Gdzieś w zakamarki wielkich miast ciągnie nas
Kawiarenki, kawiarenki,
Małe tak, że zaledwieś wszedł, ściszasz głos aż po szept
Mimo chodem kamień w wodę
Wpadnie coś z bardzo wielkich spraw
w czarną toń małych spraw
Z cienia wpół i ze świata wpół, ty i ja i nasz stółZa witrażem szklanych marzeńledwo się poznajemy już, choć jest kurz
I barman już woła hej,
Już kawiarenka rusza w rejs wielki rejs
Stolik nasz w nieważkości lamp
Krąży tu krąży tam, filiżanki białe ptaki
Lecą wprost w kolorowy dym,
Płoną w nim, giną w nim
Pan i pani, zaszeptani,
któż to wie gdzie naprawdę są, ona z nim i on z nią,
kawiarenki, kawiarenki
Porwą gdzieś w siódme niebo aż, stolik nasz
Kawiarenki, kawiarenki .......itd
wrzosik50