. UO, po
którym głos zabrał Dyrektor Instytutu Socjologii UO, prof. dr hab. Krzysztof Frysztacki. Jako
pierwszy z gości wystąpił prof. dr hab. Piotr Sztompka. Skupił się on na temacie: „Ambiwalencje
polskiej transformacji”.
Po krótkim wprowadzeniu
nakreślił publiczności obraz
czterech traum nękających Polskę
od czasu rozpoczęcia
transformacji. I tak pierwszą
nazwał traumą kulturową.
Zwrócił tu uwagę odbiorców na
szybkie przyjmowanie wzorów
instytucji z zachodu, które
popychają naprzód procesy
transformacyjne oraz rosnącą
mobilizacje społeczną w tej
dziedzinie. Traumą w procesach
kulturowych okazuje się być brak
zaufania (o którym pisze w swej
najnowszej książce „Zaufanie”), a
który niszczy tkankę społeczną.
Chodzi tu nie tylko o sferę
publiczną-zaufanie wertykalne,
ale przede wszystkim o zaufanie
horyzontalne-do ludzi nieznajomych, obcokrajowców itp. Zwrócił również uwagę na trzy
społeczne podziały: miasto-wieś, wykształceni-niewykształceni oraz na podział regionalny ( w tle
mapy trzech zaborów).Kolejna trauma zawiera się w kategoriach społecznych. To jak się odczuwa
traumę zależy od wcześniejszych podziałów społecznych, to one wpływają na pojawienie się traum
czy ich symptomów tj.: brak zaufania, prywatyzacja sfer życia. I tu na łagodniejsze przejście traumy
(od „homo sovieticus”) wpływ miały takie czynniki jak: wykształcenie, orientacje kosmopolityczne,
udział aktywnej opozycji. Trzecią traumą okazuje się być ta na poziomie elit politycznych. Objawia
się w różny sposób. Jednym z nich jest nieumiejętność zarządzania krajem natury etycznej i moralnej.
Słabości te ukazywane są współcześnie dzięki wolnym mediom. Przedmiotem manipulacji stają się
coraz liczniejsze komisje śledcze. To również trauma ludności Polski – dotyczy tych, którym
powierzyliśmy władzę. W tym przypadku jedynym sposobem walki jest mobilizacja wyborcza.
Ostatnia - czwarta - trauma dotyczy traumy IV RP. Jej objawami według prof. dr hab. Piotra Sztompki
są pogłębiające się: kryzys zaufania oraz odsuwanie się społeczeństwa od spraw publicznych. Bowiem
zaufanie wymaga przejrzystości mechanizmów władzy, przekonania, że władza jest dla ludzi, a nie
odwrotnie. Przyczynia się do niej również brutalizacja życia politycznego (podważa zaufanie
publiczne). Podkreślone tu zostało pozytywne znaczenie autorytetu - jako kotwicy zaufania. Wyjściem
III Opolskie Seminarium Socjologiczne, (fot.: T. Paradowski)
2
INTERAKCJE
Grudzień2007
z traumy i ratowaniem demokracji stają się wybory, ale też wizja przyszłości, przewidywalności.
Ważne jest umacnianie rządów prawa - tzn. brak luk w prawie, porządek, prostota oraz apolityczność
instytucji pilnujących prawa oraz odpowiedzialność nie tylko szarych ludzi. Zwrócił uwagę na
potrzebę budowania i umacniania społeczeństwa obywatelskiego, które potrafi odnaleźć się w
strukturach europejskich.
Drugie wystąpienie, o tytule: „Religia i religijność Polaków w okresie transformacji
ustrojowej” wygłosił ks. prof. dr hab. Janusz Mariański. Szczególna uwagę zwrócił w stronę teorii
sekularyzacji oraz przemian religijności Polaków. Dostrzegł kryzys nowoczesności, który wynika z
niezaspokojenia potrzeb wyższego rzędu - duchowych. „Religia powraca, ponieważ nowoczesność
jest u szczytu kryzysu wartości”- mówił. Według niego tradycyjne teorie sekularyzacji wymagają
uaktualnienia. Nie udało się zaspokoić „głodu” doświadczeń ponadempirycznych. Wskazał tez na
teorię deprywacji religii.
Po krótkiej przerwie licznie zgromadzona publiczność mogła wysłuchać prof. dr hab.
Kazimierza Krzysztofka, który skupił się na temacie: „Czynniki i wskaźniki zmiany kulturowej w
Polsce w okresie transformacji”, w tym na rewolucji konsumpcyjnej. Zwrócił uwagę, iż obecnie
można zdefiniować transformację jako pęd: podniesieniu poziomu życia, zwróceniu się w stronę
potrzeb materialnych, osiąganie jakości życia przez ilość, nie jakość. Ponadto wyraził niepokój nad
traktowaniem ojczyzny przez młodych Polaków jako korporacji czy firmy - gdy nie daje pracy
wyjeżdżam i szukam tam gdzie ona jest, oraz na tabloidyzację jako brak zapotrzebowania na wysoka
kulturę. Poruszył również kwestię społeczeństwa sieciowego, mobilnego oraz podkreślił znaczenie
zróżnicowania społecznego, które korzystnie wpływa na rozwój kraju (Polska jako kraj jednorodny).
W kolejne zagadnienie dotyczące Polskiej Transformacji wprowadziła nas prof. dr hab. Maria
Wieruszewska z tematem: „Dylematy transformacji w świetle kapitału społeczno-kulturowego wsi
(przeoczone konsekwencje, nieoczekiwane napięcia)”.
Ostatnim mówca był prof. dr hab. Adam Jelonek, który nakreślił pesymistyczną wizję stanu
demograficznego Polski za parę lat, odnajdując się w temacie„Perspektywiczna sytuacja
demograficzna Polski a potrzeby badań socjologicznych”. Szczególną uwagę publiczności
zgromadzonej w Auli Collegium Civitas zwróciły problemy takie jak: spadek dzietności kobiet,
wydłużenie długości życia przeciętnie o 7,5 lat oraz emigracje z miast do wsi, ubogacając je barwnymi
przykładami. Przedstawił również niepokojące dane, w świetle których liczba ludności Polski będzie
malała do tego stopnia, że w roku 2030 ma być nas mniej o 2,5 mln, nie wliczając strat emigracji.
Jednak rozmiary owej strasznej wizji zależą w dużym stopniu od kondycji polskiej rodziny oraz
prowadzonej polityki państwa.
Konferencja zakończyła się kilka minut po 18, a jej niewątpliwą zaletą okazała się
rezerwa czasu dla każdego mówcy, która została wykorzystana przez publiczność w formie
długiej i gorącej dyskusji nad całościowym obrazem Polski po roku 1989.
Natalia Baron
3
INTERAKCJE
Grudzień2007
Homoseksualizm w Polsce
„Szlachetny rzecz każdą z różnych stron ogląda i nie ma uprzedze ń 1 . ” Jak słusznie zauważył
Konfucjusz nie należy pochopnie wysnuwać wniosków, wręcz przeciwnie każdy problem musi się
stać przedmiotem wielostronnych i obiektywnych badań. Tylko wtedy jesteśmy w stanie odkryć
prawdę i otworzyć oczy nieświadomym. Homoseksualizm jest pojęciem każdemu bliskim, choć
jednocześnie dalekim, bo nawet jeżeli teoretycznie wiemy, to tak naprawdę nie rozumiemy, a często
nie chcemy zrozumieć. „Homoseksualista to osoba, której pociąg płciowy jest wyłącznie lub prawie
wyłącznie skierowany do osób własnej płci i która wyłącznie lub prawie wyłącznie w ten sposób
uzyskuje zadowolenie seksualne” 2 . Ilekroć pada to hasło powstaje pewne społeczne pobudzenie,
wnioskować można, że jest to temat nieobojętny, a skoro tak, należałoby przyjrzeć mu się bliżej .
Według danych umieszczonych na stronie internetowej prowadzonej przez osoby
homoseksualne, bądź przyjaźnie do nich nastawione homoseksualiści w Polsce stanowią 3-5%
ludności 3 . Mniejszość nieliczna, która budzi olbrzymie emocje i choć w ciągu ostatnich kilkunastu lat
Polacy stali się bardziej tolerancyjni, to, jednak, co jakiś czas jesteśmy świadkami jakichś
skandalicznych wybryków. Społeczeństwo kształtuje swoje przekonania poprzez obserwację. Kto w
naszym państwie wpływa na postawy, kreuje je, czasem posługując się manipulacją? Pozwolę
wymienić sobie zasadnicze el ementy: Kościół Katolicki oraz media.
Filozof Paul Thiry Holbach stwierdził kiedyś, iż „nic nie daje takiej
władzy nad ludem jak zabobon 4 . By mieć prawdziwą władzę nad
ludem trzeba dać im temat zastępczy, który będzie „mydlił oczy” i
zasłaniał gorzką prawdę. Takim tematem przez wiele stuleci była
kwestia Żydów, których obwiniano o zarazy, kryzysy gospodarcze i
inne katastrofy.
Wracając do głównego wątku, postaram się, w pierwszej kolejności,
skupić się na Kościele Katolickim. Silna pozycja Kościoła
Katolickiego w Polsce wpływa na stosunek społeczeństwa do osób
homoseksualnych. Według przygotowanego przez stowarzyszenie
Lambda Warszawa i Kampanię Przeciw Homofobii w 2002r. raportu o
dyskryminacji i nietolerancji ze względu na orientację seksualną w
Polsce, prawie 25% gejów i lesbijek doświadczyło dyskryminacji w
Kościele. Duża część grupy jako przykład dyskryminacji podaje publiczne wypowiedzi księży
podczas kazań i występów publicznyc h 5 . Jednym z przykładów może być list prymasa Glempa z
2000r. z okazji świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, w którym poruszył on dwa rodzaje zła, tym
drugim- groźniejszym jest homoseksualizm jako „zło przenikające do kultury, prawa i obyczajów, pod
nazwą wolności.” To właśnie Kościół Katolicki jest najczęściej oskarżany o szerzenie homofobii.
Kościół natomiast oskarża homoseksualistów o promowanie „mody na homoseksualizm” 6 . Wyraźnie
zarysowuje się konflikt pomiędzy stronami. W Polsce religia katolicka ma pozycję dominującą, dziwić
więc nie powinno, że zdecydowana część katolickiego społeczeństwa, a zwłaszcza ludzie starsi,
podzielają poglądy kleru. Grupa ta jest bowiem bardzo konserwatywna i podatna na sugestie.
Ważny jest także element przekazu tych informacji, odpowiedni komentarz, który ulegnie
internalizacji i zaczniemy go uważać za nasz punkt widzenia. Bo czyż jedzenie nie smakuje lepiej, gdy
jest doskonale opakowane? Takim opakowaniem jest IV władza- media! Społeczeństwo karmione
wizerunkiem homoseksualisty jako złego człowieka, pewnie nie zmieniłoby zdania, bo i dlaczego
miałoby to zrobić. 7 X 2001r. w TVP1 w jednym z odcinków programu Nocne Rozmowy ,
przedstawiono homoseksualistów, którzy wychowali dzieci. Pisarz Jerzy Nasierowski, opowiadał jak
przez kilkanaście lat samotnie wychowywał 2 chłopców. Wychowani przez niego mężczyźni są
heteroseksualiatami oraz twierdzą, że bycie wychowanym przez homoseksualistę nauczyło ich
tolerancji. Udowodniono tym samym, że homoseksualiści mogą być dobrymi ojcami i
1 K. Boczkowski, Homoseksualizm, Warszawa 1988, s. 11.
2 Tamże, s. 11.
3 www.homoseksualizm.pl.
4 www.mysli.com.pl/cytaty.
5 R. Biedroń, „ Nieerotyczny dotyk”. O hipokryzji i homofobii Kościoła Katolickiego w Polsce , [w:] Homofobia po polsku ,
pod red. Z. Sypniewskiego i B. Warkockiego, Warszawa 2004, s. 201.
6 Tamże, s. 204.
4
[za:] www.wikipedia.pl
 
 
 
 
 
 
INTERAKCJE
Grudzień2007
wychowawcami 7 . IV władza to przecież i gazety, które także kształtują opinię publiczną, przecież
każdy w zaciszu domowym lubi poczytać kolorową gazetkę, a jeżeli tytuł jest popularny tzn., że musi
w nim być zawarta prawda. Ale w tym wypadku prawda ma dwa oblicza. Można przedstawić
czytelnikowi informację w sposób jak najbardziej obiektywny, lub można „zarazić” go swoim
własnym punktem widzenia. Ci ostatni w sposób mniej lub bardziej zawaluowany ukazują
„prawdziwe” oblicze interesującego zagadnienia. Pojawiają się hasła, że homoseksualiści nie mogą się
pogodzić z najbardziej pierwotnym prawem natury, że są najbardziej krzykliwą i brutalną grup ą 8 .
Autorzy „zaszczepiają” w czytelnikach zdeformowane definicje, np. że tolerancja to znoszenie
inności, podczas gdy hasło to oznacza szacunek, a znoszenie oznacza tyle co niechęć. Czy czytelnik
może pod wpływem hasła: „czy homoseksualna rewolucja musi wygrać? Nie” 9 , nabrać negatywnego
odczucia do zjawiska? Tak, ponieważ momentalnie skojarzy on rewolucję ze zmianą starego ładu i
pomyśli, że nie może on do owego zwycięstwa dopuścić. W taki oto sposób prasa wpływa na
zwykłego człowieka. Są jednak i roztropniejsi dziennikarze, którzy stawiają pytania, na które
czytelnik sam musi odpowiedzieć, apelują do moralności ludzkiej pytając np. czy heteroseksualny
katolik ma prawo do oceny moralnej katolika homoseksualist y 10 , a zauważając ksenofobiczne
postawy, pragną je odmienić, lecz stosując bierna i obiektywną postawę. Niektórzy dziennikarze
próbują ponadto łamać stereotypy i tak np. w artykule Doroty Malesy autorka łamie stereotyp
homoseksualisty jako mężczyzny zniewieściałego, ukazując jego militarne zainteresowania. Przybliża
nam mentalność homoseksualisty, który jest pragnącym ciepła człowiekiem, a nie tylko chcącym się
wyżyć seksualnie zwierzęciem 11 .
Społeczeństwo polskie XXI wieku powoli, choć z pewnym wysiłkiem zrzuca „konserwatywną
skorupkę”, a świadczyć może o tym coraz częstsza obecność osób homoseksualnych w rodzimych
filmach, gdzie postrzegani są w sposób jednoznacznie pozytywny. Doskonałym przykładem jest
Sebastian z serialu pt.: Magda M ., jest on dobrze usytuowanym młodym człowiekiem, dodatkowo
szczęśliwie zakochanym, a środowisko, w którym się znajduje jest mu niezwykle przychylne.
Polacy uczą się tolerancji, co nie pozostaje bez echa w pozostałych krajach europejskich. Unii
Europejskiej potrzebna jest nowoczesna Polska bez kompleksów i uprzedzeń, tylko poprzez edukację i
tolerancję jesteśmy w stanie zmienić negatywną opinię o naszym kraju.
Agnieszka Buczkowska
Arcimowicz K., Obraz mężczyzny w polskich mediach, Gdańsk 2003
Biedroń R., „ Nieerotyczny dotyk”. O hipokryzji i homofobii Kościoła Katolickiego w Polsce , [w:] Homofobia
po polsku , pod red. Z. Sypniewskiego i B. Warkockiego, Warszawa 2004
Boczkowski K., Homoseksualizm, Warszawa 1988
Domagalik M., Druga płeć- w tym sęk , „ Wprost ” 2004, nr 1147 polsku , pod red. Z. Sypniewskiego i B.
Warkockiego, Warszawa 2004
Lisicki P., Gejolucja , „ Wprost ” 2006, nr 1227
Malesa D., Ten w skórze to gej , „ Newsweek ” 2006, nr 36
Literatura:
7 K. Arcimowicz, Obraz mężczyzny w polskich mediach, Gdańsk 2003, s.218.
8 P. Lisicki, Gejolucja , „ Wprost ” 2006, nr 1227, s. 48.
9 Tamże, s. 50.
10 M. Domagalik, Druga płeć- w tym sęk , „ Wprost ” 2004, nr 1147, s. 52.
11 D. Malesa, Ten w skórze to gej , „ Newsweek ” 2006, nr 36, s. 86.
5
 
 
 
 
 
Zgłoś jeśli naruszono regulamin