Nie sądziłem że to takie proste. Wystarczy kandydat i jego gabinet cieni i przejmuje władzę w hufcu. Nikt bowiem nie chce jej przejąć. Wystarczy że ktoś się zgłosi, zatem…
JEST KANDYDAT!
Nieoczekiwanym kandydatem, ale jakże upragnionym, nareszcie ujawnionym stała się, nikt inny tylko przewodniczka Paula Szymańska. Niezwykła osobowość, przebojowa, kreatywna, nie bojąca się wyzwań.
„Skoro skoczyłam ze spadochronem, mam chłopaka komandosa, ścianka nie zna dla mnie granic, rejsować mogę statkiem na każdym morzu świata, koniem pojadę dokąd chcę, potrafię się bronić stosując techniki brazylijskiego jiu jitsu i krav magi (Radek mi pokazał), to komendantem nie mogę zostać? Dla kobiety renesansu to żadne wyzwanie!”
Paula mimo że od stycznia jest instruktorem to chleb z niejednego pieca już jadła. „Opiekunem mojej próby przewodnikowskiej był Marcin Mrowicki. Tak mnie przeciuchrał przez cały kraj, że zanim złożyłam zobowiązanie zdołałam poznać życie. I nie chodzi tu tylko o wyprawę autostopem po Europie czy podróż w nieznane na zobowiązanie, ale i o zadania jakie przede mną stawiał. Kosmos to nic w porównaniu z tym.” Paula jest drużynową od września 2004 roku, wcześniej była przyboczną w 51 ŁDW. Na hufiec dotychczas spoglądała z punktu widzenia zastępcy redaktora naczelnego gazety hufca „Drużynowy”, a na problemy ZHP jako członek zlotowej gazety „SKAUT 007”. Była tez członkiem początkowo (i nadal) nieformalnej grupy mającej stanowić podwaliny klubu specjalnościowego.
„jakie są moje pomysły na najbliższe 4 lata? Przede wszystkim zlikwidowałabym sąd, który obecnie i tak nie ma nic do roboty, a w sprawach konfliktowych, które by wynikły, w ostateczności mógłby reagować Sąd Chorągwiany. Proponuję również większy dostęp do ksero drużynowym wszystkich namiestnictw. Nie będzie z tym problemu. Kasę pozyskiwać umiem, bo to żadna sztuka, wystarczy się nieco wdrożyć. Nie boję się być komendantką, bo to przecież funkcja dla takich jak ja – młodych!”
Paula przedstawiła również swoją komendę:
Pwd. Wojciech Niezgodziński – Skarbnik
„Wojtek to typowy intelektualista, student SGH, ekonomista z krwi i kości. Moje zaufanie wzbudził zbierając korony czeskie w Pradze i starannie się z nich rozliczając, dzięki czemu mogliśmy grupą przemieścić się bez żadnych zawirowań metrem.”
Wojtek mieszka w Warszawie, mógłby zatem załatwiać wszystkie sprawy na górze: w szczególności dowiadywać się czy jakaś kontrola nie jest planowana by wcześniej móc odpowiednio zarachować odpowiednie kwoty w księgach. Oczywiście to żart, bo uczciwość i wiarygodność to niezbędny atut Wojtka, które każą go widzieć na tej funkcji.
Patrycja Bryszewska pionierka (pwd In spe) - Z-ca komendanta ds. organizacyjnych i dyscypliny
Patrycja udowodniła, że potrafi być stanowcza. Potrafi również wymagać. Ma doniosły głos a jeszcze bardziej donośny śmiech. Jest bardzo dobrze zorganizowana, bo wszystko co robi robi na ostatnią chwilę, ale za to zawsze dobrze. Ma pasję przewodnicką, a także wysokiego faceta. Poza tym jest młoda a w młodości siła. Patrycja wie jak zarobić kasę, ostatnio wraz z drużyną sprzedaje pocztówki. Niezły z tego biznes. A Rockefeller to inaczej zaczynał? Tylko tego przedłużonego przewodnika mogłaby zamknąć.
Pwd. Anna Ważbińska – instruktor ds. sekretariatu
Wiadomo że szarą eminencją hufca jest zawsze sekretarka. To ona swoimi kaprysami, gorszymi dniami, złymi emocjami decyduje, czy ktoś dostanie cos w danym dniu od hufca czy też nie. Ania obiecała, że ksera będzie w bród. Herbatka w gratisie. Można będzie posiedzieć na necie. Hufiec stanie się ciepłym miejscem gdzie można będzie pograć na gitarze przy rozpalonym kominku – całą dobę! I Ania zawsze będzie uśmiechnięta w sekretariacie – zadnych kaprysów, żadnego marudzenia. Czyste złoto!
Pwd Adam Mirowski – instruktor ds. ideowych i specjalności
Adam udowodnił, że dla kwestii harcerskich i wychowawczych jest gotów postawić całe zgrupowanie na nogi, wyjaśniając sprawę do końca i mimo że wrogów przez to ma więcej niż przyjaciół to wyciągnął z tego lekcję i twierdzi że „nie ma sensu się spinać”. Z pewnością dla wielu to dobry znak, choć w komendzie Adam będzie gorszy nić CBA i WSI razem wzięte. I do tego jeszcze zajmie się specjalnościami, które ponoć kuleją, ale Adam ma wizję. Jaką? Spytaj już jego samego.
Phm Marcin Mrowicki – instruktor ds. wizerunku
Jakby to powiedzieć. To on stworzył im wszystkim zgrabne życiorysy, zatarł ciemną przeszłość, zadbał na tajnych spotkaniach o poparcie, wygrał dla nich te posady w komendzie i każdy to wie, że tak naprawdę – on będzie rządzić. Ale ci… Nikt nie może się dowiedzieć.
Wskazując na powyższy skład komendy, oczywiście uzyskałem zgodę wszystkich na to by o nich móc w tym kontekście napisać. Wszyscy się zgodzili na bycie w gabinecie cieni komendy hufca. Czyż to nie zgrabne połączenie. Były osoby, które się nie zgodziły, ale im jestem w stanie wybaczyć, bowiem naprawdę mają szansę być w komendzie, a szkoda psuć sobie reputację. Nie mniej, chciałem pokazać, jak proste wszystko może się stać, kiedy tylko się chce, wie i pragnie być w komendzie. Władzę przedstawiłem również na przekór temu, że tak naprawdę dopiero na zjeździe się ona wyłoni, z zaskoczenia, bez wcześniejszego uprzedzenia, na przekór moim marzeniom o demokratycznych wyborach. Jest kandydat?
Phm Marcin Mrowicki
druzynowy