Sztompke Piotr i Kuci Marek _ Socjologia. Lektury.pdf
(
4318 KB
)
Pobierz
Microsoft Word - Dokument1
SOCJOLOGIA
pod redakcją
Piotra Sztompki i Marka Kuci
Wydawnictwo Znak Kraków 2005
Projekt okładki Robert Guzik
Opieka redakcyjna
Katarzyna Ziębowicz-Tobolewska
Adiustacja i korekta
Justyna Baba, Katarzyna Onderka
Projekt graficzny i łamanie Wydawnictwo PLUS
Biblioteka WDiNP UW
1098041932
BIBLIOTEKA
Wydziatu Dziennikarstwa i Nauk Politycznych
Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Nowy Świat 69, 00-927 Warszawa
tel. 55-20-295, 55-20-296
Copyright © for the selection by Piotr Sztompka & Marek Kucia
Informacje o prawach autorskich do poszczegóhiych tekstów znajdują się na końcu książki
ISBN 83-240-0597-8
Zamówienia: Dział Handlowy 3O-1O5 Kraków, ul. Kościuszki 37
Bezpłatna infolinia: 0800-130-082
Zapraszamy do naszej księgarni intemetowej: www.znak.com.pl
WSTĘP
Zadaniem zbioru tekstów zamieszczonych w tym tomie jest kształtowanie wyobraźni
socjologicznej. Wyobraźnia socjologiczna to jedna z tych kompetencji, jakie niezbędne są do
świadomego, pełnego uczestnictwa w społeczeństwie demokratycznym. Polega ona, najkrócej
mówiąc, na zdaniu sobie sprawy i wyciągnięciu wszystkich konsekwencji z faktu, że -jak pisali
już starożytni filozofowie - człowiek jest istotą społeczną. To znaczy, żyje zawsze w otoczeniu
innych, razem z innymi, obok innych, w kooperacji, konkurencji, a czasem w konflikcie i walce
z innymi. Co więcej, żyje w świecie, jaki zbudowali mu ludzie żyjący wcześniej, wiele pokoleń
zmarłych, których działania pozostawiły trwałe efekty w postaci zasobów materialnych i
urządzeń cywilizacyjnych, instytucji politycznych i ekonomicznych, form rodziny, praw, reguł
moralnych i obyczajowych, wierzeń religijnych, przekonań i poglądów, prawd naukowych, dzieł
artystycznych i wszelkich innych aspektów społeczeństwa. I do tego zastanego świata
społecznego człowiek ma szansę coś dodać, coś wnieść, coś stworzyć - „nie umrzeć całym" -
budować społeczeństwo dla tych, którzy przyjdą po nim, dla przyszłych pokoleń. Ta szansa
otwiera się najpełniej w społeczeństwie demokratycznym, gdzie wszyscy obywatele, a nie tylko
władcy, elity, przywódcy, bohaterowie, geniusze mogą kształtować konstrukcję i losy swojego
społeczeństwa.
Zatem wyobraźnia socjologiczna to - po pierwsze - umiejętność postrzegania siebie samego
wśród innych ludzi, swojego miejsca w szerszej społeczności i wielorakich powiązań i relacji z
innymi. Mówiąc bardziej uczenie: świadomość własnej pozycji i roli w strukturze społecznej. Po
drugie, wyobraźnia socjologiczna to umiejętność postrzegania siebie samego jako dziedzica
długotrwałej kumulującej się tradycji materialnej i technicznej, organizacyjnej i ustrojowej,
moralnej i prawnej, myślowej i duchowej. Mówiąc inaczej: perspektywa historyczna,
świadomość własnego miejsca w procesie dziejowym. I po trzecie, wyobraźnia socjologiczna to
umiejętność postrzegania siebie samego i swoich współczesnych jako twórców przyszłego
społeczeństwa, sprawców nieustannego „stawania się" społeczeństwa. W języku bardziej
naukowym: perspektywa aktywistyczna i podmiotowa.
W pewnej mierze wyobraźnia socjologiczna jest udziałem każdego człowieka żyjącego w
społeczeństwie, tworzy się spontanicznie jako konieczność egzystencjalna, warunek sensownego
życia i przeżycia wśród innych. Taka potoczna wyobraźnia socjologiczna znajduje wyraz np. w
tzw. mądrości ludowej, porzekadłach, przysłowiach. Od ponad półtora wieku rozwija się obok
tego osobna dyscyplina nauki - socjologia - której jednym z głównych zadań jest budowanie
bardziej systematycznej, precyzyjnej, spójnej i potwierdzonej w faktach wizji ludzkiego,
społecznego świata. Inaczej: kształtowanie naukowej wyobraźni socjologicznej.
Myślenie o czymkolwiek, także o sobie czy o sobie wśród innych, wymaga pewnych narzędzi.
Przede wszystkim dokonuje się zawsze w jakimś języku, za pomocą pojęć. Wiemy doskonale, że
bywają pojęcia ogólnikowe, nieprecyzyjne, rozmyte. Ale są także pojęcia precyzyjne,
jednoznaczne, ostre. Socjologia stara się budować język dla myślenia o społeczeństwie, który
byłby doskonalszy od języka potocznego. Czasami tworzy nowe pojęcia, czasami
doprecyzowuje znaczenie pojęć potocznych. Język socjologiczny to pierwsze narzędzie
naukowej wyobraźni socjologicznej. Ale nie tylko to jest niezbędne. Drugie narzędzie myślowe
to modele: całościowe obrazy tego, jak wygląda „anatomia" i „fizjologia" społeczeństwa - jego
konstrukcja i sposób funkcjonowania. Tu także spotykamy pewne idee potoczne, często
metaforyczne, np. postrzeganie społeczeństwa jako wielkiego organizmu czy rodziny jako
najmniejszej „komórki społecznej". Ale socjologia odchodzi z czasem od takich analogii, np.
proponując wiasny model „systemu społecznego". Wreszcie narzędzie trzecie to teorie - systemy
mniej lub bardziej sprawdzonych hipotez na temat tego, dlaczego zjawiska i procesy społeczne
przebiegają tak właśnie, a nie inaczej. Bywają teorie potoczne, np. wyjaśniające wszelkie
niegodziwości i patologie życia społecznego przez spisek jakichś czarnych mocy. Socjologia
proponuje w to miejsce teorie bardziej adekwatne -potwierdzone empirycznie i logicznie spójne.
Rozwinięta naukowa wyobraźnia socjologiczna musi korzystać z wszystkich trzech narzędzi -
socjologicznego języka, socjologicznych modeli i socjologicznych teorii. I tego właśnie mają
dostarczyć lektury zamieszczone w tym tomie. Czytelnik nie znajdzie tu zbyt wielu faktów czy
danych o współczesnym społeczeństwie. To przynoszą niezliczone książki, raporty z badań,
sondaże opinii, opracowania statystyczne, publicystyka, prasa, radio, telewizja, obserwacje
codzienne. Wyobraźnia socjologiczna pozwoli mu natomiast w chaosie i oszałamiającej masie
tych faktów lepiej się zorientować, lepiej zrozumieć, co naprawdę dzieje się w jego
społeczeństwie, i lepiej odnaleźć własne miejsce i rolę.
Oczywiście przez ponad półtora wieku socjologia stworzyła ogromnie wiele pojęć, modeli i
teorii. Często są one wzajemnie odmienne, często konkurencyjne, czasami nawet sprzeczne.
Mamy do czynienia z dyscypliną pluralistyczną, która nie wypracowała jak dotąd jednolitego,
powszechnie uznanego punktu widzenia. Nie ma więc takiej bibliografii czy takiego zestawu
tekstów, które odzwierciedlałyby powszechnie uznany „kanon". Zawartość tego tomu jest więc
nieuchronnie efektem starannie przemyślanego wyboru. Ujawnijmy, jakimi kryteriami się
kierowaliśmy.
Po pierwsze, uznajemy, że najtrafniejszy wybór dokonuje się w samej historii dyscypliny. Są
prace zapomniane, odrzucone, dziś już nieaktualne, interesujące dla historyków socjologii czy
antykwary-stów. I są inne, które z upływem czasu potwierdziły swoją trafność. Nieważne, kiedy
powstały, ważne, że dzisiaj mówią nam nadal coś ważnego i ciekawego o społeczeństwie.
Włączamy więc do naszej antologii wiele tekstów klasycznych, pisanych jeszcze w XIX w., czy
w pierwszej połowie XX w., ale tylko takie, które wyraźnie inspirują socjologię najnowszą.
Stanowią aktualną tradycję dyscypliny, jej przeszłość obecną w teraźniejszości.
Po drugie, zawarliśmy w tomie wiele tekstów pochodzących z drugiej połowy XX w. Okres po II
wojnie światowej to naszym zdaniem „złota epoka" socjologii. Wówczas dokonano najwięcej
innowacji pojęciowych i teoretycznych, twórczo przetworzono wiele nurtów socjologii
wcześniejszej i zbudowano zręby tego, co można określić jako socjologię współczesną. Staramy
się unikać tekstów chwilowo nawet głośnych i dyskutowanych, ale odzwierciedlających tylko
szybko przemijającą modę. W rezultacie wybór nasz może zostać określony jako nieco
konserwatywny. Nie wstydzimy się tego. Jakiż inny mógłby powstać w Krakowie, na
Uniwersytecie Jagiellońskim?
Po trzecie, zarówno selekcja, jak i sekwencja tekstów odzwierciedlają pewien sposób widzenia
społeczeństwa i socjologii, jaki przyjmujemy. Opiera się on na dwóch założeniach. Po pierwsze,
uznajemy, że najbardziej fundamentalnym składnikiem społeczeństwa są działania ludzkie, a
wszelkie bardziej skomplikowane przejawy życia społecznego - zdarzenia, struktury i procesy -
są złożoną emanacją czy efektem działań podejmowanych przez ludzi - w pojedynkę lub
zbiorowo. Między poziomem codziennej aktywności ludzkiej a poziomem najbardziej
skomplikowanych procesów globalnych czy historycznych występuje ciągłość, a ostre podziały
mikrosocjologii i makrosocjologii są nieporozumieniem. Po drugie, uznajemy, że społeczeństwo
zbudowane ostatecznie z działań ludzkich jest bytem dynamicznym, procesem raczej niż
obiektem, znajduje się nieustannie w toku „stawania się", w biegu „życia społecznego". I dlatego
drugie spotykane w socjologii ostre przeciwstawienie „anatomii" i „fizjologii" społeczeństwa,
czy inaczej statyki i dynamiki społecznej, jest także nieporozumieniem.
Taka wizja społeczeństwa i socjologii została przedstawiona w podręczniku Piotra Sztompki
Socjologia: analiza społeczeństwa (SIW Znak, Kraków 2003). Nie przypadkiem układ naszego
zbioru tekstów odpowiada sekwencji tematów omówionych w tym podręczniku. Zbiór jest w
naszej intencji kompendium pomocniczym do tego podręcznika. Nie znaczy to, że nie może być
z pożytkiem studiowany iobno.
Otwieramy zbiór trzema tekstami metanaukowymi, które prezentują bliskie nam poglądy na
temat, jest socjologia jako nauka. Amerykański socjolog Charles Wright Mills, którego książka,
skąd przedrukowujemy fragment, znalazła się na liście dziesięciu najczęściej cytowanych
publikacji socjologicznych, jest twórcą terminu „wyobraźnia socjologiczna", tak istotnego dla
naszego rozumienia zadań socjologu. Słynny brytyjski socjolog Anthony Giddens opisuje, co
naprawdę robią socjologowie. A klasyk socjologii polskiej Stanisław Ossowski broni
humanistycznej wersji socjologii, jako nauki zasadniczo odmiennej od nauk przyrodniczych.
Tylko takie ujęcie pozwala traktować sensowne ludzkie działania jako elementarny składnik
życia społecznego, a to, jak pisaliśmy wyżej, stanowi główne założenie naszego zbioru.
W kolejnym dziale rozpoczyna się analiza zachowań i działań ludzkich. Konfrontacja teorii
zachowania amerykańskiego socjologa George'a Homansa z ujęciem niemieckiego klasyka
socjologii Maxa Webera pozwala dostrzec, na czym polega różnica w widzeniu człowieka przez
socjologię zapatrzoną we wzorce nauk przyrodniczych i przez socjologię humanistyczną
traktującą o świecie ludzkim przepełnionym znaczeniami, symbolami i wartościami. Taka
właśnie, w naszym odczuciu jedynie trafna perspektywa, rozwijana jest w tekstach „ojca"
polskiej socjologii Floriana Znanieckiego oraz twórców „socjologii fenomenologicznej" Alfreda
Schutza czy Petera L. Bergera.
Idąc dalej, ku bardziej skomplikowanym formom życia społecznego, napotykamy interakcje i
stosunki społeczne. Pierwsze sformułowania na ten temat znajdujemy u niemieckiego klasyka
socjologii Georga Simmla. Wnikliwe analizy interakcji w społeczeństwach pierwotnych
przedstawił polski antropolog społeczny Bronisław Malinowski, a jego idee wymiany jako
podstawowej treści interakcji rozwinął pół wieku później amerykański socjolog Peter Blau.
Mistrzem wnikliwej analizy codziennych interakcji był Erving Goffman. Bardziej
skomplikowane, trwale stosunki społeczne, składające się, ale nie-sprowadzające do interakcji,
opisuje Anthony Giddens i wybitny polski autor Paweł Rybicki, jeden z twórców krakowskiej
szkoły socjologii miasta.
Interakcje i stosunki społeczne układają się w złożone całości: organizację społeczną i struktury
społeczne. Tymi zagadnieniami zajmował się twórczo największy zapewne z socjologów XX w.
Robert Yl Uettom. Ciyte\mk iwajdiie vj x\ńoTze \a\ka je&o tekstów. ?\er«szy YjCTomdzil
powszechnie dziś stosowane kategorie zestawów ról i statusów. W kierunku psychologicznym
rozwinął tę koncepcję rówieśnik i współpracownik Mertona, William Goode. Najbardziej
typową formą organizacji społecznej w społeczeństwie nowoczesnym jest biurokracja. O tym
traktuje tekst Petera Blaua, rozwijający klasyczne idee Maxa Webera. Na końcu tego działu
próbę uogólnienia pojęcia struktury społecznej zawiera artykuł Piotra Sztompki.
Kolejny dział dotyczy zachowania ludzi w zbiorowościach i szczególnie doniosłej ich formy -
ruchów społecznych. Zaczynamy jak zwykle od klasyków socjologii XIX w., proponując tekst
francuskiego twórcy „psychologii tłumów" Gustawa Le Bona. Pozostałe teksty poświęcone są
ruchom społecznym. 0 roli emocji w zachowaniach zbiorowych piszą autorzy amerykańscy Roy
Aminzade i Dough Mc Adam. Głośną teorię ruchów społecznych jako narastających przejawów
mobilizacji mas społecznych przedstawia tekst jednego z najwybitniejszych współczesnych
socjologów amerykańskich Neila J. Smelsera. Niemiecki politolog Claus Offe omawia swoją
ideę „nowych ruchów społecznych". A tekst Piotra Sztompki interpretuje fenomen ruchów
społecznych w świetle teorii stawania się społeczeństwa.
Sieci działań, interakcji, więzi, stosunków społecznych łączących wiele jednostek utrwalają się
w postaci grup społecznych. Znów zaczynamy od klasycznych analiz Georga Simmla, by potem
przedstawić rozważania Roberta K. Mertona stanowiące podstawę klasyfikacji grup
społecznych. Uczeń Mertona Louis Coser pisze o różnych przejawach konfliktów w obrębie
grup i pomiędzy grupami. A Paweł Rybicki łączy w swoim tekście wiele wątków teorii grup,
pogłębiając je o pewne zagadnienia filozoficzne.
W kolejnym dziale przechodzimy do analizy kultury. Ta kategoria zyskała ogromne znaczenie w
socjologii najnowszej. My jednak sięgamy do klasyki, najpierw do fragmentów z prac ojca
„analizy kulturowej" francuskiego klasyka socjologii Emile'a Durkheima, a następnie
niemieckiego filozofa i socjologa Georga Simmla. Pozostałe teksty pióra amerykańskiej
Plik z chomika:
andrzej171717
Inne pliki z tego folderu:
Socjologia dla ekonomistow.pdf
(941 KB)
Turner Jonathan _ Struktury społeczne.pdf
(277 KB)
Sztompke Piotr i Kuci Marek _ Socjologia. Lektury.pdf
(4318 KB)
Szczepański Jan _ Elementarne pojęcia socjologii.pdf
(1700 KB)
Wolsztyn.pdf
(16816 KB)
Inne foldery tego chomika:
A S T R O L O G I A
A S T R O N O M I A
A U D I O B O O K I
Al b u m y
B A J K I
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin