Dobry humor szybko go jednak opuścił. Dostrzegł czający się w oczach Toma ból.
Zadawniony ból, jak przypuszczał. Tępy, stały ból męŜczyzny nie akceptowanego przez
własnego ojca juŜ od chłopięcych lat.
Tom urodził się w jednej z najbogatszych rodzin w Pittsburghu. Jego matka wywodziła się z
zamoŜnej rodziny ze wschodu Stanów. Jego ojciec - John Chan-dler Simpson - był
dyrektorem naczelnym sporej korporacji naftowej. Lubił chełpić się opowieściami o tym, jak
piął się po szczeblach kariery. Owszem, rzeczywiście spędził pół roku na hali produkcyjnej
jako brygadzista, tuŜ po tym, jak opuścił szeregi korpusu oficerskiego marynarki wojennej,
jednak na późniejszy rozwój
jego kariery największy wpływ miał fakt, iŜ jego ojciec był właścicielem korporacji. John
Chandler Simpson nie dopuszczał do siebie myśli, Ŝe jego własny potomek nie będzie chciał
podąŜać tym dobrze przetartym szlakiem.
Jednak Tom nie spełniał pokładanych w nim nadziei - ani jako dziecko, ani po osiągnięciu
pełnoletności. Mikę słyszał, Ŝe John Chandler wpadł w szał, gdy dowiedział się, Ŝe zamiast
Uniwersytetu Carnegie-Mellon jego syn wybrał Uniwersytet Wirginii Zachodniej. Gdy poznał
przyczynę tej decyzj i, j esz-cze bardziej go to rozjuszyło. „Futbol? PrzecieŜ ty nawet nie
jesteś rozgrywającym!". Gdy zaś rodzice ujrzeli wybrankę serca ich syna, obydwoje byli
bliscy ataku apopleksji.
Mikę przebiegał wzrokiem pomieszczenie, aŜ w końcu jego spojrzenie padło na dziewczynę
w sukni ślubnej, śmiejącą się z czegoś, co właśnie powiedziała młoda kobieta stojąca u jej
boku. To jego siostra Rita, dowcipkująca sobie wraz z jedną z druhen.
RóŜnica pomiędzy tymi dwiema dziewczynami była uderzająca. Druhna, Sharon, była dosyć
pulchna, co absolutnie nie przeszkadzało jej być atrakcyjną, i miała niezwykle ciemną cerę,
nawet jak na Murzynkę. Siostra Toma równieŜ była ładna, lecz tak szczupła, Ŝe sprawiała
wraŜenie wychudzonej. Jej wygląd zdradzał pochodzenie - niezwykle blada skóra, piegi,
błękitne oczy i włosy niemal tak czarne jak u brata. Typowy appalachijski6 mieszaniec. Córka
górnika i siostra górnika.
„Biała biedota. No cóŜ, tym właśnie jesteśmy".
Myśląc tak, Mikę nie czuł złości. Odczuwał raczej litość dla Toma i pogardę dla jego
rodziców. Ojciec Mike'a, Jack Stearns, skończył liceum i pracował w kopalni, odkąd
ukończył 18 lat. Nigdy nie było go stać na nic więcej niŜ skromny dom. Liczył na to, Ŝe
pomoŜe swym dzieciom, gdy te pójdą do colle-ge'u. Nie przewidział jednak, Ŝe w kopalni
zawali się strop i zniweczy wszelkie jego plany. Jack został kaleką i wkrótce potem umarł.
W dniu jego śmierci Mikę był jak otępiały. Lata mijały, a w tym miejscu w jego sercu, które
niegdyś zajmował ojciec, była teraz bolesna pustka.
- Olej to, stary - powiedział cicho do Toma. - Po prostu to olej. Jeśli to ma dla ciebie
jakiekolwiek znaczenie, pragnę ci powiedzieć, Ŝe twój szwagier cię
Tom wciągnął głęboko powietrze, po czym powoli je wypuścił.
- Jasne, Ŝe ma, i to spore.
Nagle potrząsnął głową, jakby chciał oczyścić umysł i zająć go czymś zupełnie innym.
Spojrzał Mike'owi prosto w twarz.
- Potrzebuję twojej szczerej opinii. Za kilka miesięcy skończę szkołę i będę musiał podjąć
decyzję, co dalej. Czy myślisz, Ŝe jestem wystarczająco dobry, Ŝeby przejść na
zawodowstwo?
Odpowiedź była natychmiastowa.
18 Erie Flint
- Nie. - Mikę pokręcił ze smutkiem głową. - Dobrze ci Ŝyczę, stary. Znalazłbyś się dokładnie
w tym samym miejscu, w którym ja niegdyś byłem: najgorszym z moŜliwych. Niemal
wystarczająco dobry. Wystarczająco dobry, by się łudzić, ale...
Tom zmarszczył brwi; wciąŜ miał nadzieję.