2002-3.pdf

(7051 KB) Pobierz
12322979 UNPDF
Katolicki Dwumiesięcznik Społecznej Krucjaty Miłości
gorąco czystym
sercem umiłujcie.”
(1P 1,22b)
„Jedni drugich
W numerze:
Kochani Czytelnicy!
3
7
8
11
16
17
21
24
25
27
29
30
31
32
35
36
38
39
43
44
45
49
50
50
51
52
52
53
53
54
Kibeho, orędzie z serca Afryki
Matka Boża przyprowadziła mnie do Boga
Promieniowanie świętości Ojca Pio
Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie...
Pięć rad Ojca Pio
Dźwigał krzyż nas wszystkich
Podróże bilokacyjne i zapachy Ojca Pio
„Padre Pio jest mój!”
Odmawiajcie zawsze różaniec
Pasja miłości
Nie traćcie czasu
Miłosierdzie Boże
Poczułam przenikające ciepło
Odnalazłam skarb wiary
Cud eucharystyczny w Alcala de Henares
Panie, chcę przejrzeć!
Któż mnie oderwie od Jezusa?
List do chłopców (10)
Zaczynam widzieć świat
Kocham życie z Chrystusem!
List do dziewcząt (9)
Trzeba umieć czekać
Ciągle zaczynam od nowa
Nigdy nie jest za późno
W konfesjonale Jezus zdjął ze mnie ciężar
Ojciec pokazał mi Boga
Z Bogiem wszystko ma sens
Mały cud Ojca Pio
Spojrzałam prawdzie w oczy
Co naprawdę liczy się w życiu?
W święto Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny 8 czerw-
ca 2002r. o godz. 20.00, przed obrazem Matki Bożej na Jasnej Górze,
cała nasza Redakcja razem z ks. Tadeuszem Winnickim, Przełożonym
Generalnym Towarzystwa Chrystusowego, zawierzyła Matce Najświęt-
szej całe dzieło ewangelizacji, które dokonuje się poprzez dwu-
miesięcznik „Miłujcie się!”. Oddaliśmy siebie samych, wszystkich
kolporterów i czytelników w macierzyńską niewolę miłości Maryi,
abyśmy mogli we wszystkich okolicznościach życia jak najlepiej
rozpoznawać i wypełniać Bożą wolę.
Pragniemy podzielić się radosną wiadomością, że ukazał się
czwarty numer „Liubitie Drug Druga” w nakładzie 200 000 egz.
Będzie darmowo rozprowadzany w krajach byłego ZSRR. Pismo to
cieszy się tam wielką popularnością wśród katolików, prawosław-
nych oraz ludzi szukających Boga. Jest oceniane wysoko, jako
wizytówka Kościoła katolickiego na Wschodzie.
Wszystkim, którzy przez złożone ofiary i darmowy kolportaż przy-
czynili się do wydania kolejnego numeru „Liubitie Drug Druga”
składamy serdeczne „Bóg zapłać”. Prace nad wydaniem pierwszego
numeru w języku angielskim i norweskim są już mocno zaawanso-
wane. Polecamy Waszej pamięci w modlitwie wszystkie osoby, które
się zaangażowały w tłumaczenie i redagowanie „Miłujcie się!” w
języku angielskim i norweskim.
Jak bardzo „Miłujcie się!” jest potrzebne w Polsce i za gra-
nicami świadczą liczne listy czytelników. „To czasopismo jest
dla mnie bezcenne – pisze 22 letnia czytelniczka – Moje życie to
ciągłe powstania i upadki, ale jak pisze św. Paweł „moc w słabości
się doskonali”. W tym powstawaniu z upadków, grzechów, dojrze-
waniu, wzrastaniu w miłości, w budowaniu własnej osobowości i
duchowości – zawsze towarzyszyło mi i pomagało „Miłujcie się!”
i nadal tak jest. Czasopismo to jest moim przewodnikiem, wspar-
ciem, radością, jednym słowem – przyjacielem. Miłość jest bezin-
teresowna i dziękuję Wam z serca, że taką Miłość rozdajecie bo
potrzebujących nie brakuje”.
Kochani, zwracam się do Was z gorącą prośbą, abyście wspierali
naszą pracę redakcyjną swoimi modlitwami a także przesyłali na
nasz adres świadectwa doznanych łask, nawróceń, uzdrowień ducho-
wych i fizycznych. Dzielmy się w ten sposób z innymi, na łamach
naszego pisma, największym skarbem jakim jest „wiara, która działa
przez miłość”.
Zapewniamy o naszej codziennej modlitwie w Waszych intencjach
podczas Koronki do Bożego Miłosierdzia o godz. 15.00, a także o
cotygodniowej Mszy św. za wszystkich czytelników i kolporterów
naszego pisma.
Niech Duch Święty napełni Was darami pokoju i radości, abyście
byli czytelnymi znakami Miłości Boga.
Ks. M. Piotrowski TChr z Zespołem Redakcyjnym
Imprimatur: Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego, ks. Tadeusz Winnicki, 29.05.2002. Redaguje zespół: Redaktor
naczelny: ks. Mieczysław Piotrowski TChr, Zastępca redaktora: Eugenia Umławska. Redakcja: Daniel Biedrzycki, br. Mieczysław
Chmiel TChr, Mateusz Cofta, Katarzyna Cwojdzińska, Agnieszka Dzieduszycka, ks. Edward Janikowski TChr, Dariusz Janów,
Grzegorz Kucharczyk, o. Wojciech Mainka OFM, Jarosław Matecki, Marie Mazurek, Katarzyna Pilarska, Robert Pilarski, Leszek
Przybecki, Agata Suszczyk, ks. Edward Szymanek TChr, ks. Andrzej Trojanowski TChr, Tomasz Tuchowski, Teresa Tyszkiewicz,
Julian Umławski. Opracowanie graficzne: Wojciech Walasiak. Adres Redakcji: Czasopismo „Miłujcie się!”, ul. Panny Marii 4,
60-962 Poznań, tel.fax. (61) 852 32 82, tel. (61) 855 10 34, www.tchr.org/milujcie, e-mail: milujcie@tchr.org Wydawca:
Wydawnictwo Społecznej Krucjaty Miłości, 60-962 Poznań, ul. Panny Marii 4, tel. (61) 855 10 34. Nakład: 240 000 egz.
Kibeho
orędzie z serca Afryki
29 czerwca 2001 r. objawienia Matki Bożej Bolesnej trzem
dziewczętom w Kibeho, w Rwandzie, zostały uznane za
autentyczne. Biskup diecezji Gikongoro, na terenie której
leży obecnie Kibeho, napisał: „Niechaj więc Kibeho stanie
się czym prędzej celem pielgrzymek i spotkań ludzi
poszukujących Boga, którzy spieszą tam, by się modlić;
uprzywilejowanym miejscem nawróceń, zadośćuczynienia
za grzechy świata oraz pojednania.”
tach 1990-1994 wojny domowej. Kibeho
stało się więc symbolem bezwzględnej
walki plemiennej dla wszystkich odwie-
dzających to miejsce. Ksiądz Teodor wy-
jaśnił mi, że wojsko nie tyle czuje się w
Kibeho panem terroru, ile zbrodnia do-
konana na niewinnej ludności pozostawi-
ła im niespokojne sumienia. Ks. Teodor
mówił: „Przed wojną przychodziło tu dzie-
sięć razy więcej ludzi niż teraz. Była
radość, skupienie. Pamiętam, jak na po-
czątku 1994 r. ludzie przychodzili do naszej
paraii w Kigali z prośbą, abyśmy poświę-
cili im wykonane własnoręcznie świece” .
Maryja w czasie objawień w Kibeho mó-
wiła, że jeżeli ludzie się nie nawrócą, to w
Rwandzie przez trzy dni i trzy noce będą
panowały ciemności, i że ocaleją ci, któ-
rzy będą wtedy mieć w swoich domach te
poświęcone i zapalone świece. Księża nie
dowierzali. Zapowiedziane ciemności strasz-
nego terroru wojennego, trwały dokładnie
trzy miesiące: od kwietnia do lipca 1994 r.
Misjonarze opowiadali, że rodziny, u któ-
rych podczas straszliwych, bratobójczych
masakr paliły się te właśnie świece, rzeczy-
wiście ocalały.
Już w 1988 r. biskup Butare Jean-Baptiste
Gahamanyi zezwolił na kult publiczny w
tym miejscu, uznając, że zasadnicza treść
orędzia z Kibeho nosi znamiona prawdzi-
wie ewangeliczne. W „Liście pasterskim”
z dnia 15 sierpnia 1988 r. pisał: „ Nie
wolno nam tłumić natchnień Ducha Świę-
Powyższa deklaracja ordynariusza
diecezji Gikongoro, Augustina Misago
została opublikowana dwadzieścia lat
po rozpoczęciu objawień Matki Bożej
w Kibeho, gdzie obecnie znajduje
się Sanktuarium pod wezwaniem
Matki Bożej Bolesnej. Od tamtej
pory miało miejsce wiele dra-
matycznych wydarzeń, szcze-
gólnie podczas straszliwej
wojny domowej w latach
1990-1994, które potwier-
dzają prawdziwość prze-
słania z Kibeho.
Kiedy w 1996 r. odwie-
dziłam Rwandę, byłam pełna
wahań, jak należy traktować to
miejsce. Pierwsze moje wraże-
nia z Kibeho były raczej przy-
gnębiające. 15 sierpnia 1996 r.
przyjechałam z księdzem Teo-
dorem Bahishą SAC z Kigali do Kibeho.
Pielgrzymów było niewielu, może dwa,
trzy tysiące, z czego kilkaset osób
to żołnierze po cywilnemu ze sta-
cjonującego w okolicy batalionu
wojsk rządowych. Bardziej wy-
czuwało się panujący klimat strachu
niż modlitwy. Rozerwany pociskami
dach sanktuarium, Najświętszy Sa-
krament przeniesiony do budynku
szkoły znajdującej się w pobliżu,
gdzie również widoczne wciąż
były ślady walk: powybijane
szyby, dziury po pociskach.
W 1995 r. wojska reżi-
mu Tutsi zamordowały w
świątyni w Kibeho około
trzech tysięcy ludzi z ple-
mienia Hutu. Była to zemsta
za zbrodnie popełnione przez
Hutu podczas trwającej w la-
Szkoła w Kibeho
– miejsce objawień Matki Bożej
nr 3-2002
3
i Jego Matkę. Dała nam Dzieciątko, które
nas odkupiło ”. Maryja rzekła: „Pragnę,
aby twoje koleżanki miały wiarę, gdyż nie
wierzą dość mocno.”
Alphonsine wspomina, że Maryja była
nieporównywalnie piękna. Jej skóra nie
była zupełnie biała. Była boso, ubrana w
białą tunikę i biały welon. Ręce miała zło-
żone na wysokości piersi, z palcami skie-
rowanymi do góry.
Objawienia powtarzały się przez cały
grudzień 1981 r. (zazwyczaj w soboty),
a także w roku następnym. Matka Boża
poleciła Alphonsine przekazywać osobiste
orędzia skierowane do konkretnych osób i
wskazówki dla zgromadzeń zakonnych, a
także treści dotyczące przyszłości Rwandy.
Zniszczony kościół w Kibeho.
Procesja w dniu 15 sierpnia 1996 r.
W swoich rozmowach z Maryją Al-
phonsine zachowywała zawsze wielką
prostotę, tak jakby rozmawiała z najlep-
szą przyjaciółką. Zwracała się do Maryi:
„Umubyeyi”, co w języku kinyarwanda
znaczy „Mamusiu”. Podczas objawienia
25 czerwca 1982 r. Alphonsine zapytała
Maryję, czy brakiem szacunku będzie
nazywać Ją bardzo rodzinnym, ciepłym
zwrotem: „Disi we” , czyli „Kochanie”.
Maryja odpowiedziała jej: „Kiedy dziecko
jest bez zarzutu wobec swojej matki, mówi
jej wszystko, co nosi w sercu. Zresztą, ja
nie postępuję tak, jak ludzie. Mimo że je-
stem Matką Boga, potraię być naturalna
i pokorna, zniżyć się do waszego poziomu
o wiele lepiej niż wy potraicie to czynić
między sobą. Dlatego lubię, kiedy dziecko
bawi się ze Mną, gdyż dla Mnie jest to
najpiękniejszym znakiem jego zaufania i
miłości. Wszyscy, którym się to nie podo-
ba, nie rozumieją tajemnic Bożych. Bądź-
cie wobec Mnie jak małe dzieci, ponieważ
lubię was pieścić. Czy gdybym była na
was zagniewana, mielibyście odwagę tak
się do Mnie zwracać? Każda matka woli
raczej pieścić swoje dziecko, aby umiało
mówić jej o wszystkim, co chce. Nie nale-
ży bać się własnej matki”.
Maryja objawia się Alphonsine jako
mama, która słucha swojego dziecka,
radzi, poucza, a nawet karze, jeśli trzeba,
lecz kary prawdziwej matki nigdy nie są
dla dziecka ciężkie. Rwandyjskie przy-
słowie mówi, że matka bije bardzo mięk-
kim kijem. To właśnie Maryja chce nam
dać do zrozumienia: Bądźcie dla Mnie
dziećmi. Jestem waszą Matką. Nie po-
winniście się Mnie bać, lecz kochać
Mnie.
Alphonsine mówi także, że Maryja
przybyła do Kibeho, aby przygotować
powiedzi na to i tym podobne pytania,
udzielam na mocy mojej władzy bisku-
piej zgody na kult publiczny w Kibe-
ho”.
Źródła watykańskie podają, że za au-
tentyczne uznano relacje trzech dziew-
cząt, którym objawiła się Matka Boża i
które w latach 1981-1983 były uczen-
nicami szkoły prowadzonej w Kibeho
przez siostry zakonne ze Zgromadze-
nia Córek Maryi. Były to: Alphonsine
Mumureke, Nathalie Mukamazimpaka
i Marie-Claire Mukangango. Oprócz
nich do „widzeń” Matki Bożej i Jezu-
sa przyznawało się w Kibeho w latach
80-tych więcej osób, lecz ich relacje
nie zostały uznane za wiarygodne.
Jestem Matką Słowa
tego ani lekceważyć darów, których w
sposób wolny i hojny udziela On wspólno-
tom chrześcijan. Musimy wszystko badać
z wielkim rozeznaniem, aby nie ulegać su-
gestiom złego ducha i zachowywać dobro-
dziejstwa Ducha Świętego. W jaki sposób
jednak zachować dobre owoce duchowe,
które wydarzenia w Kibeho przyniosły Ko-
ściołowi w Rwandzie i za granicą? W od-
Alphonsine Mumureke urodziła się
w miejscowości Zaza, na wschodzie
Rwandy. Kiedy zaczęły się objawie-
nia, miała 16 lat. Wychowywana przez
matkę, gdyż jej rodzice rozwiedli się, z
natury skryta i tajemnicza, była bardzo
pobożna i przejawiała wielką miłość
do Matki Bożej. Chętnie uczestniczy-
ła we Mszy św. W gimnazjum zapisała
się do harcerstwa.
28 listopada 1981 roku, o godzinie
12.35 Alphonsine była w refektarzu dla
uczennic. Usługiwała przy stole. Nagle
usłyszała wołanie: „Dziecko moje!” Al-
phonsine uklękła i uczyniła znak krzyża.
Spytała: „Pani, kim jesteś?”. Maryja od-
powiedziała: „Jestem Matką Słowa. Co
w religii jest najbliższe twemu sercu?”
Dziewczyna powiedziała: „Kocham Boga
4
nr 3-2002
świat na przyjście swojego Syna . W Ki-
beho mówi się więc, że świat się skończy,
że zbliża się nadejście Jezusa, że koniec
świata nie jest karą, ale że był on przewi-
dziany od zawsze. Maryja przychodzi nas
o tym uprzedzić i przygotować na przyj-
ście swojego Syna. Musimy cierpieć z
Jezusem, modlić się, być apostołami, aby
przygotować się na Jego powrót. Alphon-
sine często powtarza i śpiewa, że dziecko
Maryi nie rozstaje się ze swoim krzyżem.
Nathalie często
powtarza, że świat
jest chory, że
musimy modlić się
za świat i żałować
za grzechy: „Kiedy
dziecko się zgubi, cza-
sem nie jest tego
świadome, nie od-
czuwa niepokoju. To
rodzice niepokoją
się o dziecko, odczu-
wają smutek z jego
powodu. Ty także,
Maryjo, martwisz się
z powodu tego, jacy
jesteśmy” (4 lipca
1983 r.). Maryja czę-
sto mówiła: „Obudź-
cie się, wstańcie,
obmyjcie się i bądź-
cie czujni.”
Powiedziała też
Nathalie, że większa
część jej życia upły-
nie w cierpieniu.
3 września 1983 r. dziewczyna powie-
działa: „Akceptuję drogę, którą chcesz
mnie prowadzić, bez względu na to, czy
będzie to droga cierpienia, czy droga ra-
dości” . Maryja wyjaśniła jej, że poprzez
cierpienie ratuje siebie i innych ludzi, po-
nieważ w cierpieniu daje się dowód praw-
dziwej miłości.
Obudźcie się!
Nathalie Mukamazimpaka urodziła się
w 1964 r., w sąsiadującej z Kibeho paraii
Muganza, w rodzinie katolickiej, jako
czwarte z ośmiorga dzieci. Ukończyła
cztery klasy gimnazjum w Kibeho. Na-
thalie, której nazwisko oznacza „ta, która
ucina dyskusje”, cieszyła się opinią mą-
drej i pobożnej, miała duży wpływ na
swoje koleżanki. Była uważana za dziew-
czynę skromną. Dużo się modliła i była
odpowiedzialna za Legion Maryi. Należa-
ła też do Odnowy Charyzmatycznej.
Wieczorem 12 stycznia 1982 r. Matka
Boża ukazała się jej po raz pierwszy, a
ostatnie publiczne objawienie miało miej-
sce 3 grudnia 1983 r. Orędzie, jakie usły-
szała Nathalie dotyczy pokory, gotowości
pełnienia woli Bożej, oiarowania siebie,
miłości i pogłębienia modlitwy. Nathalie
mówi przede wszystkim o chrześcijań-
skim sensie cierpienia i daje tego przykład
swoim życiem.
31 maja 1982 r., w obecności dwudzie-
stu tysięcy ludzi, Nathalie poprosiła Matkę
Bożą o cudowne źródło wody dla Kibeho.
Maryja dała jej jednak do zrozumienia,
że jest inna, ważniejsza dla życia czło-
wieka woda. Jezus mówi o niej: „ Strumie-
nie wody żywej popłyną z jego wnętrza
(J7, 38). Nathalie nie otrzymała cudow-
nego źródła dla Kibeho, ale wieczorem
tego samego dnia na wszystkich zebra-
nych podczas objawienia spadł nagle obity,
przyjemny deszcz. Wielu dostrzegło w tym
znak błogosławieństwa Maryi i Jezusa.
5 sierpnia 1982 roku Maryja rzekła:
„Mówię do was, ale nie słuchacie. Chcę
was podźwignąć, a wciąż nie chcecie
wstać. Wołam was, a udajecie głuchych.
Kiedy zaczniecie czynić to, o co was pro-
szę? Jesteście obojętni na wszystkie Moje
wezwania. Kiedy zaczniecie interesować
się tym, co pragnę wam powiedzieć? Daję
wam wiele znaków, a ciągle nie wierzycie.
Jak długo jeszcze będziecie głusi na Moje
wezwania?”
Żałujcie za grzechy!
Marie-Claire Mukangango urodziła się
w rodzinie katolickiej w 1961 r., jako piąte
z ośmiorga dzieci. Chodziła do jednej
klasy z Nathalie. Była uczennicą sponta-
niczną, niesforną, czasami niezdyscyplino-
waną. Cieszyła się zaufaniem koleżanek.
Po skończeniu szkoły w 1983 r. uzyskała
dyplom nauczycielki i podjęła pracę w
szkole podstawowej. Bardzo lubi swoją
pracę. Od początku objawień Marie-Cla-
ire należała do najzagorzalszych przeciw-
niczek objawień. Nie chciała wcale o nich
słyszeć i uważała Alphonsine za chorą
psychicznie.
Kibeho. Miejsce objawień Matki Bożej
Matka Boża ukazywała się jej od 2 marca
1982 do 15 września 1982 r. Od tamtej pory
Marie-Claire powtarza, że trzeba rozważać
Mękę Jezusa i głęboki ból Jego Matki. Trzeba
odmawiać różaniec i koronkę do Siedmiu Bo-
leści NMP, żeby otrzymać łaskę żalu za
grzechy. Koronka do Siedmiu Boleści NMP
nie jest w Kościele czymś nowym. Była
kiedyś odmawiana przez niektóre zgroma-
dzenia zakonne, jednak praktyka ta została
zapomniana przez większość chrześcijan.
Podczas pierwszego objawienia Maryja
powiedziała: „Żałuj za grzechy! Żałuj za
grzechy! Żałuj za grzechy! Nie zwracam
się tylko do ciebie, lecz do wszystkich. Lu-
dzie współcześni nie czują już tego zła,
które czynią. Kiedy ktoś popełni grzech,
nr 3-2002
5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin