Betlejem to MY sami.doc

(109 KB) Pobierz
Szła kolęda w noc grudniową,

1

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA BOŻONARODZENIOWEGO

 

BETLEJEM



TO MY SAMI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oprac. Beata Żabka

WSTĘP

NARRATOR

Witamy wszystkich serdecznie! Przed nami Boże Narodzenie - święta wyjątkowe i ważne. Wigilijna noc – noc, w której Bóg stał się człowiekiem, jest nam wszystkim dobrze znana. Ten czas rodzi radość i dobroć w sercu każdego człowieka.

Dzielenie się opłatkiem, roziskrzona choinka, włożone pod nią prezenty, ciche melodie kolęd przenoszą dorosłych w świat dzieciństwa, a dzieci wzbogacają w przeżycia, do których zawsze będą chętnie wracać we wspomnieniach.

Dziś, przy udziale naszych koleżanek i kolegów spróbujemy przeżyć to wydarzenie sprzed ponad dwóch tysięcy lat jakoby Chrystus DZIŚ miał do nas przyjść!

ANIOŁ 1
Już mrok zapada, pierwsza gwiazda świeci.
Radujemy się wszyscy, dorośli i dzieci!

ANIOŁ 2
W tę noc najwspanialszą, Maleńka Dziecina
Zmienia serca ludzkie, Radość się zaczyna!

ANIOŁ 3
Już świeci gwiazda na scenie, nucą kolędy dziewczyny.
To jest Boże Narodzenie i Święto każdej rodziny!

Aniołowie siadają przy żłóbku

PIOSENKA – Idą święta

 

 

 

 

 

 

 

 

 

NIE BYŁO MIEJSCA DLA NIEGO

Mieszkańcy Betlejem  rozmawiają ze sobą, gestykulują – 3 osoby) Wychodzi Prorok z Pismem Świętym

PROROK: Wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności na całym Państwie. Wybrali się wiec wszyscy, aby dać się zapisać – każdy do swego miasta. (wychodzi powoli Maryja z Józefem)

Udał się także  Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego BETLEJEM, ponieważ pochodził z domu rodu Dawida, żeby dać się zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna.

MIESZKAŃCY rozchodzą się i stają w wyznaczonych miejscach, Prorok staje przy szopce, Maryja z Józefem zmierzają w stronę MIESZKAŃCA 1

NARRATOR: Maryja spodziewała się dziecka. Nie był to dla niej najlepszy czas na podróżowanie. Ale w drogę wyruszyć MUSIELI. Byli zresztą BIEDAKAMI i nawykli do niewygód. A pewnie też dlatego, jako biedni – bardziej bali się rozkazów Cezara.

MARYJA: Józefie, odpocznijmy ... Dalej nie mogę ...

JÓZEF: Zostań tu, a ja poszukam dla nas jakiegoś schronienia.

Józef podchodzi do MIESZKAŃCA 1 – Maryja zostaje w oddali i stoi z zakrytą twarzą. Józef pyta i wskazuje na stojącą w oddali Maryję:

JÓZEF: Czy znalazłoby się dla NIEJ i dla mnie jakieś schronienie?

MIESZKANIEC 1: Oj, nie! Nie ma już pod naszym dachem miejsca. Idźcie, może do naszych sąsiadów – o tam (pokazuje M2)

JÓZEF (podchodzi do M2) Jest ze mną kobieta brzemienna, Chciałbym prosić przynajmniej dla NIEJ jakiegoś schronienia. Wskazano mi waszą chatę.

MIESZKANIEC 2 Nie, nie, nie – to chyba jakaś pomyłka! U nas nie ma żadnego wolnego miejsca!

JÓZEF Przepraszamy, ale (patrzy smutno) ... No cóż, chyba pójdziemy ... (odchodzi ze spuszczoną głową)

Józef wraca do Maryi, porozumiewawczo kręci głową, bierze ją i podchodzi do M3

JÓZEF: Proszę was, przyjmijcie tylko JĄ i to DZIECKO, które nosi pod swoim serce (woła) PROSZĘ ...

MIESZKANIEC 3: Rozumiemy waszą kłopotliwą sytuację, ale niestety nic nie możemy poradzić. U nas już miejsc nie ma ...

Maryja i Józef – odchodzą, siadają smutni, ze spuszczonymi głowami. MIESZKAŃCY siadają na swoich miejscach.

KOLĘDA: Nie było miejsca dla Ciebie ...

ŚWIĘTA w DOMU

(scena toczy się przy wigilijnym stole – w domu mieszkańców XXI wieku. Ona krząta się przy stole, on jeszcze ubiera choinkę – rozmawiają)

KOBIETA: Jak mogło się zdarzyć, że NIKT nie przyjął do domu Świętej Rodziny?! Pukali przecież do wielu drzwi, ale wszędzie spotykały ich te same słowa: NIE MA JUŻ MIESJCA, WSZYSTKO ZAJĘTE.

MĘŻCZYZNA: Rzeczywiście, musiało być tłoczno – zjechało się do Betlejem wielu podróżnych.

KOBIETA: Józef był biedny, nie miał pieniędzy, a każdy kąt w Betlejem pewnie drogo kosztował.

MĘŻCZYZNA: Jestem PRZKONANY, że gdyby Jezus narodził się tu, u nas – na naszej ziemi, w naszym mieście, sprawy potoczyłyby się zupełnie inaczej! Gdyby u nas było BETLEJEM, wszyscy mieszkańcy zaprosiliby Maryję i Józefa do siebie.

KOBIETA: To pewne ...

NARRATOR: A jeśli święta Rodzina chodzi między nami? Chrystus powiedział przecież, ŻE W KAŻDYM CZŁOWIEKU, KTÓREGO SPOTYKAMY, JEST i ON SAM.

Pukanie do drzwi

MĘŻCZYZNA: Ktoś puka do naszych drzwi. KTO TAM?

Przychodzą biedacy

ON: Szukamy noclegu... Dziś WIGILIA, a my nie mamy schronienia, Żona oczekuje dziecka. Nie mamy dokąd pójść... Przyjmijcie nas, proszę, choć na kilka chwil ...

MEŻCZYZNA: Ojej! U nas nie ma miejsca. A właściwie to jesteśmy jeszcze w trakcie przygotowywania Wigilii... Idźcie dalej ...

KOBIETA: Jeśli ona jest brzemienna, to idźcie do szpitala, nie tu!

MEŻCZYZNA: Tak, tak będzie najlepiej. Tam będzie miała fachowa opiekę.

Biedacy odchodzą. Kobieta i Mężczyzna wracają do zajęć. Znów słychać pukanie.

KOBIETA: Znowu ktoś puka. Kto tam?! No nie! Już mam tego dość! Teraz jakiś ŻEBRAK. Czego chcesz? Tylko szybko, bo ciasto w piecu i mam jeszcze mnóstwo przygotowań do Wigilii!

ŻEBRAK: Proszę o wsparcie. Jestem głodny, na dworze taki mróz a ja nie mam dokąd pójść. Mógłbym dziś zostać u Państwa? Proszę, tylko kilka godzin, jutro rano sobie pójdę. Proszę ...

KOBIETA: Mam wpuścić Cię do domu?! Tak odświętnie posprzątanego?

MĘŻCZYZNA: Jak nie masz na Hotel to idź do Opieki Społecznej! (zwraca się do Kobiety) A tak w ogóle to on mi wygląda jakoś podejrzanie ... (do Żebraka) No to już wiesz, gdzie możesz znaleźć wsparcie.  Żegnam!

KOBIETA: naiwnych sobie znaleźli ...

MĘŻCZYZNA (uśmiecha się) Pewnie już GWIAZDA jest. Nastawię magnetofon i zaśpiewajmy razem: Bóg się rodzi ...

KOBIETA: Nie, nie śpiewajcie jeszcze. Jeszcze trzeba nakryć TALERZ DLA NIEZNAJOMEGO GOŚCIA. Ciasno, bo ciasno przy tym naszym stole, ale STAROPOLSKI ZWYCZAJ SZANUJEMY!

Stawia talerz, uśmiecha się przy tym. On włącza Kolędę – Bóg się rodzi. Siadają do stołu.

KOLĘDA: Bóg się rodzi (Po pierwszej zwrotce Kolęda cichnie)

ANIOŁ 1


1 Ktoś pukał do drzwi naszych

Aleśmy nie słyszeli

Ledwo starczyło czasu                                                                       

2 Opłatkiem się podzielić.

Ktoś odszedł z naszych domów

Wędruje, puka dalej

A my dla nieznajomych

Stawiamy biały talerz.


 


3 Takeśmy się spieszyli,

Kłócili i cieszyli

Że wszystko pogubili

Z tej najważniejszej chwili.

 

4 Życzymy najlepszego

Opłatek każdy kruszy

I nikt nie wie dlaczego

Samotność mamy w duszy.


5 Ktoś pukał do drzwi naszych

Aleśmy nie słyszeli

Ledwo starczyło czasu

Opłatkiem się podzielić.

Głośniej Kolęda

PASTERZE i KRÓLOWIE

W trakcie Kolędy – do Maryi i Józefa podchodzi Anioł i prowadzi ich do żłóbka. Siadają tam. Maryja bierze Dzieciątko w ramiona, tuli Je.  Anioł 2 i 3 zbliża się do PASTERZY (3)

ANIOŁ 2
Wstańcie, wstańcie, pastuszkowie,
Słuchajcie, nowina!
Tam, w szopce na sianie - leży Bóg – Dziecina.
To Syn Boży się narodził, aby ludzi zbawić
Idźcie prędko się pokłonić, cieszyć Go , zabawić!

PASTERZ 1:
Patrzcie, patrzcie to anioły z niebieskiej krainy
Czy słyszycie? O Dzieciątku przynoszą nowiny.
Jakże jednak Je odnaleźć?

ANIOŁ 3:
Gwiazda wam drogę do Pana wskaże
Biegnijcie prędko upaść na twarze
 

PASTERZ 2: Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy co się tam wydarzyło...

Pastuszkowie rozglądając się powoli zbliżają się do żłóbka – kłaniają się i siadają obok, w tym czasie mówi Anioł:

ANIOŁ 4

Uboga, zimna stajenka, klęczy u żłóbka Panienka,

Dzieciątku rączki i nóżki okrywa, chowa w pieluszki,

Zbiegli się zewsząd pasterze,  pełni miłości i wiary,

Klękają, modlą się szczerze - Składają skromne swe dary.

NARRATOR:

Anioł powiedział Pasterzom dokładnie – co mają robić i dokąd podążać, by powitać Boga narodzonego. Byli przerażeni, ale pobiegli. A czy wielu z nas wyszłoby w ciemną i mroźną noc z ciepłych swoich mieszkań i ruszyło gdzieś daleko w nieznane?

Maryja

Nie ma łóżka i kołderki, nie ma śpioszków i pieluszek,

Więc Go w żłóbku położyłam, siankiem mu przykryłam brzuszek.

Józef

W gospodzie miejsca nie było, a noc ciemna, głucha, chłodna,

Mleka, chleba nie starczyło, martwię się, że jesteś głodna.

 

Maryja

Zimno? – nawet nie poczułam. Ciemno? – zobacz, gwiazda świeci!

Och Józefie, rozchmurz czoło. Słyszysz? Gdzieś śpiewają dzieci!

PIOSENKAMalutkie Dziecię

Stajenka mała, lichutka cicha

A nad nią gwiazda niezwykła

Nad żłóbkiem stoi Święta Rodzina

A w sianku płacze Dziecina

              Malutkie Dziecię, a już Pan

Król, jeszcze bez korony

I już niedługo cały świat

Będzie przezeń zbawiony.

Hej Pastuszkowie ludziom powiedzcie,

Że dzisiaj wielki nastał dzień

Na całej ziemi,

Na bożym świecie

W słońce zmienił się cień.

              Malutkie Dziecię, a już Pan ...

PASTERZ 3

Patrzcie ludzie  - do stajenki idą Trzej Królowie!
Tak ubrani i bogaci - w koronach na głowie!
Zróbmy miejsce dla zamorskich króli
Boże Dziecię wszystkich przyjmie - Każdego do serca przytuli.
 

KOLĘDA - Mędrcy świata (1 zwrotka + ref.)

 

 

 

 

 

 

KRÓL 1 – KACPER:
W moim kraju stąd daleko słyszałem o Tobie
Witam Ciebie, Królu - Dziecię urodzony w żłobie.
Gwiazda Twoja mnie do Ciebie prosto prowadziła
Złoto w darze Ci przyniosłem, Dziecineczko miła.
(klęka, składa dar)

KRÓL 2 – MELCHIOR:
Ja Ci przyniosłem kadzidło wonne i pachnące
By Cię uczcić Dziecię Boże na sianku leżące.
(klęka, składa dar)

KRÓL 3 – BALTAZAR:
A ode mnie wonna mirra dla Ciebie zebrana,
Boś z wielkiego nieba zeszedł aby cierpieć za nas.
(klęka, składa dar)
 

KOLĘDA - Mędrcy świata - druga zwrotka + ref.

NARRATOR

Pasterze złożyli podarki, Mędrcy ofiarowali Ci złoto ... A my? Cóż Ci ofiarujemy Maleńki Jezu nasz?

Do stajenki powoli podchodzą dzieci trzymając serduszka.

DZIECKO 1
Dajemy Ci Panie Jezu - serca nasze czyste, pełne miłości i dobrych uczynków, które pełniliśmy w Adwencie. (składa przy żłóbku serce z napisem DOBRE UCZYNKI)

DZIECKO 2
Ofiarujemy Ci – naszą pobożną Modlitwę - za wszystkich, których kochamy i za tych, których kochamy jeszcze za mało. (składa przy żłóbku serce z napisem MODLITWA)

DZIECKO 3
Dajemy Ci także obietnicę naszego posłuszeństwa – rodzicom, nauczycielom i wychowawcom. (składa serce z napisem POSŁUSZEŃSTWO)

DZIECKO 4

Przyjmij też Panie obietnicę, że ilekroć będzie nam smutno popatrzymy na Twój krzyż i Tobie powierzymy trud naszych obowiązków, przykrości i smutków.

Piosenka - "Malutki Jezu mój"

1.     Malutki Jezu mój ogrzej moje serduszko
By śpiewało Ci "nutką aniołka". (2x)
Teraz śpij ja Cię popilnuję
Teraz śpij w rączki pocałuję
Teraz śpij mięciutko pościelę
Teraz śpij nie opuszczę Ciebie
Hej, kolęda, kolęda! Hej, kolęda, kolęda!
Hej, kolęda, kolęda! Hej, kolęda, kolęda! (2x)

 

2. Malutki Jezu mój ogrzej moje serduszko
By śpiewało Ci "nutką aniołka". (2x)
Teraz śpij mama Cię przytuli
Teraz śpij pierzynką otuli
Teraz śpij księżyc ukołysze
Teraz śpij dzieci będą ciszej
Hej, kolęda, kolęda! Hej, kolęda, kolęda!
Hej, kolęda, kolęda! Hej, kolęda, kolęda! (2x)

 

ZAKOŃCZENIE


10

 

 

KOBIETA

To właśnie tego wieczoru
Gdy mróz lśni jak gwiazda na dworze
Przy stołach są miejsca dla obcych
Bo nikt być samotny nie może.

 

MĘŻCZYZNA

To właśnie tego wieczoru
Gdy wiatr zimny śniegiem dmucha
W serca złamane i smutne
po cichu wstępuje otucha.


Maryja z Józefem stają między Kobietą i Mężczyzną:

Maryja i Józef:
To właśnie tego wieczoru
zło ze wstydu umiera,
Widząc jak silna i piękna
jest miłość, gdy pięści rozwiera.

Wszyscy: (mówiąc - doł...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin