Sylvan - Anarchizm.pdf
(
307 KB
)
Pobierz
79. Sylvan - Anarchizm
R
I C H A R D
S
Y L V A N
A N A R C H I Z M
79
ZIELONA GRA 2002
2
Richard Sylvan ANARCHIZM
Większość źródłowych, godnych uwagi prac na temat anarchizmu powstała poza uniwersytetami i
typowymi kręgami intelektualnymi. Od uczonych akademickich pochodzą opracowania historyczne (np.
Ritter, 1969), omówienia (np. Woodcock), czy (zwykle niezbyt Ŝyczliwe) krytyki (np. Miller, 1984). Pomija-
jąc nieliczne wyjątki, nie wnieśli oni jednak większego wkładu do oryginalnej myśli anarchistycznej.
Uczeni akademiccy zdają się Ŝywić ideologiczne przywiązanie do państwa: “Od kilku pokoleń większość
filozofów politycznych cechuje coś, co psychoanalityk mógłby nazwać «fiksacją na punkcie państwa»”
(Mitrany, 1975, s. 98). “Idea całkowitego zniesienia państwa musi - powiadają oni - uderzać nas swą utopij-
nością” (Miller, 1984, s. 182); anarchiści uznaliby ją rzecz jasna za “eutopijną”. Nietrudno byłoby spekulo-
wać o przyczynach takich postaw, związanych z uczestnictwem uczonych akademickich w wysoko cenio-
nym Ŝyciu na scenie państwowej. O ile jednak anarchizm zniknął z głównej sceny akademickiej, o tyle
zaczął z kolei przybierać na znaczeniu w alternatywnej - zwłaszcza wywodzącej się z kręgów obrońców
środowiska - myśli politycznej (np. Bookchin, 1989), jak równieŜ w pracach kontestujących uczonych
akademickich związanych z ruchami ekologicznymi.
Anarchizm uwaŜa się za ideologię z istoty swej nowoŜytną, powstałą w ślad za nowoczesnym państwem i
w opozycji do niego. Jakkolwiek w dawniejszej filozofii (zwłaszcza w stoicyzmie i taoizmie) obecne są
pewne znaczące antycypacje anarchizmu, i chociaŜ istnieją godne uwagi przykłady wczesnych społeczeństw
anarchistycznych, to jednak zasadnicza praca koncepcyjna rozpoczyna się dopiero pod koniec XVIII stulecia,
wraz z wybuchem rewolucji francuskiej. Początkowo “słowa «anarchista» ... uŜywano w znaczeniu pejora-
tywnym, w odniesieniu do kogoś, kto podwaŜa wszelkie prawo i sprzyja szerzeniu się chaosu. W tym sensie
uŜywano go w czasie wojny domowej w Anglii do napiętnowania levellerów, a w czasie rewolucji francu-
skiej posługiwała się nim większość partii, krytykując tych, którzy w politycznym spektrum znajdowali się
kaŜdorazowo na lewo od nich” (Woodcock, 1962, s.111). Po raz pierwszy uŜył go aprobująco Proudhon w
pracy “Czym jest własność?” (1840), w której określał samego siebie “jako anarchistę, sądził bowiem, Ŝe
organizacja polityczna oparta na autorytecie powinna ustąpić miejsca społecznej i ekonomicznej organizacji
opartej na dobrowolnym porozumieniu zawartym w drodze umowy” (Woodcock, 1962. s. 111; por. Lehning,
1968, s. 71 ). Od tego czasu datują się kolejne fale wystąpień anarchistycznych o róŜnej sile, z których
ostatnia przypadała na późne lata sześćdziesiąte.
Eksplikacja
W ujęciu filozoficznym anarchizm jest to teoria, zasady lub praktyka anarchii. Termin ten oznacza -
zgodnie ze słownikami - “brak rządów opartych na przymusie”, “nieobecność państwa politycznego”,
“deficyt autorytarnych zwierzchników czy przywódców, instytucji czy organizacji”. W swej normalnej
formie politycznej termin ten stosowany jest do społeczeństw lub wspólnot, obszarów lub krajów. Z poli-
tycznego punktu widzenia obejmuje on trzy główne składowe strukturalne: władzę, przymus i (normalnie
obejmujące oba) państwo. Pojęcie anarchii uległo ostatnio rozciągnięciu poza dziedzinę instytucji politycz-
nych i stosowane jest równieŜ do innych form instytucjonalnych, takich jak kościół, nauka czy prawo, gdzie
oznacza ono formy alternatywne, pozbawione autorytarnej struktury i metod opartych na przymusie. Prowa-
dzi to do takich odmian anarchizmu jak anarchizm epistemologiczny czy filozoficzny. Jakkolwiek w eseju
tym skupiam się na anarchizmie politycznym, jednak nie chciałbym tracić z oczu owych daleko idących
podobieństw, są one bowiem waŜne. Anarchizm tak się ma do władzy politycznej jak ateizm do autorytetu
religijnego, a sceptycyzm - do autorytetu naukowego.
Zasady: centralne i inne
ChociaŜ warunki nakładane na pojęcie anarchii traktuje się zwykle jako wzajemnie powiązane, moŜna
równieŜ potraktować je rozdzielnie, otrzymując w rezultacie coś, co moŜna by nazwać “rozcieńczonym”
anarchizmem. Jedną z takich rozcieńczonych form, w niewielkim stopniu rozpoznaną, jest anarchizm opo-
wiadający się przeciwko państwu, zarazem jednak gotowy przystać na jakiś rodzaj starannie kontrolowanej
władzy dysponującej przymusem. W inny sposób rozcieńczoną formę stanowi anarchizm
de facto
, przeciwny
wszelkim istniejącym postaciom państwa ze względu na jakieś powaŜne (ale w zasadzie moŜliwe do usunię-
cia) wady kaŜdej z nich. Ten rodzaj anarchizmu nie przeciwstawia się samej idei państwa idealnego czy
jakiegoś nowego, wspaniałego porządku w stosunkach między państwami; nie jest to, by tak rzec, anarchizm
pryncypialny. Trudno czasem ustalić, czy znani z historii anarchiści byli anarchistami pryncypialnymi, czy
tylko anarchistami
de facto
. Są jednak pewne granice, których nie powinno przekraczać owo rozcieńczanie
3
definicyjne: teoria w rodzaju libertarianizmu Nozicka (1974), postulująca minimalne, jednak oparte na
przymusie, scentralizowane państwo, przekracza dopuszczalną miarę rozcieńczenia.
Zamiast uŜywać niezręcznych sformułowań zawierających pojęcia w rodzaju nieobecności, braku,
deficytu, anarchię moŜna scharakteryzować przez kontrast do tego, co ona odrzuca: “archii”, tzn. scentrali-
zowanych form opartych na przymusie. To prostsze sformułowanie - anarchia jako odrzucenie archii -
pozwala wydobyć na jaw zasadę leŜącą u podstaw argumentów przytaczanych na rzecz anarchizmu. Dzięki
temu staje się od razu oczywiste, Ŝe wiele z tego, co potocznie moŜna by uznać za istotne rysy anarchizmu, w
istocie do nich nie naleŜy.
Po pierwsze, rozmaite formy instytucjonalne i organizacyjne, nie wyłączając
pewnych typów
rządu, są
całkowicie do pogodzenia z anarchią. Chodzi tylko o to, by owe formy nie zawierały elementów autorytar-
nych ani związanych z przymusem. Niewątpliwie prawdą jest, Ŝe terytorium pozbawione rządu, a tym
samym pozbawione rządu archistycznego, jest anarchiczne, jednakŜe potocznie przyjmowana odwrotna
zaleŜność nie ma miejsca: system anarchiczny moŜe jak najbardziej współistnieć z niewielką, sprawnie
działającą administracją publiczną, wolną od elementów autorytarnych (jak to np. miało miejsce w niektó-
rych społeczeństwach zniszczonych w wyniku ekspansji europejskiej). MoŜe być równieŜ tak, Ŝe - jak
utrzymują słowniki - anarchista “występuje przeciwko wszelkim istniejącym systemom rządów”, choć nie
wynika to ze znaczenia terminów, lecz stanowi z gruntu przygodną okoliczność, zaleŜną od charakteru
faktycznie istniejących systemów państwowych (por. Clark, 1984, s. 118 nn.).
Istniejące formy polityczne nie są teŜ zawsze aŜ tak odległe od propozycji anarchistycznych, jak to
sugerują tendencyjne przykłady. Gdy przestaje działać policja drogowa, ruch na szosach trwa nadal niemal
bez zmian. Nie ma przy tym znaczenia, Ŝe takie okresy anarchii stanowią jedynie interludia, moŜliwe dzięki
otaczającym je autorytarnym strukturom (trochę jak anarchistyczne państwa-cele w marksizmie, następujące
po nadproduktywnych państwach autorytarnych). W podobnych eksperymentach myślowych chodzi po
prostu o wykazanie błędu tkwiącego w powszechnie przyjmowanym załoŜeniu, Ŝe anarchizm jest jak najdal-
szy od politycznej praktyki złoŜonych, nowoczesnych struktur państwowych.
Aby podobne rozwiązania były do pomyślenia jako coś więcej niŜ tylko interludia, potrzeba specyficz-
nych, nadzwyczajnych okoliczności. Mocniejsza teza anarchistyczna głosi, Ŝe nigdy nie zachodzi potrzeba
autorytarnych, opartych na przymusie regulacji - przeto podobne formy moŜna w ogóle odrzucić. Taki
uniwersalny anarchizm napotyka liczne problemy (w rodzaju tego, jak naprawić szczególnie zepsute lub złe
społeczeństwa), które nie ciąŜą na mniej ambitnych, cząstkowych wersjach anarchizmu, ku którym się tutaj
skłaniamy.
Próbuje się czasem pokazać, Ŝe wszelki anarchizm jest uniwersalny, przyjmując jako dodatkową prze-
słankę to, Ŝe aby anarchizm mógł odnieść sukces gdziekolwiek, musi on odnieść sukces wszędzie (choćby
dlatego, Ŝe inaczej zostanie zniszczony przez inne, bezlitosne i drapieŜne państwa). Przesłanka ta, choć
popularna wśród krytyków, jest jednak bezzasadna.
Tak samo jak błędne jest załoŜenie, Ŝe anarchizm jest nie do pogodzenia z istnieniem rządu, choćby
funkcjonującego wedle najlepszych reguł, tak teŜ błędem jest przyjmowanie, Ŝe anarchizm jest nie do
pogodzenia z organizacją, istnieniem reguł, pozytywnym, a przy tym nie opartym na przymusie “prawem”, z
porządkiem. Błędne są przeto takŜe rozpowszechnione poglądy, jakoby anarchizm pociągał za sobą dezorga-
nizację, nieporządek, bezład, anomię i chaos. A jednak wszystkie te negatywne skojarzenia weszły na trwałe
w skład zdegenerowanego, potocznego znaczenia “anarchizmu”. To samo dotyczy pokrewnych mniemań,
jakoby anarchizm implikował przemoc, działania paramilitarne czy terroryzm. Popularny wizerunek anarchi-
sty, podtrzymywany przez takich autorów jak Conrad, to niespokojna, fantastyczna postać z bombą w
kieszeni, nie zaś Tołstoj czy Thoreau. RównieŜ te poglądy i obrazy nie mają większych podstaw czy to w
semantyce, czy to w ogólnej teorii i praktyce anarchizmu, a propagowane są przez niechętne anarchizmowi
koła, zadowolone z istniejących systemów politycznych, bądź po prostu nieświadome alternatyw. Wiele z
tego, co popularnie czy przez dziennikarzy bywa kojarzone z anarchizmem, stanowi ponadprogramowy
dodatek, nie będący ani konieczną, ani nawet typową cechą anarchizmu. Dotyczy to nie tylko jego rysów
negatywnych, lecz takŜe innych, raczej niegroźnych cech, powszechnie traktowanych jako charakterystyczne
dla anarchizmu. NaleŜy do tego zaliczyć próby łączenia anarchizmu z indywidualizmem, woluntaryzmem,
spontanicznością czy socjalizmem.
Podobnie jak w odniesieniu do wielu innych wartościowych terminów, równieŜ i tu zgodne wysiłki
zmierzały do pogmatwania i unicestwienia znaczeń anarchii, stanowiąc część terminologicznego wandali-
zmu, jaki stał się powszechnym udziałem ludzkiego Ŝycia intelektualnego. Zamiast godzić się z utratą tak
zniekształconego terminu “anarchizm”, spróbujmy zarezerwować go
explicite
dla pierwotnego pojęcia
anarchizmu, wszystkiemu temu natomiast, co dziś zwykło się z nim kojarzyć, nadajmy miano “anarchizmu
zdegenerowanego”. Większość fikcyjnych postaci anarchistów nakreślonych przez autorów opowiadających
się za istniejącym systemem państwowym to anarchiści zdegenerowani, a więc niereprezentatywni dla tego,
czym rzeczywiście jest anarchizm. Istnieje wielu anarchistów nie będących terrorystami, nieliczni jednak
4
nimi są; wśród anarchistów jest wielu takich, którzy nie są niebezpiecznymi mącicielami, zmierzającymi do
obalenia przemocą utrwalonego porządku; coraz więcej anarchistów działa w ruchach pokojowych i ekolo-
gicznych. O ile istnienie organizacji i rządu jest w pełni do pogodzenia z anarchizmem, o tyle państwo - ta
najbardziej charakterystyczna instytucja nowoczesna - nie jest. Stanowi ono paradygmatyczną formę archii.
RównieŜ dawne struktury władzy w rodzaju cesarstwa czy królestwa nie dadzą się tak naprawdę pogodzić z
anarchizmem, i to nie tylko z racji ich autorytarnego charakteru czy rozległego uŜytku czynionego z przymu-
su i przemocy, lecz takŜe z racji ich centralistycznej organizacji. Błędna byłaby jednak definicja anarchizmu
przypisująca tu “wrogość wobec państwa” (zob. np. Miller, 1984, s. 5). Nie jest ona istotną cechą anarchi-
zmu, lecz raczej przygodnym, wtórnym rysem, konsekwencją połączenia definiujących cech anarchizmu z
pewną określoną, standardową koncepcją “państwa”. W myśl tej standardowej (jakŜe mocnej, zbyt mocnej z
punktu widzenia dalszych wywodów) koncepcji państwo jest to:
odrębne, suwerenne
ciało [:]... pretenduje ono do niepodzielnego autorytetu w określaniu praw swych podda-
nych... Po drugie, państwo jest ciałem
przymusowym
, tzn. kaŜdy człowiek urodzony w danym społeczeństwie
jest zmuszony uznać swe zobowiązania wobec państwa rządzącego tym społeczeństwem. Po trzecie, państwo
jest ciałem
monopolistycznym
: przypisuje sobie monopol na uŜywanie siły w obrębie swego terytorium, nie do-
puszczając na nim Ŝadnej organizacji konkurencyjnej (Miller, 1984, s.5).
Zazwyczaj pretenduje ono do monopolu równieŜ w innych dziedzinach, np. prawnych środków płatni-
czych. Tak określone państwo jest w zasadzie nieuchronnie scentralizowaną, autorytarną instytucją wyposa-
Ŝoną w rozległe środki przymusu. W rezultacie powstaje uproszczony obraz anarchizmu jako ruchu zmierza-
jącego do likwidacji tego, co uwaŜa się za najwaŜniejszy problem polityczny, a mianowicie państwa. (Na
pytanie, dlaczego jest ono takim problemem, odpowiedzi dostarcza prezentowana dalej anarchistyczna
krytyka państwa). Urzeczywistnienie anarchizmu oznaczałoby koniec wszelkich instytucji dających się
opisać jako państwo we wspomnianym sensie.
Próba uściślenia
Sposób, w jaki dawniej uŜywano w Anglii terminu “anarchizm”, akcentował te jego aspekty, które
kojarzą się z zepsuciem, pijaństwem i nieładem, jako przeciwieństwem wspaniałego porządku panującego w
państwie: oto, jakie znaczenie nadano tu (wbrew pierwotnemu znaczeniu greckiemu) terminom “anarchia” i
“anarchizm” (zob. cytaty z XVI i XVII wieku, jakie podaje
Oxford English Dictionary
). Tak więc owo
dawne uŜycie tych terminów, wciąŜ jeszcze będące w obiegu, kłóci się z ich ściślejszym uŜyciem, przyjętym
w niniejszej pracy.
W rozwaŜaniach o charakterze technicznym z problemem tym łatwo moŜna się uporać, wprowadzając
nowy termin na oznaczenie “anarchii” w tym ściślejszym sensie (przykłady takich terminów to “anakyria”
lub “anakracja”). Tu jednak poprzestaniemy po prostu na uściśleniu powszechnie uŜywanego terminu, który
dodatkowo sprecyzujemy w toku etymologicznych rozwaŜań zmierzających do wykazania większej zasadno-
ści tego uŜycia w porównaniu z uŜyciami dawniejszymi, zniekształconymi. Atoli na rzecz takiego uściślenia
przemawiają nie tylko racje etymologiczne. To nie kolejnego terminu oznaczającego nieład nam trzeba, lecz
raczej terminu, który mógłby przyczynić się do przełamania fałszywej dychotomii między, z jednej strony,
państwem, a z drugiej - politycznym nieładem. Dychotomia ta fałszywie sugeruje, Ŝe nie ma Ŝadnych innych
alternatyw (jak choćby róŜne typy porządku bez państwa), i Ŝe bez pojęcia państwa niemoŜliwa jest teoria
polityczna, lecz tylko nie dające się teoretycznie opisać pomieszanie pojęć.
Etymologicznie anarchizm wywodzi się ze staroŜytnego greckiego słowa “an-archos”, znaczącego tyle, co
“bez przywódcy lub naczelnika” bądź “bez najwyŜszej władzy”. Oczywiście, to, z czego wywodzi się jakiś
termin, choć często stanowi istotną wskazówkę, nie determinuje jego obecnego znaczenia. (Bądź co bądź
anarchizm nie naleŜał do znaczących teorii politycznych staroŜytności z punktu widzenia powszechnie
przyjętych klasyfikacji jest on w istocie najnowszą, najbardziej nowatorską spośród znaczących ideologii
politycznych). Jednak tu akurat warto sięgnąć do znaczenia etymologicznego, jest ono bowiem pouczające.
Jak się zdaje, wyklucza ono te rozwiązania polityczne, w których występuje element zwierzchni naleŜący do
którejś ze znanych autorytarnych kategorii (monarcha, ksiąŜę, panujący, przywódca, prezydent, premier),
ewentualnie o charakterze bardziej grupowym niŜ jednostkowym (partia, koteria, elita rządząca itp.).
Jak pokazuje bliŜsza analiza, mamy tu do czynienia z dwoma powiązanymi ogniskami: (1) górą lub
centrum oraz (2) kontrolą lub dominacją sprawowaną przez ową górę za pomocą metod uznawanych za
niedopuszczalne (w szczególności metod autorytarnych lub opartych na przymusie). Przywódca zarówno
znajduje się na szczycie hierarchii władzy, jak i sprawuje stamtąd autorytarną kontrolę. Wychodząc od tego
subtelniejszego, dwuogniskowego ujęcia, anarchię moŜna określić jako strukturę lub organizację cechującą
się brakiem niedozwolonych metod centralistycznych lub zakładających sztywny podział góra-dół. Przyj-
rzyjmy się po kolei obu ogniskom, zaczynając od bardziej niezaleŜnego, tzn. góry.
5
Z topologicznego punktu widzenia “pozbawiony góry” jest równowaŜne “pozbawionemu centrum”,
albowiem za pomocą przekształceń topologicznych (“zaginania”) górę moŜna przeprowadzić w centrum i
vice
versa
. Tak więc wykluczając relacje góra-dół, anarchizm wyklucza zarazem struktury polityczne
zawierające centrum w rodzaju zarządzającego centralnego rządu. A zatem anarchizm pociąga za sobą
decentralizację, jednakŜe w pewnym ściśle określonym sensie. Eliminacja centrum nie oznacza tym samym
likwidacji wszelkich struktur. Pozostawia ona miejsce dla wielkiej rozmaitości moŜliwych struktur, wliczając
w to rozwiązania o charakterze sieciowym pozbawione centrum lub posiadające liczne “centra” (struktury
federalne itp.).
Osobliwe jest to, Ŝe najczęściej wymieniane cechy znajdują odzwierciedlenie w logice, która moŜe tu
słuŜyć w charakterze strukturalnego przewodnika. Jest tyleŜ zdumiewające, co technicznie korzystne, Ŝe
przewidywania logiczne i polityczne okazują się zbieŜne. Standardowe (“nierelewantne”) logiki mają
strukturę algebraiczną z elementami szczytowymi, tak jak algebry Boole’a dla logik klasycznych. W przeci-
wieństwie do tego logiki “relewantne”, stanowiące współczesne wyzwanie dla klasycznego paradygmatu
logiki, nie posiadają takiej struktury; odpowiadające im algebry nie muszą zawierać elementów szczytowych
(Dunn, 1986). Wielość lokalnych “centrów”, rozrzuconych węzłów, nie prowadzi tu do paradoksów.
Porównania techniczne sięgają obecnie znacznie dalej niŜ tylko dziedziny logiki. Inteligentne struktury
bez elementów szczytowych lub centralnych występują w obfitości zarówno w przyrodzie (np. w organizacji
centralnego układu nerwowego owadów lub mózgu kręgowców), jak i w wielu przyszłych zastosowaniach
sztucznej inteligencji. Logika i technologia obliczeniowa stanowią przykład tego, co powszechnie uznaje się
poza obszarem teorii politycznej: bez góry moŜna się obejść. Istnieje więc zarówno moŜliwość, jak i potrze-
ba, by anarchizm XXI stulecia był wysoce zaawansowany technologicznie.
JednakŜe anarchizm proponuje nie tylko struktury poziome, nie tylko organizację polityczną bez opera-
tywnej góry, zwierzchności czy centrum. Tym, co pozostaje po odrzuceniu archii, jest bowiem sama funkcja
aktywnej góry, sprawowana przez nią kontrola i władza. Wspólny wszystkim anarchistom jest postulat, by
nie dokonywało się to “za pomocą niedopuszczalnych metod”; na pytanie jednak, jakie metody naleŜy uznać
za niedopuszczalne, róŜnego typu anarchiści dają róŜne odpowiedzi. Wskazują m.in. na siłę, przymus,
autorytaryzm (i systemy implikujące któryś z tych elementów lub wszystkie, jak np. totalitaryzm). Bardziej
kontrowersyjna jest juŜ teza, Ŝe naleŜą do nich wszelkie metody, które nie są dobrowolne, indywidualistycz-
ne, np. metody socjalistyczne lub komunistyczne. W niniejszych rozwaŜaniach, za niedopuszczalne z punktu
widzenia ściśle rozumianego anarchizmu uznajemy - zgodnie z definicjami słownikowymi - jedynie elemen-
ty przymusowe i autorytarne. Metody holistyczne lub plemienne są z anarchistycznego punktu widzenia tak
samo dopuszczalne jak metody w pełni indywidualistyczne.
Oba aspekty zbiegają się w odpowiedzi, jakiej anarchizm udziela na następujące, samo przez się zrozu-
miałe pytanie: “Skoro nie ma zwierzchności, góry ani centrum, to jaką strukturę ma właściwie Ŝycie poli-
tyczne?” Typowa odpowiedź anarchistów - wprawdzie bez znaczenia dla struktury matematycznej, wcho-
dząca jednak w skład współczesnej definicji anarchizmu - jest następująca: Jakaś organizacja powinna
oczywiście istnieć, jednakŜe moŜe ona stosować jedynie akceptowalne środki. Nie moŜe to być zatem
organizacja autorytarna czy oparta na przymusie, to zaś przywodzi z reguły na myśl (choć i tu - niekoniecz-
nie) organizację dobrowolną i opartą na współpracy.
Rozwinięcie
Istnieje wiele teorii anarchistycznych. Teorią anarchistyczną jest bowiem
kaŜda
teoria o strukturze
poziomej, przestrzegająca sumiennie zasady nakazującej odrzucać wszelki polityczny autorytet i przymus.
Podczas gdy dawniejsze teorie anarchistyczne często usiłowały ograniczyć anarchizm do pewnych węziej
określonych form, anarchizm “pluralistyczny” nie czyni tego. Nie tylko dopuszcza wielość, lecz takŜe
traktuje ją jako coś korzystnego dla społeczeństwa.
Atoli wśród tych odmian anarchizmu są bardziej i mniej wartościowe. Niektóre formy (w rodzaju tych
stawiających na terror, przemoc i chaos, a zrodzonych przez dziennikarską wyobraźnię) są zdecydowanie
niepoŜądane, i to w duŜej mierze z podobnych względów jak te odpychające nowoczesne formy państwa,
którym przeciwstawia się anarchizm. Choć jednak typowe wersje anarchizmu kojarzone były z bardziej
atrakcyjnymi, a nawet eutopijnymi wizjami zawartymi w systemach anarchistycznych, bynajmniej nie
obejmują one wszystkich satysfakcjonujących czy choćby najbardziej obiecujących form (zob. niŜej “Od-
miany i opcje...”). Zakres tego, co moŜna zaakceptować, jest pod pewnymi istotnymi względami otwarty na
coraz to nowe (i coraz świeŜsze) formy anarchizmu.
Odpowiednio do wielkiej rozmaitości odmian anarchii róŜne są teŜ motywacje i uzasadnienia przytaczane
na rzecz tych form, od uzasadnień
stricte
teoretycznych (sięgających do niezawodnych środków politycznego
sceptycyzmu) do praktycznych (chęć zmiany lokalnych warunków); od osobistych, być moŜe nawet ego-
istycznych (chęć zrzucenia państwa ze swych barków, trzymania go z dala od własnych interesów i kasy) do
Plik z chomika:
redrat1
Inne pliki z tego folderu:
Rola anarchistow w okupacji wloskich fabryk.pdf
(116 KB)
Jednodniowka wydanie o Sacco i Vanzettim.pdf
(280 KB)
Jankowski - Korporacjonizm.pdf
(100 KB)
Czy jestes anarchista,anarchistka.pdf
(46 KB)
Chomsky - Świat wg Noama Chomskyego 3.pdf
(142 KB)
Inne foldery tego chomika:
Galeria
Programy
Prywatne
zachomikowane
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin