Pochodzę z domu z zasadami
Nigdy nie miałam rande vouz
Na spacer zawsze z rodzicami
Chodziłam sobie tam i tu
Bym sama poszła nie ma mowy
O randce ani mi się śni
Na deser tort czekoladowy
Codziennie mama daje mi
A ja nie chcę czekolady
Chcę mi miłość dał mi ktoś
Chcę by zabrał mnie od mamy
Bo słodyczy mam już dość
Raz były moje imieniny
Ach nie zapomnę tego dnia
Był u nas wielki zjazd rodzinny
I każdy prezent dla mnie miał
Słodycz się zebrało grono
Czekolady wielki stos
A ja tak zdenerwowałam
Ze zawołałam zaraz w głos
A ja nie chcę czekolady............
rusek27