Wybaczenie.pdf
(
28 KB
)
Pobierz
7734980 UNPDF
Wybaczanie partnerowi
Konflikty są integralną częścią każdego związku. Bolesne zdarzenie dotyczące relacji z drugim
człowiekiem wywołuje żal i urazę. Pośród uczuć żalu często pojawiają się różne żądania. Żądamy, aby
druga osoba zmieniła to, czego nie da się zmienić, odwróciła to, co się zdarzyło, stworzyła nam inną
rzeczywistość. Nie chcemy się pogodzić z faktem, że nasze pragnienia są irracjonalne. Żądamy, aby
druga osoba stała się pokorna, bezbronna, płaszczyła się przed nami, odbyła pokutę, gdyż w innym
razie nie jesteśmy w stanie przebaczyć. Nie chcemy zrozumieć, że taka postawa niszczy drugą osobę,
nas i nasz przyszły związek. Nieporozumienia nawarstwiają się. Ludzie lekceważą podejmowanie
prób pojednania, pozwalając narastać rozbieżnościom. Pomysł, że czas leczy rany, służy do
odwracania uwagi od tych problemów, do zaprzeczania ich istnieniu. Zamrożone uczucia powracają
później w postaci napięć, strachu, frustracji i rozdrażnienia. Kwarantanna polegająca na
przeczekiwaniu negatywnych uczuć nie daje gwarancji, że nie powrócą one w przyszłości. Skrywany
gniew, spychany do wnętrza wyjdzie prędzej czy później poprzez reakcje naszego ciała lub poprzez
zniekształcone relacje z innymi. Można jednak przyznać się do niego, przyjmując w ten sposób pełną
odpowiedzialność za swoje emocje, a jednocześnie dążyć do twórczych rozwiązań. W obliczu
konfliktu musimy sobie uświadomić , iż przecież my sami możemy stanowić problem dla drugiej
osoby. Dzięki temu będziemy umieli lepiej stawić czoło poczuciu krzywdy i unikniemy obrażania się
na innych. Chęć przyznania się do winy i wzięcia na siebie współodpowiedzialności powinna być
szczerym aktem, podejmowanym świadomie. Należy jasno określić własną odpowiedzialność oraz
odpowiedzialność partnera za zaistniały problem. Kiedy czujemy się przez kogoś skrzywdzeni, to nie
naprawimy relacji z tą osobą dopóki nie powiemy jej o swoich uczuciach. To, że wyrządzono nam
krzywdę nie jest wystarczającym powodem, abyśmy przestali uważać tę drugą osobę za
wartościową. Doznanie krzywdy nie usprawiedliwia rezygnacji z miłości wobec drugiego człowieka,
która powinna być równa miłości własnej. Ponadto w pewnej mierze jesteśmy razem w tym
konflikcie, który nas dzieli. Potrzebujemy nawzajem od siebie pomocy, uwagi, troski. Co więc daje
nam przebaczenie ? Przebaczanie umożliwia uwolnienie się od wielu negatywnych emocji, takich jak:
strach, złość, podejrzliwość, samotność, wyobcowanie, niezrozumienie. Strach rozdziela, złość jest
destruktywna, podejrzenia wyobcowują, samotność prowadzi do depresji. Uwolnienie się od tych
uczuć jest uzdrawiające. Przebaczając należy odnowić przeżywanie miłości. "Przebaczenie zaczyna się
wtedy, gdy znowu patrzę na partnera z miłością". Kochać, to odbierać drugiego człowieka jako
wartościowego, cennego, niezależnie od krzywdy jaką nam wyrządził. Krzywda nie jest
wystarczającym powodem, aby przestać kogoś kochać. Należy podjąć negocjacje w celu osiągnięcia
wzajemnego zaufania i prawdziwie konstruktywnych wzajemnych relacji, nawet w obliczu ryzyka, że
powtórnie możemy zostać skrzywdzeni. Należy dojść do rozróżnienia między osobą a czynem, który
popełnia. Podstawą ponownego odczuwania miłości w stosunku do osoby postrzeganej jako
winowajca ma być głęboka świadomość, że my wszyscy jesteśmy nieskończenie wartościowi,
niezależnie od naszych działań, wyglądu, efektywności, czy jakichkolwiek innych kryteriów. Gdy
postrzegamy kogoś jako istotę w pełni wartościową, mimo obiekcji co do niektórych jej działań,
wtedy pojawia się szansa na pojednanie. Miłość umożliwia zmianę myślenia, odczuwania, oczekiwań,
a podejmowanie prób przebaczania, jako pozytywny zwrot ku drugiemu człowiekowi, warunkuje
odczuwanie miłości. Zranienie w partnerstwie przejawia się najczęściej jako nagłe ochłodzenie relacji,
zanik miłości. Przebaczenie zaś polega na rozpoznaniu krzywdy jako stanu chwilowego. Odbudowuje
ono zrozumienie dla partnera jako osoby podobnej do nas i godnej szacunku, prowadzi do
odnowienia wzajemnych relacji. Takie pełne miłości przebaczenie składa się więc z trzech
elementów: postrzegania, uczuć i działania. Druga osoba ponownie odbierana jest jako cenna, warta
naszej miłości. Staje, podobnie jak my wobec problemu odbudowania wzajemnego zaufania.
Przebaczenie, to zadanie wymagające wielu kroków, które mogą okazać się dramatycznie trudne.
Każdy z nich należy więc robić ostrożnie, wcześniej zaś go przemyśleć, poddać głębokiej refleksji.
Każdy kolejny krok bazuje na poprzednich i staje się punktem wyjścia dla następnych. Pierwszy
polega na zmianie stosunku do człowieka, któremu mamy przebaczyć. Musimy odróżnić człowieka
od jego złego postępowania. Drugi krok pogłębia obiektywne rozpoznanie drugiej osoby, przywraca
jej naszą miłość. Następny, to zdanie sobie sprawy, że przeszłość minęła bezpowrotnie, wobec czego
należy porzucić roszczenia z nią związane. Gniew, ból i smutek należy rozładować przez odnowienie
zaufania. Pozwala to obu stronom otworzyć się na przyszłość i obdarować siebie nawzajem nowym
porozumienie w miłości. Każdy z tych kroków jest integralną częścią procesu przebaczania.
Przebaczenie polega na pozwoleniu temu, co było, przeminąć, a temu, co nadchodzi, zdarzyć się,
temu zaś, co dzieje się teraz, trwać. Przebaczając rozstajemy się z przeszłością, rezygnujemy z
naszych przeświadczeń, podejrzeń, ostrzeżeń przed błędami na przyszłość, aby powitać z nadzieją to,
co niesie chwila. Będzie to nowy układ między partnerami, który utwierdzi integralność ich związku.
Przebaczyć, oznacza pozwolić toczyć się życiu. Osiągnąwszy w negocjacjach tyle, ile jest to możliwe,
powinniśmy przejść ku przyszłości, bez hamowania zarówno własnych spontanicznych reakcji, jak i
reakcji partnera. Jeżeli ulegniemy pozornemu przebaczeniu, nie rozstaniemy się na zawsze z
wydarzeniami z przeszłości, złość czy niechęć wypłyną na wierzch wcześniej czy później. Ukrywając
negatywne emocje, nie pozwalamy im obumrzeć, uniemożliwiamy pełną konfrontację z tym, co tkwi
w naszym wnętrzu. Niezdolność do pożegnania się z przeszłością prowadzi do patologicznego
zadręczania się. Prawdziwe przebaczenie odbudowuje wolność drugiego człowieka bez zadawania
pytań, bez domagania się skruchy, czy prób zemsty. Nie żąda skruchy jako środka służącego
doświadczeniu przebaczenia. Przebaczenie pozwala nam porzucić ból na rzecz nowego, wzajemnego
zaangażowania, tragiczne błędy z przeszłości zastąpić nowym, wspólnym układem. Naszym
głównym zadaniem powinno więc być stworzenie klimatu sprzyjającego przebaczeniu, w którym
chęci jego udzielenia będą stale podtrzymywane i odwzajemniane. Nie budujemy wówczas naszych
relacji na niepewnym gruncie nie wypowiedzianych uczuć, zadawnionych uraz, które mogłyby sączyć
swój jad do aktualnie przeżywanych zdarzeń, uczuć. Przebaczanie nie jest bowiem izolowaniem, jest
integrowaniem. Przebaczanie jest fundamentalnym warunkiem funkcjonowania rodziny a co za tym
idzie całej społeczności. Gdy obumiera proces przebaczania, społeczna akceptacja ulega załamaniu,
zachwiane zostaje zaufanie i przestaje funkcjonować zrozumienie. Przebaczenie osiągnięte za
pomocą wypierania uczuć i reagowania zgodnie ze wskazówkami zewnętrznych autorytetów nie
przyniesie rezultatów w postaci pełnego pojednania. Przebaczenie przychodzi, gdy potrafimy
zaakceptować urazy z przeszłości, nie wypieramy się ich. Powinny one być rozpoznawane, uwalniane,
nie zaś represjonowane, przetrzymywane głęboko we wnętrzu. Powinny służyć nawiązywaniu
nowych relacji z partnerem. Przebaczając porzucamy nasze żądania. Powinniśmy porzucić
nierealistyczne marzenia o tym, że uda nam się zmusić drugiego człowieka do odwrócenia
przeszłości lub zagwarantowania przyszłości. Powinniśmy zaprzestać walki, której nie sposób wygrać,
porzucić chęć zmuszenia partnera do płaszczenia się, wyrażenia żalu za swe czyny lub dania nam
satysfakcji. Powinniśmy porzucić nadzieję na wyegzekwowanie zapłaty od drugiej strony,
zadośćuczynienia, pokutniczych hołdów lub innych form gratyfikacji. Przebaczenie nie jest możliwe
bez odwołania niesprawiedliwych żądań. Jeżeli przebaczenie, którego się od nas oczekuje, miałoby
nas stawiać ponad drugą osobą, to postarajmy się nie przebaczać na takich warunkach. W takim
przypadku związek jest oparty na akcie łaski ze strony wybaczającego, a druga strona musi mieć
zawsze świadomość, iż tego aktu łaski doznała w potrzebie. Winowajca często świadomie lub
podświadomie zdaje sobie sprawę, że z moralnego punktu widzenia, powinien się podporządkować
drugiej stronie. Będzie musiał odsłużyć dług zaciągnięty u partnera. Winowajca wydaje się jeszcze
mniej godny darowanej mu "wspaniałomyślnie" miłości. Negatywne uczucia zostaną ukryte przed
winowajcą pod kolejną warstwą wspaniałomyślności. Taka wdzięczność nie stanowi pozytywnego
rozwiązania dla związku. Miłość nie rozkwitnie pomiędzy nierównymi sobie ludźmi, nie rozwinie się
tam, gdzie trzeba się ukorzyć, aby zrealizować potrzeby drugiej strony W ten sposób zamiast z
jednorazowym upadkiem mamy do czynienia z procesem permanentnym. Jeżeli naprawdę zależy
nam na partnerze, to zamiast go poniżać, umacniajmy równość między nim i sobą. Pozycja tego
gorszego, kogoś, kto stale jest na cenzurowanym, to dla większości ludzi sytuacja nie do zniesienia.
Taki partner "zawsze w porządku" potrafi często przypominać winowajcy o jego niewyraźnej sytuacji,
nie pozwalając niczego zapomnieć. Takie "przebaczenie" zbyt wiele kosztuje. Nie jest ono żadnym
darem, skoro trzeba je wciąż odpracowywać. W ten sposób, jeśli ktoś raz zaciągnie dług, to nigdy go
już nie spłaci. Jeśli naprawdę zależy nam na partnerze, nie doprowadzajmy go do niewypłacalności,
raczej uwolnijmy go od długów, jak i od siebie w roli wierzyciela. Okazuje się jednak, że granie roli
dobroczyńcy jest atrakcyjnym przeżyciem dla wielu ludzi. Satysfakcja czerpana z tego rodzaju gry
może przyjmować różne formy: poczucie spełnienia i bycia pomocnym wielu ludziom, okazja do
poświęcania
się, aby odczuć dzięki innym, że jest się "dobrym człowiekiem", możliwość kontrolowania sytuacji,
zobowiązanie drugiej strony do wdzięczności dla nas. Hierarchiczne sytuacje mogą być również
źródłem satysfakcji dla odbiorcy przebaczenia. Umożliwiają one: ucieczkę od odpowiedzialności za
część swojego życia, utwierdzanie się w poczuciu własnej bezradności, słabości, wstydu i winy,
spłacanie długów, zobowiązań, spełnianie obowiązku zamiast prostego okazania wdzięczności.
Tymczasem prawdziwe przebaczenie nie szuka okazji do spychania innych na gorszą pozycję,
utwierdza wolność i równość. Przebaczenie wyklucza wywyższanie się ponad innych, odmawia
manipulowania nimi. Akt przebaczenia możliwy jest między ludźmi, którzy postrzegają siebie
nawzajem jako osoby jednakowo godne szacunku, w pełni wartościowe. Jeśli naprawdę na kimś nam
zależy, to nie powinniśmy wykorzystywać trudnych sytuacji do budowania relacji nierówności między
nami, a tą osobą. Powinniśmy raczej kierować się we wzajemnych kontaktach szacunkiem dla
drugiego człowieka. Możemy spotkać się również z przebaczeniem traktowanym jako poświęcenie.
Polega na przyjęciu na siebie bólu, zaakceptowaniu rany, zdławieniu w sobie złości i tym samym
uwolnieniu od tego wszystkiego drugiej strony. Żadna ze stron nie formułuje pytań pod adresem
partnera, nie padają żadne prośby, nikt nie przedstawia swoich oczekiwań w stosunku do drugiej
osoby, tak, jakby wszystko było jasne. Tym samym pomiędzy nimi nie ma wspólnoty, otwarcia się na
drugą osobę, nie zostało bowiem zbudowane wzajemne zaufanie. Takie przebaczenie daje działanie
jednokierunkowe, daje bycie w zgodzie z samym sobą, ale nie umożliwia dotarcia do drugiego
człowieka. W przypadku relacji partnerskich jest to bardzo istotne. Partnerowi przebaczajmy z
miłością i szacunkiem. Wymaga to od obu stron takiego samego zaufania, ryzyka, otwartości i chęci
oczekiwania ze spokojem na wszystko, co może przynieść przyszłość. Starajmy się o przebaczenie
tak otwarte i autentyczne, jak to tylko możliwe, w zależności od stopnia naszej dojrzałości. Niech
nasze przebaczenie będzie pełne, całkowite, wolne, a czasem nawet po ludzku nierozsądne. Zawsze
jednak przebaczajmy. Pozwolenie na toczenie się życia, powiedzenie wybaczam i podjęcie ryzyka
zaufania drugiej osobie to kroki prowadzące do pełni partnerstwa, zdrowia i wolności.
Plik z chomika:
inacosiegapisz
Inne pliki z tego folderu:
KW_Fenomenologiczna_koncepcja_swiadomosci.pdf
(128 KB)
Wybaczenie.pdf
(28 KB)
Wiki-Fenomenologia.pdf
(25 KB)
Robert Piłat-Czy istnieje swiadomosc.pdf
(735 KB)
Robert Piłat-Krzywda i zadośćuczynienie.pdf
(92 KB)
Inne foldery tego chomika:
Abelard Piotr
Ajdukiewicz Kazimierz
Arystoteles
Augustyn Święty
Awicenna
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin