Krąpiec Mieczysław- Dusza ludzka-współczesne i Tomaszowe podejscie.pdf
(
138 KB
)
Pobierz
8995946 UNPDF
Mieczysław Albert Krąpiec
DUSZA LUDZKA - WSPÓŁCZESNE I TOMASZOWE PODEJŚCIE
1
Zespół zagadnień dotyczący duszy jest przedmiotem wielu dziedzin
ludzkiego poznania. Stanowił on szczególny przedmiot zainteresowań filozofii
i teologii na przestrzeni wielu wieków. Czasy nam współczesne poszerzają
krąg zainteresowań o takie nauki jak np. psychologia i psychiatria. Ale dla
każdego człowieka zarówno w czasach minionych, jak i obecnie problem
ludzkiej duszy jest zawsze doniosłą i ważną sprawą. Sam św. Tomasz był
teologiem i jego dzieła są zasadniczo natury teologicznej. Ale właśnie jako
teolog musiał mieć rozwiązane prawidłowo dwa zagadnienia filozoficzne, bez
których teologia nie może w żaden sposób racjonalnie funkcjonować; a
mianowicie: metafizyczne rozumienie bytu jako bytu i bytu jako człowieka.
Bez poprawnego rozumienia bytu i człowieka nie można bowiem racjonalnie
mówić o Bogu i o człowieku – a więc o tym, co stanowi istotną osnowę samej
teologii. I rzeczywiście Tomasz z Akwinu zarysował bardzo wyraźnie także
filozoficzne rozumienie bytu i człowieka. Można zatem prześledzić i
zanalizować poglądy św. Tomasza w filozoficznej problematyce człowieka, a
w tym, zwłaszcza, ludzkiej duszy.
Patrząc generalnie na problematykę człowieka i ludzkiej duszy,
zarysowaną i rozwiązaną przez św. Tomasza, oraz porównując ją ze
współczesnym sposobem rozumienia można wyraźnie zauważyć dwa
odmienne, przeciwstawne podejścia poznawcze, uwarunkowane rozumieniem
zarówno samej filozofii, jak i założonej koncepcji nauki – racjonalnego,
sprawdzalnego i skutecznego sposobu poznania. Najogólniej rzecz biorąc św.
Tomasz stosował w tych dziedzinach poznania metodę, którą można by
wyrazić hasłem „od faktów – do ich wyjaśniania i teorii” w przeciwieństwie
do współczesnych myślicieli, którzy hołdują w rzeczy samej hasłu: „od teorii –
do faktów i ich, rozumienia”. Wskutek tego spotykamy się u św. Tomasza z
opisem ważnych „ludzkich faktów”, takich jak charakter ludzkiego działania,
zwłaszcza poznania - zarówno sensytywnego, jak i intelektualnego – uczuć,
1 M. A. Krąpiec,
Dusza ludzka – współczesne i Tomaszowe podejście
, [w:] Zeszyty Naukowe
KUL, R. 28, nr. 3-4 (111-112), 1985, s. 45-57.
1
aktów wolitywnych miłości – i na tym tle dostrzegamy zarysowany proces
wyjaśniania i uzasadniania (eksplanacji) dlaczego takie fakty istnieją i
dlaczego są takie właśnie jakie są. Słowem, Tomasz zużytkowuje platońsko-
arystotelesowską koncepcję naukowego poznania, kierującą się
naukotwórczym pytaniem „DIA TI” – „dzięki czemu” coś jest? Oczywiście,
aby dać prawidłową odpowiedź na tak generalnie postawione pytanie, trzeba
wpierw ustalić niepowątpiewalne fakty, a następnie wyjaśnić, czyli ukazać
czynnik, „dzięki któremu” dane fakty zaistniały i są takie, jakie są w naszym
poznaniu spontanicznym lub zreflektowanym
2
.
Natomiast współcześnie znajdujemy się w odmiennym klimacie
naukowego poznania, odziedziczonym po wielkich systemach filozoficznych I.
Kanta i A. Comte’a i wzbogaconym wielką, pełną sukcesów, praktyką nauk
przyrodniczych, a zwłaszcza nauk fizycznych i technicznych
3
.
Oddaliliśmy się
daleko od starożytnego ideału poznania: „scire propter ipsum scire”, a raczej
wyznajemy w nauce hasło praktyczne: „scire propter uti”. Na zapleczu
dzisiejszego pojmowania nauki stoją dwie wymienione koncepcje naukowego
poznania, związane z systemami filozoficznymi. Naukotwórczym pytaniem dla
I. Kanta było: jakie są aprioryczne, subiektywne, warunki wartościowego
poznania? Takim apriorycznym warunkiem jest nie tylko sam człowiek, ale i
akt poznawczego mierzenia przez czasową lub przestrzenną miarę „metr”. Dla
A. Comte’a naukotwórczym poznaniem (po odrzuceniu teologii i metafizyki)
kieruje pytanie „jak” prawidłowo przebiegają fakty? Na pytanie „jak” można
odpowiedzieć poprzez opisy, klasyfikacje, operacyjne definicje, mierzenia i
wreszcie - wielkie ekstrapolacje pomiarów. Stąd współcześnie ideałem
poznania skutecznego jest wiedzieć: ,,jak zużytkować poznawanie” przedmiotu
– „to know how?”. W zużytkowaniu, czyli instrumentalizacji poznawanego
przedmiotu, doniosłą rolę pełnią matematyczne funkcje, ujmujące niektóre
relacje ilościowe, na podstawie których można skonstruować narzędzie lub też
posłużyć się poznawanym przedmiotem jako narzędziem dla zamierzonych
operacji, a więc technizacji rezultatów poznania. A dogodną i skuteczną, jak się
okazało, drogą, która ku temu prowadzi jest hipotetyczno-dedukcyjna metoda,
polegająca na dobieraniu (w oparciu o dotychczas ukazane skutecznie rezultaty
2 Szerzej na temat arystotelesowskiej teorii nauki por. S. Kamiński, M.A. Krąpiec,
Z teorii i
metodologii metafizyki
,
Lublin 1962, s. 198-250.
3 Por. S. Kamiński,
Pojęcie nauki i klasyfikacja nauk,
Lublin
1981,
s. 227-290.
2
poznawcze) odpowiednio zestawionych matematycznych funkcji, dla
pokierowania eksperymentalnymi zabiegami i uzyskania zamierzonych
rezultatów praktycznych. Hipotetyczno-dedukcyjna metoda została uznana nie
tylko ze względu na skutecznie uzyskiwane rezultaty, ale nadto zyskała mocną
teoretyczną podbudowę przez powiązanie z neokantyzmem i jego
specyficznym aprioryzmem, usprawiedliwiającym właśnie hipotetyczność
teoretycznych założeń w procesie poznawczym. Pozytywizm naukowy
usiłował poszerzyć zaprzeczenie dogmatycznego empiryzmu, przez odrzucenie
w nauce weryfikacjonizmu na rzecz falsyfikacjonizmu; przez osłabienie
indukcji na rzecz dedukcji. Zaakcentował przy tym jeszcze mocniej
hipotetyzm, który już nie miał ograniczać się tylko do teorii, ale także
stosować się do doświadczenia. Stąd też wiedza utraciła stały punkt
niewzruszonego odniesienia, a stała się raczej zwartą płynną masą poznawczą,
jakby „pływającym okrętem”. A w swej ontologii Popper przyjął jeszcze tzw.
„trzeci świat”, jako świat nauki i kultury żyjący własnymi prawami.
Współczesna sytuacja w nauce wskazuje ponadto na bazę w
dotychczas nabudowanych przez zabiegi poznawcze osiągnięciach-sensach, i
na jej wzbogacenia poprzez nowe interpretacje teoretyczne i eksperymentalne.
Najogólniej rzecz biorąc, ten świat naukowych ustaleń-sensów mieści się w
teorii ewoluującego bytu, zwłaszcza świata materii. Ewolucję wielu
naukowców uznaje już nie za teorię, ale za fakt przesądzający rozumienie
poszczególnych zdarzeń i struktur bytowych. A sama koncepcja ewolucji
posiada swe mechanistyczne, dialektyczne i teologiczne sposoby rozumienia i
interpretacji. I zasadniczo – odpowiednio rozumianą koncepcję ewolucji –
rzutuje się jako swoiste „a priori” na doniosłe w świecie i życiu ludzkim fakty,
jakimi są np. ludzkie poznanie, ludzkie działanie, ludzki psychizm i sama
ludzka dusza. Jej rozumienie już jest – w dużej mierze – usytuowane w
apriorycznej, w stosunku do samego faktu, teorii duszy. Teorię tę nakłada się,
jako zwartą siatkę pojęć, na człowieka i jego psychiczne działanie, aby
uzyskać rezultaty poznawcze koherentne z ogólną wizją rzeczywistości.
Oczywiście wizję tę należy bogacić przez nowe interpretacje, przez kreacje
nowych sensów, ale na tle siatki zastanych już i skutecznie funkcjonujących
sensów. Niech to zilustrują koncepcje duszy i człowieka u Zygmunta Freuda,
3
Maksa Schelera i P. Teilhard de Chardin
4
.
* * *
Z. Freud – psychoanalityk i lekarz z wykształcenia – stosował nie tylko
empiryczne obserwacje mające na celu wykrycie pozaracjonalnych
determinantów osobowści zneurotyzowanej, ale przyczynił się znacznie do
stworzenia samej metody psychoanalitycznej, a nade wszystko skonstruował
teoretyczny system antropologiczny, a więc teorię mającą na celu wyjaśnienie
całego człowieka i różnorodnych kierunków jego działalności. Próżno by
jednak szukać w zarysowanym przez Freuda obrazie człowieka teorii duszy
ludzkiej. Znajduje się on w materialistyczno-ewolucjonistycznym klimacie
naukowym stosującym i redukcjonizm, i ekonomię myślenia. W oparciu o
takie zasady zjawiska psychiczne wyższe, bardziej złożone usiłowano
zredukować do prostszych, bardziej czytelnych i bardziej pierwotnych.
Uważano, że lepszą jest ta naukowa teoria, która pozwala wyjaśnić
skomplikowane sprawy poprzez prostą i niezłożoną strukturę. I dla Freuda
było jasne, że w człowieku najważniejsze i jakby istotne jest to, co w ludzkim
życiu pojawia się jako baza, jako w rozwoju pierwsze i czego modyfikacją i
strukturalizacją są dalsze etapy rozwoju człowieka. Cóż zatem dziwnego, że za
istotny w człowieku uznał rezerwuar sił biologicznych, który posiada w sobie
siłę napędową dla dalszych faz rozwoju ludzkiego życia. Ów biologiczny
rezerwuar, zwany ID, jest obdarzony rozwojowymi siłami, którymi są już to
LIBIDO, już to LIBIDO i THANATOS jako zwalczające się – dialektycznie
spięte – siły. One to są zdolne zgenerować w dalszych fazach rozwoju, ludzkie
EGO, które nie jest w człowieku ani czymś pierwotnym, ani też nie stanowi
jakiegoś punktu wyjścia w doświadczeniu i wyjaśnieniu ludzkich spraw. A
nadto EGO jako cenzor ludzkiego działania i świadomości nie działa bez
SUPER-EGO, które interioryzuje zastaną kulturę i społeczne obyczaje. Ludzki
psychizm w takiej wizji człowieka w swojej zasadniczej i podstawowej części
jest nieświadomy (przedświadomy), a świadomość w postaci EGO i
posiłkującego go SUPER-EGO jest tylko szczytem góry lodowej i jakby
4 Szersze omówienia teorii Z. Freuda, M. Schelera i P. Teilhard de Chardin por. M.A. Krąpiec,
Ja człowiek
, rozdz. 3,
I
-
Man. An Outline of Philosophical Anthropology
, New Vritain Conn.
Mariel Publication p. 39-89.
4
ekranem wyświetlającym ocenzurowane popędy człowieka. Cały ludzki
psychizm i wszystko to, co w tradycji kulturowej nazywało się „ludzką duszą”
zostało zredukowane do zasadniczo przedświadomych popędów
biologicznych. One to wyznaczają kierunek ludzkiego rozwoju, a przez to
wpływają na przekrój ludzkiej osobowości. I chociaż dopuszcza się możliwość
tzw. „sublimacji” popędów poprzez dobrze ukierunkowaną interwencję EGO,
właściwie cenzurującą popędy, to jednak zasadniczym czynnikiem
determinującym działanie jest - w tej wizji człowieka - przedświadomy układ
sił biologicznych (libido, resp. eros, thanatos), które podlegają zasadniczo
chemii i fizyce. Próby uzyskiwania odpowiedniego profilu ludzkiej
osobowości przy pomocy bodźców chemicznych (np. lekarstw
psychotropowych) zyskują w tej wizji człowieka całkowite usprawiedliwienie.
Dlaczego bowiem czynniki kierujące społeczeństwem nie mogły by uzyskiwać
pożądanego typu człowieka w sposób łatwy i zarazem naukowy, skoro jest taka
właśnie struktura ludzkiego bytu? Albo dlaczego nie można wyeliminować z
życia społecznego takich jednostek, które w żaden inny sposób (przy pomocy
wyłącznie psychicznych oddziaływań) nie potrafią dostosować się do
pożądanego przekroju ludzkich działań? A wszystko to znaczy uderzenie w
człowieka jako człowieka, uderzenie w osobę i jej podstawowe prawo wolnego
i świadomego kształtowania się „od wewnątrz”. Jeśli człowieka konstytuują
siły przedświadome, czysto biologiczne, to wydaje się, że w takiej koncepcji
jest racjonalne liczenie się zasadniczo z tym, co decyduje o człowieku, a nie z
tym wszystkim, co jest tak lub inaczej nabudowane na czynnikach
konstytutywnych. Nie ma w tej koncepcji racjonalnych powodów, aby nie
decydowały tzw. naukowe osiągnięcia, które wskazują na to, że pierwotne,
ważniejsze, silniejsze – bo determinujące – są siły materii związane z
konstytucją biologiczną, aniżeli siły psychiczne jako pochodne jedynie od sił
pierwotnych.
Już u Z. Freuda zauważamy początki teorii rozbudowanej przez Maksa
Schelera o odwrotnej proporcjonalności wartości i siły. Już u Freuda akcent
położony jest na biologicznej, a przez to w zasadniczym znaczeniu na
materialnej, omnipotencji sił, które determinują życie psychiczne człowieka.
Trzeba tylko przy pomocy psychoanalizy (bardzo zróżnicowanej) odsłonić
nieświadome determinanty ID. Mimo że cenimy wartości psychiczne wyższe,
5
Plik z chomika:
inacosiegapisz
Inne pliki z tego folderu:
Krapiec - Filozofia prawa( Audiobook).rar
(108046 KB)
Krapiec - Antropologia( Audiobook).rar
(115480 KB)
Krapiec - Etyka( Audiobook).rar
(107151 KB)
Krapiec - Filozofia sztuki( Audiobook).rar
(109551 KB)
Krapiec - Metafizyka( Audiobook).rar
(125784 KB)
Inne foldery tego chomika:
Abelard Piotr
Ajdukiewicz Kazimierz
Arystoteles
Augustyn Święty
Awicenna
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin