Tischner Jozef - Pomoc w rachunku sumienia.txt

(29 KB) Pobierz
Pomoc w rachunku sumienia
Znak




Ks. J�zef Tischner
Pomoc w rachunku sumienia



Projekt ok�adki Janusz Wysocki
ISBN 83-7006-978-9  Copyright by Wydawnictwo Znak, 2000
ZAM�WIENIA: DZIA� HANDLOWY
30-105 KRAK�W, UL. KO�CIUSZKI 37 BEZP�ATNA INFOLINIA: 0800-130-082
ZAPRASZAMY TEZ DO NASZE] KSI�GARNI
INTERNETOWEJ: www.znak.com.pl

Nikt nie jest w stanie robi� rachunku sumienia za kogo� innego. Nikt nie mieszka w �rodku serca cz�owieka. Nie znaczy to jednak, by nie mo�na by�o pom�c bli�niemu w tropieniu win. Niniejszy szkic jest pomy�lany jako taka pomoc. Pisa�em go z my�l� o Czytelnikach Przekona� Pana Boga. Ale bezpo�redni� przyczyn� j ego powstania by ta pro�ba ks. Ryszarda Juszczaka, duszpasterza z Londynu, kt�ry chcia�by da� swoim penitentom materia� do reflek-

sji nad win� we wsp�czesnym �wiecie. Mam wobec ks. Ryszarda ogromny d�ug wdzi�czno�ci. Ciesz� si�, �e mog�em co� dla Niego zrobi�, na dodatek co� takiego, z czego i inni b�d� -jak mniemam - mieli jaki taki po�ytek.
"Przed oczy Twoje, Panie, winy nasze sk�adamy..."
O tym, �e na �wiecie jest wiele z�a, wiemy wszyscy. Cz�sto robimy rachunek sumienia �wiatu. Szczeg�lnej odwagi i dojrza�o�ci potrzeba jednak do tego, by w ogromnej rzece z�a wykry� maty strumyk, kt�rego pocz�tki s� we mnie; nie by�oby tego strumyka, gdyby nie by�o

mnie. Jestem pocz�tkiem, cz�ci� rzeki, zgrzytem w harmonii. Odkrycie takie jest pocz�tkiem osobistego rachunku sumienia. Przestajemy rozlicza� �wiat, a zaczynamy rozlicza� siebie.
Aby jednak rachunek sumienia m�g� by� dobrze przeprowadzony, potrzeba szczeg�lnych warunk�w. Rachunek sumienia robi chrze�cijanin. Ma za chwil� przyst�pi� do sakramentu pokuty. Nawet u�wiadamiaj�c sobie w�asny grzech, nie zapomina o tym, �e jest chrze�cijaninem. A by� chrze�cijaninem znaczy przede wszystkim umie� by� wdzi�cznym Bogu za wszystko, co nas spotyka, i za wszystkich, kt�rych my spotykamy. �w. Pawe� pisze: Wdzi�cznymi b�d�cie". Pokuta jest tak�e wyrazem wdzi�czno�ci.
Z poczuciem wdzi�czno�ci stajemy w obliczu Mi�osiernego Boga. Uwalniamy si� od zak�amania. W �yciu codziennym niewiele jest takich sytuacji, w kt�rych mo�emy stan�� wobec ludzi bez jakiego� zak�amania. Nie zawsze musi ono by� grzeszne, ale zawsze oznacza jak�� gr�. Zast�pujemy twarz - mask�. W rachunku sumienia inaczej. Tu maski nie maj� ju� sensu. Syn marnotrawny wraca, ot i ca�a prawda. Zbli�a si� do progu pe�en ufno�ci. Pisze �w. Jan Ewangelista: "A je�li nasze serce oskar�a nas, to B�g jest wi�kszy od naszego serca i zna wszystko".
U�wiadamiamy sobie r�wnie� nasz� wolno��. Trzeba si� jej dobrze przyjrze�. Chodzi o wolno�� wobec dobra i z�a. Oczywi�cie, nie jeste�my bezgranicznie wolni. Jeste�my wolni wobec dobra i z�a i z tego robimy rachunek. Wszelkie z�o oznacza chorob� wolno�ci. Tak, to ja je-

stem pocz�tkiem strumyka z�a, kt�ry wpada do rzeki. Co to znaczy, �e ja jestem? Mo�e znaczy�: mia�em "z�� wol�", czyli wol� czynienia z�a. Na przyk�ad: ten, z kim jestem sk��cony, szuka� pojednania ze mn�, a ja konsekwentnie odpowiada�em pogard�; jego wyci�gni�ta d�o� wprawia�a mnie w tym wi�ksz� w�ciek�o��. Mo�e r�wnie� znaczy�: mia�em wprawdzie "dobr� wol�" czynienia dobra, ale wola ta nie by�a do�� konsekwentna. Niekonsekwencja mo�e przybra� dwie formy: braku rozeznania lub s�abo�ci. "Przebacz im, bo nie wiedz�, co czyni�". "Nie rozezna�em" dok�adnie sytuacji, "nie pomy�la�em", "zagubi�em si�" w po�piechu �ycia, cho� "dobrze chcia�em". Poza tym jestem s�aby. "Duch wprawdzie ochoczy, ale cia�o md�e". Cz�owiek jest tylko cz�owiekiem, podlega naciskom, nosi w sobie mn�stwo
10
l�k�w i cho� ma "dobr� wol�", niewiele mo�e. Cz�sto dopada go s�abo��. Nawet w Ogrojcu. W obydwu przypadkach -a wi�c w przypadku "za�mienia rozumu" i "sp�tanej woli" - nale�y rozwa�y�, jak wielkie by�o zrodzone st�d z�o, czy zatem przewinienie by�o "ci�kie" czy "lekkie". Czy w danych warunkach by�o do unikni�cia? Czy jest do naprawienia? Pytamy, staj�c w obliczu Boga, kt�ry jest Prawd�.
Rachunek sumienia jest integraln� cz�ci� nawr�cenia. Rachunek sumienia robi ten, kto chce si� nawr�ci�, a w jakim� sensie ju� si� nawr�ci�. Nawr�cenie jest wykwitem wolno�ci. Wolno�� chrze�cijanina wyra�a si� nawr�ceniem.
Czym jest nawr�cenie? Trzeba rozr�ni� mi�dzy "nawr�ceniem" a "popraw�". Wyobra�my sobie podr�nika, kt�ry wsiad� do niew�a�ciwego poci�gu. Ma
11

wykupiony bilet, w czasie podr�y stara si� pomaga� bli�nim, dzieli si� chlebem z g�odnymi. Wszystkie te i tym podobne dobre uczynki nie ratuj� go jednak od b��du podstawowego. Jego b��d nie tkwi bowiem w uczynkach, lecz w ca�ym "sposobie bycia". Je�li nasz podr�nik chce dojecha� do celu, musi zmieni� kierunek jazdy, musi si� "nawr�ci�". Z "popraw�" mamy natomiast do czynienia wtedy, gdy "poci�g" jest w�a�ciwy, kierunek jazdy s�uszny, jedynie zachowanie w poci�gu nie jest w�a�ciwe. Rachunek sumienia musi obj�� nie tylko sfer� uczynk�w, ale musi si�gn�� g��biej ku podstawom, ku celom, ku ich �r�d�om, ku sposobom otwierania si� na �wiat.
Nawr�cenie - cudowny przywilej wolno�ci - oznacza wi�c najpierw i przede wszystkim wyzbycie si� "�miertel-
12
nego grzechu", jakim jest "wola z�a". W miejscu "woli z�a" musi zapanowa� "wola dobra": "z�o dobrem zwyci�aj". Nawr�cenie oznacza r�wnie� wyzwolenie z przes�d�w, z�udze�, k�amstw, kt�re powoduj�, �e "ci, co maj� oczy ku widzeniu, nie widz�, a ci, co maj� uszy ku s�yszeniu, nie s�ysz�". Oznacza wreszcie umocnienie woli; trzeba pozna� w�asn� s�abo�� i nie wystawia� siebie na pr�by ponad si�y; trzeba szuka� pomocy w czynieniu dobra w Bogu i bli�nim. I wreszcie trzeba wci�� zastanawia� si� nad sensem wolno�ci. Nasza wolno�� ma si� sta� naszym osobistym dobrem, kt�re otwiera nas na prawd� i dobro wok�. Nawr�cenie oznacza niekiedy r�wnie� wyzwolenie od swoistego l�ku, kt�ry dopada sprawiedliwych - l�ku przed w�asnym mi�osierdziem. Pytamy: "Do-
13

k�d mnie to zaprowadzi?". Dzi� dajemy palec, jutro r�k�, a co damy w przysz�o�ci? Trzeba splata� mi�osierdzie z roztropno�ci� i to te� jest "nawr�ceniem". A wszystko to ma si� dokonywa� w duchu prawdy. Nie chodzi o to, by "grzech�w" by�o ma�o lub du�o, lecz chodzi o odnalezienie siebie - swej wielko�ci i n�dzy-w �wietle prawdy. Sumienie �yje z prawdy. Prawda odnajduje w sumieniu swe �ycie. Przechodz�c przez m�yn sumienia, prawda staje si� naszym
chlebem codziennym.
Rysuj� si� trzy kierunki, kt�rymi pobiegnie refleksja naszego sumienia: stosunek do Boga, stosunek do bli�nich, stosunek do siebie samego.
1.Nasz stosunek do Boga. "B�dziesz mi�owa� Pana Boga swego z ca-
14
�ego serca swego..." �w. Jan pisa�: "B�g jest mi�o�ci�". W tradycji Ko�cio�a pojawi�y si� dwie formu�y, kt�re ods�ania�y g��biej dojrzewanie chrze�cija�skiej wiary: "wiara szuka zrozumienia" i "rozumienie szuka wiary". Przyk�adem wiary szukaj�cej rozumienia jest Maria Panna, kt�ra podczas zwiastowania postawi�a anio�owi pytanie: "Jak mi si� to stanie?". Przyk�adem rozumienia, kt�re szuka�o wiary, by�a posta� Nikodema ws�uchuj�cego si� w nauki Chrystusa. Trzeba jednak powiedzie�, �e w codziennym �yciu religijnym te dwie postawy zaz�biaj� si� i krzy�uj�. S� sprawy, w kt�re wierzymy, cho� nie do ko�ca je rozumiemy, i s� sprawy, kt�re rozumiemy, a rozumienie to jest odskoczni� dla naszej wiary. Czasem nasza wiara szuka rozumienia, czasem rozumienie szuka wiary. Jedno po-
15

zostaje istotne: zwi�zek wiary i rozumienia. Wiara i rozumienie to dwie duchowe moce, �ci�le ze sob� powi�zane. Kto chce mie� samo rozumienie bez wiary, ten b��dzi - i b��dzi ten, kto chcia�by wierzy�, nie pr�buj�c rozumie�. Tajemnice wiary nie zabijaj� rozumu, ale go uskrzydlaj�. Ani rozum nie powinien l�ka� si� wiary, ani wiara rozumu.
B�g jest Mi�o�ci�. Ale czym jest mi�o��? Nie ma innej drogi do odpowiedzi jak otwarcie si� na przyk�ady mi�o�ci w�r�d ludzi. Ludzie naprawd� si� kochaj�. Trzeba r�wnie� spojrze� w g��b w�asnej mi�o�ci. Ale mi�o�� ludzka jest tylko dalekim odblaskiem mi�o�ci Boga. Wielk� ksi�g� Mi�o�ci jest Ewangelia. Kto chce zobaczy� Mi�o�� Boga ku cz�owiekowi, niech si� przyjrzy �yciu Chrystusa i ws�ucha w Jego nauki. Powinien u�wia-
16
domi� sobie wtedy, �e niezawodnym znakiem mi�o�ci jest zmartwychwstanie. Co�, co obumar�o, zaczyna na nowo �y�. Gdzie przejdzie mi�o��, powstaje �ycie. Albowiem "przyszed�, by �ycie da�".
Na podstawie tego, co powiedzieli�my, mo�emy pokusi� si� o wskazanie kilku przyk�ad�w "grzechu" przeciwko wierze. Grzechem bodaj najbardziej dzi� powszechnym jest "niedojrza�o�� wiary". Wiara niedojrza�a zatrzymuje si� jakby w po�owie drogi. Wiara taka my�li o Bogu, szuka Boga, mo�e nawet modli si� do Boga. Nie jest jednak w stanie si�gn�� do Boga, kt�ry jest Mi�o�ci�. Wiara niedojrza�a to wiara, kt�ra nie wie, czym naprawd� jest mi�o��. Gdy wi�c wznosi si� do Boga, omija to, co w Bogu jest naprawd� Boskie. Mo�na zapyta�: czy Boga czci czy bo�ka? Oczywi�cie, nigdy nie
17

b�dzie tak, aby�my w ziemskich warunkach mogli wypracowa� w sobie doskona�y obraz Boga, kt�ry jest Mi�o�ci�. Wa�ne jest jednak, aby�my mieli �wiadomo�� kierunku, w kt�rym mamy pod��a�. I aby�my wiedzieli, �e doskonal�c w�asn� mi�o��, doskonalimy w sobie obraz Boga, kt�ry jest Mi�o�ci�.
Innym przyk�adem niedojrza�o�ci jest zapominanie o Bogu nadziei. Mi�o�� i nadzieja id� ze sob� w parze. Czasem na pierwszy plan wysuwa si� mi�o��, czasem nadzieja. B�g nadziei to B�g naszych �yciowych pr�b, gdy tym, co nam grozi, jest rozpacz. W takich sytuacjach nagle bliskie staj� si� nam takie postacie Biblii jak Abraham, Hiob, jak umieraj�cy na krzy�u Chrystus. Jeste�my dzie�mi tego, w kim z�o�yli�my nasze nadzieje.
18
Dojrzewanie wiary wyra�a si� spe�nianiem akt�w religijnych, religio" znaczy: wi�. Akty te s� niczym kroki na drodze ku Bogu. Dla chrze�cijanina aktem zasadniczym jest udzia� w Eucharystii. Eucharystia jest uobecnieniem Boga Mi�o�ci w�r�d ludzi. Odej�cie od Eucharystii Ko�ci� uwa�a za grzech. To zrozumia�e. Wystarczy dobrze "wczu� si�" w prawd� o Eucharystii, by zrozumie� i uzna� nauk� Ko�cio�a. Podobnie odej�cie od modlitwy. Tak�e nie�wi�cenie d...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin