nr 4.doc

(32 KB) Pobierz
Gorzkie żale - IV niedziela Wielkigo Postu

Gorzkie żale - IV niedziela Wielkigo Postu

Dziś ze Mną będziesz w raju [Łk 23, 43]

Jezus okrutnym katom posłuszny się staje, ręce i nogi przebić sobie daje. Wisi na krzyżu, ból ponosi srogi nasz Zbawca drogi.

Jawnie pośród dwu łotrów na drzewie hańby ukrzyżowany, bluźnierstwami od złego współwiszącego łotra wyszydzany - Jezus mój kochany!

Chcesz poznać dobroczynne działanie krzyża? - pytał przed wiekami św. Jan Chryzostom. I odpowiadał: Jezus zdziałał w swoim życiu wiele cudów: uciszył morze, wichry były Mu posłuszne, uzdrawiał chorych, niewidomym przywracał wzrok, wypędzał złe duchy, wskrzeszał zmarłych. Ale dopiero na krzyżu - gdy zostało przybite ciało i unieruchomione ręce, gdy był znieważany i sponiewierany, gdy zdawał się być całkiem bezbronny i przegrany - spełnił się cud, który najbardziej ukazał Jego moc: Dziś ze Mną będziesz w raju. Oto raj został otwarty, a Bóg jako pierwszego wprowadza tam łotra.

Zaledwie kilka zdań. Jeden z najkrótszych dialogów zapisanych w Ewangelii. Pierwszy złoczyńca przeklina Boga: wybaw samego siebie i nas! Niech Jezus wypełni jego wolę. Jeśli nie - aż do śmierci pozostanie buntownikiem, nie uzna Boga, chlubić się będzie z tego, że nawet Boga się nie boi. Drugi stawia pytanie: dlaczego Jezus, choć nic złego nie uczynił, został skazany i umiera?Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią [Łk 23, 34]. Może słysząc Jezusowe wołanie otwiera się na łaskę nawrócenia i przyjmuje Ewangelię przebaczenia? Jezu, wspomnij! To słowo w Biblii oznacza weź mnie w swoją opiekę, nie opuszczaj mnie. Bo w każdym z nas kryje się pragnienie doświadczenia obecności Boga, który nas miłuje. I ta najgłębsza ludzka tęsknota bliskości Boga objawia się najbardziej wtedy, kiedy człowiek czuje się przeklęty i opuszczony przez wszystkich. Czym jest bezradność Jezusa na krzyżu, jeśli nie znakiem Jego bliskości w stosunku do człowieka uwięzionego w swoich grzechach? Jego solidarność z człowiekiem aż do śmierci - umiłowanie do końca - usuwa wszelką wątpliwość: Bóg jest miłością i kocha człowieka, który jest grzesznikiem. Wspomnij na mnie! To wołanie, którym człowiek przyzywa Boga. Nie chce być przez Boga zapomniany, chociaż sam zapomniał o Bogu.

Jezus nie przyszedł na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Jezus widzi przede wszystkim człowieka - On patrzy w serce. Ponad ludzkim grzechem i słabością potrafi zobaczyć w człowieku każde - nawet najmniejsze - dobro. Potrafi zauważyć i wykorzystać czasem bardzo głęboko ukrytą, niewidoczną dla innych oczu, tę sferę życia człowieka, która zawsze jest gotowa do rozmowy z Bogiem, do tego szczególnego dialogu, który może doprowadzić człowieka do ocalenia, do przebaczenia, do zbawienia. Pan Bóg, kiedy widzi grzesznego człowieka ofiaruje mu najpierw swoje miłosierdzie i chce, żeby człowiek na akt Bożego Miłosierdzia odpowiedział, żeby podjął dialog z przebaczającą miłością Pana Boga.

Wtedy usłyszy dokładnie te same słowa, które Jezus powiedział do kobiety przychwyconej na cudzołóstwie: Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz. Przestań szkodzić samemu sobie. Przestań czynić źle innym. Jezusowi wystarcza jedno słowo, jeden przyjazny gest, aby podnieść człowieka z jego grzechu, by dać mu całkiem nowe istnienie. To wielka tajemnica Bożego miłosierdzia: Pan Bóg obdarza grzesznika zaufaniem, daje mu szansę rozpoczęcia wszystkiego od nowa.

Każde spotkanie Chrystusa z grzesznikiem - a zwłaszcza to z łotrem, który sprawiedliwie odbiera słuszną karę za swoje uczynki - powinno nam wystarczyć, żebyśmy już nigdy więcej nie wypowiadali słów potępienia wobec drugiego człowieka. A przecież nie słyszymy tej historii pierwszy raz. Musimy więc sami stanąć dzisiaj przed Chrystusem i przyznać się, że najłatwiej przychodzi nam wyznawać cudze grzechy. Dlaczego tyle złych słów o innych pojawia się w rozmowach ludzi wierzących? Dlaczego tyle ocen bez żadnego miłosierdzia? Dlaczego tak łatwo przychodzi nam krzywdzić innych mową? Niektórzy czują się w tym bezkarni, sądząc może, że stanowisko, które zajmują upoważnia ich do wydawania wyroków? Inni mają takie brutalne usposobienie - myślą, że nikt im nie może nic zrobić, kiedy zlekceważą człowieka. Są tacy, których sumienie jest źle uformowane. Może to ich wina, a może tych, którzy ich wychowali... Może nikt ich nie nauczył miłości, albo sami nad rozwojem miłości nigdy nie pracowali... Oni z nikim się nie liczą - wyroki wydają z łatwością, odważnie, bez żadnej rozwagi i odpowiedzialności. To ci, którzy potem się usprawiedliwiają, mówiąc: taki już jestem. Jeszcze inni - z nieodgadnionych i niezrozumiałych powodów - jakże chętnie biją się w cudze piersi i gorliwie nawracają innych, nie wypuszczając kamieni potępienia ze swych rąk. Do których zaliczylibyśmy siebie?

Trzeba być naprawdę ślepym, żeby potępiać innych: Czemu to widzisz drzazgę w oku brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Pamiętamy, co dalej Jezus powiedział o takich ludziach? Nazwał ich obłudnikami. Bo trzeba najpierw wyrzucić belkę ze swego oka i przejrzeć. Wtedy dopiero można się brać - bardzo delikatnie - za usuwanie drzazgi z oka naszego brata.

Trzeba naprawdę nie mieć pamięci, żeby potępiać innych. Kiedy ktoś zabiera się za oskarżanie innych zapomina kim sam jest - że ja sam jestem grzesznikiem! Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą, i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czy chcielibyśmy, żeby dotknął nas dokładnie taki sam sposób oceniania i oskarżania, jakim my sami się posługujemy względem innych? Oto dlaczego nie potrafimy, ale i nie chcemy, sądzić samych siebie.

Jezu, wspomnij na mnie. A Jezus mu odpowiedział: Dziś ze Mną będziesz w raju. Raj to znaczy: być z Jezusem w ramionach Ojca, powtarzać za Jezusem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego [Łk 23, 46]. Raj to uścisk, który nie zostanie już nigdy przerwany przez śmierć i grzech. Raj to wejście na niebiańską ucztę, na której wszyscy weselą się i cieszą, ponieważ człowiek był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się [Łk 15, 32].

Dziś ze Mną będziesz w raju. Cud, który najbardziej ukazał moc Chrystusa. On leczy nieuleczalne rany; grzesznikowi, celnikowi, nierządnicy i łotrowi tak całkowicie przywraca zdrowie duszy, że stają się godni nieba.

Bo święci to ci, którzy pozwalają sobie przebaczyć.

 

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin