mirski 2.doc

(56 KB) Pobierz
OCR Document

 

Roger BURTON,

Andrzej M/RSK/

Uniwersytet Jagielloński, Kraków

Jaka zabawka wspomaga rozwój dziecka?

Dzieci na początku swojego rozwoju poznają świat poprzez manipula­cję zabawką. Obracają ją, dotykają, potrząsają, upuszczają, biorą nawet do ust. Te manipulację to ich pierwszy, niezwykle owocny kontakt z materialnym światem. Rolę zabawki mogą spełniać na początku różne, przypadkowe przedmioty z otoczenia dziecka, takie jak ubranie, obrusy, prześcieradła, li­ście, ołówki, garnki, rondle. Z czasem jednak dziecko coraz większą uwagę zwraca na obiekty specjalnie wykonane przez dorosłych (choć czasem i przez dzieci), które zwiemy zabawkami.

Ponieważ rodzice, dziadkowie oraz inni krewni dają dzieciom zabawki

jako podarunki, i często płacą za nie dużo pieniędzy, chcieliby oni, aby otrzy­mywane przez nie zabawki sprawiły im naprawdę uciechę, i było używane częściej, niż tylko przez kilka minut. Na jakie cechy zabawki powinno się za­tem zwracać uwagę, aby mieć pewność, że jest to dobra zabawka? Czyli, in­nymi słowy, co czyni zabawkę dobrą?

              Są trzy najważniejsze cechy charakterystyczne, stanowiące podsta­wowe kryteria dobrej zabawki:

              1. ucieszność, czyli zdolność sprawienia autentycznej radości dziecku

              2. podatność, a więc zdolność do udzielania "feedbacku" zachowa­niom dziecka, oraz

              3. adekwatność czyli odpowiadanie rozwojowym zapotrzebowaniom

              dziecka.

              Oczywiście, inne cechy zabawek też są ważne, takie jak dobór właści­wych, nieszkodliwych materiałów, odpowiedni kształt, lubiane przez dzieci barwy, przyjemność w dotyku etc. Niemniej te trzy wspomniane cechy są naj­ważniejsze w determinacji tego, czy zabawkę można uznać za dobrą.

              1. Ucieszność

Jest to pierwsza, najważniejsza cecha zabawki. Po prostu kontakt z nią, bawienie się nią powinno dziecku sprawiać radość. Inaczej nigdy ono po zabawkę nie sięgnie, choćby najlepiej nawet została ona zaprojektowana. Obecnie istnieje ogromne zainteresowanie intelektualnym rozwojem dziecka oraz silna świadomość tego, że zabawki mogą w istotny sposób wpływać na tenże rozwój. Dzięki badaniom Piageta (1966) oraz Wygotskiego (1978) psy­chologowie zdają sobie obecnie dobrze sprawę z tego, jak wielka może być rola zabawek w rozwoju intelektualnym dziecka. Zabawa jest widziana nie­malże jako praca dziecka a zabawki jako jego narzędzia w tej pracy Budując na niektórych psychologicznych zasadach rozwoju, Maria Montessori zapro­jektowała specjalny aparat aby zaznaczyć swój wkład w dziedzinę rozwoju praktycznych umiejętności dziecka. Okazało się, że te zabawki rzeczywiście pomagały dzieciom w opanowaniu umiejętności. Chociaż opanowanie tych kompetencji daje dziecku dużo przyjemności, to jednak te edukacyjne zabaw­ki dają dziecku przyjemność tylko na krótką metę. Obecnie wiele innych edu­kacyjnych zabawek jest polecanych jako rozwijające umiejętności dzieci w dziedzinie na przykład czytania czy też matematyki. Niebezpieczeństwo jed­nak leży w tym, że dorośli mogą się stać tak bardzo zaabsorbowani ewentual­nym wpływem zabawki na rozwój intelektualny, że zapominają o podstawowej zasadzie, że zabawka musi być przede wszystkim dla samego dziecka czymś, co sprawia przyjemność. Z subiektywnego punktu widzenia dziecka jest to podstawowa cecha czegoś, co dla niego jest zabawką. Zachodzi zatem pyta­nie, co decyduje o tym, że zabawka staje się dla dziecka przyjemna, innymi słowy co czyni zabawkę ucieszną?

Możemy zakładać, że u wszystkich ludzi, a u dzieci szczególności

wbudowany jest pewien mechanizm motywacyjny do zdobywania nowych in­formacji, do poznawania świata, do rozumienia doświadczenia, co można by­łoby nazwać motywacją eksploracyjną, jak również mechanizm motywacyjny do zdobycia wszelkich koniecznych umiejętności do skutecznego poruszania się w świecie. Jeżeli bawienie się zabawką dostarcza tych informacji oraz umiejętności, a czyni to jednocześnie w sposób nieprzymuszony, nie związany z jakąś formą lęku przed oceną, daje w rezultacie ten przyjemny stan uczu­ciowy, który można nazwać radością zabawy (w języku angielskim fun). Oczywiście dzieci mogą się uczyć w różny sposób, ale mówiąc o zabawie mamy na myśli ten sposób uczenia się, który jest jednocześnie przyjemny. W jakimś sensie przyswajanie informacji i umiejętności można porównać do przyswajania pokarmu. Przymuszanie do nauki przypomina przymuszanie do jedzenia, podczas gdy żywy apetyt dziecka, gdy spożywa to, co lubi, można przyrównać do zabawy, gdy nowe informacje o świecie i nowe umiejętności przyswaja z wyraźną radością. Zabawa, w przeciwieństwie do nauki w szkole, nie powinna być obowiązkowa oraz nie powinna być oceniana. Jeżeli obowią­zek i ocena zacznie dominować, aktywność dziecka natychmiast z zabawy staje się pracą i cała przyjemność powoli znika.

2. Podatność

Podatność jest następną bardzo ważną cechą dobrej zabawki. Słowo to w tym wypadku znaczy więcej niż tylko adekwatność czy odpowiedniość. Chodzi tu także o zdolność do "odpowiedzi" na czynności podmiotu a więc także o swoistą "kontrolowalność". Rzecz jasna, dziecko może się nauczyć bardzo wielu rzeczy z obserwacji, rzeczy, na które nie ma żadnego wpływu i którymi nie może manipulować. Może fascynować się nawet zasłoną poru­szaną wiatrem, liściem opadającym z drzewa, przejeżdżającym pociągiem. Niemniej nie spełniają te rzeczy roli zabawki. Mówiąc o zabawce mamy jednak na myśli obiekt, nad którym dziecko może mieć kontrolę i który daję jakiś "fe­edback" czyli odpowiedź zwrotną na jego działania. W skład podatności wchodzi "sensytywność" oraz "manipulowalność".

Sensytywność oznacza, że dziecko powinno czuć jak największą ilo­ścią zmysłów jej właściwości. To jeden z powodów, dla których dzieci tak lubią

pachnące gumki, czy grające kartki - dobra zabawka powinna wszak anga­żować jak największą ilość receptorów. Dlatego ważną cechą dobrej zabawki jest jej "muitimodalność" czyli możliwość odwoływania się zabawki do róż­nych modalności zmysłowych. Zdolności intelektualne życia zależą w dużym stopniu od zdolności percepcyjnych. Jest to szczególnie zauważalne i istotne w sensomotorycznym okresie rozwoju inteligencji. Im więcej różnych barw dostarczamy dziecku w tym czasie, tym bardziej kształtują się jego zdolności percepcyjne, a wraz z nimi zdolności intelektualne. Z czasem coraz bardziej stają się ważne subtelne odcienie kolorów oraz światło. Rozwój percepcyjny w postaci rosnącej wrażliwości na doznania dotykowe jest intensywnie stymulo­wany również poprzez ugniatanie gliny czy kontakt z innymi tego typu mate­riałami. Przestrzeń, kształt, barwy, tworzywa, wrażenia kinestetyczne i wzro­kowe tworzą ogromną różnorodność bodźców. Współczesne teorie rozwoju dziecka, a w szczególności teoria Piageta podkreślają, jak ważny dla rozwoju


 

jest kontakt ze światem przedmiotów fizycznych, zwłaszcza w postaci sponta­nicznej i twórczej manipulacji. Percepcja jest oknem dla umysłu, ale nie jest oknem biernym, lecz jest czynnym procesem konstruującym (Dennet, 1991), wymagającym odpowiedniego treningu w okresie wczesnego dzieciństwa. Szczególnie ważny jest kontakt z kolorem, sama bowiem barwa ma korzystny wpływ na psychikę dziecka, a odpowiedni jej dobór może być nawet istotny dla jego terapii (Mirski, 1995).

Manipulowalność oznacza z kolei, że dziecko może poprzez swoje działania zmieniać zmysłowe właściwości zabawki. Może więc na przykład pobudzać zabawkę do wydobywania jakiegoś dźwięku, zmieniać jej położenie, kształt, widzieć ją w różnym świetle, rozkładzie cieni, w czasie obracania nią widzieć jej różne, zmieniające się wraz z ruchem ręki właściwości. Najlepiej gdy multimodalność łączy się z multimanipulatywnością - to jest ze zdolno­ścią do manipulowania zabawką tak, że osiągane w ten sposób zmiany są percypowane przez jak największą ilość zmysłów. Dziecko wtedy może od­czuwać wykonywane przez siebie zmiany dotykiem, słuchem, wzrokiem, sma­kiem, węchem itd.

Istotą dobrej zabawki jest to, że może ona wyzwalać aktywność dziec­ka i że ta aktywność daje interesujące dla niego rezultaty. Dlatego zbyt złożo­ne zabawki, posiadające dokładnie zaplanowane przez inżyniera właściwości, niedostępne dla dziecka, mogą się bardzo szybko znudzić. Przykładem są tu różne niezwykle skomplikowane samochodziki z pozytywkami czy innymi "ga­dżetami", błyskające światełkami, automatycznie odwracające się, gdy spo­tkają ścianę etc. Są one wprawdzie "sensytywne" ale "niemanipulatywne". Dziecko albo nie jest w stanie zmienić właściwości tak złożonego urządzenia, albo zmiana taka byłaby całkowicie nieprzewidywalna. To może nawet u dziecka wywoływać przejawy wyuczonej bezradności. Co prawda może tu czasem pomóc rodzic, nie jest jednak dla dziecka to samo, kiedy ono może samodzielnie takie, pożądane przez siebie zmiany, wywołać. Ponadto, niektó­re bardzo drogie zabawki stają się nawet niepodatne dla rodziców - albo nie mogą oni nic w takiej zabawce zmienić albo potrafią ją tylko zepsuć. Paradok­salnie obiekt taki spełnia rolę "zabawki" tylko dla swego konstruktora - on jeden może się nim tylko bawić czyli zmieniać świadomie jego właściwości. Ale przecież ma to być zabawka dla małego klienta! Dziecko na początku re­aguje żywym zainteresowaniem (skutkiem dużej sensytywności, czasem na­wet zabawności takiego urządzenia) szybko jednak się nim nudzi a nierzadko frustruje. Wielu rodziców kupuje jednak nadal tego typu zabawki, w złudnej nadziei, że kupuje dziecku drogi, efektowny, a więc atrakcyjny prezent. Cała radość operowania takim urządzeniem kończy się po naciśnięciu guzika, po którym samochód jedzie w swoją stronę i wyprawia różne dziwne rzeczy, na które dziecko ma niewielki wpływ. W istocie zwykły metalowy czy drewniany samochodzik, który dziecko może popychać gdzie chce, daje dziecku znacz­nie większe możliwości aktywnego działania. Dziecko może też takie urzą­dzenie spokojnie rozebrać, czy upuścić na podłogę bez groźby jego zniszcze­nia, powodującego u dziecka często przerażenie, frustrację, poczucie wstydu i winy.

3. Adekwatność rozwojowa

Dobra zabawka powinna być także dostosowana do rozwojowego wie­ku dziecka. Cechę tę możemy nazwać adekwatnością rozwojową. Tutaj wchodzi kilka ważnych czynników. Pierwszym z nich jest bezpieczeństwo. To dorośli powinni mieć szczególnie na uwadze, ponieważ wiele zabawek bez­piecznych w starszym wieku może przedstawiać nie lada zagrożenie dla dziecka młodszego. Czasem dzieci nie zdają sobie sprawy z tego, że nawet niewinna zabawka, źle używana, może być potencjalnie groźna. Rowerki, łyż­wy, deskorolki użyte niewłaściwie mogą spowodować poważny wypadek. Na­wet małe zabawki wymagają sprawdzenia, czy nie zawierają ostrych części mogących zranić dziecko, lub nawet części stających się ostrymi w wypadku złamania.

Ważne jest także zadanie sobie pytania, czego dziecko może się na­uczyć poprzez używanie określonej zabawki. Poprzez dokładną obserwację tego, jak dziecko spędza czas możemy się wiele dowiedzieć na temat tego, w jakim punkcie rozwoju oraz na jakim etapie poznawania świata dziecko się

znajduje. Sztuka bycia dobrym nauczycielem polega na określeniu sfer ucze­nia się, w których dziecko jest zdolne dokonać aktualnie znaczącego postępu.

Wygotski wprowadził tu bardzo pożyteczne pojęcie "sfery najbliższego roz­woju", a więc tej dziedziny uczenia się, w której dziecko osiąga najwięcej sa­tysfakcji a jednocześnie odnosi najszybciej pozytywne rezultaty, która stanowi jednocześnie dla dziecka wyzwanie i nowość, a jednocześnie nie grozi fru­stracją na skutek niepowodzenia. Właśnie ten typ wyzwania stanowi dobra zabawka. Krótko mówiąc adekwatność to zdolność trafienia właśnie do sfery najbliższego rozwoju dziecka.

Aby zabawka jednocześnie stanowiła wyzwanie i mogła przynosić sukces, w repertuarze zachowań oraz wiedzy dziecka muszą być pewne podstawy do opanowanie następnych umiejętności, które przynosi ze sobą zabawka. Od­powiedni rozwój mięśni jest potrzebny aby dziecko nauczyło się mogło na­uczyć się nowych ruchów, na przykład aby mogło rzucić piłkę. Do złapania piłki potrzebuje jednak także pewnego doświadczenia z ruchomymi przed­miotami oraz rozumienia (przewidywania) drogi ruchomego obiektu. To budo­wanie na poprzednim uczeniu się w celu przyswojenia nowych informacji ame­rykańscy uczeni nazywają często "budowaniem rusztowania" ("scafolding"). Dobra zabawka daje właśnie taką możliwość, innymi słowy promuje ekspansję aktualnych umiejętności poprzez stawianie nowych wyzwań poznawczych. Zabawka pozwala wtedy koordynować oraz integrować opanowane dotych­czas umiejętności i informacje z nowymi w nowy schemat, który wydaje się być zachowaniem zupełnie nowym, choć przecież bazuje głównie na wcze­śniej opanowanych kompetencjach.

4. Inne cechy dobrej zabawki Wymaganie wytrwałości

Dobra zabawka uczy dziecko wytrwałości. Składa się na nią przede wszystkim zdolność do odraczania gratyfikacji. Weźmy pod uwagę, na przy­kład, dziecko które właśnie po raz pierwszy otrzymało rower. Uczenie się jaz­dy na nim wymaga bardzo dużo wysiłku i cierpliwości, zanim doprowadzi do sukcesu. Dziecko przekonuje się wtedy, że sukces wymaga wysiłku i cierpli­wości. Oczywiście, nie ma najmniejszej potrzeby produkowania zabawek, któ­re przynoszą porażkę - tylko mogą one sfrustrować dziecko, natomiast będzie ono miało jeszcze dużo nieuchronnych okazji, aby się przekonać, iż są na świecie rzeczy które bardzo trudno jest kontrolować.

Stymulacja do odkrywania - pro twórczy charakter dobrej zabawki

Zwykła nauka dziecka przebiega zazwyczaj pod kontrolą, nie zawsze dającą okazję do wyzwolenia się fantazji. Dobra zabawka daje dziecku nato­miast szansę uczenia się poprzez dokonywanie odkryć. Zabawka zachęca dziecko do aktywności, która zwiększa prawdopodobieństwo, że będzie się ono uczyło dzięki własnej obserwacji i eksploracji, a nie dzięki wykonywaniu poleceń.

"Prospołeczność " zabawki

Zabawki służą różnym celom, ale można łatwo zauważyć różnicę mię­dzy tymi, które zachęcają do samotnej zabawy i tymi, które promują zabawę zespołową. Wiele gier komputerowych powoduje, że dziecko zamyka się w świetle własnej, samotnej aktywności - są jednak i takie programy, które dają najwięcej satysfakcji w czasie wspólnej sesji przed ekranem. Bardzo dobrą zabawką jest piłka - o wiele przyjemniej jest ją używać w interakcji z innymi dziećmi. Oczywiście nie ma nic złego w tym, że dzieci czasem bawią się sa­me. Nawet w czasie samotnej zabawy nabywają one przecież umiejętności potrzebnych w życiu społecznym, często też dziecko odgrywa role społeczne w czasie takiej zabawy, ożywiając na przykład w wyobraźni swoje lalki. Nie­mniej dziecko potrzebuje kontaktu także z żywymi, realnymi rówieśnikami, co nie tylko jest potrzebne do nabycia realnych a nie wyimaginowanych kompe­tencji społecznych, ale też często bywa bardzo stymulujące poznawczo.

Estetyczny aspekt zabawki

Zabawka jest dla dziecka także ważnym źródłem rozwoju estetyczne­go. Dlatego lepiej jest, jeżeli wykonana jest w sposób estetyczny, jeżeli po­zwala dziecku odnaleźć jakieś piękno. Lowenfeld i Brittain (1977) definiują estetykę jako metodę organizowania myślenia, odczuwania i spostrzegania w sposób, który umożliwia zrozumienie tych myśli i przeżyć przez kogoś innego. W ten sposób zorganizowane są zestawy słów w literaturze, dźwięków w mu­zyce, linii, kształtów, form i barw w sztuce plastycznej. Innymi słowy estetyka jest organizacją doświadczenia w świecie społecznym w sensowną całość komunikowaną temu światu. Pedagogika i psychologia przywiązują ogromną wagę do stymulacji rozwoju estetycznego dziecka. Herbert Read (1959) szczególnie podkreślał, że sztuka powinna być podstawą wychowania. Rozwój estetyczny dziecka należy stymulować zarówno poprzez zachęcanie go do własnej aktywności artystycznej jak też poprzez wczesne zapoznawanie go z wytworami sztuki innych ludzi. Wymiar estetyczny ma jeszcze jeden niezwykle

istotny wymiar w procesie poznania. Mianowicie zabawka powinna być atrak­cyjna do tego stopnia, aby nie ulegała szybko znudzeniu się. Jak wiadomo z psychologii eksperymentalnej, nader często u człowieka występuje zjawisko habituacji, i wtedy jakiś wyraźny, ale niezbyt fascynujący bodziec, choćby gło­śny (na przykład hałas) przestaje być w ogóle zauważalny. Są jednak rzeczy, które habituacji nie ulegają. Na przykład dziecko nie ulega habituacji na twarz matki, Chińczycy nie ulegają habituacji na ryż, etc. Często są to cechy, z któ­rymi nastąpił wysoki poziom identyfikacji. Ale jest jeszcze jedna ważna cecha przedmiotów, które powodują, iż trudno na nie ulec habituacji, że zawsze bu­dzą satysfakcję. Taką cechą jest wymiar estetyczny - piękno.

Na zakończenie spróbujemy przytoczyć kilka przykładów "dobrych za­bawek". W kategorii zabawek dla najmłodszych dzieci należy tu niewątpliwie grzechotka. Jest to bardzo stara zabawka, co ciekawe spotykana w wielkiej ilości kultur, gdzie niezależnie od siebie ludzie dochodzili do wniosku, że dla ich dzieci stanowi ona dużą przyjemność. Nawiązując do charakterystycznych cech dobrej zabawki można zauważyć, że grzechotka jest dla małego dziecka ucieszna, podatna (w tym multimodalna), adekwatna do jego wieku, stanowią­ca wyzwanie a zarazem dająca możliwość osiągania sukcesu, pozwalająca na działania odkrywcze, ucząca wytrwałości, często zaprojektowana z dużym estetycznym smakiem. Grzechotka ma jednak jedną wadę - służy raczej do zabawy samotnej. Niemniej matka może również wykorzystać grzechotkę do wspólnej zabawy z dzieckiem.

Inną znakomitą zabawką, znaną również w wielu kulturach jest piłka. Ma ona również większość z wspomnianych poprzednio zalet, natomiast do­datkowo zdecydowanie zachęca do aktywności zespołowej, społecznej.

Paradoksalnie, gdybyśmy pomyśleli o zabawkach dla osób dojrzałych, kryteria dobrej zabawki okazały by się podobne do powyżej wspomnianych. Dorośli często wracają do zabawek z dzieciństwa, takich jak rower, narty, czy piłka. Ulubioną zabawką dorosłych staje się komputer. Niestety, nader często dorośli zamieniają zabawki na środki rywalizacji, i to często stawiając sobie wyższe poprzeczki, niż bardziej rozsądne pod tym względem, dzieci. Gdy te­nis, piłka nożna lub narty stają się nagle poważnym zadaniem, w które zaan­gażowana jest cała nasza ambicja, radość zabawy znika. W ten sposób na­stępuje swoiste "korumpowanie zabawek". Prawdziwa zabawka jest czymś, co wymyka się spod świata surowych ocen, co powinno się raczej łączyć z po­czuciem wolności oraz radości życia. Ponadto - człowiek nie jest nigdy za stary na zabawę!

II

 

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin