53_12.pdf

(80 KB) Pobierz
141562762 UNPDF
W tej rubryce prezentujemy schematy nadesłane przez Czytelników. Są to zarówno własne (genialne) rozwiązania układowe, jak i ciekawsze sche−
maty z literatury, godne Waszym zdaniem publicznej prezentacji bądź przypomnienia. Są to tylko schematy ideowe, niekoniecznie sprawdzone
w praktyce, stąd podtytuł “co by było, gdyby...” Redakcja EdW nie gwarantuje, że schematy są bezbłędne i należy je traktować przede wszystkim
jako źródło inspiracji przy tworzeniu własnych układów.
Przysyłajcie do tej rubryki przede wszystkim schematy, które powstały jedynie na papierze, natomiast układy, które zrealizowaliście w praktyce
nadsyłajcie wraz z modelami do Forum Czytelników i do działu E−2000. Nadsyłając godne zainteresowania schematy z literatury, podawajcie
źródło. Osoby, które nadeślą najciekawsze schematy oprócz satysfakcji z ujrzenia swego nazwiska na łamach EdW, otrzymają drobne upominki.
Różności
i żaróweczkę wsuwamy ostrożnie zapaloną za−
pałkę bądź świeczkę (zapalniczki jednak nie
radzę). Światło z zapałki pada na fotorezystor.
Opór maleje, a to powoduje wzrost natężenia
prądu płynącego przez bazę tranzystora T1.
Prąd ten po wzmocnieniu zasila żaróweczkę,
która zapala się ja−
snym światłem. Te−
raz płomień nie jest
już potrzebny. Raz
zaświecona ża−
róweczka oświetla
fotorezystor pod−
trzymując swoje
świecenie. Jeśli ża−
róweczkę odchyli−
my na chwilę od fotorezystora lub obejmiemy
palcami, jakbyśmy gasili świeczkę, światło
przestanie padać na fotorezystor, którego opór
wzrośnie i żaróweczka zgaśnie. Po powrocie
do poprzedniego położenia żaróweczka nie za−
pali się ponownie.
Czułość układu regulujemy potencjome−
trem P1. Do budowy urządzenia można
użyć innych typów tranzystorów niż poda−
łem to na schemacie. Przez tranzystor T2
płynie prąd zasilający żarówkę. W związku
z tym powinien on mieć odpowiednio duży
dopuszczalny prąd kolektora i moc. Może−
my też użyć innego typu fotorezystora
o podobnych parametrach. Układ wraz z ba−
terią należałoby zmieścić w niewielkiej
obudowie.
Trzecim jest te−
ster do spraw−
dzania pilota te−
lewizyjnego .
Najprostszą
metodą sprawdze−
nia pilota jest zbli−
żenie go do tego
testera. Jeśli po
naciśnięciu guzika
na pilocie nie bę−
dzie się świeciła
dioda D1 (czer−
wona), to znaczy, że pilot jest zepsuty. Jeśli
się zapaliła − pilot jest sprawny. Dioda D2
(zielona) jest diodą kontrolną. Oprócz sygna−
łu optycznego zadziała także sygnał aku−
styczny wydobywający się z głośnika.
Chciałbym przedstawić kilka moich wła−
snych projektów. Pierwszym z nich jest
projekt „Elektronicznego elektroskopu“.
Zmontujmy
prosty obwód
pokazany na
rysunku. Do
jednego z wy−
prowadzeń
tranzystora −
bramki − przylutujmy kilkucentymetrowy od−
cinek drutu. Kiedy do tej „antenki“ zbliżymy
naelektryzowany przedmiot, dioda świecąca
na chwilę zgaśnie, po czym zapali się ponow−
nie. Podobną sytuację można wywołać doty−
kając antenki palcem. Sercem tego układu
jest tranzystor polowy, na przykład BF245.
Drugim moim projektem jest „lampka“.
Wykonajmy prosty układ elektroniczny, po−
kazany na schemacie. Sercem całego układu
jest fotorezystor RPP130. Nad fotorezystorem
w odległości około 5−6cm zawieszamy na
przewodach żaróweczkę, która początkowo się
nie świeci. Następnie pomiędzy fotorezystor
Radosław Szycko
Zasilacz
tym samym poziomie, co napięcia dodatnie−
go. W tym układzie prąd pobierany z zasila−
cza napięcia dodatniego musi być zawsze
większy od prądu pobieranego z zasilacza na−
pięcia ujemnego. Maksymalny prąd zależy
między innymi od pojemności kondensato−
rów C1 i C2. Dla przykładu, po zastosowaniu
kondensatorów C1 i C2 o wartości po 1000
montować C2, D3, D4), zastosować stabiliza−
tor 79LXX, kondensatory C1 i C4 należy do−
brać do wielkości pobieranego prądu. Układ
ten wypróbowałem w praktyce. Schemat po−
chodzi z czasopisma Elektor Elektronics,
prawdopodobnie z 1990 roku. Któreś z pol−
skich czasopism elektronicznych przedruko−
wało ten schemat, nie wiem które. Do sche−
matu tego dodałem stabilizatory napięcia do−
datniego i ujemnego. (...).
Szanowna Redakcjo.
(...)
Często zdarza się, że w urządzeniu elektronicz−
nym trzeba zastosować zasilanie symetryczne,
a mamy zasilacz napięcia dodatniego zawiera−
jący transformator z pojedynczym uzwojeniem
wtórnym. Możemy to zrealizować na różne
sposoby. Przedstawiam schemat zasilacza na−
pięcia ujemnego, którego największą zaletą
jest bardzo niski koszt oraz prosta realizacja.
Dodanie do zasilacza napięcia dodatniego
od strony uzwojenia wtórnego transformatora
sieciowego elementów − oznaczonych linią
przerywaną − C1, D1, D2 oraz C2, D3, D4
(prostownik dwupołówkowy), pozwala na
uzyskanie napięcia ujemnego na praktycznie
F
każdy można pobierać prąd o wartości
200mA, stosując odpowiednie diody D1...D4,
np. serii 400X, stabilizator 79XX oraz odpo−
wiedniej wartości kon−
densator C4. Jeżeli bę−
dziemy pobierać prąd
o wartości kilkudzie−
sięciu miliamperów, to
można zastosować pro−
stownik jednopołówko−
wy np. C1,D1,D2 (nie
Tadeusz Kimsa
84
Elektronika dla Wszystkich
141562762.021.png 141562762.022.png 141562762.023.png 141562762.024.png 141562762.001.png 141562762.002.png 141562762.003.png 141562762.004.png 141562762.005.png 141562762.006.png 141562762.007.png 141562762.008.png 141562762.009.png 141562762.010.png 141562762.011.png 141562762.012.png 141562762.013.png 141562762.014.png 141562762.015.png 141562762.016.png 141562762.017.png 141562762.018.png 141562762.019.png 141562762.020.png
Zgłoś jeśli naruszono regulamin