Rozdzia� 31. Dyskoteka i gor�ce ta�ce! Bella: -Bella! Co mam ubra�? - zapyta�a mnie chaotycznie biegaj�ca po pokoju Alice, teraz uda�o jej si� zatrzyma� na kilka sekund, bo w�a�nie usiad�a zrozpaczona przed szaf�, nie wiedz�c co robi� dalej. Szykowa�y�my si� ju� na dyskotek�, mia�y�my przecie� jeszcze �tylko� dwie godziny. Dzi�ki Bogu, ca�y dzisiejszy dzie� przebieg� bez zb�dnych rewelacji. W�a�ciwie by� taki jak zwykle, ale moi przyjaciele uwa�nie przypatrywali si� ka�demu uczniowi i nie spuszczali mnie z oka nawet na chwil�. By�am o wiele spokojniejsza maj�c przy sobie Emmetta, nie do��, �e zbudowany lepiej ni� nie jeden ochroniarz, to jeszcze idealnie parodiowa� tych wszystkich bezm�zgich mi�niak�w. Przy nim zapomina�am dlaczego w�a�ciwie bawi si� w osobistego bodyguarda. -Mo�e spr�buj tym razem troch� bardziej spontanicznie? I id� w tym co masz na sobie? - zaproponowa�am, ale po wzroku mojej przyjaci�ki dosz�am do wniosku, �e ten pomys� nie przypad� jej chyba do gustu. -A co my�lisz o tym? - rzuci�am jej pierwszy lepszy ciuch. Kiedy zobaczy�a m�j wyb�r, na jej usta wpe�z� ogromny u�miech. -Bella, jeste� genialna! - krzykn�a i szybko zrzuci�a to co mia�a na sobie i ubra�a co� (�ebym to ja wiedzia�a co), co przed chwil� ja trzyma�am w r�kach.( http://www.polyvore.com/cgi/img-set/BQcDAAAAAwoDanBnAAAABC5vdXQKFjlNTWVzN3lGM0JHMEdkVWoyOHdkVlEAAAACaWQKAXgAAAAEc2l6ZQ.jpg ) Wcisn�a mi za to kr�tk�, niebiesk� sukienk�. Moje protesty oczywi�cie na niewiele si� zda�y, bo ju� po chwili sta�am wpatruj�c si� w lustro ze zdziwieniem. ( http://girldir.com/files/images/outfit-new-years-eve-4.preview.jpg) Wygl�da�am o wiele lepiej ni� my�la�am, �e b�d� wygl�da�, ale to pewnie sprawka Alice i tony kosmetyk�w, kt�re na�o�y�a mi na twarz. W�osy mia�y�my rozpuszczone, pomimo to i przy nich Alice sp�dzi�a troch� czasu, pr�buj�c u�o�y� je w fale. -Musimy wychodzi�. - Alice spojrza�a na zegarek i poci�gn�a mnie za sob�. Um�wili�my si� z ch�opakami i Rose, �e spotkamy si� o 20 przed szko��. Droga nie by�a zbyt d�uga, mieli�my zamiar zrobi� sobie ma�y spacerek. Ju� z daleka mog�am podziwia� zapieraj�cy dech w piersiach str�j Rose. Mia�a b�yszcz�c� bia�o � srebrn� i tak samo kr�tka jak moja sukienk� ( http://foreveramber.typepad.com/photos/uncategorized/2007/12/11/christmasparty.jpg ) Ale przesta�am oddycha�, dopiero kiedy zobaczy�am Edwarda. Mia� na sobie lekko wytarte d�insy, zielone polo, a na to wszystko niedbale zarzucon� marynark�. Nie by�am pewna, ale chyba jego spojrzenie te� przylgn�o do mnie na chwil�. -Wygl�dacie jak modelki! - przywita� nas Seth, kt�ry razem z innymi przyjaci�mi Edwarda, Jacobem i Bryanem, szed� z nami. Ja oczywi�cie si� zaczerwieni�am, a Alice roze�mia�a si�, podbiegaj�c do Jaspera, kt�ry obdarzy� j� kr�tkim ca�usem. -Idziemy? - zapyta� Emmett, a ca�a reszta skin�a jednomy�lnie. Mnie i moim przyjaci�kom by�o �rednio wygodnie, w ko�cu przedziera�y�my si� przez park w szpilkach i kt�ra� z nas raz na jaki� czas utyka�a w nier�wno�ciach chodnika (od t�umaczki � jakby w USA mieli nier�wne chodniki Razz), pomimo to by�o ca�kiem zabawnie. Do mnie do��czy� Bryan i niestrudzenie raczy� mnie opowie�ciami o koszmarach dzielenia pokoju z Jacobem Blackiem. -Jest strasznie! Wsz�dzie stoj� perfumy i aromatyczne szampony. Poza tym u�ywa lakieru do paznokci! Okropne! Nie zdziwi�o mnie zbytnio, kiedy zauwa�y�am, �e Bryan gada raczej do mojego dekoltu ni� do mnie, nie uwa�a�am tego za zbyt sympatyczne, je�li chodzi o wygl�d to te� nie za bardzo by� w moim typie. Wygl�da� jak przero�ni�ty macho ze swoimi blond w�osami, kt�re (fu) zaczesywa� do ty�u. Rozgl�da�am si� w poszukiwaniu jakiegokolwiek ratunku, albo jak kto woli bezczelnie ignorowa�am g�upoty, kt�re wygadywa�. -Wi�c lubi� p�ywa�, rysowa�, malowa�, fotografowa� i ta�czy�. A ty, Bello? - ups, zada� pytanie. Pewnie nie mog�o by� trudne. -Yy, ta�cz�, �piewam, spotykam si� z przyjaci�mi, chodz� na imprezy... - czu�am si� jak na jakim� durnym konkursie, kt�ry przegra�am i za kar� musia�am prowadzi� z nim rozmow�. Skierowa�am wzrok na Edwarda, kt�ry patrzy� teraz na Bryana z mieszanin� w�ciek�o�ci i rozbawienia w oczach. Potem spojrza� na mnie i zobaczy� m�j wo�aj�cy o pomoc wzrok, kt�ry krzycza� �Bo�e, ten facet jest idiot�! Ratunku!�. Zwolni� kroku, �eby znale�� si� tuz obok mnie. -Bella, pomy�la�em sobie, �e powinni�my porozmawia� jeszcze o naszej... choreografii. - chyba by� dumny ze swojej genialnej przemowy. U�miechn�am si� do niego z wyrazem ulgi i bezczelnie odwr�ci�am si� od Bryana. Wydawa�o mi si�, czy na jego czole kto� wygrawerowa� s�owo �debil�? -Musz� om�wi� par� rzeczy z Edwardem, sorry. - mia�am nadziej�, �e moje �sorry� nie zabrzmia�o zbyt ironicznie. Bryan popatrzy� na mnie, to znaczy w m�j dekolt, wzruszy� ramionami i skierowa� si� w stron� Setha. -Dzi�ki! - powiedzia�am z o wiele l�ejszym sercem, a Edward zachichota� cicho. -Wydawa�o mi si� czy nie mogli�cie si� dogada�? - spyta� z �obuzerskim u�miechem, tym �obuzerskim u�miechem! Wznios�am oczy ku niebu. -Absolutnie, to by�o wspania�e prze�ycie, jeszcze nigdy nie mia�am okazji do tak wspania�ej wymiany pogl�d�w! A ju� zw�aszcza m�j dekolt. Po ostatnich s�owach spojrza� na mnie zdziwiony, a potem zacz�� si� g�o�no �mia�, nie zosta�o mi nic innego, jak tylko si� do niego przy��czy�. Kiedy w ko�cu si� uspokoili�my Edward zapyta�: -Wi�c potrafisz te� �piewa�? Czerwie�! To wszystko, co mo�na by�o zobaczy� na mojej twarzy, tylko dwie br�zowe kulki, b�d�ce moimi oczami sugerowa�y, �e to nie burak, tylko moja facjata. -... w�a�ciwie nie... mia�am kilka lekcji �piewu, ale... nie... ja, eh... �piewam tylko dla przyjemno�ci. - pl�ta�am si� w zeznaniach, a moja twarz, chocia� wydawa�o mi si� to niemo�liwe, zrobi�a si� jeszcze bardziej czerwona i teraz zamiast buraka przypomina�a pomidora. -Musisz co� dla mnie kiedy� za�piewa�. - powiedzia� Edward. -W marzeniach. - wymamrota�am. -No, jeste�my na miejscu. - zawo�a� Emmett, wskazuj�c na nowoczesny, kanciasty budynek w czerwone paski. Wygl�da� zno�nie, ale najwa�niejsze, �e ze �rodka dobiega�a �wietna muzyka. Przed wej�ciem wi�a si� oczywi�cie ogromna kolejka. -O nieee! - westchn�a Alice, inni te� nie wydawali si� zbytnio zadowoleni. -No chod�cie! - powiedzia�am i ustawi�am si� na ko�cu d�ugiego ogonka. Nie czekali�my wcale tak d�ugo, jak na to na pocz�tku wygl�da�o. Weszli�my i w�a�nie lecia�a piosenka The Veronicas �Untouched� Kilka os�b szala�o ju� na parkiecie, ale chyba nie mieli zbyt wiele do czynienia z ta�cem. Cieszy�am si�, �e ta�cz� hip hop, mog�am im pokaza� jak si� powinno zachowywa� na parkiecie. Nasza dziewi�tka (Alice, Jasper, Emmett, Rose, ich, Edward, Jacob, Seth, Bryan) skierowa�a si� do wolnej lo�y. By�a na szcz�cie wystarczaj�co du�a, �eby pomie�ci� nas wszystkich. -Kto idzie ta�czy�? - zapyta� Edward i wszyscy opr�cz Setha, Jacoba i Bryana podnie�li si� ze swoich miejsc. -Zam�wicie nam cole? - spyta�am i ca�a tr�jka skin�a g�owami. Wyl�dowali�my w sz�stk� na parkiecie. Lecia�o w�a�nie �Push� Enrique Iglesiasa, a ja ju� wczuwa�am si� w rytm. Nietrudno by�o si� zorientowa�, �e wszyscy �wiczymy inne style, Alice i Jasper ta�czyli ca�y czas razem, u Rosalie wszystko wygl�da�o bardzo elegancko. A ja, Edward i Emmett poruszali�my si� tak jak zawsze. Emmett przysun�� si� do Rose, i jak�e by mog�o by� inaczej � Edward do mnie i powiedzia�: -Mo�e uda�oby nam si� podszlifowa� nasz uk�ad? Zachichota�am, co nie by�o zbyt typowe dla mnie, bior�c pod uwag� towarzystwo Edwarda i ta�czy�am razem z nim. Taniec z Edwardem by�... WOW! Wspania�y! Bez w�tpienia! Cudowny! Nasze cia�a porusza�y si� razem idealnie, jakby�my stanowili jedno��. Poza tym byli�my bardzo blisko siebie. Mog�am czu� jego poruszaj�ce si� cia�o i by�am pewna, �e on s�yszy bicie mojego serca. -Dobrze ta�czysz. - zauwa�y� Edward z u�miechem, kiedy piosenka dobieg�a ko�ca. -Ale uwa�asz, �e ty robisz to lepiej. - unios�am wysoko brwi. Arogancki �miech Edwarda by� wystarczaj�c� odpowiedzi�. Nie pytajcie sk�d wzi�a si� moja odwaga, kiedy krzykn�am mu do ucha (przez g�o�n� muzyk�): -Udowodnij! Jego u�miech by� jeszcze szerszy. -Chcesz si� ze mn� zmierzy�? - zapyta� z u�miechem wy�szo�ci. -Czemu nie? - pos�a�am mu w odpowiedzi taki sam u�miech. -DJ! Jedna para tutaj chce bitwy! - zawo�a� Emmett wskazuj�c na nas. Cholera! Jak on us�ysza� nasz� rozmow�? -Wow! No to jedziemy! Do czego chcecie ta�czy�? Co powiecie na �4 minutes�? Au�, to by�o jak kolec w oku. -Okej! - krzykn�� Edward. On m�wi serio? Naprawd� chce przeciwko mnie ta�czy�? Cholera! Sama sobie zbudowa�am t� szubienic�! Mo�e by� nawet zabawnie... taaa, na pewno, Bello. Edward zacz�� si� rusza�, a sala zawy�a ze szcz�cia. Te� umiem to co ty, od d�u�szego czasu, pomy�la�am i zacz�am, �e tak powiem, z nim walczy�. Naturalnie Alice, Jasper, Rose i Emmett stali w pierwszym rz�dzie i na przemian krzyczeli nasze imiona, ale to wszystko by�o mi oboj�tne. Liczy�a si� tylko bitwa. I Edward by� moim przeciwnikiem. Oczywi�cie by� dobry, czego innego mo�na si� by�o spodziewa�? Ale nie powinien mnie lekcewa�y�. Ja te� potrafi�am si� rusza�. Kiedy piosenka dobieg�a wreszcie ko�ca, zatrzymali�my si�, pr�buj�c z�apa� oddech. Wszyscy widzowie i Edward patrzyli na mnie! Czy moja pr�no�� zosta�a po�echtana? Eh, nie! Odwr�ci�am si�, przesz�am przez t�um, kt�ry zacz�� ju� ta�czy� i podesz�am do sto�u, gdzie sta�a ju� moja cola. -Dobra by�a�. - powiedzia� Bryan, kiedy z szybko�ci� �wiat�a opr�ni�am szklank� z col� i od razu poczu�am si� lepiej. -Chod�cie na parkiet! - poci�gn�am ca�a protestuj�c� tr�jk� za sob�. Tym razem przy��czy�am si� do Rose i razem ta�czy�y�my do �Piece of me� Britney Spears. Zauwa�y�am, �e Bryan ca�y czas pr�buje ta�czy� ze mn�, ale zignorowa�am go. Zauwa�y�am tez, �e na parkiecie s� Tyler i Mike i ca�y czas mnie obserwuj�, Bo�e, mam nadziej�, �e Mike nie wzi�� na powa�nie tej akcji z kremem. Poczu�am, �e powietrze robi si� ci�kie i z...
Krajculka