Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka:
- Ile pan ma lat - pyta
- 82 - odpowiada pacjent
- Nie dałabym panu - mówi pielęgniarka.
- A ja nawet nie śmiałbym prosić...
*****
Żona do męża:
- Wychodzę do znajomej na pięć minut. Jakbyś mógł, to przemieszaj bigos co pół godziny.
Do banku w Szwajcarii przychodzi klient. Podchodzi do okienka bankowego i kładzie obok niego olbrzymią walizkę,
po czym oglądając się na boki, oznajmia szeptem kasjerowi:
- Proszę pana, ta walizka jest pełna pieniędzy. Chciałbym je wpłacić na lokatę do państwa banku. To razem całe 3 miliony euro.
Na to kasjer, uśmiechając sie:
- Proszę Pana, nie ma co tak ściszać głosu, przecież bieda to żaden wstyd...
Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia. Teść pokazuje jeden kciuk "up",
na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytająca mina robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie.
Na co teść wali sie w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.
Tłumaczenie:
T: Mam flaszkę!
Z: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Z: Są obie...
T: To co, pijemy na klatce?
Z: Nie, na śmietniku!
Pytanie z sali pod koniec wykładu:
Czy można jeszcze raz powtórzyć?
- Odkąd?
- Od "dzień dobry".
Spotkanie z prof. Miodkiem, z sali pada pytanie:
- Panie profesorze, czy forma "porachuje" jest poprawna?
- W zasadzie tak, ale o ileż zgrabniej zabrzmiałoby: "Już czas panowie".
Piorunochron na szczycie wieży kościelnej jest najlepszym dowodem na to, że wszyscy miewamy czasami wątpliwości.
Dwóch meneli popija sobie wino przed sklepem. Nagle podjeżdża elegancki samochód, z którego wysiada jakieś zamożne
małżeństwo. Kupują w sklepie niegazowana wodę i zaczynają ją sobie popijać.
- Popatrz - mówi jeden z meneli - Piją wodę!
- No - mówi drugi - Jak zwierzęta...
Mężczyzna wszedł w parku na ławkę i krzyczy:
- Precz z hipokryzją!
Ludzie patrzą zdziwieni, a chłop:
- Precz z pazernością!
Coraz więcej gapiów przystaje, a ten dalej:
- Precz z pedofilią!
W końcu jakaś babcia nie wytrzymała:
- Panie, coś się pan tak do tych księży przyczepił?!?!?
Przychodzi facet do kiosku:
- Paczkę "Sportów" poproszę.
Kioskarka podaje, facet czyta na paczce: "Palenie powoduje impotencję!", po czym rzuca paczkę na ladę i mówi:
- Da mi pani te z rakiem!
Kto to jest Superoptymista?
- Gość, który na cmentarzu zamiast krzyży, widzi plusy.
- Jak brzmi najmilszy zwrot w języku polskim?
- Zwrot podatku!
- Tylko eksplozja dobra może odmienić świat - zaapelował Papież BenedyktĂ XVI.
- Eksplozja? Dobra! - odpowiedzieli islamiści.
Na sejmowym parkingu zatrzymuje sie samochód. Wysiada facet. Podchodzi do niego ochroniarz:
- Tu nie wolno parkować!
- Dlaczego?!
- Tu jest Sejm - sami ministrowie, politycy, posłowie.
- Nie szkodzi, włączyłem alarm.
Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych:
- Mówisz tylko ''Znam cała prawdę'' i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić...
Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu. Podchodzi do mamy i mówi:
- Znam całą prawdę.
I... dostał 50 złotych z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu.
Zachwycony biegnie szybko do ojca i mówi:
- Znam cala prawdę.
I dostał 100 złotych z zastrzeżeniem, żeby nic nie mówił matce.
Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nowa metodę również na kimś spoza rodziny. Nadarzyła sie okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
- Znam całą prawdę! - mówi z szelmowskim uśmiechem Jasio.
Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemie, rozłożył ramiona i wzruszonym głosem wyszeptał:
- W takim razie synku uściskaj tatusia...
bdmikolaj