Starość nie radość .....ale......
Przez wieś podąża Mikołaj Iwanowicz.Niesie wiadro z wodą.Zawiesił je sobie na przyrodzeniu i taszczy idąc środkiem drogiSąsiedzi dziwią się:- Szto ty, Kola, tak w biały dzień na przyrodzeniu wiadro nosisz po wsi ?Zatrzymał się Mikołaj Iwanowicz i odpowiada uprzejmie sąsiadom cichym głosem:- Stary jestem, ręce już słabe !
grikrusz