internowania-w-wojewodztwie-katowickim-w-stanie-wojennym.pdf
(
86 KB
)
Pobierz
Jarosław Neja OBEP IPN Katowice
Jarosław Neja
Internowania w regionie w świetle raportów SB (tekst opublikowany: „Tygodnik Śląsko-
Dąbrowski” 2004, nr 2, s. 2)
Wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 r. było ogromnym przedsięwzięciem
o charakterze wojskowo-policyjnym i jako takie zostało poprzedzone wielomiesięcznymi
przygotowaniami. W ich trakcie sporządzone zostały m.in. wykazy osób uznanych przez
władze za niebezpieczne dla państwa ze względów politycznych. W pierwszej kolejności
chodziło o ludzi zaangażowanych w działalność NSZZ „Solidarność”. Zakładano, że poprzez
internowanie w odpowiednim czasie przywódców i działaczy związkowych szczebla
centralnego, regionalnego i zakładowego działalność „Solidarności” zostanie sparaliżowana i
rozbita, tak że nie będzie ona zdolna do podjęcia skoordynowanej akcji protestacyjnej, która
jak się obawiano, mogła być odpowiedzią społeczeństwa na ogłoszenie stanu wojennego.
Wprowadzenie tego ostatniego realizowano etapami, przy czym każdy z nich stanowił
zazwyczaj odrębną dobrze zaplanowaną i sprawnie przeprowadzoną operację. Internowania
ujęto w ramach jednej z nich, oznaczonej kryptonimem „Jodła”. W całym kraju rozpoczęto ją
jeszcze przed północą 12 grudnia 1981 r. i prowadzono równolegle z operacją „Azalia”, której
celem było zajęcie obiektów Polskiego Radia i Telewizji oraz zablokowanie środków
łączności. W ciągu pierwszej nocy stanu wojennego internowano w całym kraju ponad 3
tysiące osób, w tym m.in. większość czołowych działaczy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego
NSZZ „S”. Przewodniczącego Zarządu Regionu Leszka Waliszewskiego i delegatów
powracających nocnym pociągiem z obrad Komisji Krajowej NSZZ „S” w Gdańsku ujęto na
dworcu w Katowicach. Zatrzymywano także etatowych pracowników Zarządu Regionu, jego
delegatur, miejskich komisji koordynacyjnych oraz aktywnych członków „Solidarności”,
redaktorów prasy związkowej, działaczy i członków NZS, a także działaczy społecznych.
Wśród internowanych byli m.in. rektorzy i pracownicy naukowi śląskich wyższych uczelni
oraz artyści. 13 grudnia do godzin popołudniowych na Górnym Śląsku i w Zagłębiu
Dąbrowskim funkcjonariusze SB i MO zatrzymali 472 osoby. Już w trakcie operacji „Jodła”
podjęto decyzję o internowaniu kolejnych osób, nieujętych w pierwotnym wykazie. Według
danych SB 1 stycznia 1982 r. w siedmiu ośrodkach odosobnienia przetrzymywano 1041 osób
z terenu województwa katowickiego, w tym 10 członków KK NSZZ „S” i 35 członków
Zarządu Regionu. Internowani kierowani byli przede wszystkim do ośrodków w Bytomiu-
Miechowicach, Jastrzębiu-Szerokiej, Sosnowcu-Radosze, Strzelcach Opolskich i Zabrzu-
Zaborzu. Jak łatwo się domyślić, wymienione ośrodki przygotowywano do przyjęcia
„pensjonariuszy” jeszcze przed wprowadzeniem stanu wojennego, wówczas też ustalono, ile
osób mogą przyjąć. Przykładowo w Strzelcach Opolskich planowano umieścić 400 osób, w
Jastrzębiu-Szerokiej 750, a w Zabrzu-Zaborzu aż 850.
Pomimo iż operacja wprowadzenia stanu wojennego zakończyła się dla władz
sukcesem i po wygaśnięciu ostatniego w kraju protestu, jakim był strajk prowadzony do 28
grudnia 1981 r. przez górników kopalni „Piast” sytuacja „była opanowana”, operację „Jodła”
kontynuowano w kolejnych miesiącach 1982 r. Do 23 grudnia tego roku w województwie
katowickim władze wydały 2021 decyzji o internowaniu. Liczba ta obejmowała także tych,
którzy zostali internowani dwukrotnie, a nawet trzykrotnie. Według płk. (następnie gen.)
Jerzego Gruby, komendanta MO w Katowicach, dwukrotnie internowano 110 osób,
trzykrotnie zaś 3. Do zawieszenia stanu wojennego (31 grudnia 1982 r.) wobec 159
internowanych zastosowano tymczasowe aresztowanie. Od 13 grudnia 1981 r. do 23 grudnia
1982 r. w województwie katowickim internowano łącznie 1911 osób, w tym 374 kobiety.
Według szczegółowych wyliczeń SB łączna liczba internowanych – 1911 – stanowiła 0,05
proc. ogółu mieszkańców województwa (na 3 844 000 mieszkańców) i 0,11 proc. ogółu
zatrudnionych (na 1 631 000 pracujących zawodowo). Wśród represjonowanych znalazł się
m.in. uczeń drugiej klasy liceum ogólnokształcącego w Bytomiu. Po latach okazało się, że był
on najmłodszym internowanym w kraju. W dniu zatrzymania miał dopiero co ukończone 17
lat.
W raportach SB czytamy, że w miarę możliwości internowanym starano się zapewnić
godziwe warunki bytowe w miejscach ich odosobnienia. Zapisy te nie miały jednak często
wiele wspólnego z rzeczywistością. Internowanie w założeniu miało być wprawdzie formą
„profilaktyki”, w ośrodkach funkcjonujących w aresztach i zakładach karnych
„pensjonariuszy” obowiązywały jednak te same regulaminy co więźniów lub osoby
tymczasowo aresztowane. Życie wewnętrzne ośrodków normował więc regulamin
tymczasowego wykonywania aresztowania wprowadzony w życie
Zarządzeniem nr 12
Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 stycznia 1974 r.
Dopiero 30 grudnia 1981 r. wyszło
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie regulaminu pobytu internowanych w
ośrodkach odosobnienia
. Dokument ten nie zmienił jednak zasadniczo sytuacji
represjonowanych, co potwierdzają liczne świadectwa. W większości zakładów karnych i
aresztów pełniących funkcję „internatów” przepisy rozporządzenia z 30 grudnia 1981 r.
zaczęto stosować dopiero na początku lutego 1982 r., po licznych protestach internowanych.
Pierwsze zwolnienia z ośrodków odosobnienia następowały już w grudniu 1981 r. Do
marca roku następnego na wolność wypuszczono ponad siedemset osób z województwa
katowickiego. W obozach internowania nadal przebywało jednak siedemset osób z regionu.
W następnych miesiącach zwalniano wprawdzie kolejnych internowanych, lecz równocześnie
wydawano nowe decyzje o odosobnieniu: w kwietniu – 65, maju – 203, czerwcu – 39, lipcu 2,
sierpniu – 142, wrześniu – 44, październiku – 27, listopadzie - 83. W przypadku osób
internowanych w tym ostatnim miesiącu większość (51 osób), stanowili działacze grup
podziemnych. Jak pisano w jednym z raportów „decyzje o internowaniu podjęte zostały w
związku ze spodziewanymi zagrożeniami w dniu 10.11 br. oraz planowanymi na ten dzień
akcjami protestacyjnymi”.
W grudniu 1982 r. w ośrodkach internowania przebywało jeszcze 176 osób z
województwa katowickiego. Ostatnich z nich zwolniono 23 grudnia, wtedy też zlikwidowano
obozy dla internowanych. Według ocen SB tylko znikoma część zwolnionych próbowała
włączać się w „negatywną działalność”, obawiając się – jak twierdzono - głównie sankcji
karnych. Było to o tyle uzasadnione, że wiele osób po wyjściu z internowania poddanych
zostało szczególnemu nadzorowi SB i MO.
Jarosław Neja
Plik z chomika:
FikuPliku
Inne pliki z tego folderu:
uwieziona_nadzieja.pps
(5681 KB)
sytuacja-na-slasku-i-w-zaglebiu-dabrowskim-latem-1980r.pdf
(118 KB)
strajk-w-pks-w-wodzislawiu-i-rybniku-28-30-VIII-1980r.pdf
(80 KB)
strajk-w-kwk-piast-15-28-XII-1981.pdf
(63 KB)
stan-wojenny-w-wojewodztwie-katowickim-strajki-i-ich-pacyfikacje.pdf
(141 KB)
Inne foldery tego chomika:
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin