Chatterii-ezoteryczna wiedza Indii.pdf

(419 KB) Pobierz
Microsoft Word - ezoteryczna.doc
1
www.teozofia.org – Teozofia w Polsce
J. C. CHATTERII
Ezoteryczna wiedza Indii
Przekład
B. C.
Spis tre ￿ ci EZOTERYCZNA WIEDZA INDII
Wykład pierwszy
O ustroju człowieka................................................................................9
Wykład drugi
O wzgl ￿ dnej trwało ￿ ci pierwiastków, stanowi ￿ cych człowieka...............19
Wykład trzeci
O analizie Wszechrzeczy.......................................................................25
Wykład czwarty
O procesie przejawienia Wszech ￿ wiata ................................................35
Wykład pi ￿ ty
O procesie przejawienia Wszech ￿ wiata (ci ￿ g dalszy) Reinkarnacja............45
Wykład szósty
O Reinkarnacji (ci ￿ g dalszy)....................................................................55
Wykład siódmy
Karma..................................................................................................65
Wykład ósmy
Karma (ci ￿ g dalszy)................................................................................71
Wykład dziewi ￿ ty
￿ cie ￿ ka doskonało ￿ ci............................................................................79
Wykład pierwszy
O ustroju człowieka
Wykłady, których szereg zamierzam wam przedstawi ￿ , uj ￿ te s ￿ w sposób prosty i zrozumiały dla
ka ￿ dego, przeprowadzone na zasadzie kursu elementarnego, z którego ludzie powa ￿ nie pragn ￿ cy po ￿ wi ￿ ci ￿
si ￿ wiedzy, na pewno zdołaj ￿ wyrobi ￿ sobie cho ￿ by elementarne poj ￿ cie o filozofii i tajemnej wiedzy -
jogów.
W niniejszych wykładach postaram si ￿ jak najzwi ￿￿ lej wyja ￿ ni ￿ , czym jest natura człowieka, jakie jest jego
miejsce we wszech ￿ wiecie, czym jest Wszech ￿ wiat i co go powołało do ￿ ycia; jednym słowem, jaki jest
„cel jego ￿ ycia" — „po co" i „dlaczego". Wówczas mo ￿ e zdołamy dojrze ￿ ogóln ￿ podstaw ￿ istnienia.
2
www.teozofia.org – Teozofia w Polsce
Aby zdoby ￿ to zrozumienie, musimy przede wszystkim zrozumie ￿ nasz ￿ własn ￿ natur ￿ . Przekonamy si ￿
wkrótce, ￿ e poza obr ￿ bem nas samych, znamy we wszech ￿ wiecie jedynie tylko ruch. Rzeczy „samej w
sobie", jak powiedziałby Kant, nie zdolni jeste ￿ my pozna ￿ za pomoc ￿ zmysłów. Analizuj ￿ c otaczaj ￿ ce nas
przedmioty, zobaczymy, ￿ e nie posiadaj ￿ one, jako takie, rzeczywisto ￿ ci absolutnej. Wszystko, co
widzimy, ma tylko warto ￿￿ wzgl ￿ dn ￿ , za ￿ owa warto ￿￿ zmienia si ￿ zale ￿ nie od warunków naszego po-
strzegania. Oto dlaczego nie mo ￿ emy si ￿ spodziewa ￿ , aby ￿ my za po ￿ rednictwem zmysłów fizycznych
zdołali dotrze ￿ do istoty rzeczy.
Chc ￿ c zrozumie ￿ ow ￿ istot ￿ rzeczy, człowiek musi pozna ￿ samego siebie; wiedzieli o tym
mistrzowie na całym ￿ wiecie. Znacie zapewne stare powiedzenie Sokratesa: „Poznaj samego siebie".
Zaleca nam ono gł ￿ bok ￿ znajomo ￿￿ naszej własnej natury, jako pocz ￿ tek do badania Wszech ￿ wiata. Takie
te ￿ maj ￿ znaczenie słowa Chrystusa, gdy zalecał swoim uczniom szuka ￿ Królestwa Bo ￿ ego wewn ￿ trz
siebie samych.
Tylko zagł ￿ biaj ￿ c si ￿ w sobie, odnajdziemy Prawd ￿ . Przekonamy si ￿ , ￿ e człowiek nie tylko
ukrywa w sobie odpowiedniki wszystkich rzeczy istniej ￿ cych na ￿ wiecie, lecz ￿ e posiada te ￿ w sobie
całkowit ￿ energi ￿ kosmiczn ￿ . Energia jest niepodzielna; praprzyczyna przejawia si ￿ zawsze,
jako Wszechjedna. Dlatego nawet w ziarenku piasku znajdziemy całkowito ￿￿ Energii kosmicznej,
jakkolwiek pod postaci ￿ przy ￿ mion ￿ i gł ￿ boko u ￿ pion ￿ .
Poniewa ￿ jednak ziarenko piasku nie le ￿ y wewn ￿ trz naszej istoty, przynajmniej w zwykłym tego
słowa znaczeniu, nie zdołamy zrozumie ￿ Natury przez zbadanie ziarenka piasku.
Tylko jedno jedyne mo ￿ emy zbada ￿ dogł ￿ bnie: samych siebie. Ale poznawczy siebie, poznamy
zarazem natur ￿ Energii kosmicznej.
Oto dlaczego rozpoczn ￿ tu od analizy natury ludzkiej. Postaram si ￿ prowadzi ￿ was krok po
kroku, a ￿ do tego najskrytszego sanktuarium, które znajduje si ￿ w sercu ka ￿ dego z nas. Pó ￿ niej, gdy
zrozumiemy natur ￿ człowieka i sposób jego istnienia w rozmaitych sferach Wszech ￿ wiata, postaramy
si ￿ uj ￿￿ zasad ￿ samego Wszech ￿ wiata, analizuj ￿ c przedmioty naszej percepcji; postaramy si ￿
nast ￿ pnie zrozumie ￿ , w jaki sposób wszystko powstaje do ￿ ycia, czyli mówi ￿ c j ￿ zykiem
teologicznym, w jaki sposób wszystko zostało stworzone; tu za ￿ , zamiast u ￿ ywa ￿ metody
alegorycznej, tak miłej teologom, operowa ￿ b ￿ dziemy, o ile to b ￿ dzie mo ￿ liwe, danymi ￿ ci ￿ le
naukowymi.
Wreszcie bada ￿ b ￿ dziemy władze ludzkiego Ducha. Postaramy si ￿ poj ￿￿ w jaki sposób
człowiek, jeszcze tu na Ziemi, sprawdzi ￿ mo ￿ e istnienie rzeczywisto ￿ ci transcendentalnych, jak
jeszcze na tym ￿ wiecie, sta ￿ si ￿ mo ￿ e doskonałym i boskim. Te wszystkie zagadnienia b ￿ dziemy
rozwa ￿ a ￿ kolejno, rozpoczynaj ￿ c od analizy Natury Ludzkiej.
Nikt nie zaprzeczy, ￿ e istnieje ró ￿ nica pomi ￿ dzy ciałem a dusz ￿ . Nie chc ￿ twierdzi ￿ , by nale ￿ ało uzna ￿
inteligencj ￿ , jako co ￿ zasadniczo w swojej istocie odmiennego od ciała. Oczywi ￿ cie materialista tego
nie uznaje; nie oddziela on inteligencji od funkcji ciała fizycznego, lecz i on nawet powinien zda ￿
sobie spraw ￿ , ￿ e my ￿ l stanowi specjalny rodzaj energii, najzupełniej ró ￿ ny od tak zwanej energii
fizycznej.
Oto mamy w człowieku pierwsz ￿ oczywist ￿ ￿ nic ￿ : ciało i umysł, czyli w okre ￿ leniu bardziej
utartym: ciało i dusza. Dostrzegamy, ￿ e ciało podlega przekształceniom, ustawicznym zmianom;
mniej wi ￿ cej co siedem lat odnawia si ￿ ono całkowicie do ostatniej cz ￿ steczki.
Czy ￿ nie zachowuje ono jednak swojej to ￿ samo ￿ ci? Pod wzgl ￿ dn ￿ powlok ￿ ciała kryje si ￿ zatem co ￿
wzgl ￿ dnie niezmiennego: ￿ wiadek owych przeobra ￿ e ￿ . Gdyby tak nie było, nie odró ￿ nialiby ￿ my
wcale przekształce ￿ naszego ciała. Gdyby nasza inteligencja odnawiała si ￿ razem z nim, z t ￿
sam ￿ szybko ￿ ci ￿ , nie zdołałaby nigdy u ￿ wiadomi ￿ sobie tych zmian. Widz, maj ￿ cy dostrzec ruch, powinien
by ￿ nieruchomy lub przynajmniej porusza ￿ si ￿ ruchem odmiennym. To prawo wzgl ￿ dnego stosunku rz ￿ dzi
wszystkim, co znamy — dostrzegamy tylko przez uwydatnienie przeciwie ￿ stwa.
Sam fakt, ￿ e u ￿ wiadamiamy sobie przemiany naszego ciała, ka ￿ e nam przypuszcza ￿ , ￿ e istnieje co ￿
poza tym ciałem, co spostrzega te zmiany.
A przecie ￿ oprócz zmian w ciele fizycznym, istniej ￿ jeszcze inne zmiany bardziej subtelne, zachodz ￿ ce
nieustannie, chocia ￿ o nich zazwyczaj nie my ￿ limy.
I tak, postrzeganie przedmiotu zewn ￿ trznego zale ￿ y tylko od szeregu szybkich zmian, czyli
wibracji, udzielaj ￿ cych si ￿ istocie postrzegaj ￿ cej. Zmiany te wi ￿￿￿ si ￿ systematycznie pomi ￿ dzy sob ￿ ,
dzi ￿ ki tak zwanemu, stanowi ￿ wiadomo ￿ ci.
3
www.teozofia.org – Teozofia w Polsce
Bez tej ci ￿ gło ￿ ci samowiedzy nie mogliby ￿ my nic postrzega ￿ . Wszystkie spostrze ￿ one zjawiska
wi ￿￿￿ si ￿ ze sob ￿ i przechowuj ￿ w pami ￿ ci.
Gdzie si ￿ znajduje siedlisko pami ￿ ci? Trudno sobie wyobrazi ￿ , ￿ e jest ona umiejscowiona w
mózgu fizycznym. Jak si ￿ to dzieje, ￿ e rzeczy od dawna zatarte w pami ￿ ci, przychodz ￿ nam niekiedy na
my ￿ l tak wyra ￿ nie? Dlaczego stan hipnozy wskrzesza na nowo w pami ￿ ci zdarzenia zapomniane od
dawna? Znane s ￿ wypadki, ￿ e jaki ￿ człowiek przypomina sobie je ￿ yk, który słyszał tylko raz w
najwcze ￿ niejszym dzieci ￿ stwie. Wszystkie te fakty zdaj ￿ si ￿ wskazywa ￿ , ￿ e istnieje co ￿ poza ciałem
fizycznym, co ￿ , co utrwala nasze spostrze ￿ enia fizyczne; ten czynnik utrwalaj ￿ cy nazwijmy- na razie
wyrazem mental (umysłowo ￿￿ ), u ￿ ywaj ￿ c tego słowa w jego najszerszym znaczeniu.
Nie roszcz ￿ sobie bynajmniej pretensji, by tak kruche argumenty miały dowie ￿￿ prawdziwo ￿ ci
faktu. Nie s ￿ to dla mnie bynajmniej dostateczne dowody rozumowe. Nikt zreszt ￿ nie zdoła nigdy dowie ￿￿
dostatecznie jakiej ￿ prawdy, za pomoc ￿ zewn ￿ trznych rozumowa ￿ . Aby powzi ￿￿ bezwzgl ￿ dn ￿ pewno ￿￿ , co
do jakiej ￿ rzeczy, nale ￿ y j ￿ pozna ￿ samemu.
Chc ￿ c si ￿ dowiedzie ￿ , czy istniejemy niezale ￿ nie od naszego ciała fizycznego, musimy wpierw
uniezale ￿ ni ￿ si ￿ od niego. Innymi słowy obra ￿ takie stanowisko, z którego mogliby ￿ my sprawdzi ￿ owe
zjawiska transcendentalne tak, jak fizyk sprawdza zjawiska fizyczne, których prawa zamierza ustali ￿ . A
poniewa ￿ przy ko ￿ cu wykładu mam zamiar poda ￿ kilka odpowiednich wskazówek, przytaczam powy ￿ sz ￿
krótk ￿ wzmiank ￿ , jedy nie w celu wykazania czytelnikowi, i ￿ teorie, które wygłaszam, nie s ￿ wy-
mysłem fantazji, lecz przeciwnie, mo ￿ na przytoczy ￿ pot ￿￿ ne, logiczne dowody na ich poparcie.
Przede wszystkim wi ￿ c odró ￿ niamy ciało fizyczne od mentalnego, ró ￿ nica to nie tylko
zasadnicza, ile oczywista, w tej samej mierze, jak ró ￿ nica ciał stałych i płynnych.
Je ￿ li teraz zatrzymamy si ￿ na chwil ￿ i zanalizujemy mental (umysłowo ￿￿ ), przekonamy si ￿ , ￿ e
i on ulega przemianom, nie pozostaj ￿ c bez ruchu. Nami ￿ tno ￿ ci pojawiaj ￿ si ￿ i przemijaj ￿ , stany duszy
nast ￿ puj ￿ jedne po drugich, zmieniaj ￿ c si ￿ i faluj ￿ c; z roku na rok intelekt rozwija si ￿ lub t ￿ pieje,
władze intuicyjne ulegaj ￿ ￿ nym przemianom; wreszcie nawet sumienie staje si ￿ bardziej wyrobione,
subtelniejsze w miar ￿ rozwoju natury ludzkiej.
I tak wszystkie pierwiastki umysłowo ￿ ci ulegaj ￿ zmianom; zmiany te zostały niezaprzeczalnie
stwierdzone, musi wi ￿ c istnie ￿ poza mentalem jeszcze co ￿ bardziej trwałego.
To co ￿ istnieje rzeczywi ￿ cie, jest to pierwiastek duchowy, którego cechami s ￿ : po ￿ wi ￿ cenie,
miło ￿￿ , wyrzeczenie si ￿ , ofiarno ￿￿ , wszystkie cnoty wy ￿ sze, odró ￿ niaj ￿ ce zasadniczo człowieka od
zwierz ￿ cia. Te wła ￿ nie uczucia darz ￿ nas w pewnych chwilach ￿ ycia najwy ￿ szym szcz ￿￿ ciem i nieraz
człowiek uwa ￿ a ten czynnik swojej istoty za swoje najistotniejsze „Ja", za najgł ￿ bsz ￿ rzeczywisto ￿￿
siebie samego.
Czynnik ten ró ￿ ni si ￿ od umysłowo ￿ ci, podległej ustawicznym zmianom, jak gaz ró ￿ ni si ￿ od
ciał stałych i płynnych.
Je ￿ li z kolei poddamy analizie ow ￿ natur ￿ duchow ￿ , przekonamy si ￿ , ￿ e i ona jest zmienna.
Uduchowienie mo ￿ e wzrasta ￿ z biegiem czasu. Rozwijamy w sobie samozaparcie si ￿ i miło ￿￿ przez
uprawianie tych cnót. Uczucie wielkiego szcz ￿￿ cia, które nas czasem ogarnia, opuszcza nas po chwili.
A jednak jest w nas „co ￿ ", co dostrzega te zmiany, a zatem natura duchowa nie jest jeszcze
rzeczywistym, najgł ￿ bszym „Ja" człowieka. Poza nasz ￿ natur ￿ duchow ￿ , istnieje wi ￿ c jeszcze „co ￿ ",
co dostrzega zmiany, zachodz ￿ ce w wy ￿ szych sferach naszej istoty.
Jest to najwy ￿ sze „Ja" człowieka — jedyny ￿ wiadek, przechowuj ￿ cy w pami ￿ ci wszelkie przemiany
Ducha, umysłowo ￿ ci i ciała.
Tak wi ￿ c ciało, umysłowo ￿￿ , pierwiastek duchowy i owo wielkie „Ja", ￿ wiadek wszystkich
przemian i kształtowa ￿ — oto cztery czynniki, wykazane przez bezpo ￿ redni ￿ analiz ￿ natury
człowieka.
„Ja" to jedyny podmiot, wszystkie inne czynniki s ￿ w stosunku do niego tylko przedmiotami.
Spójrzmy w gł ￿ b siebie samych, a zdołamy odczu ￿ mniej wi ￿ cej wyra ￿ nie prac ￿ tych ró ￿ norodnych
czynników.
Szczery, obdarzony odpowiednimi zdolno ￿ ciami ucze ￿ , mo ￿ e, drog ￿ nieustannej cierpliwo ￿ ci i
pilnej pracy, osi ￿ gn ￿￿ widzenie i sprawdzanie tych zjawisk. Potrafi on wyodr ￿ bni ￿ te ró ￿ norodne czynniki,
wnikaj ￿ c stopniowo samowiedz ￿ w coraz wy ￿ sze pierwiastki swojej własnej istoty.
Dodam tu w nawiasie, ￿ e ów proces, stopniowego oddzielania naszego najwy ￿ szego „Ja" od ró ￿ nych
czynników od niego odmiennych, wywołuje tak zwany „ekstaz ￿ ". Mo ￿ na na pewien dowolny okres czasu
4
www.teozofia.org – Teozofia w Polsce
Tak czynił Jezus podczas swojego czterdziestodniowego postu. Jedynie ci, którzy zdołaj ￿ tego
dokona ￿ , konstatuj ￿ osobi ￿ cie prawdziwo ￿￿ tych twierdze ￿ . Rzeczy te przestaj ￿ by ￿ dla nich logicznym
prawdopodobie ￿ stwem lub mglist ￿ nadziej ￿ , przekształcaj ￿ si ￿ one w dotykaln ￿ rzeczywisto ￿￿ . Niestety,
dost ￿ pne jest to tylko małej garstce, niewielu jest ludzi, obdarzonych odpowiednim uzdolnieniem, a jeszcze
mniej posiadaj ￿ cych cierpliwo ￿￿ i wytrwało ￿￿ do rozwini ￿ cia ich w sobie.
Dziwnie jest słucha ￿ twierdze ￿ wielu ludzi, ￿ e duszy wcale nie ma.
Co o tym mog ￿ wiedzie ￿ ? Czy s ￿ kompetentni w tej sprawie? Tylko ludzie posiadaj ￿ cy dostateczn ￿ o
czym ￿ wiedz ￿ , maj ￿ prawo wygłasza ￿ tak kategoryczne twierdzenia. Adwokat ch ￿ tnie przyznaje, ￿ e nie zna
si ￿ na sprawach medycznych; nie wło ￿ ył on ani sił, ani czasu w t ￿ nauk ￿ , tote ￿ skromno ￿￿ w tej dziedzinie
uwa ￿ a za jedyne wła ￿ ciwe stanowisko.
Natomiast nikt si ￿ nie dziwi, gdy słyszy ludzi zaprzeczaj ￿ cych a priori istnieniu duszy — ludzi,
którzy nie po ￿ wi ￿ cili badaniom psychicznym nawet tysi ￿ cznej cz ￿￿ ci tego czasu i energii, jakie zu ￿ ywaj ￿
na prowadzenie swoich zwykłych interesów! Jest to po prostu bezmy ￿ lno ￿￿ .
Zanim zaprzeczycie istnieniu duszy, po ￿ wi ￿￿ cie jej badaniu przynajmniej dziesi ￿ t ￿ cz ￿￿￿ sił, trwonionych
gdzie indziej.
Teraz mo ￿ emy si ￿ posun ￿￿ w naszej analizie troch ￿ dalej.
Materia, z której jest utworzone nasze ciało, nie jest tak ￿ sam ￿ materi ￿ , jak ta, z której składa si ￿
przedmiot martwy, dlatego postanowiono okre ￿ li ￿ j ￿ mianem materii organicznej. W naszym ciele
odró ￿ niamy równie ￿ obecno ￿￿ materii, zwanej nieorganiczn ￿ , lecz znajduje si ￿ ona pod wpły wem
czynnika, zwanego sił ￿ ￿ yciow ￿ , który nadaje jej odpowiedni ￿ organizacj ￿ .
A wi ￿ c mamy w naszym ciele fizycznym dwa pierwiastki: grub ￿ materi ￿ fizyczn ￿ i sile
￿ yciow ￿ . Tej sile ￿ yciowej damy nazw ￿ pierwiastka eterycznego. Analizuj ￿ c ciała fizyczne,
znajdziemy w nich pewn ￿ substancj ￿ subtelniejsz ￿ od gazu, jest to eter. Ale w materii nieorganicznej
eter nie jest do ￿￿ zró ￿ nicowany, aby siła ￿ yciowa, której stanowi podstaw ￿ , mogła przejawia ￿ si ￿
czynnie. Eter istnieje wsz ￿ dzie, przenika wszelk ￿ materi ￿ nieorganiczn ￿ tak stał ￿ , jak płynn ￿ i lotn ￿ ,
lecz pierwiastek ￿ ycia w materii drzemie jeszcze w stanie ukrytym.
A gdy si ￿ budzi i wyzwala si ￿ spod wszechwładzy grubszych wła ￿ ciwo ￿ ci materii, wkrótce
skupia, grupuje i organizuje jej cz ￿ steczki — wówczas to pojawia si ￿ królestwo ro ￿ linne. Ten sam
pierwiastek ￿ ycia jest czynnikiem organizuj ￿ cym i nasze ciało fizyczne. Zró ￿ nicowanej materii
eterycznej, słu ￿￿ cej mu za narz ￿ dzie, czyli powlok ￿ , nadamy miano ciała eterycznego. Zwanego
zazwyczaj sobowtórem eterycznym we współczesnych dziełach teozoficznych. ￿ cisły zwi ￿ zek,
istniej ￿ cy pomi ￿ dzy- materi ￿ , a pierwiastkiem ￿ ycia, uwydatnia si ￿ bardzo wyra ￿ nie przy gł ￿ bszym
badaniu magnetyzmu. W miar ￿ rozwoju nauki dowiemy si ￿ , ￿ e magnetyzm jest tylko jednym z
przejawów siły ￿ yciowej, któr ￿ jedna istota mo ￿ e skutecznie przekazywa ￿ innym.
Te dwa czynniki, składaj ￿ ce si ￿ na nasze ciało, nazywaj ￿ si ￿ po san-skrycku Sthula Bhuta
ciało grube i Prana — siła ￿ yciowa. Zauwa ￿ y ￿ nale ￿ y, ￿ e te czynniki, chocia ￿ daj ￿ ce si ￿ od siebie
odł ￿ czy ￿ , s ￿ przecie ￿ składowymi cz ￿￿ ciami naszej natury fizycznej, a nie ponadfizycznej. Od-
powiadaj ￿ one tylko fizycznej sferze Wszech ￿ wiata.
W dziedzinie duszy (mentalu, czyli umysłowo ￿ ci), bior ￿ c ten wyraz w najszerszym jego znaczeniu,
mo ￿ na z kolei rozró ￿ ni ￿ trzy pierwiastki, daj ￿ ce si ￿ od siebie oddzieli ￿ .
Przede wszystkim wiemy, ￿ e ka ￿ dym z nas rz ￿ dz ￿ nami ￿ tno ￿ ci, wzruszenia, uczucia. Jest to
jedna z faz ￿ ycia mentalnego, faza, która obejmuje ogromn ￿ skal ￿ od wra ￿ e ￿ zmysłowych,
zwierz ￿ cych, a ￿ do najbardziej zło ￿ onych my ￿ li i uczu ￿ , rozwini ￿ tego i kulturalnego człowieka. Ta
cz ￿￿￿ naszej natury mentalnej znana jest pod nazw ￿ wra ￿ eniowej uczuciowo ￿ ci; jej sanskrycka nazwa
brzmi Karma ￿￿ dza; materia jeszcze subtelniejsz ￿ od eteru, a stanowi ￿ ca podstaw ￿ tych zjawisk
(wra ￿ e ￿ , uczu ￿ , nami ￿ tno ￿ ci, wzrusze ￿ ), zwana jest niekiedy na Zachodzie materi ￿ „astraln ￿ "—
powodu swoich ￿ wietlistych wła ￿ ciwo ￿ ci. Jest to istotnie jej zasadnicza cecha, odró ￿ niaj ￿ ca j ￿ od grubej
materii fizycznej w oczach ka ￿ dego jasnowidza, umiej ￿ cego j ￿ obserwowa ￿ .
Wiemy poza tym, ￿ e nasza natura mentalna posiada jeszcze inny czynnik, który rozumuje, wa ￿ y,
porównuje i wnioskuje. Jest to tak zwany intelekt, czyli mental analityczny. Odpowiada ni ￿ szej postaci
pierwiastka , zwanego po sanskrycku Manas (po łacinie Mens), nazwiemy go wi ￿ c M ANAS ni ￿ szy. Poza
tym czynnikiem mamy jeszcze inny, który nie oblicza i mc wa ￿ y danych za i przeciw, który nie roztrz ￿ sa i
nie analizuje, lecz stwierdza: „wiem, ￿ e to prawda, a tamto fałsz, nie wiem dlaczego, ale mam to
pozostawi ￿ sob ￿ ciało, aby zaczerpn ￿￿ z zasobu do ￿ wiadcze ￿ i wiedzy w ponad fizycznych dziedzinach
Natury.
5
www.teozofia.org – Teozofia w Polsce
najgł ￿ bsze przekonanie". Ten pierwiastek to czysty rozum, czyli wy ￿ sza ￿ wiadomo ￿￿ , sumienie. On to
stanowi wła ￿ ciw ￿ indywidualno ￿￿ łowicka. Jest to wy ￿ sza posta ￿ pierwiastka Mens, czyli po sanskrycku
M, i nas, nazwiemy go wi ￿ c — Manas wy ￿ szy.
Rozró ￿ niamy wi ￿ c w dziedzinie mentalnej trzy poddziały:
l .Natur ￿ nami ￿ tno ￿ ciow ￿ i wzruszeniow ￿ , czyli uczuciowo ￿￿ — Kama.
2.Umysł analizuj ￿ cy, czyli intelekt — Manas ni ￿ szy.
3.Umysł stwierdzaj ￿ cy dusz ￿ , czyli wy ￿ sz ￿ ￿ wiadomo ￿￿ , sumienie, samowiedz ￿ — Manas wy ￿ szy.
Co do Natury Duchowej, to na razie nie mo ￿ e ona podlega ￿ podziałom. Wprawdzie zawiera w
sobie równie ￿ działy i poddziały, lecz dostrzec je i zrozumie ￿ , mo ￿ e tylko człowiek, stoj ￿ cy na niezmiernie
wysokim stopniu rozwoju, innymi słowy: Wtajemniczony. Tymczasem uwa ￿ ajmy wi ￿ c natur ￿ Duchow ￿
za jednolit ￿ i niepodzieln ￿ .
To samo mo ￿ na powiedzie ￿ o najwy ￿ szej Ja ￿ ni człowieka. Owa Ja ￿￿ posiada trzy postacie, lecz w
obecnym stadium rozwoju ludzko ￿ ci nie sposób je od siebie odró ￿ ni ￿ . Jedynie Człowiek Doskonały zdolny
jest je rozpozna ￿ i zrozumie ￿ . Dlatego nadaje si ￿ tej trójcy ogóln ￿ nazw ￿ : Mahatma, poprzestaj ￿ c tylko na
zaznaczeniu, ￿ e istniej ￿ tak ￿ e i dwie wy ￿ sze postacie Ja ￿ ni najwy ￿ szej. Dzi ￿ Trójc ￿ t ￿ b ￿ dziemy uwa ￿ ali za
jedno ￿￿ .
W terminologii Chrze ￿ cija ￿ stwa, jej postacie odpowiadaj ￿ „Osobom" Trójcy ￿ wi ￿ tej: Ojcu, Synowi i
Duchowi ￿ wi ￿ temu, czyli trzem postaciom Najwy ￿ szej Rzeczywisto ￿ ci.
A wi ￿ c odró ￿ niamy w człowieku siedem czynników.
l.Trzy pierwiastki najwy ￿ sze, które traktujemy jako jedno ￿￿ , Ja ￿￿ człowieka, prawdziwy i jedyny
w nim podmiot, jedyny ￿ wiadek wszystkich mian, przez które przechodził.
Wyraz Mahatma — Wielka Dusza — oznacza najwy ￿ sz ￿ Ja ￿￿ . W literaturze teozoficznej okre ￿ la
si ￿ j ￿ krótko słowem Atma; lecz w staro ￿ ytnych ksi ￿ gach hinduskich nazywa si ￿ Mahatma. Atma
oznacza to, co wszystko przenika i wszystko w sobie zawiera.
2.Pierwiastek duchowy, intuicja, czyli Buddhi. Buddhi oznacza M ￿ dro ￿￿ .
3.Dusza nie ￿ miertelna — czyli Manas wy ￿ szy.
4.Intelekt analityczny — czyli Manas ni ￿ szy. Manas oznacza wła ￿ ciwie pierwiastek
rozszerzaj ￿ cy si ￿ , rozchodz ￿ cy- si ￿ dookoła nas. W j ￿ zyku potocznym okre ￿ lenie to mo ￿ na by
odda ￿ przez „umysłowo ￿￿ ".
5.Czucie — czyli Karna. Karna oznacza ￿￿ dz ￿ , pragnienie.
6.Siła ￿ yciowa — czyli Prana oznacza energi ￿ ￿ ycia, działania.
7.Materia fizyczna, stała, płynna i gazowa — Sthula Bhuta oznacza ciało fizyczne grube.
Wła ￿ ciwie nie jest wa ￿ ne, czy potrafimy okre ￿ li ￿ ich nazw ￿ sanskryck ￿ . Chodzi głównie o
umiej ￿ tno ￿￿ rozpoznania ich w sobie samych, s ￿ to bowiem składniki całej przyrody.
Jak ju ￿ powiedziałem na pocz ￿ tku, szereg pierwiastków Wszech ￿ wiata ma swoje odpowiedniki w
odno ￿ nych pierwiastkach ludzkiej natury.
A wi ￿ c tak:
1. Składniki fizyczne naszego ciała odpowiadaj ￿ materii stałej, płynnej i lotnej, która nas
otacza.
Nasz pierwiastek eteryczny odpowiada eterowi, czyli powszechnemu pierwiastkowi ￿ ycia. Oba te
pierwiastki: materia i eter, stanowi ￿ sfer ￿ fizyczn ￿ Wszech ￿ wiata.
2. Pierwiastek naszej wra ￿ eniowo ￿ ci i czucia, odpowiada takiemu samemu pierwiastkowi
astralnemu Wszech ￿ wiata i stanowi ￿ razem sfer ￿ astraln ￿ .
3. Pierwiastek intelektualny i dusza, odpowiadaj ￿ pierwiastkowi intelektualnemu i duszy
Wszech ￿ wiata; oba razem stanowi ￿ sfer ￿ mentaln ￿ Wszech ￿ wiata.
4 i 5. Podobnie pierwiastek duchowy, oraz najwy ￿ sza Ja ￿￿ człowieka, odpowiadaj ￿ sferze
duchowej, czyli Buddhi i sferze czystego bytu, czyli Nirwany.
Wszystkie te sfery Wszech ￿ wiata, zarówno jak składniki człowieka, nie le ￿￿ jedne ponad drugimi,
lecz przenikaj ￿ si ￿ nawzajem. Wyraz „sfera" jest tylko wyrazem umownym, zapami ￿ tajmy to
sobie, gdy ￿ okre ￿ lenie to mogłoby nas nieraz wprowadzi ￿ w bł ￿ d. Sfery Wszech ￿ wiata s ￿ to jakby
rozmaite odmiany „Materii kosmicznej", stanowi ￿ ce podstaw ￿ rozmaitych przejawie ￿ Jedynej Energii.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin