Wiara.doc

(36 KB) Pobierz

o. Wojciech Jędrzejewski OP

WIARA OŚWIECAJĄCA

Jak przejawia się wiara, jej działanie w człowieku. Zatrzymajmy się na trzech rodzajach doświadczeń, które można porównać do światła, coraz jaśniej i głębiej ogarniającego człowieka.

Najbardziej podstawowe doświadczenie to odkrycie, że Bóg jest. Znamy tak zwane drogi św. Tomasza wiodące do odkrycia istnienia Boga, lecz można je z korzyścią odczytać jedynie w świetle tego małego płomyka, jakim jest już wstępne uznanie istnienia Boga. Wówczas, gdy doświadczamy pierwszego rodzaju wiary, określonej w teologii świętego Tomasza mianem "credere ut Deo" ("wierzę że") rozum może stać się sprzymierzeńcem do uznania sensowności twierdzenia, że Bóg istnieje. Jako ostateczna podstawa, źródło i spełnienie wszystkiego, co jest.

Ważne jest pytanie o sposób dochodzenia do tej formy wiary, pytanie o to, co ułatwia jej przyjęcie. Ciekawego przykładu dostarcza Gabriel Marcel, filozof egzystencjalista, który opisuje, że był w jego życiu czas, gdy jak to określa, sam nie miał łaski wiary, ale Wierzył, że inni mogą wierzyć. Potem, pisze, odkryłem, że umiejętność uznania wiary w innych jest już udziałem w łasce wiary.

Czyli na tym poziomie wiara pojawia się poprzez oświecenie blaskiem wiary, jaśniejącym na twarzach innych ludzi. Mam pierwszy udział w wierze poprzez wiarę innych. Idę jeszcze właściwie w ciemnościach, ale za kimś, kto widzi w oddali wyjście z tunelu. Idę pociągany jego pewnością. Odblask wiary innych jest pierwszą jej postacią. Przez nią zostaję pociągnięty do Niego, o ile zechcę skorzystać z tej szansy. To jest płomyk w junkersie, umożliwiający ogrzanie wody, przez zapalenie gazu, o ile jednak odkręci się kran.

Odwołajmy się do doświadczenia Ludu Izraelskiego pozostającemu wciąż jeszcze w niewoli. Ma mu wystarczyć na początek pewność wiary Mojżesza i Imię Boga "Jestem, który Jestem".

Ten rodzaj wiary ma ogromne znaczenie gdy chodzi o nasze nieustanne nawracanie się. Boże "JESTEM", jest niezachwianą opoką, wierną i niezmienną Miłością w przeciwieństwie do nas, którzy często przestajemy być przy Bogu -- nie ma nas przy Nim. Wtedy, gdy błąkamy się po krainie grzechu -- pustyni marnowanego, niszczonego życia, pomniejszanego, spłycanego, iluzorycznego i jałowego istnienia, możemy dzięki drzemiącej w nas wierze podjąć decyzję o ratowaniu naszego gasnącego życia przez powrót do TEGO, KTÓRY JEST.

 

Olśnienie Bożą mądrością

Pozostając przy metaforyce światła spójrzmy teraz na drugą postać wiary -- Olśnienie Mądrością Boga, Prawdą Jego Słowa. Mądrość jest odblaskiem wieczystej jasności, zwierciadłem bez skazy działania Boga, obrazem Jego dobroci (Mdr 8,26).

Nie tylko istnienie Boga jest sensowne, ale i On sam jest sensowny, pełen prawdy, mądrości, którą objawia w swoim słowie. Syjon jest miejscem, w którym Ten, który Jest objawia jaki jest. Ukazuje swą zachwycającą mądrość wyrażoną w Prawie. Mojżesz powiedział do ludu te słowa: "Patrzcie, nauczałem was praw i nakazów, jak mi nakazał Pan, Bóg mój, abyście je wypełniali w ziemi do której idziecie, by ją posiąść. Strzeżcie ich i wypełniajcie, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów, które usłyszawszy o tych prawach powiedzą: "Z pewnością ten wielki naród to lud mądry i rozumny". Bo któryż naród ma bogów tak bliskich, jak Pan Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy. Któryż naród wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe jak całe to Prawo, które ja wam dzisiaj daję (Pwt 4, 5-8). Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Prawo Twoje jest prawdą. Jezus mówi w przypowieści o ziarnie, które wydaje plon u tych, którzy słuchają i rozumieją. Rozumieją, to tyle, co zostają oświeceni mądrością słów Pana i przyjmują je jako prawdziwe. Tyle mamy zachwytu w Starym Testamencie nad mądrością Bożego Prawa.

Bóg wyjaśnia swoje zamysły, które są wyrazem Jego serca. Wszystko jest dziełem Jego mądrości, cały stworzony ład. Bóg jest prawdą i wszystko, co mówi jest prawdziwe.

W świetle takiego objawienia mogę zobaczyć to, co we mnie jest zafałszowaniem, nieprawdą, bezładem, chaosem. Postawiony w prawdzie Słowa dostrzegam swoją grzeszność. Równocześnie dane jest mi światło wskazujące drogę wyjścia z mroku.

Cała Boża Stwórcza Mądrość, Boża jasność, Prawda zagęszcza się w Jezusie Chrystusie wcielonym Słowie Ojca. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga, a przez Nie wszystko się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi. A światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Kto idzie za mną -- światłością -- nie chodzi w ciemności, lecz będzie miał światło życia.

W olśnieniu Bożą prawdą może zrodzić się postawa, którą Tomasz nazywa: "credere Deo" -- wierzę Tobie, jestem gotów powierzyć się Twej mądrości, prawdzie Twojego słowa.

 

Wiara jako uszczęśliwiające doświadczenie

Kiedy apostołowie wracają ze swej pierwszej misji ich serca promienieją radością. Przez wzgląd na Imię Jezusa poddają się im złe duchy. Obietnica Pana spełnia się na ich oczach. Doświadczają prawdy słów Mistrza. Idą za Nim, żyją Jego nauką i ich serca poznają od wewnątrz moc Pana.

Posłuszeństwo wiary owocuje nowym poznaniem Boga. Pełniąc wolę Pana wchodzą w żywy kontakt z Nim i poznają Go od środka.

Słowo staje się Rhema, czyli bezpośrednio adresowanym i przyjętym przynagleniem Boga do naśladowania Go w moim konkretnym życiu. To jest to słowo, które nie wraca bezowocne, zanim nie dokona wpierw tego, co chciałem i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa ( Iz 55,11).

Wiara wprowadzająca w doświadczenie Bożej mądrości, mocy i prawdy Jego słów oświeca serca w sposób nieporównywalny z żadną wiedzą o Nim. Na tej drodze przewodnikiem są słowa Filipa: Chodź i zobacz (J 1,46).

Na tym etapie ludzie doświadczają pierwszych odcinków drogi błogosławieństw. Czują się szczęśliwi, bo doświadczają obdarowania i odkrywają, że więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu. Uczestniczą w hojności Ojca, który daje im udział w swojej miłości. Znajdują wiele radości w czynieniu dobra. Czują się dziećmi Ojca. Obdarowani i obdarowujący. Nie mówią, że wierzą. Są pewni, że Bóg jest. Widzą, że zmienia się ich życie, odnajdują moc do pokonania wielu słabości i grzechów, które przedtem panowały nad nimi. Wszystko jest skąpane w świetle Bożej miłości. Życie staje się piękne.

Morze Czerwone zawiera za Izraelitami swoje otchłanie, wyrzucając na brzeg trupy wrogów. W niebo wzbija się śpiew Mojżesza: Będę śpiewał na cześć Pana, który wspaniale swą potęgę okazał, gdy konia i jeźdźca pogrążył w morzu. Pan jest moją mocą i źródłem męstwa, Jemu zawdzięczam moje ocalenie. On Bogiem moim uwielbiać Go będę, On Bogiem mojego ojca będę Go wywyższał [...] Któż jest wśród bogów równy Tobie Panie, w blasku świętości podobny do Ciebie, straszliwy w czynach, działający cuda. Prowadziłeś swą mocą lud oswobodzony i przywiodłeś go swą mocą w święte Twe mieszkanie (Wyj 15, 1-3. 11 -13).

Tomasz nazywa ten rodzaj wiary -- credere in Deo. Wierzę w Ciebie. "In" oznacza ukierunkowanie, dynamizm, bycie w Bogu, w mocy Jego Imienia.

Nasz sposób mówienia o Panu Bogu i Jego pragnieniach może utrudnić to Boże oświecenie. Dzieje się tak wtedy, gdy stajemy się uczonymi w Piśmie, zamiast uczniami Pisma, słuchającymi z wdzięcznością i zachwytem Słowa Pana. Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze, bo zamykacie Królestwo Niebieskie przed ludźmi. Sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą (Mt 23,13). Łaska Słowa w Kościele jest narzędziem, jakim posługuje się Pan, aby wzbudzać wiarę, która bierze się ze słuchania Jego słów

 

 

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin