Wyboru dokonał Marek Adamiec
Tales sunt hominum mentes, quali pater ipse Juppiter
auctiferas lustravit lumine terras.
ORSZULKI KOCHANOWSKIEJ, WDZIĘCZNEJ, UCIESZONEJ,
NIEPOSPOLITEJ DZIECINIE KTÓRA, CNÓT WSZYSTKICH
I DZIELNOŚCI PANIEŃSKICH POCZĄTKI WIELKIE
POKAZAWSZY, NAGLE, NIEODPOWIEDNIE, W NIEDOSZŁYM WIEKU
SWOIM, Z WIELKIM A NIEZNOŚNYM RODZICÓW SWYCH ŻALEM
ZGASŁA - JAN KOCHANOWSKI, NIEFORTUNNY
OJCIEC. SWOJEJ NAMILSZEJ DZIEWCE Z ŁZAMI NAPISAŁ.
NIE MASZ CIĘ, ORSZULKO MOJA!
TREN 1
Wszytki płacze, wszytki łzy Heraklitowe...
TREN 2
Jeslim kiedy nad dziećmi piórko miał zabawić...
TREN 3
Wzgardziłaś mną, dziedziczko moje ucieszona!...
TREN 4
Zgwałciłaś, niepobożna Śmierci, oczy moje...
TREN 5
Jako oliwka mała pod wysokim sadem...
TREN 6
Ucieszna moja śpiewaczko! Safo słoweńska!...
TREN 7
Nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory...
TREN 8
Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim...
TREN 9
Kupić by cię, Mądrości, za drogie pieniądze!...
TREN 10
Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?...
TREN 11
Fraszka cnota! - powiedział Brutus porażony...
TREN 12
Żaden ojciec podobno barziej nie miłował...
TREN 13
Moja wdzięczna Orszulo, bodaj ty mnie była...
TREN 14
Gdzie te wrota nieszczęsne, którymi przed laty...
TREN 15
Erato złotowłosa i ty, wdzięczna lutni...
TREN 16
Nieszczęściu k'woli a swojej żałości...
TREN 17
Pańska ręka mię dotknęła...
TREN 18
My, nieposłuszne, Panie, dzieci Twoje...
TREN 19 - ALBO SEN
Żałość moja długo w noc oczu mi nie dała...
EPITAFIUM HANNIE KOCHANOWSKIEJ
Wszytki płacze, wszytki łzy Heraklitowe
I lamenty, i skargi Symonidowe,
Wszytki troski na świecie, wszytki wzdychania
I żale, i frasunki, i rąk łamania,
Wszytki a wszytki za raz w dom się mój noście,
A mnie płakać mej wdzięcznej dziewki pomożcie,
Z którą mię niebożna śmierć rozdzieliła
I wszytkich moich pociech nagle zbawiła.
Tak więc smok, upatrzywszy gniazdko kryjome,
Słowiczki liche zbiera, a swe łakome
Gardło pasie; tymczasem matka szczebiece
Uboga, a na zbójcę coraz się miece,
Próżno! bo i na samę okrutnik zmierza,
A ta nieboga ledwe umyka pierza.
"Prózno płakać" - podobno drudzy rzeczecie.
Cóż, prze Bóg żywy, nie jest prózno na świecie ?
Wszytko prózno! Macamy gdzie miękcej w rzeczy,
A ono wszędy ciśnie ! Błąd - wiek człowieczy !
Nie wiem, co lżej: czy w smutku jawnie żałować,
Czyli się z przyrodzeniem gwałtem mocować?