GD02.pdf

(3824 KB) Pobierz
gazeta_schemat.qxp
G AZETA DIGAR T sierpień
2006
nr 2
Wywiad:
Maronski
Vidi
Andruth
15622588.002.png
Sierpień w Gazecie Digart
Widzi mi się
felieton
Wywiad:
Niezwykłe światy Tomka
Marońskiego 3
Wolny fotografik Vidi 12
Dosadna satyra Andrutha 20
Dlaczego zawsze musi znaleźć się
ktoś, kto ma pustą galerię
i najwięcej do powiedzenia? Fakty-
cznie nikt nie kontroluje osób, które
dają oceny pozytywne, ale jeżeli
ktoś wystawi negatywną, zaraz
pędzimy do jego galerii, by
zobaczyć, co sam ma do zaofer-
owania? A tu pustka.
I powstaje pytanie - czemu taka oso-
ba ma, chociażby, zaniżać nam
satysfakcję? Jasne, z jednej strony
wolność słowa i wyrażania się.
Tylko co taka osoba chce przez to
osiągnąć? I co dla nas wnosi taka
forma wyrażania się?
Nieraz w tej sytuacji rozpoczyna się
dyskusja profilowa pomiędzy strona-
mi. Na usta, a właściwie na
klawisze, ciśnie się pytanie: "Kim
jesteś, żeby mnie oceniać?"
Odpowiedź, na ogół ta sama:
"Mam takie prawo".
I faktycznie, ma takie prawo. Mówi
się trudno.
Często też do tej odpowiedzi
dochodzi: "A ty nie przyjmujesz
konstruktywnej krytyki". Tylko co tak
naprawdę jest tą krytyką konstrukty-
wną? Chyba nie uzasadnienie: "Bo
nie lubię zielonego", albo "Bo wolę
brunetki". Czy to już znaczy, że pra-
ca jest słaba? I kogo tak naprawdę
obchodzą tutaj prywatne gusty?
A nawet kiedy już lubi się ten
zielony i brunetki, to konstruktywna
krytyka nie powinna opierać się
tylko na wyłapywaniu błędów! Tak
przynajmniej mi się wydaje. Wolę
komentarze, te prawdziwie konstru-
ktywne, które mówią zarówno o
błędach jak i o zaletach.
Tylko rodzi się kolejny problem - kto
znajdzie na to czas? Nadal rzad-
kością są komentarze obszerniejsze
niż typowe przymiotniki: "fajne",
rzeczowniki: "bomba", czy znaki
interpunkcyjne " . ", a nawet waria-
cje ich wszystkich w formach mini-
malnie rozwiniętych: "Jak zawsze
świetnie", "Prezentuje się super", na
emotkach kończąc.
Więc jak można zasłaniać się kry-
tyką konstruktywną przy takich sfo-
rmułowaniach, tylko o wydźwięku
negatywnym i z oceną przykładowo
"słabe"?
Gdyby zacząć tym wszystkim się
przejmować, można by oszaleć.
Dlatego najlepiej będzie skupić się
na komentarzach od osób, które
mają prace w galerii, prace dobre
i inspirujące, a nie przejmować się
tymi, którzy wiele mówią, a nic nie
robią. Kto wie, może potrzebują
tego, żeby się dowartościować?
Szkoda tylko, że idąc za
przykładem innych serwisów,
digart.pl nie odebrał im owego
prawa do oceniania innych według
własnego widzimisię.
Galeria:
EssiDaven
8
Titos2K
15
Sancty: Makro
24
Bardamu
28
Technika:
Tradycja, a teraźniejszość w
fotografii 6
Tablety graficzne - FAQ 16
Tutorial:
Malowanie PhotoShop’em 18
Recenzja:
N. Elias, Mozart. Portret
geniusza
25
Sonda:
Gala w Krakowie
9
DA v.5
10
Felieton:
Widzimisię
2
KK
Na okładce: Vidi
Gang Wąsaczy
2
autor: Czopek
15622588.003.png
wywiad
Niezwykłe światy
Maronskiego
Obrazy Tomka Marońskiego są jak wyrwane ze snu. Odnajduje-
my w nich inne, cudowne krainy. I może dlatego budzą tak wiele sza-
cunku - tworząc nową przestrzeń pozwalają przenieść się tam, gdzie
poza autorem nie był jeszcze nikt.
3
15622588.004.png
KK: Witaj Tomku. Opowiedz
czytelnikom jak rozpoczęła
się twoja przygoda z
malowaniem?
TM : Mój wujek miał praco-
wnię szyldów i czasami tam
zaglądałem. W wolnych
chwilach malował niedużą
kopię Szyszkina. Nawet tytuł
pamiętam. “Widok na wyspę
Valaam”.
Zostałem zauroczony żywymi
barwami farby olejnej, i kole-
jnością powstawania
poszczególnych etapów.
Postanowiłem naciągnąć
płótno i coś naskrobać.
Kupiłem 3 małe tubki podsta-
wowych barw, puszkę ściennej
olejnej białej, puszkę czarnej i
zacząłem. Obraz wyszedł
tragicznie. Niedokładnie za-
gruntowany, zbyt duża ilość
farby no i temat nie do końca
trafny (wieża na polanie prze-
malowana ze znaczka
pocztowego).
Ile to już lat?
Jeśli nie wliczymy rysowania i
akwarelek to około 13 lat
temu. Miałem 17 lat.
Czym jest dla ciebie mal-
owanie?
Na pewno jest to sposób na
życie. Nie mam na myśli za-
wodowstwa. Trzeba po prostu
robić to, co się lubi. Chcieć
udoskonalać swój warsztat,
podnosić sobie poprzeczkę
i rozwijać się.
Kreowany przez ciebie świat
jest niezwykły i bardzo
osobliwy. Skąd czerpiesz
inspiracje?
Poprzez lata pracy w przez
głowę przewinęło mi się
mnóstwo pomysłów. Te niezre-
alizowane powracają w moich
zmaganiach z komputerowym
pędzlem. Mam za sobą kilka
etapów inspiracji. Zaczęło się
od Szyszkina, a następnie
poprzez oldschoolowe klimaty
z galerii "fantastyki", Parkinson,
Maitz, Segrelles, oraz
landszafty Friedricha , natrafiłem
na twórczość Zdzisława Bek-
sińskiego.
I to wpłynęło na twój wybór
tematyki i sposobu malowa-
nia?
Wystawa prac Zdzisława
Beksińskiego, na którą udałem
się do Wrocławia, to był
przełom. Wszystko, co
widziałem dotychczas to były
prace drukowane i albumy.
Nie da się tego porównać
z dużym wiszącym i pięknie
oświetlonym oryginałem
emanującym kolorami,
szczegółami i nastrojem.
Obecnie inspiracja jest
wszędzie. Mogę malować na
każdy temat, ale z roku na rok
zmienia się moje podejście do
niektórych rzeczy a tym samym
świat, który kreuję.
A może kilka sekretów na
temat tworzenia takich
obrazów? Od czego zaczy-
nasz?
Muszę mieć dobry pomysł na
obraz poparty szybkim
szkicem - takim bez
szczegółów. W trakcie
tworzenia i tak zmieniam
4
15622588.005.png
koncepcję kilka razy.
Szkic przerzucam na płótno i
maluję najpierw elementy tła.
Poszczególne plany powstają
po kolei - od najdalszych po
najbliższe na końcu.
Co według ciebie jest
najistotniejsze podczas
tworzenia? Na czym trzeba
się skupić przede wszystkim?
Najistotniejszy jest wybór
kolorów dominujących w
danym obrazie, w odróżnieniu
od pracy z komputerem, gdzie
kolor można zamienić w
każdej chwili. Dobrze jest
również nie trzymać się wersji
pierwotnej pomysłu, tylko
wykorzystywać spontaniczne
pociągnięcia pędzla.
Trzeba również liczyć się z
przymusowymi przerwami
spowodowanymi schnięciem
farb. Malarstwo olejne jest dla
cierpliwych.
Twoją ulubioną techniką są
oleje. Dlaczego?
Mają piękne kolory, nie schną
za szybko, więc dają się
wspaniale mieszać. Ale już
sam proces przygotowania
płótna jest swego rodzaju
rytuałem. Zbicie blejtramu,
naciągnięcie oraz zagru-
ntowanie płótna jest na tyle
pracochłonne, że później
doceniam obraz i bardziej
przykładam się do pracy. Za-
pach tych farb i mediów,
których używam tworzy
niepowtarzalny nastrój.
Zajmujesz się również grafiką
komputerową. Wiele prac
stworzyłeś za pomocą myszki.
Było ciężko?
Nie powiem, że było łatwo.
Miałem jednak przygo-
towanie, jakie wyniosłem ze
starej szkoły C64 i Amigi.
Pomimo tego, że jest to mycha
z wyższej półki to praca na
PhotoPaincie polegała na
częstym użyciu polecenia -
cofnij.
Dopiero później "przesiadłeś
się" na tablet graficzny. Czy
odczułeś dużą różnicę?
Tak różnica jest ogromna. Z
tabletem pracuje się szybciej
i dokładniej.
Chętniej sięgam po różne
rodzaje pędzli. Znalazłem so-
bie nawet ulubiony pędzel,
którym zrobiłem już kilka
grafik.
Mówiłeś, że pracujesz w
byłoby stracić przyjemność z
tworzenia.
Z pytań dotyczących digartu.
Jak do nas trafiłeś?
Przez przypadek szukałem
jakiejś referki w Google
i trafiłem na tę stronę.
Jak oceniasz ten portal?
Jest świetny. Daje możliwość
nauki, zdrowej rywalizacji
i nawiązania interesujących
znajomości.
Jakbyś mógł coś zmienić na
DA, co by to było?
W zasadzie nie wymaga wiel-
kich zmian. Nie ma portalu
bez wad.
Zapewne masz swoich ulu-
czymś, co nie jest związane
z „art”. Sztuka nie zapewnia
Ci utrzymania?
Myślę, że wiele jest osób w
podobnej sytuacji. Gdybym
miał liczyć tylko na zlecenia
dawno wylądowałbym w
rynsztoku. Oczywiście, czasa-
mi zdarzają się dobre okresy,
kiedy wydaje się, że można
tak żyć, ale niestety później
jest długo nic. Czasem zgłosi
się jakieś wydawnictwo cza-
sem klient na obraz. Mam
"normalną" pracę, a malarstwo
i grafikę traktuję jako hobby.
Maluję dla przyjemności i chy-
ba nie chciałbym, aby to stało
się moim zawodem. Przykro
bionych artystów. Kogo i za
co ich cenisz najbardziej?
Tak jest ich wielu, ale głównie:
Zdzisław Beksiński za cało-
kształt twórczej działalności.
Grzegorz Rosiński za upiększe-
nie mojego młodzieńczego
życia. Loreena Mckennitt i Lisa
Gerrard za głos.
A czy sam czujesz się
artystą?
Raczej tak. Mam chyba inne
niż większość moich zna-
jomych podejście do życia.
Dobrze mi z tym.
Dziękuję bardzo za roz-
mowę.
Dziękuję bardzo.
5
15622588.001.png
Zgłoś jeśli naruszono regulamin