Odwaga (lęk,strach)-radość-moc-życie.doc

(1488 KB) Pobierz
Cieszę się doskonałym zdrowiem, mam dobre zdrowie , czuje się znakomicie, jestem silny , twardy ,moje ciało jest w doskonałej kondycji ,jestem bezpieczny ,odważny , z dnia na dzień jestem lepszym człowiekiem ,rozwijam się i doskonale, jestem zdrowszy , s

 

--------------

Prawo radości to właśnie prawo rozwoju. Świat podlega ciągłemu prawu rozwoju i wszystko co się rozwija ,jest z nim w harmonii .

 

Paradoks pełni życia jest taki że aby żyć radośnie twoje życie musi nieść dozę ryzyka, niebezpieczeństwo które cię napędza .

Jeśli chcesz kochać prawdziwie życie musisz być gotowy na śmierć .

Życie oznacza wyrażanie siebie twórczość radość .

 

Strach to zły doradca .

>Daj mi odwagę ,by zmienić to, co mogę i daj mi siłę by pogodzić się z tym , na co nie mam wpływu. I naucz mnie odróżniać jedno od drugiego <

 

Gdy człowiek po przeżyciu trudnych chwil w życiu ,zacznie się nad nimi zastanawiać ze zdziwieniem stwierdzi ich małość. Bledną w świetle refleksji i czasu .

 

Wszechstronna osobowość – daje nam wiele uchwytów o które możemy się zaczepić , mamy wiele punktów widzenia .Zainteresowania, pasja dają nam radość i siłę która wpływa na naszą odporność na życiowe wahania .

 

Eliminuj strach , wzmacniaj marzenia .

- robienie tego czego się boimy ,wychodzenie ze strefy komfortu, atakowanie strachu .Strefy komfortu są jak trumna wyścielona aksamitem .

-wielkie marzenia <odwaga nie jest brakiem strachu a raczej oceną , że coś innego jest ważniejsze niż strach >

-rozwinięcie intuicji ,dostrojenie na sukces .

 

Zmiany

 

1.Rzecz którą powinieneś zrobić a odkładasz ?

2. Dlaczego nie przystąpiłem do działania ? Jakie cierpienie z przeszłości łączyłem z tym działaniem ?

3.Odszukaj przyjemność która w przeszłości przynosiła ci ten negatywny wzór działania .

4.Zapisz jaką cenę zapłacisz , jeśli nie zmienisz się teraz i jak będziesz się z tym czuł ?

5.Sporządzenie listy przyjemności ,które sprawią natychmiastowe podjęcie działań .(teraz jak i na dłuższą metę ) .

………………………………………….

Lęk jest często powiązany z jakimś obszarem życia – czyli przykładowo pokonując jakiś lęk ,automatycznie poprawiasz relacje międzyludzkie albo twój sen stanie się spokojny . Jeżeli ich nie pokonasz to nieświadomie burzysz to co budujesz .

 

Einstein powiedział ,że nie da się rozwiązać problemu , będąc na tym samym poziomie mentalnym na którym się go stworzyło .

 

Słuchaj informacji płynących z właściwych źródeł „radź się trenera a nie kibiców”

Dwie rzeczy które powodują klęski – gdy się nie słucha nikogo lub gdy się słucha wszystkich .

Otwórz się na nowe idee

 

„Szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem Boga … Szczęście to coś , co każdy z nas musi wypracować sam dla siebie ”

 

„Szczęście jest wtedy gdy przygotowanie spotyka się z okazją”

 

„Poczucie szczęścia nie musi mieć powodów. Radość nie jest czymś co należałoby zdobywać. Już w tobie jest radość , urodziłeś się z nią „

Stanem naturalnym jest radość tak samo jak stanem naturalnym jest zdrowie .

Jako dziecko jesteśmy szczęśliwi, radośni- więc jeśli nie jesteś szczęśliwy masz wyprany mózg przez społeczeństwo .Odkryj w sobie szczęście .

Obserwuj małe dzieci możesz się wiele od nich nauczyć .

Zapytaj dziecko dlaczego tak się cieszy, skacze? – uzna cię za szaleńca

Zapytaj dziecko , gdzie idzie ? gdzie biegnie ? dziecko nie musi gdzieś iść, zapewne popatrzy ze zdziwieniem .

 

Jeśli to co robisz uspokaja , czujesz się odprężony, jesteś wypoczęty to jest to słuszne . To co jest dobre dla innych nie musi być dobre dla ciebie .i na odwrót. Coś co jest łatwe dla ciebie, może się okazać trudne dla kogoś innego  i odwrotnie .

 

Entuzjazm jest z górki, a nieszczęście pod górkę .

 

Ludzie reagują na sygnały które od nas płyną, na to co się uzewnętrznia w naszej postawie i stosownie do tego reagują . To my ciągle uczymy swój świat, jak ma nas traktować.

 

 

 

Życie to płynąca rzeka

Podążaj z prądem życiowym, to twój żywioł, nie walcz z nim

Płynąc z nurtem rzeki, nie musisz walczyć, płyniesz bez wysiłku, woda cię napędza, czujesz z nią harmonie jesteś szczęśliwy .

„Bunto­wnik nigdy nie wygrywa" przestań walczyć z życiem

Jesteś strumieniem życia

Podążaj z prądem życiowym, jest on twoim żywiołem, nie walcz z nurtem rzeki. W ogromie istnienia jesteś mniejszy od atomu, nie bierz tego ogromu na swoje barki, nie walcz z tym. Jesteś przez tą całość stworzony, twoje wnętrze łączy się z wszechświatem, jakże mógłby to być twój wróg .

Natura jest twoją matką, nie może być przeciwko tobie.

Twoje ciało jest podstawą twojego życia nie mogłoby być ci przeciwne. Służy ci , pomimo ciągle z nim walczysz, w jawie i śnie.

Pełnia radości zamiast wyrzekania się życia .

Istnienie nie może być ci przeciwne- to na pewno twoja ignorancja, złe podejście. Trzeba nauczyć się i poznać sztukę życia .

Bądź wdzięczny przeżywaj życie pełnią .

 

Szanuj swoje życie z tego szacunku zrodzi się szacunek dla innych .

 

 

Live – życie       

Evil- zło ( to live od końca)

Entuzjazm jest z górki a nieszczęście pod górkę .

Diabeł to Bóg na odwrót na opak , istota duchowa wroga człowiekowi .

Potoczny diabeł, jako postać nie istnieje .

Diabeł podąża przeciw nurtowi życia, które biegnie naprzód ,harmonijnie, spokojnie, radośnie, miarowo

Diabeł to używanie bez wiedzy głupio życia w szkodliwy lub krzywdzący sposób, nieszczęście, brak, cierpienie i ograniczenie .

 

Podążaj z wielkim strumieniem życia, które zawsze niesie ze sobą większą miarę życia, miłości, prawdy, piękna i obfitości . Wszystkie rzeczy, wszystkie procesy i wszelka aktywność pochodzą z jednego źródła. Wynika stąd że w absolucie nie może być zła .

 

Przeszkody czy trudności to odskocznia dla naszych osiągnięć i triumfów. W pokonywaniu trudności leży radość. Wszelki postęp na ziemi jest dziełem ludzi którzy zdołali pokonać przeszkody .

 

Przyjrzyj się prastaremu drzewu, wysokiemu na dziesiątki metrów, mającemu trzy tysiące lat. Sama jego obecność stwarza wrażenie siły i mocy. Miliony korzeni zanurzyły się głęboko w ziemię, więc drzewo stoi stabilnie. Oczywiście będzie walczyć - nie chce skapitulować, poddać się, ale po burzy upada martwe, przestaje żyć, cała jego siła znika. Burza okazała się potężniejsza. Zawsze tak jest, ponieważ burza jest całością, a drzewo - jednostką.

Jednak istnieją także mniejsze rośliny, trawa. Gdy nadchodzi burza, trawa poddaje się, więc burza nie jest w stanie jej zaszkodzić. Co najwyżej może ją oczyścić, zmyć z niej kurz, ale nic więcej. Obmywa jak prysznic, a gdy odchodzi, niskie zarośla i trawy ponownie unoszą głowy. Trawa prawie nie ma korzeni, może ją wyrwać małe dziecko, ale pokonała burzę. Jak to możliwe?

Drzewo zachowało logikę: próbowało się opierać, pokazać swoją siłę. Jeśli starasz się pokazać swoją siłę, zostaniesz pokonany. Wszyscy Hitlerowie, Napoleonowie, Aleksandrowie Wielcy są jak ogromne, silne drzewa. Wszyscy zostaną pokonani. Natomiast Laocy są jak małe rośliny: nikt nie jest w stanie ich pokonać, ponieważ zawsze są gotowi ulec. Jak można pokonać kogoś, kto mówi: „Poddaję się. Ciesz się zwycięstwem, po co robić tyle hałasu? Jestem pokonany". Nawet Aleksander poczuje się bezsilny przed Laocy, nie będzie w stanie niczego zrobić. Opowiada o tym pewna anegdota.

W czasach, gdy Aleksander Wielki dotarł do Indii, żył tam pewien mistyk, sannjasin * o imieniu Dandamis.

 

* Sannjasini (z sanskrytu) - dosłowne: porzucający; w hinduizmie: mnisi, wędrowni asceci, reprezentujący czwarty, najdoskonalszy etap życia.

 

Przed wyprawą przyjaciele poprosili Aleksandra, żeby przywiózł ze sobą sannjasina, ponieważ ten unikalny kwiat można spotkać tylko w Indiach. Powiedzieli:

- Przywieziesz zapewne wiele rzeczy, ale nie zapomnij o sannjasinie.

Chcielibyśmy ujrzeć go na własne oczy, dowiedzieć się, kto to naprawdę jest.

Aleksander, przejęty wojną, skupiony na walce, przypomniał sobie o tym dopiero, kiedy już wracał z podbojów, będąc tuż przy granicy Indii. Mijał ostatnią wioskę, więc rozkazał żołnierzom, aby udali się do niej i rozejrzeli za jakimś sannjasinem. Traf chciał, że nad rzeką nieopodal wioski przebywał akurat Dandamis. Ludzie mówili:

- Zjawiliście się w dobrym momencie. Żyje bowiem wielu sannjasinów,

lecz spotkać prawdziwego to niezwykła rzadkość. Możesz udać się do niego w odwiedziny, otrzymasz prawdziwy darszan*.

Aleksander roześmiał się i odpowiedział:

- Nie przybyłem tu po to, by otrzymywać jakieś darszany. Moi żołnierze go pojmą. Zabiorę go ze sobą do stolicy mojego kraju.

Wieśniacy odpowiedzieli:

- To nie będzie tak proste...

Aleksander nie mógł w to uwierzyć. Zwyciężał imperatorów, królów, więc jaki problem mógł mieć z sannjasin - żebrakiem i ascetą? Gdy żołnierze udali się do Dandamisa, ujrzeli go nagiego na brzegu rzeki. Powiedzieli:

- Aleksander Wielki zaprasza cię, abyś towarzyszył mu w podróży do jego kraju. Zostanie ci zapewnione wszystko, czego potrzebujesz. Będziesz gościem króla.

Nagi fakir roześmiał się i rzekł:

- Pójdźcie i powiedzcie swojemu panu, że człowiek, który sam siebie nazywa „wielkim", nie może być wielki. A dodajcie także, że nikt mnie stąd nie zabierze. Sannjasin przemieszcza się jak chmura, niczym nie skrępowany. Nie jestem niewolnikiem.

Odpowiedzieli mu:

- Musiałeś słyszeć o Aleksandrze! To gwałtowny człowiek. Jeśli mu odmówisz, nie posłucha, tylko utnie ci głowę.

sannjasin rzekł:

- Lepiej przyprowadźcie tu swojego pana. Może zrozumie to, co mu powiem.

Aleksander zdecydował się iść, gdy jego żołnierze oznajmili:

- On jest kimś wyjątkowym, świetlistym. Unosi się wokół niego coś przedziwnego. Jest nagi, ale nie czuje się tego w jego obecności. Jest tak potężny, że w jego towarzystwie człowiek zapomina o całym świecie. Ma w sobie magnetyzm, wokół panuje cisza, a całe otoczenie wydaje się cieszyć jego obecnością. Warto się z nim spotkać, ale jest pewien problem... Biedak upiera się, że nikt nigdzie go nie zabierze, że nie jest niczyim niewolnikiem.

Aleksander poszedł na spotkanie, trzymając obnażony miecz w dłoni. Dandamis roześmiał się i powiedział:

- Schowaj miecz, jest ci niepotrzebny. Odłóż go na miejsce; jest bezużyteczny, gdyż możesz nim pociąć jedynie moje ciało, które opuściłem już dawno temu. Miecz mnie nie zrani; nie bądź dziecinny.

Mówi się, że był to pierwszy raz, kiedy Aleksander posłuchał cudzego rozkazu. Z powodu obecności tego człowieka jakby zapomniał, kim jest. Schował miecz i rzekł:

- Nigdy nie spotkałem tak cudownego człowieka. Gdy wrócił do obozu powiedział:

- Trudno jest zabić kogoś, kto jest gotów umrzeć. Zabicie go nie ma sensu. Można zabić kogoś, kto walczy, wtedy ma to sens; nie można tego zrobić, gdy ktoś jest gotów i mówi: „Oto moja głowa, możesz ją śmiało odciąć."

Dandamis rzeczywiście powiedział: „Oto moja głowa, możesz ją odciąć. Gdy osunie się, obaj zobaczymy, jak spada na piasek, ponieważ nie jestem swoim ciałem. Jestem świadkiem".

Aleksander po powrocie oznajmił przyjaciołom:

- Było wielu sannjasinów, których mogłem ze sobą przywieźć, ale nie byli prawdziwi. Później zaś spotkałem człowieka, który naprawdę był niezwykły. Dobrze słyszeliście: taki kwiat jest wyjątkowo rzadki. Lecz nikt nie zmusi go do niczego, ponieważ nie boi się on umrzeć. Gdy ktoś nie boi się śmierci, jak można go do czegokolwiek nakłonić?

To twój strach czyni z ciebie niewolnika. Przestajesz nim być, gdy przestajesz się bać. Twój strach zmusza cię także do robienia niewolników z innych, tak by nie próbowali zniewolić ciebie.

Człowiek pozbawiony strachu nie boi się nikogo i nie sprawia, że inni się go boją. Strach całkowicie znika.

 

 

 

Życie jest świętowaniem ,nie pragnieniem – serce bijące z wdzięcznością i radością .-wszystko jest ci dane-gwiazdy, słońce, góry, ludzie ….”

 

Życie jest darem – nie musimy na nie zarabiać, powinniśmy tylko być za nie wdzięczni

 

życie jest neutralne. Dopiero ja nadaje mu jakąś wartość i tym samym stwarzam sobie niebo lub piekło.

 

Życie jak taniec – słuchaj swego serca życie nie jest sztywne ,co jest dobre dziś , może stać się złe jutro i odwrotnie .Kiedy sam decydujesz odradza się twoja dusza, pojawia się ostrość widzenia .Akceptuj siebie takiego jakim jesteś, niczemu nie zaprzeczaj ,nie daj się podzielić ,nie miej poczucia winy .

 

Życie nie jest systemem przekonań; jest  r z e c z y w i s t o ś c i ą! nie musimy go definiować – musimy go po prostu doświadczać. Próba rozumienia go przez pryzmat naszej percepcji prowadzi do jednego z pięciu przywiązań. Życie po prostu j e s t. Nadawać czemuś znaczenie – to czynić z tego pojęcie, formułkę, przekonanie, które ma jakiś sens dla umysłu. Życie się zmienia i płata figle tym, którzy starają sieje zamknąć w schematach – gotuje im w końcu takie wydarzenia, które podważają całe ich długoletnie rozumienie i wprowadzają ich w stan pomieszania i niepewności. Głębsze zrozumienie można uzyskać dopiero wtedy, gdy przekroczymy swą percepcję i wyjdziemy poza swe interpretacje rzeczywistości.

 

NIE ISTNIEJĄ BŁĘDY, TYLKO LEKCJE

Rozwój to proces eksperymentalny, ciąg prób, błędów i sporadycznych zwycięstw Nieudane eksperymenty w tym samym stopniu co udane są elementem procesu.

 

Nieudane eksperymenty są jednak nie mniej wartościowe niż te uwieńczone sukcesem, w istocie, zwykle uczymy się więcej z rzekomych „niepowodzeń" niż z po­zornych „sukcesów".

Zamiast postrzegać własne błędy jako niepowodzenia, a błędy innych jako drobiazgi, można w nich dojrzeć szansę nauki Jak stwierdził Emerson „Każda klęska jest bodźcem i cenną wskazów­ką". Każda sytuacja, w której nie spełniasz własnych oczekiwań to okazja, by dowiedzieć się czegoś ważnego o swoich myślach i zachowaniach. Wszystkie sytuacje, w których czujesz się „skrzy­wdzony" przez kogoś, stwarzają szansę, by poznać własne reakcje. Bez względu na to, czy błąd wynika z twojej, czy z cudzej winy, daje możliwość rozwoju duchowego.

 

Pewna historia Dotyczyła młodej dziewczyny z Maroka, której ojciec był przędzarzem. Wzbo­gacił się na swoim rzemiośle, po czym zabrał córkę w po­dróż po Morzu Śródziemnym. Pragnął sprzedać przędzę, ale doradził tez córce, zęby rozglądała się za stosownym kandydatem na męża. Na morzu rozszalał się sztorm, okręt utknął na mieliźnie w pobliżu Egiptu, ojciec zginął, a córka została wyrzucona na brzeg. Wyczerpana, ledwie pamiętając, kim jest, brnęła przez piasek, aż spotkała rodzinę tkaczy. Przyjęli ją do siebie i nauczyli robić tkaniny Nareszcie poczuła zadowolenie.

Ale po kilku latach schwytali ją łowcy niewolników i zabrali na wschód do Stambułu, gdzie wystawili na sprze­daż. Człowiek, który wyrabiał maszty okrętowe, przyszedł na targ kupić niewolników do pracy w swoim warsztacie, ale kiedy zobaczył dziewczynę, zlitował się i zabrał do domu, zęby usługiwała żonie. Ale piraci ukradli ładunek, w który zainwestował, toteż me mógł nabyć pozostałych niewolników. On, dziewczyna i żona musieli sami wyrabiać maszty Dziewczyna pracowała ciężko i sumiennie. Wy­twórca masztów docenił jej umiejętności, darował wolność i uczynił partnerką w interesie, co napełniło ją radością.

Pewnego dnia poprosił dziewczynę, zęby nadzorowała transport masztów na Jawę. Zgodziła się, ale u wybrzeży Chin tajfun pochłonął okręt. Morze ponownie wyrzuciło ją na nieznany brzeg i znowu opłakiwała swój los „Czemu przydarzają mi się te nieszczęścia?" - pytała Nie było odpowiedzi Podniosła się i zaczęła iść w głąb lądu.

W Chinach istniała legenda, ze pojawi się cudzoziemka, która zrobi namiot dla cesarza. Ponieważ w Chinach nikt nie umiał wyrabiać namiotów, wszyscy mieszkańcy tego kraju, w tym kolejne pokolenia cesarzy, rozmyślali nad przepowiednią. Raz do roku cesarz wysyłał emisariuszy do każdego miasta, zęby sprowadzali wszystkie cudzoziemki na dwór cesarski.

Pewnego dnia kobieta, która przeżyła katastrofę okrętu, stanęła przed cesarzem. Władca zapytał ją przez tłumacza, czy potrafi zrobić namiot „Sądzę, że tak" – odparła. Po­prosiła o linę, ale Chińczycy nie słyszeli o czymś takim, więc, przypominając sobie dziewczęce lata w domu ojca przędzarza, poprosiła o jedwab i splotła linę. Poprosiła o grube płótno, ale Chińczycy go nie mieli, więc, przypo­minając sobie pobyt u tkaczy, utkała materiał nadający się na namiot. Poprosiła o paliki do namiotu, ale Chińczycy ich nie mieli, więc, przypominając sobie pracę u wytwórcy masztów, zrobiła paliki do namiotu. W końcu wykonała namiot. Cesarz zachwycił się konstrukcją i spełnieniem starej przepowiedni, obiecał więc ofiarować jej to, czego zapragnie. Poślubiła przystojnego księcia, pozostała w Chi­nach otoczona gromadką dzieci i dożyła późnej starości. Uświadomiła sobie, ze chociaż swego czasu jej przygody wydawały się przerażające, w ostatecznym rozrachunku przyczyniły się do jej szczęścia.

Dziewczyna z opowieści Asada po jakimś czasie zdała sobie sprawę z magicznego wymiaru ciężkich przejść. Dostrzegła dos­konałość w ramach wyższego porządku rzeczy. Chociaż niekiedy trudno spojrzeć na jakąś sytuację z szerszej perspektywy, jest to nieodzowne, aby odkryć dobro w pozornie niefortunnych okolicz­nościach.

 

Jeśli chcesz traktować swoje perypetie życiowe lub gafy jako lekcje, nie zaś błędy, poczucie humoru okaże się niezwykle pomocne. Kiedy nauczysz się śmiać ze swoich nieszczęść, będziesz potrafił natychmiast dostrzegać w przykrych sytuacjach szansę nauczenia się czegoś o absurdalności czynów ludzkich, szczególnie swoich własnych.

Humor i śmiech są również ogromnie ważne w relacjach międzyludzkich. Pośmianie się z kimś czyni cuda. Moja przyjaciółka opowiadała mi, ze kiedyś podczas sprzeczki mąż zrobił wyjątkowo komiczną minę, więc wybuchnęła śmiechem. Oboje uświadomili sobie własną głupotę i zaśmiewali się, zażegnując konflikt dzięki przyjęciu nowej perspektywy. Jak stwierdził Victor Borge „Śmiech najlepiej skraca dystans między ludźmi".

Istnieje wiele dowodów dobroczynnego wpływu humoru na zdrowie zarówno fizyczne, jak psychiczne. Serdeczny śmiech obniża napięcie, likwiduje stres i uwalnia endorfiny, które w na­turalny sposób poprawiają nastrój.

Człowiek kochający i odczuwający radość wytwarza substancje wzmacniające system immunologiczny. Nie Jest to teoria, lecz udowodniony fakt dotyczący naszej fizjologii.

 

Śmiech oddala nieszczęście. Uczy znajdować ulgę i traktować siebie mniej poważnie, nawet w najtrudniejszych sytuacjach Może tez pomóc odnaleźć właściwą perspektywę.

 

Pozwólcie sobie na śmiech. Będziecie zdumieni, jak pod wpływem humoru kryzys szybko przeistacza się w komedię.

 

 

 

 

 

 

Ciało jest podarunkiem który dostałeś od Ziemi ty pochodzisz jednak z Nieba .

Używaj ciała, kochaj je ,jest wspaniałym pięknym mechanizmem ,pięknym podarkiem który ma swoje tajemnice – ale nie utożsamiaj się z nim , korzystaj z ciała jak z pojazdu , twojego o...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin