Największe bitwy XX wieku - Pustynna Burza cz.2.pdf

(3064 KB) Pobierz
14370195 UNPDF
lAftl t~ łj
'•$)&*0-
,»i^^^^^w»- • •. ^csm^..
Mi
i
JERZY BIZiEWSKI
*«•
&...
JERZY BIZIEWSKI
PUSTYNNA
C2. 2
BURZA
PRZED OPERACJĄ ZACZEPNĄ
W drugiej dekadzie lutego wszystkie
korpusy zostały przesunięte na kierunki
działań, zajmując obszary wyjściowe, w któ­
rych dokonywano ostatnich czynności przy­
gotowawczych przed natarciem. Na olbrzy­
miej przestrzeni o szerokości około 600 km
Sprzymierzeni rozmieścili siły pięciu korpu­
sów z prawic 4300 czołgami, 7100 bojowymi
wozami piechoty, 4170 działami i 2200 śmi­
głowcami. Wzmacniano pancerze czołgów i
bojowych wozów piechoty dodatkowymi pły­
tami reaktywnymi i kasetonami, regulowano
pracę zespołów napędowych, montowano
elementy elektronicznego systemu kierowa­
nia ogniem LTACFIRE, malowano barwa­
mi ochronnymi ostatnie egzemplarze sprzę­
tu bojowego. Szczegółowo rozpoznawano
kierunki podejścia i rozwinięcia do rubieży
ataku. Na wybranych odcinkach frontu wysy­
łano poza granicę iracką oddziały wydzielo­
ne, które zajmowały pasy terenu dogodne do
rozwinięcia natarcia.
Oddziały rozpoznawcze dokonywały wy­
padów w celu precyzyjnego określenia poło­
żenia przeciwnika. Grupy saperów wykony­
wały przejścia w polach minowych, w wielu
przypadkach korzystając z pomocy zbiegów
irackich. Ogniem dyżurnych baterii artylerii
nękano pozycje irackie. Śmigłowce atakowa­
ły czołgi, stanowiska dowodzenia, artylerię
przeciwnika. Dowódcy niższych szczebli
szczegółowo planowali porażenie ogniowe
oraz przesunięcie sił na rubież ataku. Gro­
madzono i segregowano zapasy amunicji w
podwójnej ilości w stosunku do dotychcza­
sowych norm.
Działalność powyższa realizowana była
na całej szerokości frontu przyszłego natar­
cia ale największe nasilenie przybierała w
pasie zajmowanym przez Korpus Piechoty
Morskiej, co miało utwierdzić dowództwo
irackie w ocenie zagrożenia uderzeniem
Sprzymierzonych wzdłuż wybrzeża. W tymże
celu zgrupowanie 4 BPM zajmowało kolejne
wysepki w pobliżu wybrzeża kuwejekiego i
przygotowywało się do desantu z morza.
Lotnictwo intensyfikowało wysiłki w celu
zniszczenia jak największej ilości irackich
środków ogniowych - wykorzystywano mię­
dzy innymi bomby paliwowo-powietrzne i
Cel Sprzymierzonych - Kuwejt (Sojuzkarta)
napalm. Na tydzień przed operacją lądową
14 samolotów F-117A zniszczyło kilkanaście
stacji pompujących ropę naftową oraz rury
doprowadzające paliwo do rowów wypełnio­
nych mieszanką zapalającą.
Do ostatniego dnia ćwiczono na tyłach
trałowanie pól minowych i pokonywanie
głęboko ufortyfikowanej obrony. Powtarza­
no również ćwiczenia mające na celu orga­
nizację współdziałania między oddziałami i
pododdziałami. Niektóre pododdziały ćwi­
czyły te same elementy natarcia nawet 20 ra­
zy. Część ćwiczeń sztabowych przerabiano
na makietach z piasku z naniesionymi ele­
mentami ugrupowania bojowego przeciwni­
ka. W ostatnim dniu przed natarciem zmie­
niono częstotliwości radiowe, aby uniknąć
zakłóceń. W noc poprzedzającą natarcie
sformowano zgrupowania bojowe i ustawio­
no je w kolumnach brygadowych. Zespoły
walki psychologicznej wzywały co pewien
czas Irakijczyków do poddania się. Ostatnie
kilka godzin przeznaczono na odpoczynek.
PUSTYNNY MIECZ
Rankiem 24 lutego 1991 r. wojska
Sprzymierzonych rozpoczęły operację "Pu­
stynny Miecz". Pogoda w czasie pierwszego
dnia lądowej operacji zaczepnej była nie
najlepsza dla tego typu działań. Podmuchy
wiatru z piaskiem, gęstniejący dym z palą­
cych się wież wiertniczych i słaba widocz­
ność powodowały, że wsparcie lotnicze było
ograniczone. Jednocześnie trudne warunki
atmosferyczne sprzyjały nacierającym woj­
skom ponieważ wiatr niósł piasek i dym w
kierunku przeciwnika, tworząc zasłonę, za
którą przesuwały się zgrupowania pancerne
Sprzymierzonych.
Celem operacji zaczepnej było zniszcze­
nie sił irackich znajdujących się w Kuwejcie.
Wojska Sprzymierzonych nacierały w pięciu
samodzielnych zgrupowaniach korpuśnych.
XVIII Korpus Powietrznodesantowy osła­
niał uderzenie sił głównych od zachodu, VII
Korpus Armijny uderzał na wschód od nie­
go dokonując oskrzydlenia głównego zgru­
powania wojsk irackich i wychodząc na jego
tyły, Korpusy "North", Piechoty Morskiej i
"East" przełamywały obronę przeciwnika
wiążąc jego główne siły i utrudniając wycofy­
wanie. Główne uderzenie sił Sprzymierzo­
nych zostało wykonane na słabo bronionym
zachodnim skrzydle zgrupowania irackiego z
zamiarem jak najszybszego wyjścia naciera­
jących związków operacyjno-taktycznych na
jego tyły.
Siły irackie były olbrzymie, a ich dotych­
czasowe straty nieznane. Problemem było
rozbicie dużych zgrupowań wojsk przeciwni­
ka, które przygotowywały się do obrony od
kilku miesięcy. Każdy błąd mógł być bardzo
kosztowny. Robiono więc wszystko, aby przy
pomocy lotnictwa i artylerii zniszczyć co naj­
mniej połowę czołgów i dział jeszcze przed
rozpoczęciem ofensywy lądowej. Kolejną
trudnością były przewidywane ciężkie walki
uliczne o stolicę Kuwejtu. Dlatego właściwie
zdecydowano się na uderzenie w najsłabsze
miejsce w obronie przeciwnika, aby wyjść jak
najszybciej na jego tyły i zrolować obronę
wzdłuż rozbudowanych umocnień.
Operacja zaczepna XVIII KPD oraz
korpusów "North", Piechoty Morskiej i
"East" przebiegała tak pomyślnie, że gen.
Schwarzkopf zdecydował wprowadzić do
działań VII KA z 15-godzinnym przyspiesze­
niem w stosunku do wcześniej zaplanowanej
tabeli czasu. Uderzenie tych sił również nie
natrafiało na większe przeszkody. Od po­
czątku operacji dochodziło do scysji między
głównodowodzącym wojskami Sprzymierzo­
nych gen. Schwarzkopfem, a dowódcą wojsk
lądowych gen. Yeosockiem i dowódcą VII
KA gen. Franksem. W drugim dniu operacji
chciał on nawet zdjąć ze stanowisk obu ge­
nerałów za nie wykonywanie polecenia o
przyspieszeniu natarcia. Gen. Schwarzkopf
obwiniał gen. Franksa o kurczowe trzyma­
nie się planów, zbyt powolne tempo natar­
cia i w konsekwencji zmarnowanie szansy na
zniszczenie znacznej części wojsk irackich.
Schwarzkopf nie rozumiał intencji dowódcy
VII KA, który zamierzał dokonać precyzyj­
nego przemieszczenia znacznej masy wojsk
na olbrzymiej przestrzeni i 27 lutego rano,
zgodnie z planem zająć rubież wyjściową do
ataku na zgrupowanie irackich odwodów
operacyjnych.
26 lutego, a więc w trzecim dniu opera­
cji wojsk lądowych, gen. Schwarzkopf wysłał
dwóch generałów ze sztabu sił lądowych do
XVIII i VII KA, aby dojść przyczyn powol­
nego natarcia. Dopiero ich przybycie wyjaś­
niło sytuację. Pokazało też w jak trudnych
warunkach przyszło działać oddziałom - pa­
dał tak silny deszcz, że utrudnił nawet lot
śmigłowca z grupą rekonesansową.
25 lutego XVIII KPD czekał na wyrów­
nanie linii frontu przez VII KA. Podobna
sytuacja panowała na styku Korpusu Pie­
choty Morskiej i korpusu arabskiego
"North" bowiem Korpus Piechoty Morskiej
miał odkryte zachodnie skrzydło. Sytuację
pogarszały jeszcze przeciwuderzenia sił irac­
kich przeciwko 1 DPM. Dlatego też w nocy
wstrzymano natarcie.
26 lutego trwało rozwijanie drugiego
rzutu korpusów w wyniku czego zaczęło się
masowe wycofywanie wojsk irackich. Podod­
działy irackiego III KA zostały zepchnięte
do stolicy Kuwejtu przez siły Korpusu Pie­
choty Morskiej i Korpus "East". Aby zapo­
biec reorganizacji systemu obrony przez
wojska irackie sity powietrzne Sprzymierzo­
nych ponawiały ataki na wycofujące się ko­
lumny. Wiele jednostek poddawało się - do
niewoli wzięto 30 000 jeńców. 28 lutego wy­
konanych zostało 3159 lotów bojowych
przeciwko wycofującym się z Kuwejtu kolu­
mnom. Miny i bomby wiązkowe blokowały
6
szosę wychodzącą z Al Jahra. Konwoje irac­
kie omijały zniszczenia i poprzez pustynię
zdążały na północ lub też przemieszczały się
po drodze nadmorskiej. Na drodze z Al Ja­
hra zostało zniszczonych 1 500 pojazdów, na
szlaku nadmorskim - 400. 2% z nich stano­
wiły czołgi i transportery opancerzone. Wy­
cofywanie coraz bardziej zaczynało przypo­
minać ucieczkę.
W Kuwejcie pozostały tylko odizolowane
zgrupowania wojsk irackich. Opór stawiały
jedynie niektóre jednostki Gwardii Republi­
kańskiej, prowadząc działania obronno-
opóźniające. Nie mogły one jednak na dłuż­
szy czas zatrzymać natarcia Sprzymierzonych.
Pozwoliły natomiast wyjść z operacji wielu
jednostkom. Według ocen wywiadu amery­
kańskiego od 70000 do 80000 żołnierzy irac­
kich zdołało uciec poza rzekę Eufrat. Wydaje
się, że liczba jest zaniżona. Analizując liczbę
wojsk irackich znajdujących się w Kuwejcie i
straty, jakie one poniosły, można ocenić, że
dowództwo irackie zdołało wycofać co naj­
mniej 300000 żołnierzy.
24 lutego XVIII KPD uderzył siłami
trzech dywizji. Jako wysunięta najbardziej
na zachód atakowała francuska 6 LDPanc.
Na prawo od niej uderzała 101 DPSz, a da­
lej na wschód nacierała 24 DZ. Od począt­
ku natarcie przebiegało bez większych pro­
blemów. Poszczególne związki taktyczne na­
trafiały jedynie na rzadko rozrzucone
irackie punkty oporu, które pod wpływem
uderzeń samolotów szturmowych, śmigłow­
ców i artylerii poddawały się nadciągającym
zgrupowaniom Sprzymierzonych, rzadko
podejmując walkę. Do końca dnia założono
wysuniętą bazę logistyczną w głębi obrony
irackiej.
25 lutego XVIII KPD kontynuował ope­
rację zaczepną w kierunku As-Samawah.
Desanty śmigłowcowe wydzielone ze 101
DPSz zajmowały szosę nr 8. 6 LDPanc szy­
kowała się do ataku na As-Salman. 24 DZ
nacierała w kierunku An-Nasiriya. 82 DPD
przemieszczała się za 6 LDPanc jako odwód
korpusu. Do końca 25 lutego XVIII KPD
nacierał już wszystkimi dywizjami. W tym
dniu powstały w korpusie problemy z do­
starczaniem paliwa dla śmigłowców ze
względu na gwałtowny wiatr i deszcz. Trud­
ności przezwyciężono dopiero kierując 230
saudyjskich 36-tonowych cystern kołowych
do wysuniętych baz zaopatrzenia jednostek
śmigłowcowych.
26 lutego część sił XVIII KPD skręciła
UDERZENIE XVIII KORPUSU
POWIETRZNODESANTOWEGO
Przed rozpoczęciem operacji zaczepnej
XVIII KP został przemieszczony w obszar
pustynny znajdujący się na kierunku przy­
szłego uderzenia. Korpus przebył 800 km w
ciągu 12 dni. W rejonach poprzedniego po­
bytu pozostawiono 100-osobowy zespół uży­
wający pompowanych makiet sprzętu bojo­
wego i środków radiowych w celu wprowa­
dzenia w błąd dowództwa irackiego.
XVIII KPD otrzymał zadanie wdarcia
się w głąb obrony przeciwnika i opanowania
szosy nr 8, przebiegającej w odległości 260
km od pozycji wyjściowych. Jednocześnie
miał on osłonić lewe skrzydło sił wykonują­
cych główne uderzenie i pomóc w zniszcze­
niu zgrupowania irackiego wychodzącego z
Kuwejtu. Dowódca XVIII KPD przewidywał
straty w swoich związkach taktycznych w
granicach od 10 do 20%.
Na kilka dni przed operacją zaczepną
XVIII KPD prowadził rozpoznanie lotnicze i
organizował rajdy w głąb irackiego terytorium
w celu zniszczenia czołgów, artylerii, bunkrów
i punktów obserwacyjnych przeciwnika. Jedną
z takich akcji były działania wydzielonych sił
101 DPSz, które 20 lutego zniszczyły 15 bun­
krów oraz wzięły do niewoli 476 jeńców.
7
Zgłoś jeśli naruszono regulamin