Gilmore Girls - S02-E21.txt

(43 KB) Pobierz
00:00:01:movie info: XVID  576x432 23.976fps 349.9 MB|/SubEdit b.4043 (http://subedit.prv.pl)/
00:01:04: Gdzie jest to miejsce?
00:01:05: Niedaleko.
00:01:06: Mowisz to juz od kilku kilometrow.
00:01:07: Jeszcze tyle nie przeszlysmy.
00:01:08: Bola mnie stopy.
00:01:09: Hey, od kiedy to jestes starsza niz ja?
00:01:10: Tylko powiedz mi gdzie jest to nowe miejsce gdzie mamy jesc sniadanie, a bede cicho.
00:01:13: To fantastyczne, tajemnicze nowe miejsce ktore odkrylam i nic wiecej nie powiem.
00:01:16: Tylko powiedz czy to jest w tym miescie czy w nastepnym?
00:01:18: Przeciez wiesz ze nie popieramy sasiedniego miasta.
00:01:19: Od kiedy?
00:01:20: No nie wiem, nie pokonali przypadkiem naszej skaczacej zaby czy cos takiego?
00:01:23: A tak, zaraz jak ukamienowaly kobiete ktora wygrala na loterii.
00:01:25: No widzisz, wiec nasz bojkot jest uzasadniony.
00:01:27:Hey, zaczekajcie!
00:01:28: O zobacz, to Michael London.
00:01:29: O matko, ale wy szybko chodzicie. Od dwoch blokow was gonie.
00:01:32: Hey, bylysmy sledzone.
00:01:33: Mowilam ci ze to nie tylko moja paranoja.
00:01:35:Moze nastepnym razem bedziesz mnie traktowac powazniej jak ci powiem ze meble sie ruszaja.
00:01:37: A dokad idziecie?
00:01:38: Na tajemnicze sniadanie.
00:01:39: Za miastem?
00:01:40: Czy ktos tu pamieta definicje slowa 'tajemnica'?
00:01:42: Przepraszam, zastanawialam sie czy dzisiaj znowu moge pocwiczyc na waszych garnkach i patelnich?
00:01:45: Przeciez i tak do niczego innego ich nie uzywamy.
00:01:47: Dzieki. Juz prawie zglebilam tajemnice walenia w bebny.
00:01:49:Tylko musze przestac uderzac sie paleczkami w twarz jak podnosze rece.
00:01:51: John Bonham mial ten sam problem.
00:01:52: Klucz jest w zolwiu.
00:01:53: Smacznego.
00:01:55: No chodz, juz niedaleko.
00:01:57: Tak na moj gust to nie idziemy w strone jakichkolwiek lokali.
00:02:01: Co?
00:02:02: Jestesmy na miejscu.
00:02:03:Jakim miejscu?
00:02:04: Nie masz wstydu.
00:02:08:Sookie, nie musisz tego robic.
00:02:09:Jak to? Uwielbiam karmic moje dziewczynki i je uszczesliwiac.
00:02:13:A wiec poczuj milosc i podaj sol.
00:02:15: Czuje sie winna.
00:02:16: Jedzenie pomoze ci pozbyc sie tego uczucia.
00:02:18:Tak, tak, jedzcie. Ja tez zjem.
00:02:21: A czy pomoc tez moze siedziec przy stole?
00:02:23:Dopoki nie spiewa folkowych piosenek i opowiada sprosnych historii.
00:02:25: A co z tym Natem Narkoleptykiem?
00:02:29:Nie jest za bardzo rannym ptaszkiem.
00:02:32: A teraz powiedz 'Nie moge uwierzyc ze wszystko zjadlem'
00:02:35: Potrzebna mu jest z godzina zeby doszedl do siebie.
00:02:38: O, mam pomysl na slub.
00:02:39: Super.
00:02:40: Zamiast tych malych zawiniatek z migdalami przy kazdym siedzeniu, zapakujemy kilka aspiryn?
00:02:45: Aspiryn?
00:02:46: Na kaca nastepnego dnia.
00:02:48: Zabawne.
00:02:49: Migdaly to przezytek. A ty Jackson, co myslisz - migdaly czy aspiryny?
00:02:56: Rozumiem ze to ma byc tak?
00:02:57: Nie. Na wszystko trzeba troche czasu, Jackson musie sie przez kilka dni zastanowic.
00:03:01:Kilka dni?
00:03:02: Dni.
00:03:03: Hey, czy Jackson jest w domu? Niech powie 'uhn'
00:03:06: Nowa zabawka.
00:03:07: Jestes bezwstydna.
00:03:10: Gilmore Girls odc. 2.21
00:03:11: LORELAI'S GRADUATION DAY
00:04:05:- Jak Ci idzie? | - Nienawidze tych ksiazek, nienawidze!
00:04:07: Czekaj, czekaj.
00:04:08:Agh! Widzisz? Uciekaja ode mnie - one tez mnie nienawidza.
00:04:11: Twoje ksiazki cie nie nienawidza.
00:04:12: Rory, moj mozg jest pelny. Osiagnal maksymalna objetosc.
00:04:15:To stadion Shea i graja Beatlesi - jest tlok, dziewczyny krzycza, a George chyba bije sie z Ringo.
00:04:20: Masz bardzo aktywna glowe.
00:04:21: Juz wiecej informacji nie jestem w stanie przyjac.
00:04:23: Wiec zrob sobie przerwe.
00:04:24: Nie mam czasu.
00:04:25: Zamknij oczy, przeczysc umysl.
00:04:26: Nie, bo ja przeczyszcze umysl to cala wiedza ktora posiadam wycieknie.
00:04:32:Zeby zrobic miejsce dla informacji, musze sie pozbyc informacji. To bledne kolo.
00:04:35:Zrobie ci kawy.
00:04:37: Nienawidze egzaminow finalowych.
00:04:38: Nikt ich nie lubi.
00:04:39:Cale szczescie ze juz koncze i ze to ostatni raz kiedy bede musiala tak zakuwac
00:04:42:poniewaz moje pragnienie zdobycia wyzszej edukacji doporowadzil mnie do bardzo ciekawego odkrycia na moj temat.
00:04:45:- Chcesz wiedziec jakiego? | - Jasne.
00:04:46: Gardze edukacja.
00:04:49:Tak, uczenie, wiedza, to wszystko bezwartosciowe. Nie mam pojecia co ty w tym widzisz.
00:04:53:Uczenie to zabawa, poza tym jesli o mnie chodzi to jestem niepelnoletnia wiec musze.
00:04:57: I wlasnieto mnie zabija - ze sama tego chcialam. Jestem masochistka.
00:05:00:Rownie dobrze moglabym nosic przelacznik i od czasu do czasu sie nim ranic.
00:05:04: Dyplom wiszacy na scianie sprawi ze stwierdzisz iz bylo warto.
00:05:07: Chyba ze zmienie sie w Johna Nasha i zaczne obsliniac ludzi.
00:05:12: Hey, konczysz studia.
00:05:14: Wiem.
00:05:15: Nie, nie, konczysz studia wiec bedzie ceremonia.
00:05:18: Nie wiem, to community college.
00:05:21: One tez maja ceremonie.
00:05:23: Moj nie ma nawet trawnika, wiec niekoniecznie bedzie ceremonia.
00:05:26:Musi byc. A pytalas?
00:05:28:Nie.
00:05:29: A wiesz, teraz jak o tym mowisz to ktos chyba wspominal o ceremonii zakonczenia dla mojej klasy businessowej.
00:05:36: Kiedy?
00:05:37: Nie wiem... W przyszly czwartek czy jakos tak.
00:05:40: Swietnie, musisz isc.
00:05:41: No nie wiem.
00:05:42:- Musisz. | - Naprawde?
00:05:43: Tak. Przeciez nigdy nie mialas prawdziwej ceremoni zakonczenia szkoly.
00:05:47: Wiem. Wszystko dlatego ze moja glupia konserwatywna szkola sreadnia nie pozwolila mi byc tam i jednoczesnie zajmowac sie toba.
00:05:52: Nie badz okropna.
00:05:53: Naprawde sadzisz ze powinnam to zrobic?
00:05:54:- Tak. Ciezko pracowalas i zasluzylas na to. | - No chyba.
00:05:57: Daj spokoj, tak w glebi serca bardzo chcesz to zrobic.
00:06:00: Przyznam, ze zawsze chcialam ubrac sie w toge.
00:06:03: I biret?
00:06:04:Tylko dla fredzelkow.
00:06:07: I wywoluja twoje imie, ludzie klaszcza a ty otrzymujesz dyplom.
00:06:11: A potem przewieszasz fredzel z jednej strony na druga - bardzo symboliczny i dramatyczny gest.
00:06:16:Wlasnie tak.
00:06:17: No dobra, skoro nalegasz.
00:06:18: A kogo chcesz zaprosic?
00:06:19: No nie wiem, ciebie?
00:06:20:I?
00:06:21: Jak dla mnie wystarczy.
00:06:22: Sookie i Jacksona?
00:06:23: Czemu nie, bedzie fajnie.
00:06:24:Dobra. Babcia i dziadek.
00:06:25: Nie, nie, nie.
00:06:27: Daj spokoj, konczysz szkole. Powinni tam byc.
00:06:30:- Zapomnij. |- Ale...
00:06:31:- Nie beda chcieli tam byc. | - Na pewno beda chcieli.
00:06:33: Rory, mialam skonczyc szkole srednia, studiowac na Vassar, wyjsc za faceta z Yale i miec odpowiednie przezwisko na przyklad Babe albo kroliczek albo Shih Zu.
00:06:40: Tak, ale...
00:06:41: Zamiast tego zaszlam w ciaze, nie skonczylam szkoly, nie wyszlam za twojego ojca i wyladowalam zapewne gorzej od Jessici Hahn.
00:06:48: To nie...
00:06:49: Upokorzylam ich.
00:06:50: Upokorzylam dwojke najdumniejszych ludzi na swiecie.
00:06:54:Zniszczylam ich plany.
00:06:56:Rzucilam im w twarz porzadnym wychowaniem ktore mi zagwarantowali.
00:07:01:Zlamalam im serca i nigdy mi tego nie wybacza. Nie moge tego oczekiwac.
00:07:07: Moze sie mylisz, moze wcale tak nie mysla. To bylo dawno temu.
00:07:10: Rory, nie chce zeby przyszli. To ich tylko zrani... i mnie tez. Rozumiesz?
00:07:16: Tak. Wracaj do nauki.
00:07:20: Dobra, swietnie.
00:07:23: Co?
00:07:24: Chyba zapomnialam wszystko czego sie nauczylam przez ostatnie dwie godziny.
00:07:26: Nie zapomnialas.
00:07:27: Tak. Wlasciwie to zapomnialam wszystko co kiedykolwiek wiedzialam. Dziecko, jak sie nazywasz?
00:07:33: Ucz sie.
00:07:37: Wyjasnij mi ten koncept jeszcze raz.
00:07:39: Zebys znowu sie ze mnie smiala? Nie, dziekuje.
00:07:41:- Prosze. | - Tak, moze cos przegapilysmy.
00:07:43: No dobra, idziesz do specjalnej strzelnicy...
00:07:45: Do strzelnicy?
00:07:46:Tak. Tam jest was dwoch i ten ze strzelba krzyczy 'Dawaj!' i wtedy ten drugi wyrzuca z maszyny glinianego golebia a ty probujesz go zestrzelic.
00:07:54:- Coz, nie sadze zebysmy cos przegapily. | - Tak myslalem.
00:07:56:Strzelasz do golebi?
00:07:57: Glinianych.
00:07:58: A jak trafisz, to wyplywa krew?
00:08:00: Sa gliniane.
00:08:01: A dlaczego lubisz to robic?
00:08:02:Nie wiem. Moj tata uprawial ten sport jak byl w moim wieku i chce mi przekazac tradycje.
00:08:06: A co jezeli przez przypadek ustrzelisz prawdziwego golebia?
00:08:08: Wlasnie, to tez sie liczy?
00:08:09:Jeszcze nigdy sie cos takiego nie stalo.
00:08:10: A co jezeli gliniany golab uderzy w normalnego golebia, czy to sie liczy?
00:08:12: No wlasnie, liczy sie?
00:08:13: Tylko raz mi sie zdarzylo.
00:08:14: A co jak sie zrobisz naprawde dobry i zaczniesz strzelac do innych zwierzat, na przyklad glinianych kaczek albo glinianych owiec?
00:08:19: Dobra, wcale nie bylismy na strzelnicy. Wymyslilem to wszystko.
00:08:21:Musze na chwile wejsc.
00:08:23: A co potrzebujesz?
00:08:24: Rozne rzeczy. Wy idzcie i badzcie zakochani.
00:08:26: To zobaczenia w domu.
00:08:27: Do widzenia.
00:08:29: A co jezeli wyrzucisz w powietrze osobe ktora rzuca golebie? Czy to by sie liczylo?
00:08:39: Przepraszam.
00:08:40: Nie. Powinnam byla wlaczyc kierunkowskaz albo zatrabic, moja wina.
00:08:43: W porzadku.
00:08:46: Wyglada na to ze nasze spotkanie bylo nieuniknione. To bardzo mala spolecznosc.
00:08:49: Chyba.
00:08:51: Jak bar?
00:08:52: Caly czas stoi.
00:08:54: To wiem, potrafie dojrzec wlasnymi oczami...
00:09:01:Hye Luke, myslisz ze moglibysmy...
00:09:02: Musze wracac.
00:09:04: Ok, racja.
00:09:12: Czesc babciu.
00:09:13: Witaj, Rory.
00:09:14: Dziekuje ze zgodzilas sie na spotkanie z takim malym wyprzedzeniem.
00:09:15: Od ciebie nie potrzebuje zapowiedzi.
00:09:18:Wiec o co chodzi...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin