Historyczne Bitwy Grunwald 1410.pdf
(
1524 KB
)
Pobierz
5152938 UNPDF
Opracowanie graficzne serii: Jerzy Kępkiewicz
Ilustracja na okładce - fragment obrazu Wojciecha Kossaka
Redaktor: Barbara Kosiorek-Dulian
Redaktor techniczny: Maria Braszczyk
© Copyright by Andrzej Nadolski, Łódź 1993
© Wydawnictwo Bellona. Warszawa 1996. Wydanie II
Skład Wydawnictwo Bellona
WSTĘP
Wydawnictwo Bellona prowadzi sprzedaż wysyłkową swoich książek
Nasz adres: Wydawnictwo Bellona
00-844 Wraszawa
ul.Grzybowska77 tel./fax. 620-42-71
Bitwa stoczona w roku 1410 pod Grunwaldem i Stębarkiem
przez połączone siły Królestwa Polskiego i Wielkiego Księst
wa Litewskiego z wojskami Zakonu Krzyżackiego należy do
najważniejszych wydarzeń w średniowiecznych dziejach Eu
ropy Środkowo-Wschodniej. Wiąże się z nią zasadnicza prze
miana w układzie sił tej części kontynentu. Zapoczątkowany
został zmierzch kolonialnego imperium utworzonego przez
niemieckie zakony rycerskie na południowych i wschodnich
wybrzeżach Bałtyku. Jednocześnie rozpoczęła się najświet
niejsza epoka w dziejach Polski i Litwy połączonych pod
panowaniem dynastii jagiellońskiej, bez względu na to, jakie,
często bardzo luźne, formy przyjmował ten związek w ciągu
pierwszych dwóch wieków swego istnienia.
W historii wojskowej średniowiecza bitwa grunwaldzka
zajmuje znaczące miejsce przede wszystkim ze względu na
swoje rozmiary. Już dla współczesnych było to „wielkie
pobicie", „ein grosser streit", „maxima strages". Średniowie
czni, a za nimi po części i późniejsi autorzy, mnożyli w nie
skończoność stany liczebne obu walczących stron, dochodząc
a
z
do 6 milionów i to tylko po stronie polsko-litewskiej!
Druk i oprawa: Wojskowa Drukarnia w Gdyni. ul. Sw. Piotra 12
tel. (058) 20-15-55 fax (058) 61-55-63
Wydrukowano na papierze offset, ki. III 70 g. 82 x 104 cm Kostrzyn PAPER
Zam. 0043
SpekulacjeteTTiFmają oczywiście nic wspólnego z rzeczywis
tością, są jednak odbiciem wrażeń, jakie na opinii europejskiej
wywarła skala zmagań na Polach Grunwaldu.
4
5
O znaczeniu działań uwieńczonych bitwą rozegraną 15 lip
ca 1410 r. decydują także w niemałym stopniu oryginalne i na
swój czas nowatorskie rozwiązania operacyjne zastosowane
przez dowództwo połączonych wojsk polsko-litewskich.
Walnemu zwycięstwu odniesionemu nad potężnym wro
giem, jakim było pruskie państwo Krzyżaków, od razu przy
pisano w Polsce doniosłe znaczenie. Już w roku 1411, na
polecenie króla Władysława, dzień 15 lipca został uznany za
oficjalne święto państwowe, pierwsze w naszych dziejach.
W roku 1420 arcybiskup gnieźnieński i pierwszy prymas
Polski Mikołaj Trąba, ten sam, który w latach Wielkiej Wojny
1409-1411 jako podkanclerzy i bliski współpracownik Jagieł
ły był jednym ze współtwórców zwycięstwa, polecił, aby
rocznicę bitwy obchodzono uroczyście we wszystkich kościo
łach Królestwa.
W czasach późniejszych tradycja Grunwaldu w Polsce
przygasała lub odżywała, głównie w zależności od tego, jaki
obrót przyjmowały stosunki polsko-niemieckie. Szczególnego
wyrazu nabrała u schyłku XIX i w początku XX w., gdy naród
polski, pozbawiony bytu państwowego i wegetujący pod
władzą trzech zaborców, dostrzegł konieczność stawienia
czoła wzbierającej fali pruskiego wojowniczego nacjonaliz
mu. Zjednoczone pod przewodnictwem Prus Niemcy Bismar
cka i Wilhelma II nawiązały do spuścizny po Zakonie Krzyża
ckim, traktując ją jako ważny składnik własnej imperialistycz
nej ideologii, szczególnie wrogiej wobec całego świata
słowiańskiego, a przede wszystkim wobec Polaków. Rozpo
częto restaurację zamku malborskiego jako widomego sym
bolu władania i kulturotwórczej roli Niemców na słowiańskim
Wschodzie, a poległego pod Grunwaldem wielkiego mistrza
Ulryka von Jungingen uznano za bohatera, który padł w walce
„o niemiecki byt i niemieckie prawo".
Akcja ta wywołała zrozumiałą reakcję ze strony polskiej.
Jej kulminacją stały się imponujące ogólnonarodowe obchody
500-lecia Grunwaldu, zorganizowane w roku 1910 w Krako-
wie, na terenie zaboru austriackiego, w którym Polacy cieszyli
się stosunkowo największą swobodą. Od udziału w nich
uchyliła się Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy
i PPS-Lewica, a także Ukraińcy galicyjscy i nacjonalistyczne
organizacje litewskie, już wówczas widzące w Polakach swo
ich głównych wrogów.
W latach pierwszej wojny światowej do tradycji grunwaldz
kiej włączył się nowy akcent. Zwycięstwo odniesione w roku
1914 w rejonie Olsztynka przez 8 armię niemiecką, dowodzo
ną przez generała, późniejszego feldmarszałka Paula von Hin-
denburga, nad 2 armią rosyjską generała Aleksandra Samso-
nowa, zostało przez propagandę cesarskich Niemiec nazwane
bitwą pod Stębarkiem („Tannenbergschlacht") i wbrew rze
czywistości dziejowej potraktowane jako odwet świata ger
mańskiego za klęskę Krzyżaków z roku 1410, choć Zakon
poniósł ją w walce z zupełnie innym przeciwnikiem niż ten,
z którym zmierzył się Hindenburg w roku 1914. Stworzoną
w ten sposób sztuczną legendę podtrzymywano i rozwijano
zarówno w Republice Weimarskiej, jak i w Trzeciej Rzeszy
Adolfa Hitlera, co znów wywoływało określone przeciwdzia
łania ze strony polskiej i przed rokiem 1939, i w czasie drugiej
wojny światowej.
Sytuacja „jałtańska", w jakiej znalazła się Polska po
zakończeniu wojny, sprzyjała kolejnemu ożywieniu na na
szym gruncie tradycji Grunwaldu. Wygrywano je jednak
w znacznym stopniu dla celów polityki reżyserowanej przy
istotnym udziale ZSRR. Podkreślano nieuchronność i trwa
łość antagonizmu polsko-niemieckiego, co nie było trudne
wobec świeżych jeszcze wspomnień hitlerowskiej okupacji.
Starano się ukazać zwycięstwo grunwaldzkie jako sukces
rzekomo całej „Słowiańszczyzny", która miała solidarnie
wystąpić do walki ze wspólnym odwiecznym wrogiem.
Atmosfera panującej wówczas w świecie, a zwłaszcza w Eu
ropie, „zimnej wojny" szczególnie sprzyjała kształtowaniu
postaw skrajnych.
6
7
W tej atmosferze urządzano na Polach Grunwaldu (które
znalazły się w granicach Polski) szeroko zakrojone masowe
uroczystości. Uczestniczyło w nich wojsko, organizacje mło
dzieżowe i wielkie rzesze widzów przybywających z całego
kraju i z państw wówczas oficjalnie zaprzyjaźnionych. Naj
większe rozmiary przybrały obchody związane z 550 rocznicą
bitwy, przypadającą w roku 1960. Wzniesiono wówczas na
Polach Grunwaldu okazały pomnik, a także nie naj szczęś
liwiej zlokalizowany amfiteatr widokowy, połączony ze
szczupłym i źle dostosowanym pomieszczeniem muzealnym.
Ponowne nasilenie obchodów i związane z nimi, na ogół
później nie zrealizowane, zamierzenia inwestycyjne przypadły
na lata 1979-1980, 1988-1990. O koniunkturalnym charak
terze wszystkich tych poczynań najdobitniej świadczy to, że
do tej pory nie zdobyto się na kompleksowe zagospodarowa
nie Pól Grunwaldu i przekształcenie ich wzorem innych
sławnych pobojowisk w dobrze zorganizowany rezerwat his
toryczny, na co pod każdym względem zasługują.
Okresom ideologicznego i politycznego ożywienia tradycji
grunwaldzkiej towarzyszyło nasilenie badań naukowych nad
problematyką stosunków polsko-krzyżackich, a zwłaszcza nad
Wielką Wojną lat 1409-1411. Trzeba przyznać, że związek
ten nie zawsze wychodził na dobre poczynaniom badawczym,
uzależniając je od okazjonalnie uruchamianych środków fi
nansowych, a po części także od nacisku sponsorów, prag
nących przede wszystkim realizować własne, pozanaukowe
cele.
Pomijając pozycje dawniejsze, już nie odpowiadające wy
maganiom dzisiejszej nauki, należy stwierdzić, że koniec XIX
i początek XX w. przyniósł szereg publikacji poświęconych
problematyce grunwaldzkiej, które zachowały wartość do dnia
dzisiejszego. Z obcych autorów można przykładowo wymie
nić Gustava Kohlera oraz Hansa Delbriicka, znanego klasyka
niemieckiej historiografii wojskowej, którego wypowiedzi na
temat Grunwaldu są zresztą wyjątkowo dyskusyjne. Z literatu-
ry polskiej trzeba dla tych czasów przytoczyć pionierski
dorobek Konstantego Górskiego.
Wyraźne ożywienie przyniosły lata około roku 1910, co
oczywiście wiąże się z obchodami 500-lecia bitwy. Zawdzię
czamy im przede wszystkim cenne syntetyzujące prace An
toniego Prohaski i Stanisława Kujota. Z okresu międzywojen
nego pochodzi sugestywne, ale dyskusyjne studium Ottona
Laskowskiego, wnikliwie zrecenzowane przez Karola Piot
rowicza.
Okres po drugiej wojnie światowej, a szczególnie lata
kulminacji obchodów związanych z 550 rocznicą Grunwaldu,
zaowocowały w Polsce przede wszystkim fundamentalnym,
wielokrotnie wznawianym dziełem Stefana M. Kuczyńskiego
o Wielkiej Wojnie z Zakonem Krzyżackim w latach
1409-1411. Dzieło to wywołało ożywioną, długotrwałą dys
kusję, w której w różnym stopniu uczestniczyli liczni badacze,
wśród nich Stanisław Herbst, Henryk Łowmiański, Wiesław
Majewski. Jednocześnie na Pola Grunwaldu i na tereny przy
ległe wkroczyli archeolodzy, rozpoczynając w roku 1958
badania wykopaliskowe, które z różnym nasileniem i kilka
krotnymi dłuższymi przerwami prowadzone są aż do chwili
obecnej. Za ich najważniejszy efekt uznać należy całkowite
zbadanie i odsłonięcie fundamentów kaplicy wzniesionej na
pobojowisku grunwaldzkim przez Krzyżaków w roku 1412.
W związku z tymi fundamentami odkryto pięć grobów zbioro
wych, zawierających według wszelkiego prawdopodobieństwa
szczątki poległych w bitwie 15 lipca 1410 r. Natomiast
pochodzące z Pól Grunwaldu znaleziska elementów średnio
wiecznego uzbrojenia są stosunkowo nieliczne i niezbyt efek
towne. Ważne rezultaty osiągnięto na terenie Dąbrówna,
warownego miasteczka zdobytego przez wojska polsko-litew
skie na dwa dni przed właściwą bitwą grunwaldzką.
Wyraźny postęp uzyskano w dziedzinie badań nad or
ganizacją, taktyką i uzbrojeniem wojsk krzyżackich i pol
skich, a w mniejszej mierze litewskich XIV-XV w. Istotne
8
9
znaczenie mają tu prace autorów wywodzących się z łódz
kiego środowiska archeologów i historyków średniowiecza:
Mariana Głoska, Andrzeja Nadolskiego, Andrzeja Nowakow
skiego, Jana Szymczaka i innych. Z tego środowiska wyszła
też, przygotowana przez Andrzeja Nadolskiego najnowsza
- jak dotąd - syntetyczna praca o wybranych, zwłaszcza
militarnych aspektach bitwy pod Grunwaldem, proponująca
wiele rozwiązań odmiennych od ustaleń znanych z wcześniej
szej literatury. Bardzo poważnymi osiągnięciami mogą się
również wykazać badacze reprezentujący środowisko toruń
skie, a w ich liczbie Marian Biskup i Karol Górski.
Liczący się dorobek uzyskali ostatnio badacze zagraniczni.
Na pierwsze miejsce wysuwają się tu Fryderyk Benning-
hoven, a zwłaszcza Sven Ekdahl, szwedzki historyk czynny na
terenie Niemiec, autor podstawowych opracowań poświęco
nych źródłom informującym o grunwaldzkiej bitwie. Suma
tych źródeł, aczkolwiek dość znaczna, nie wystarcza jednak
dla uzyskania pełnego, niespornego obrazu kampanii roku
1410 i samej bitwy stoczonej na Polach Grunwaldu.
Wśród źródeł powstałych w środowisku polskim trzeba
przede wszystkim wymienić tak zwaną
Kronikę konfliktu
(Cronica conflictus Wladislai Regis Poloniae cum Cruciferis).
Ta krótka, treściwa i bardzo wiarygodna relacja powstała
w kancelarii królewskiej zapewne z inicjatywy podkanclerze
go Mikołaja Trąby, w niedługim czasie po bitwie. Spisał ją
prawdopodobnie ówczesny sekretarz, a późniejszy kardynał
i biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki. Przedstawia ona
oficjalny pogląd dworu polskiego, dyskretnie dostosowany do
aktualnych wymagań polityki. Zachowała się niestety w wer
sji niepełnej, służącej jako podstawa do wygłoszenia kazania
w rocznicę bitwy, którą w kościołach polskich obchodzono
jako uroczyste święto państwowe i religijne.
Znacznie więcej wiadomości zawiera imponujące dzieło Jana
Długosza, znane jako
Dzieje polskie (Historiae Polonicae)
lub
jako
Roczniki Królestwa Polskiego (Annales Regni Poloniae),
spisane na początku drugiej połowy XV w. Długosz wykorzy
stywał dostępny mu obfity materiał źródłowy, w tym także
dokumenty z archiwum koronnego i zapiski kancelarii króle
wskiej. Dysponował również relacjami naocznych świadków
opisywanych wydarzeń, wśród których byli ojciec i stryj
kronikarza, a także jego protektor Zbigniew Oleśnicki, wów
czas już biskup krakowski. Długosz był niewątpliwie autorem
tendencyjnym, nie wolnym od osobistych sympatii i antypatii,
reprezentującym bardzo wyraźnie poglądy panujące w krę
gach intelektualnej elity kościelnej. Jego relacja na pewno
wymaga szczegółowej, krytycznej analizy, ale jest mimo
wszystko źródłem o pierwszorzędnej wartości. Bardzo wyso
kie walory należy też przypisać innemu dziełu Długosza,
jakim jest słynny kodeks zwany
Banderia Prutenorum,
zawie
rający zwięźle opisane wizerunki krzyżackich chorągwi, zdo
bytych przeważnie, choć nie wyłącznie, pod Grunwaldem
i zawieszonych po większej części w krakowskiej katedrze.
Zespół źródeł powstałych w środowisku polskim uzupełnia
ją przede wszystkim listy rozesłane przez kancelarię królew
ską z pola bitwy bezpośrednio po jej zakończeniu.
Ze źródeł krzyżackich na plan pierwszy wysuwa się
tak zwana
Kronika Jana Possilge,
wraz z
Kontynuacją,
powstała, jak się ostatnio przyjmuje, w kilkanaście lat
po bitwie. Zawiera ona interesujące, choć dosyć skąpe
informacje o kampanii grunwaldzkiej pozyskane zapewne
w kierowniczych sferach Zakonu. Dla poznania liczebności
i uzbrojenia wojsk krzyżackich podstawowe znaczenie ma
Księga Żołdu
wypłacanego zaciężnym. Nie mniej ważne
są dość licznie zachowane inwentarze arsenałów utrzy
mywanych w zamkach zakonnych na terenie Prus. Inne
źródła krzyżackie, w tym korespondencja przychodząca
i wychodząca z kancelarii wielkiego mistrza, dostarczają
informacji fragmentarycznych, choć niekiedy wartościowych.
Liczne relacje powstałe po roku 1410 w krajach zachodnich
zawierają dane niekompletne, na ogół tendencyjne, a zarazem
Plik z chomika:
midnightstar
Inne pliki z tego folderu:
HW - S1E7 Krav Maga of the Israeli Commandos.rmvb
(247604 KB)
HW - S1E10 Kung Fu.rmvb
(294649 KB)
Aikido, the coordination of mind and body for self-defense - Koichi Tohei.pdf
(69699 KB)
book aiki jujitsu 1.pdf
(82 KB)
policyjne ju-jitsu (samoobrona, sztuki walki, policja).pdf
(1463 KB)
Inne foldery tego chomika:
1
3
4
Historia Wojska Polskiego
Husaria
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin