Gdy pierw-szy raz zo-ba-czy-lem Cie
W Ru-bi-nie rocz-nik sie-dem-dzie-siat piec
Za-po-wia-da-las bul-gar-ski film
Twoj no-wy kos-tium w no-cy mi sie snil
Na dru-gi dzien znow sie u-smiech-nal los
Twym gos-ciem w stu-diu byl Ka-pi-tan Klo-s-s
W ka-cie pla-ka-lem przez ca-ly dzien
I przez ki-nes-kop ca-lo-wa-lem Cie
Kry-sty-na, Kry-sty-na
Prze-ciez ja nie mo-ge bez Cie-bie zyc, lo! ou!
Cze-kam na Cie-bie przez ty-le lat
I do ksie-zy-ca z tes-kno-ty chce wyc
Po-tem wy-sla-lem do Cie-bie list
Z ga-zet wy-cia-lem fo-to-sow plik
Slu-cha-lem jak Twoj a-ksa-mit-ny glos
Zmie-nia but-nych gor-ni-kow los
Rzu-ci-lem szko-le i za-cza-lem pic
Ma-rzy-lem by na zaw-sze z To-ba byc
I szyb-ko mi-jal za ro-kiem rok
A ja sle-dzi-lem Twoj kaz-dy krok
By-wa-las te-raz u mnie dzien i noc
Kry-sty-ny u-smiech mial ma-gicz-na moc
I wy-pel-nia-las wszyst-kie mo-je sny
Bo naj-waz-niej-sza zaw-sze by-las Ty
Cze-kam na Cie-bie juz trzy-dzies-ci lat
Od te-go cza-su bar-dzo zmie-nil s-i-e swiat
Nie mam ko-bie-ty, kum-pla, na-wet psa
Mi-losc do Cie-bie nie-u-stan-nie trwa
I do ksie-zy-ca z tes-kno-ty chce wyc.
gosiaczek1979