Bauman Zygmunt-Tak zwana globalizacja ( wywiad).pdf
(
4131 KB
)
Pobierz
7523304 UNPDF
KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl
Tak zwana globalizacja
z Zygmuntem Baumanem rozmawia Witold Gadomski
Panie Profesorze, w jaki sposb Ļwiat zmieniþ siħ po 11 wrzeĻnia?
Zygmunt Bauman: Staþo siħ coĻ waŇnego, ale musimy siħ zastanowię, czy 11 wrzeĻnia jest
rzeczywiĻcie datĢ granicznĢ w dziejach Ļwiata, czy raczej w naszej wiedzy o Ļwiecie. Z
dojrzewaniem ĻwiadomoĻci jest trochħ tak jak z roztworem nasyconym, a potem
przesyconym. Gdy stopniowo dodajemy substancji, ta rozpuszcza siħ, a roztwr pozostaje
przezroczysty. Jednak gdy osiĢga poziom nasycenia, wystarczy drobny wstrzĢs, pyþek, ktry
wpada do zbiornika, by spowodowaę raptowne wytrĢcanie krysztaþw. I wtedy widaę goþym
okiem, co ten roztwr zawiera naprawdħ. 11 wrzeĻnia byþ takim wþaĻnie wstrzĢsem.
Przemiany, ktre niedostrzegane dojrzewaþy od dþuŇszego czasu, staþy siħ widoczne dla
wszystkich.
Co staþo siħ widoczne? Terroryzm? PrzecieŇ to zjawisko co kilkanaĻcie lat siħ nasila, a
potem opada.
- Nie wrzucajmy rŇnych kotw do jednego worka. Mwiħ o czymĻ innym, szerszym.
UĻwiadomiliĻmy sobie, Ňe globalizacja ma dwie strony. Z jednej polega na tym, Ňe znosi siħ
bariery celne, umoŇliwia oglnoplanetarny przepþyw kapitaþw, towarw, informacji - bez
ograniczeı, bez skrħpowaı i przeszkd i w zawrotnym tempie.
Druga strona tegoŇ medalu wyszþa teraz na jaw. W tej samej przestrzeni - ktrĢ Paul Virilio
nazywa "szybkoĻcio-przestrzeniĢ", a Manuel Castells [wybitny hiszpaıski socjolog - red.]
"przestrzeniĢ przepþywu" - nowymi Ļrodkami "dziaþania na odlegþoĻę" moŇna siħ posþuŇyę nie
tylko do rozwijania wolnego handlu... "Przestrzeı globalna", jak wszelki teren
niezagospodarowany, nieuregulowany czy zderegulowany, jest terenem ciĢgþych bitew
rozpoznawczych (do jak dalekich ustħpstw uda siħ zmusię przeciwnika?) i wszystkie strony
mogĢ siħ nowymi moŇliwoĻciami tele-wizji i tele-akcji posþuŇyę...
Panie Profesorze, to przecieŇ nie wyjaĻnia, kto ponosi winħ za wydarzenia z 11 wrzeĻnia.
- Zaraz, zaraz, nie zaczynajmy od koıca... 11 wrzeĻnia skoıczyþa siħ pewna epoka, ktra
zaczħþa siħ od budowy muru Hadriana i trwaþa poprzez mur chiıski, Liniħ Maginota, waþ
atlantycki, mur berliıski... W owej epoce wydawaþo siħ, Ňe moŇna odgrodzię siħ od reszty
Ļwiata za potħŇnymi fortyfikacjami i czuę siħ za nimi bezpiecznie na tyle, by siħ wþasnymi
sprawami zajmowaę i o cudze nie troszczyę. Teraz okazaþo siħ, Ňe nawet Ameryka, ktra jest
oddzielona od reszty Ļwiata oceanami i ma lepsze niŇ ktokolwiek moŇliwoĻci techniczne
ochrony przed wszystkim, co na zewnĢtrz, nie jest przed zagroŇeniami, jakie lħgnĢ siħ gdzieĻ
na kuli ziemskiej, zabezpieczona.
1
KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl
Ale Ameryka wcale nie zamierzaþa siħ odgradzaę! Przeciwnie - to kraj, ktry tradycyjnie
wyznawaþ ideologiħ wolnego handlu. Corocznie do USA napþywajĢ miliony imigrantw,
legalnych i nielegalnych.
- Mwiħ przecieŇ, Ňe atak na WTC ujawniþ, Ňe z wolnoĻciĢ handlu sprzħgajĢ siħ inne
nieprzewidziane i niechciane wolnoĻci, Ňe jednego od drugiego oddzielię siħ nie da.
Prezydent Bush doszedþ do wþadzy pod hasþem osþoniħcia Ameryki tarczĢ antynuklearnĢ.
Zapewniaþ, Ňe Amerykanie bħdĢ siħ czuli bezpiecznie i bħdĢ skutecznie chronili "swj sposb
Ňycia". Proszħ siħ przyjrzeę retoryce Busha po 11 wrzeĻnia - pojawiajĢ siħ w niej nadal te
same akcenty. Bush mwi: celem tej wojny jest bezpieczeıstwo Amerykanw we wþasnym
domu. To ten sam tok "terytorialnego myĻlenia" - moŇna wyciĢę z przestrzeni globalnej
skrawek, ktry przed tym, co siħ gdzie indziej dzieje, bħdzie zabezpieczony. A przecieŇ czas,
by to zþudzenie prysþo. Jak to soczyĻcie wyraziþ Eric le Boucher w "Le Monde" z 25
paŅdziernika, od iluĻ lat zdawaþo siħ, Ňe potħgi gospodarczej nie dotyczĢ wojny i nieszczħĻcia
nħkajĢce inne ludy: "Kraje afrykaıskie pogrĢŇyþy siħ w chaosie? No to co z tego, machnĢ rħkĢ
na Wall Street (...) Stany Zjednoczone, Europa, Japonia i kraje z nimi bezpoĻrednio zwiĢzane
cieszĢ siħ pokojem od piħędziesiħciu lat i one stanowiĢ 90 proc. gospodarki Ļwiatowej. To, co
siħ dziaþo z pozostaþymi 10 proc., cynicznie, lecz teŇ i obiektywnie pozbawione byþo
znaczenia". Jednak od 11 wrzeĻnia jest juŇ jasne, Ňe "nie moŇna rozþupaę planety na dwie
hermetycznie zasklepione czħĻci - bogatĢ i chronionĢ przez tarczħ antyrakietowĢ oraz tħ
pogrĢŇonĢ (tym dla niej gorzej) w swych wojnach i archaizmach".
Przestrzeı zawsze kusiþa. W ciĢgu 200 lat ery nowoczesnej paıstwa, ktre mogþy sobie na to
pozwolię, przeĻcigaþy siħ w wyrywaniu sobie nawzajem terytoriw, kolonizowaniu ich,
zakþadaniu na podbitym terenie swoich garnizonw... RozlegþoĻę zarzĢdzanej przestrzeni byþa
wskaŅnikiem potħgi paıstwa, odlegþoĻci broniþy przed wrogami. To byþy czasy "kordonw
sanitarnych" i "strategicznych gþħbi". To siħ teraz koıczy. Terroryzm, ktry daþ o sobie znaę
11 wrzeĻnia, jest zjawiskiem eksterytorialnym, jak i pozostaþe procesy dokonujĢce siħ w
gwaþtownie, acz jednostronnie globalizujĢcym siħ Ļwiecie. Tylko inercja naszego myĻlenia
sprawia, Ňe o tym zjawisku myĻlimy wciĢŇ w kategoriach terytorialnych. Szukamy adresu,
chcemy umiejscowię je w jakimĻ konkretnym miejscu mapy. Amerykanie ukuli termin
"paıstwa þotrzykowskie": walczyę z terroryzmem to tyle co wyþapaę terrorystw, ktrych te
paıstwa hoþubiĢ... Jak zauwaŇyþ ostatnio William Pfaff w "International Herald Tribune" z 3-
4 listopada, "Co siħ zaczynaþo jako amerykaıska wojna z terroryzmem, staþo siħ wojnĢ z
Afganistanem... ZastĢpiono terroryzm Afganistanem, bo Afganistanu moc militarna moŇe
dosiħgnĢę, a terroryzmu nie".
Chcemy po prostu znaleŅę terrorystw, ktrzy stojĢ za zamachem na WTC. Oni gdzieĻ
sĢ. Nawet jeĻli doskonale siħ ukryli, to przecieŇ nie rozpþynħli siħ w cyberprzestrzeni.
- Zgoda. Jednak teŇ nieustannie popeþniamy zgubnĢ w swych konsekwencjach pomyþkħ -
mylimy walkħ z terrorystami z wojnĢ z terroryzmem. Terrorystw istotnie moŇna wyþapaę.
To sĢ ciaþa fizyczne, ktre jeĻli nawet Ňwawo siħ poruszajĢ, zajmujĢ, by tak rzec, konkretnĢ
przestrzeı. Jednak terroryzm nie sprowadza siħ do pewnej sumy terrorystw, ktrzy juŇ siħ
znaleŅli na listach FBI czy CIA. Terroryzm jest zjawiskiem globalnym, podobnie jak rynek,
jak przepþyw kapitaþu i informacji, jak wszystkie siþy, ktre dziĻ odgrywajĢ decydujĢcĢ rolħ w
okreĻlaniu warunkw ludzkiego Ňycia. Nie jest prawdĢ, Ňe moŇna decydowaę o losach
jakiegoĻ skrawka kuli ziemskiej za pomocĢ zasobw ulokowanych na tym skrawku i
pozostajĢcych do jego wyþĢcznej dyspozycji.
2
KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl
DwieĻcie z grĢ lat temu Immanuel Kant dostrzegþ, co nadchodzi. ZauwaŇyþ rzecz skĢdinĢd
oczywistĢ, ale zastanowiþ siħ nad tym, co z niej wynika i wyniknĢę musi - ziemia jest okrĢgþa,
ludzie sĢ skazani na to, by rodzię siħ i umieraę we wzajemnym sĢsiedztwie. A skoro tak, to
musimy byę dla siebie goĻcinni i nawzajem siħ sobĢ interesowaę, gdyŇ w przeciwnym razie
doprowadzimy do katastrofy.
Stany Zjednoczone byþy dla terrorystw goĻcinne i wþaĻnie za to zapþaciþy. Chyba w
Ňadnym innym kraju cudzoziemiec nie mgþby bez przeszkd przejĻę przeszkolenia w
pilotaŇu boeingw. Tymczasem wiele krajw muzuþmaıskich wbrew tradycji islamu jest
dla przybyszw maþo goĻcinnych. W Egipcie czy Algierii fundamentaliĻci muzuþmaıscy
dokonujĢ zamachw na europejskich i amerykaıskich turystw. Nie chcĢ ich u siebie
widzieę.
- A jacy to fundamentaliĻci sĢ dla obcych goĻcinni? Odpowiem panu irlandzkim dowcipem.
Kierowca pyta przechodnia: - Jak stĢd dojechaę do Dublina? Na to przechodzieı: - Gdybym
chciaþ dojechaę do Dublina, tobym stĢd nie zaczynaþ. JeŇeli chce mnie pan przekonaę, Ňe ten
Ļwiat jest skþcony, jest kþħbowiskiem konfliktw i wzajemnych niechħci i Ňe daleka zeı
droga do pokojowego wspþŇycia gatunku ludzkiego - proszħ siħ nie wysilaę, zgadzamy siħ
znakomicie. Ale proszħ zwaŇyę, Ňe innym Ļwiatem, niestety, nie dysponujemy, a wiħc jeĻli
chcemy dojechaę do Dublina, to musimy zaczĢę z tego, jaki jest.
11 wrzeĻnia okazaþo siħ, Ňe nie ma dla nas wszystkich, razem i kaŇdego z osobna,
alternatywy, nikomu nie da siħ uciec w pojedynkħ przed niebezpieczeıstwem lħgnĢcym siħ
gdziekolwiek na kuli ziemskiej. Musimy zastanowię siħ, jak uczynię nasz konkretny Ļwiat
nieco bardziej bezpiecznym i przyjaznym, jak podĢŇaę do porozumienia, jak pokojowo
wspþŇyę. OczywiĻcie, byþoby lepiej, gdyby nie dzieliþy nas dziesiĢtki fundamentalizmw,
setki zakrzepþych sĢsiedzkich animozji, gdyby nie szatkowaþy globu bariery przesĢdw,
stereotypw, niechħci i niezrozumienia. Jednak mamy Ļwiat taki, jaki mamy. Wszelkie
rozsĢdne rozwaŇania na temat pozbycia siħ terroryzmu muszĢ siħ zaczynaę od tego Ļwiata, a
nie od wymyĻlonego.
Napisaþ Pan w "Tygodniku Powszechnym: "Wsplna to wina i wsplny wstyd, jak
wsplne jest nasze czþowieczeıstwo". Czy to nie jest rozgrzeszenie terrorystw?
- W jakim sensie?
JeĻli wina jest wsplna, to odpowiedzialnoĻę za atak na WTC ponoszĢ po trosze Osama
ben Laden, prezydent Bush, ja, Pan...
- To, co napisaþem w "Tygodniku", naleŇy rozumieę w sensie nadanym przez Karla Jaspersa,
ktry po europejskiej rzezi zwanej II wojnĢ ĻwiatowĢ, zastanawiajĢc siħ nad rŇnymi
rodzajami winy, rozrŇniþ winħ moralnĢ, ktra zachodzi wtedy, gdy moje dziaþanie bĢdŅ
powstrzymanie siħ od dziaþania miaþo jakiĻ wpþyw przyczynowy na krzywdħ, ktra siħ
ludziom staþa, i winħ metafizycznĢ, od zwiĢzku przyczynowo-skutkowego niezaleŇnĢ. Jest
mojĢ winĢ, Ňe cierpi drugi czþowiek, gdyŇ on jest rwnieŇ czþonkiem gatunku ludzkiego, a my
wszyscy winniĻmy sobie nawzajem troskħ o swe czþowieczeıstwo. OtŇ twierdzħ, Ňe w
warunkach globalizacji, 50 lat po tym, jak Jaspers pisaþ te sþowa, granica miħdzy winĢ
moralnĢ i metafizycznĢ siħ zatarþa, gdyŇ na tej ciasnej kuli ziemskiej, wypeþnionej po brzegi,
na ktrej nie ma siħ gdzie schowaę, jesteĻmy skazani na wzajemne sĢsiedztwo. JesteĻmy od
3
KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl
siebie wspþzaleŇni - czy wiemy o tym, czy nie, czy chcemy tego, czy nie.
Ale co to ma wsplnego ze wspþodpowiedzialnoĻciĢ za popeþnienie konkretnej zbrodni?
SĢ ofiary i sĢ sprawcy. Globalizacja tej sytuacji nie zmienia. Nie lubiħ odwoþywaę siħ do
tzw. mĢdroĻci szarego czþowieka, ale tym razem zrobiħ wyjĢtek. KaŇdy czþowiek jako
tako moralny ma naturalne poczucie sprawiedliwoĻci. Na tym opiera siħ sĢdownictwo w
USA: þawa przysiħgþych, ktrĢ tworzĢ przypadkowo wylosowani przeciħtni ludzie,
orzeka "winien" lub "nie winien". Za atak na WTC, podczas ktrego zginħþo kilka
tysiħcy niewinnych ofiar, ktoĻ ponosi odpowiedzialnoĻę.
- Nie sĢdzħ, by obecne, ĻwieŇo rozpoczħte stulecie miaþo waŇniejszy problem niŇ dogadanie
siħ w kwestii zasad etycznych i zasad sprawiedliwoĻci. SprawiedliwoĻę albo jest uniwersalna,
albo jej w ogle nie ma. To znaczy: albo stosujemy wobec wszystkich te same kryteria, albo
tylko wobec niektrych, a wwczas nie ma sprawiedliwoĻci.
TragediĢ naszego Ļwiata jest to, Ňe w cyberprzestrzeni, w ktrej dziejĢ siħ wszystkie doniosþe
sprawy wspþczesnoĻci, nie ma czegoĻ takiego jak globalne i uniwersalne sĢdownictwo,
zasady prawne, zasady sprawiedliwoĻci. Przede wszystkim zaĻ nie ma instytucji zdolnych
nadaę temu prawu i sprawiedliwoĻci moc obowiĢzujĢcĢ. Konwencja miħdzynarodowa, ktrej
przestrzeganie zaleŇy od tego, czy dane paıstwo zechce jĢ podpisaę, nie jest uniwersalnym
prawem, a to znaczy, Ňe nie jest prawem w ogle.
Gdy pan przechodzi przez ulicħ na czerwonym Ļwietle, þamie pan prawo i bħdzie pan ukarany
niezaleŇnie od tego, czy pan siħ z tym zgadza, czy nie. W stosunkach miħdzynarodowych
niczego takiego nie ma. W tej chwili wþadza, moc - Macht, jak mwiþ Max Weber - szybuje
juŇ w przestrzeni eksterytorialnej, natomiast wszelkie instytucje demokratyczne, instytucje
kontroli politycznej nad wykorzystaniem wþadzy sĢ wciĢŇ lokalne. To znaczy, Ňe ta
prawdziwa moc - Macht - jest poza zasiħgiem.
Powiadanie, Ňe przestħpcw trzeba oddaę w rħce sprawiedliwoĻci, jest wywaŇaniem
otwartych drzwi. Z tym siħ zgodzi kaŇda z cywilizacji wyliczonych przez Samuela
Huntingtona, wszystkie kultury i religie - bez wzglħdu na to, jak gþħbokie byþyby miħdzy nimi
rŇnice. Problem w tym, Ňe kaŇda z nich traktuje sprawiedliwoĻę na inny sposb, a i swoje
zasady sprawiedliwoĻci stosuje do innych nader wybirczo. Jak powiadajĢ Francuzi - deux
poids, deux mesures...
Pewne zasady sĢ jednak wsplne. KaŇda cywilizacja potħpia morderstwo. Tymczasem w
krajach muzuþmaıskich odbyþy siħ demonstracje poparcia dla terrorystw, ktrzy
dokonali zbrodni. CzyŇ to nie jest szokujĢce?
- Owszem, szokujĢce. Ale my siħ pysznimy tym, Ňe naleŇymy do cywilizacji, ktra nie cieszy
siħ z tego, Ňe ludzie umierajĢ. Choę sĢ i u nas tacy, ktrzy gotowi sĢ z tej wyŇszoĻci
zrezygnowaę, gdy niewygodna. W tymŇe numerze "International Herald Tribune", z ktrego
cytowaþem sþowa Pfaffa, moŇna przeczytaę George'a F. Willa nawoþujĢcego Amerykħ, by nie
sþuchaþa siħ prawnikw, ktrzy powoþujĢ siħ na "prawo miħdzynarodowe", czy dyplomatw
powoþujĢcych siħ na "opiniħ ĻwiatowĢ" (oba te pojħcia Will ujmuje w cudzysþowy).
Byę moŇe to wþaĻnie pozytywnie nas wyrŇnia spoĻrd innych cywilizacji.
- Zamiast zastanawiaę siħ, co zrobię, Ňeby ci ludzie zaczħli pþakaę na widok poharatanych
4
KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl
przez bomby, mamy zazwyczaj innĢ odpowiedŅ: decyduje to, kto ma wiħcej broni. Jest takie
angielskie wyraŇenie "collateral damage" - szkody towarzyszĢce. Takie szkody zdarzajĢ siħ,
gdziekolwiek siþy siħ ze sobĢ mierzĢ. Gdyby jakiĻ przybysz z Marsa oceniaþ, co staþo siħ 11
wrzeĻnia, byę moŇe powiedziaþby, Ňe tych 5--6 tys. nowojorczykw, ktrzy zginħli w wieŇach
WTC, z punktu widzenia logiki dziaþaı wojennych naleŇy do tej samej kategorii co zabici
przez amerykaıskie bomby w DŇalalabadzie czy Kandaharze. To tylko "szkody
towarzyszĢce". Madeleine Albright, wwczas przedstawiciel USA w ONZ, indagowana przez
Leslie Stahla w CBS w 1996 roku o Ļmierę pþ miliona irackich dzieci w wyniku
amerykaıskich sankcji, odparþa, Ňe byþa to "bardzo trudna decyzja", ale wziĢwszy wszystko
pod uwagħ, "myĻlimy, Ňe sprawa warta byþa tej ceny" [kursywa ZB]. Skþonni jesteĻmy
mwię: ha, trudno, gdzie drwa rĢbiĢ, tam wiry lecĢ - ale, o uþomna ludzka naturo, tylko
wtedy, gdy to cudze drwa siħ rĢbie. Od moralnoĻci Kalego, jak siħ okazuje, gdy do przelewu
krwi dochodzi, nie uszliĻmy daleko.
OfiarĢ terrorystw byli ludzie znajdujĢcy siħ wewnĢtrz wieŇ w momencie ataku
wymierzonego w symbol globalnej dominacji, jakim byþo Centrum ĺwiatowego Handlu,
kwatera gþwna globalnych korporacji.
Nie zgadzam siħ. TerroryĻci atakowali symbole, ale przecieŇ chodziþo im o to, by zabię
jak najwiħcej zwykþych ludzi. Natomiast ataki Amerykanw na Kandahar majĢ na celu
unieszkodliwienie terrorystw i talibskich Ňoþnierzy, ktrzy ich wspierajĢ. Owszem, ginĢ
teŇ niewinni ludzie, ale nie oni sĢ celem. Amerykanie uderzajĢ w odwecie, ale teŇ po to,
by osþabię siþy terrorystw. To nie oni sĢ agresorem. MwiĢc jħzykiem teologii: ich
wojna jest sprawiedliwa, wojna terrorystw - nie.
- Nie wiem i nie potrafiħ siħ dowiedzieę, skĢd u pana ta pewnoĻę i jak pan zgþħbiþ motywy
sprawcw. Podejrzewam, Ňe wiedziaþ pan o nich z gry. Brak wyobraŅni i umiejħtnoĻci
wczucia siħ w argumenty drugiej strony to jedna z gþwnych przeszkd na drodze do Dublina.
Czy nie moŇe pan sobie wyobrazię, Ňe to, co siħ dziaþo w WTC, byþo przez wielu ludzi
uwaŇane za przyczynħ ich cierpieı? Sþusznie albo nie, ale uwaŇali, Ňe dziaþalnoĻę WTC jest
przyczynĢ ich nħdzy. Podobnie my uwaŇamy ben Ladena za sprawcħ tragedii, ktra
wydarzyþa siħ w Nowym Jorku. Przypisujemy mu wszystkie nieszczħĻcia, jakie zwykþych i
Bogu ducha winnych Amerykanw nħkajĢ. W ten sposb moŇemy kþcię siħ w
nieskoıczonoĻę, ale do Dublina nie dojdziemy!
Mwi pan, Ňe mieszkaıcy krajw muzuþmaıskich cieszĢ siħ, Ňe w WTC zginħli ludzie. A byę
moŇe cieszyli siħ, Ňe zostaþy zdruzgotane symbole mocy, zdawaþoby siħ, niezwyciħŇonej i nie
do odparcia? Gdyby im pokazaę 6 tys. innych trupw, nie taıczyliby pewnie z radoĻci. MoŇna
sobie wyobrazię, Ňe ci ludzie uwaŇajĢ ofiary w wieŇowcach na Manhattanie za "szkody
towarzyszĢce", jak i my uwaŇamy za takie ludzi polegþych przy okazji bombardowania
Kabulu. Byę moŇe teŇ powiedzieliby, Ňe "sprawa warta jest tej ceny"?
Szczerze mwiĢc, trochħ cierpnie mi skra, gdy sþyszħ tego rodzaju rozumowanie. JeĻli
mj sĢsiad, ktremu siħ kiepsko powodzi, podpali mj dom, gdyŇ z jakiegoĻ powodu
wymyĻli sobie, Ňe jego niepowodzenia wynikajĢ z moich sukcesw, to ja oczywiĻcie
potrafiħ sobie wyobrazię, co siħ dzieje w jego umyĻle, ale to nas w Ňaden sposb nie
przybliŇy do porozumienia. JakĢ krzywdħ uczynili ekstremistom muzuþmaıskim
Amerykanie?
- Ano wþaĻnie, czas najwyŇszy, by miast skry grubej mieę takĢ, co cierpnie.
5
Plik z chomika:
inacosiegapisz
Inne pliki z tego folderu:
Bauman Zygmunt-Tak zwana globalizacja ( wywiad).pdf
(4131 KB)
Bauman Zygmun- Socjologia.zip
(312 KB)
Zygmunt Bauman (1925)- Dwa Szkice o Moralności Ponowoczesnej.doc
(497 KB)
Inne foldery tego chomika:
Abelard Piotr
Ajdukiewicz Kazimierz
Arystoteles
Augustyn Święty
Awicenna
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin