IMPREZA U JOANNY:Nasi bohaterowie żyli i mieszkali sobie spokojnie do czasu, kiedy Paweł ( 17 lat ) postanowił zorganizować imprezę dla swoich kolegów. To było w lipcu, którejs niedzieli. Mieli wakacje, więc mogli poimprezować dłużej w nocy. Rodzice oddali im do dyspozycji pokój dzienny na parterze. Ojciec ( 41 lat ) z córka Agnieszka ( 12 lat ) wyjechał na weekend do dziadków. Wróca w poniedziałek. Mama ( 37 lat ) została, obiecała że pomoże i przygotuje kanapki. Około godz. 17.00 zaczęli się schodzić koledzy i koleżanki. Przyszło 5 chłopaków i 2 dziewczyny, wszyscy w wieku Pawła. Na poczatku atmosfera była "sucha", więc żeby ja rozkręcić Paweł wyjał ukryta butelkę wódki. Zrobili drinki i zaczęli je saczyć. Od razu zrobiło się weselej. Zagrali w jakas grę, potem w karty. Ktos zaproponował grę w rozbieranego pokera, ale dziewczyny od razu zaprotestowały. Zagrali więc w normalnego pokera, ale w umysłach chłopców ziarno zostało zasiane. I zaczęło kiełkować. Nikt więcej o tym nie mówił, ale zaczęli wzrokiem się godz. 20.00. Paweł spytał, czy nie chcieliby zjesć już kolacji - zgodzili się wszyscy. Poszedł więc do kuchni. Chciał poprosić mamę, aby podała kanapki. Ale tylko wszedł do kuchni i stanał jak osłupiały. Jego mama miała na sobie biała cieniutka bluzkę, mocno przeswitujaca. Przez nia rozbierać dziewczyny. Miały obcisłe koszulki. Widać było kształt ich młodych, delikatnych piersi. Majka miała drobne piersi, a Kasia duże. Nawet bardzo duże. Zawsze na ulicy zwracała uwagę chłopców i dorosłych mężczyzn. Teraz siedziała tu z nimi. Patrzyli z pożadaniem na jej piersi, na jej nogi - przyszła w krótkiej obcisłej spódniczce. Wyobrażali sobie jak ja zdejmuje, jak staje przed nimi w majteczkach. Obserwowali też Majkę. Ona z kolei ubrała białe obcisłe legginsy. Doskonale było przez nie widać małe majteczki. Ale najważniejsze, że dokładnie odcisnęła się jej muszelka. Widzieli kształt jej cipki tak, jakby była zupełnie naga i wygolona. To był niesamowity widok, do tego siadała często z rozwartymi nogami jakby specjalnie ich drażniac. Odtad wszyscy chłopacy mysleli tylko o jednym. Tak na grze spędzili kilka godzin. Zrobiła widać było dokładnie jej piękne piersi ubrane w biały koronkowy stanik. Do tego krótka, luzna spódniczka do połowy uda. Chciał cos powiedzieć, ale tylko stał i się gapił. Jeszcze nigdy nie widział jej w takim stroju. Nie może jej tak wpuscić do pokoju. Nie może jej tak pokazać tym napaleńcom. Tylko on mógł ja tak ogladać - myslał. Ale Joanna tylko spytała:- Już podać kanapki ? - i nie czekajac na odpowiedz wzięła talerz i poszła do pokoju. Jak tylko weszła, gwar w pokoju ucichł. Chłopacy gapili się na to zjawisko tak jak przed chwila Paweł w kuchni. Joanna podeszła i pochyliła się nad stołem- Zróbcie tu trochę miejsca na talerze. Jej bluzka lekko się rozchyliła. Każdy chciał zagladnać jak najgłębiej. Widzieli co prawda zarys jej piersi przez bluzkę, ale widok nagiego różowego ciała to co innego. Joanna postawiła talerz z kanapkami i wyszła do kuchni. Po chwili wróciła ze szklankami herbaty na tacy. Znowu pochyliła się nad stołem ustawiajac szklanki. Jeden z chłopców, Bartek, niby przypadkowo upuscił łyżeczkę. Joanna tego nie zauważyła. Schylił się podnoszac ja a przy okazji zagladnał jej pod spódnicę. Było ciepło i Joanna nie założyła rajstop. Miała tylko białe, delikatne majtki. To był bardzo podniecajacy widok. Joanna życzyła wszystkim smacznego i wyszła z pokoju. Odniosła tacę do kuchni, po czym skierowała się w stronę schodów na piętro. W tym samym czasie Bartek chciał trochę ochłonać po tym co widział. Wyszedł więc z pokoju. Na korytarzu natknał się na Joannę.- Przepraszam, gdzie jest łazienka? - to było pierwsze pytanie jakie mu przyszło do głowy- Na piętrze - odpowiedziała Joanna z usmiechem - Też idę na górę, zaprowadzę cię.Szła przodem, a Bartek za nia kilka stopni niżej. Wpatrywał się w jej pupę okryta krótka spódniczka i w doskonale widoczne cudownie zgrabne uda. Za każdym krokiem kręciła pupa jakby specjalnie go drażniła. W pewnej chwili szybkim ruchem się pochylił i znowu zobaczył jej białe majtki. Zrobiło mu się goraco. Doszli na górę i podeszli do drzwi łazienki. Joanna stanęła i otworzyła drzwi.- Proszę, to tu.- Dziękuję - Bartek chcac wejsć do srodka musiał przejsć blisko niej, prawie otarł się o nia, o jej brzuszek i piersi.Wyraznie poczuł jej delikatne perfumy zmieszane z zapachem jej ciała. Wszedł do srodka i zamknał za soba drzwi. Odetchnał głęboko. Zjedzono kolację, wypito herbatkę. Wszyscy powrócili do drinków. Paweł puscił muzykę i dwóch chłopców poprosiło dziewczyny do tańca. Pozostali siedzieli i patrzyli. Potem zmieniali się co jakis czas. Paweł celowo coraz częsciej puszczał wolne kawałki. Można było się przytulić, objać, dotknać, pomacać. Raz po raz Joanna wchodziła do pokoju sciagajac na siebie spojrzenia chłopców. Przynosiła ciastka, soki a czasem weszła po to, aby po prostu zobaczyć jak się bawia, trochę porozmawiać. Zaprosili ja do drinków. Na poczatku odmówiła, ale potem zgodziła się wypić jeden i drugi. Poczuła, że zaczyna jej się kręcić w głowie, więc podziękowała i wyszła na górę do sypialni. Tam miała mały telewizor, a zaraz zaczynał się jej serial. Na dole zabawa rozkręcała się. Przy któryms wolnym tańcu Bartek położył dłonie na posladkach Kaski. Tańczyła z głowa oparta na jego ramieniu. Nie zareagowała. Zaczał więc piescić jej pupę. Druga para nie zauważyła tego. Ci którzy siedzieli i nie tańczyli obserwowali co będzie dalej. Bartek piescił ja coraz mocniej. - Co ty robisz ? - spytała w końcu Kaska.Była już mocno pijana, bo chłopcy często dolewali drinków obu dziewczynom.- Cicho, to nic, uspokój się - wyszeptał jej do ucha Bartek.Wtedy wsunał ręce pod jej spódnicę. Kasia nie zdażyła zareagować. Podciagnał jej spódniczkę do góry tak, że wszyscy zobaczyli jej majtki. Wsunał ręce pod jej majtki i piescił nagie posladki. Mocno przycisnał ja do siebie. Czuł dokładnie jej piersi na swoim ciele. Kasia zaczęła się wyrywać ale była za bardzo pijana. Jej ruchy tylko bardziej podniecały Bartka. W tym samym czasie Marcin tańczył z Majka. Zobaczył co się obok dzieje i podniecił się. Goraco pocałował Majkę w usta a dłoń położył na jej drobnej piersi. Czuł przez bluzeczkę jej delikatne ciało. Nie miała stanika. Dobiegł do nich Adam, który do tej pory siedział na kanapie. Stanał za Majka i położył ręce na jej biodrach.- Zatańczmy we trójkę - zaproponował.Zamiast tańczyć jednak przywarł swoimi biodrami do wypiętych posladków Majki. Czuł przez cienkie legginsy jej delikatna pupcię. Ona też czuła jego wyprężonego fiuta. Próbowała się uwolnić. Nic z tego. Chłopcy trzymali ja mocno. I dobierali się do niej coraz smielej. Marcin, który był z przodu, opuscił rękę, wsunał ja między jej uda i zaczał przez materiał piescić jej cipkę. Adam chwycił od tyłu obiema rękoma jej piersi, trochę je popiescił przez bluzkę, po czym chwycił krawędz bluzki i podciagnał do góry tak aby jej piersi były odsłonięte. Wtedy zaczał piescić jej nagie brzoskwinki. Bartek obok też nie próżnował. Doskoczyło do niego i Kaski dwóch chłopców z kanapy. Obserwowali dotychczas co się dzieje w pokoju i byli niezle podnieceni. Jeden pomógł Bartkowi zdjać spódniczkę Kasi, a drugi dobierał się do jej piersi. Po krótkiej szamotaninie i z pomoca Pawła, który właczył się do akcji zdjał jej bluzkę. Teraz Kasia była w samej bieliznie. Zebrała siły i wyrwała się wszystkim napastnikom. pobiegła przez pokój ale potknęła się i upadła na podłogę. Cała trójka doskoczyła do niej. Pozostali trzej obrabiali Majkę. Była jeszcze w legginsach ale od pasa w górę była już naga. Zaniesli ja na kanapę. Próbowała się wyswobodzić więc ktos trzymał ja za ręce. Marcin nie mógł się już opanować - rozwarł szeroko jej nogi, zsunał swoje spodnie i w slipkach przywarł mocno do jej krocza. Zaczał ocierać się o nia. Majka przez materiał czuła jego wyprężonego penisa i zaczęła się robić wilgotna, sutki jej zesztywniały. On to zauważył i pocałował ja namiętnie w usta wsuwajac głęboko swój język. Adam dotykał jej nagie piersi. W końcu Marcin podniósł się.- Rozbieramy ja - zadecydował.Majka zaczęła się wyrywać ale chłopcy mocno ja trzymali za ręce i nogi. Po chwili była już całkiem naga. Leżała przytrzymywana z rozrzuconymi na boki rękoma i z rozwartymi nogami. Na oczach wszystkich była jej młoda, delikatna, słabo owłosiona cipka. Trzy pary rak zaczęły ja piescić. Jej oddech stawał się coraz głębszy i szybszy. Pozostała trójka była przy Kasi. Próbowała się podniesć i uklękła na czworakach wypinajac pupę. Bartek przyklęknał za nia, rozpiał spodnie i wyjał swoja dzidę. Chwycił ja w dłoń i wsunał Kasi między uda. Chciała się wyrwać ale dwóch trzymało ja mocno. Do tego zaczęli piescić jej piersi. Bartek kopulował między jej udami a Kasia czuła jego penisa jak przez jej majtki ociera się o cipkę. Zrobiła się wilgotna. Bartek przestał na chwilę, odsunał na bok cienki pasek jej majtek i zaczał ja posuwać palcami. Kasia zaczęła jęczeć. Cały czas była w pozycji na czworakach. Teraz nie miała już stanika. Pozostali dwaj chłopcy piescili jej nagie duże piersi aż sutki jej zesztywniały. Bartek wyjał z niej palce i dotknał jej szparki swoim penisem. - Nie, przestań - wysapała Kasia, ale Bartek był zbyt podniecony.Powoli wsunał w jej ciasna szparkę najpierw koniuszek. Widział, wyginała się jak kotka z rozkoszy, wsuwał się głębiej i głębiej do końca. Chwilę odczekał, po czym zaczał ja rżnać. Wolno, coraz szybciej, szybciej. Kasia jęczała i wiła się przed nim. Dodatkowo była mocno pieszczona przez dwóch innych chłopców. W końcu Bartek wystrzelił w nia z całych sił... Obok Marcin zdjał slipki i wsunał się między rozwarte nogi Majki.- Marcin, proszę - błagała Majka, widziała jego potężnego kutasa i wiedziała co się zaraz stanie.Na poczatek Marcin bawił się z jej cipka pocierajac ja swoim wyprężonym penisem. Jednoczesnie Paweł z kolega piescili jej piersi. Sutki stały się twarde, a z wnętrza wyciekał jej sluz.- Jestes gotowa, nie możesz się mnie doczekać - Marcin wdarł się w nia głęboko.- Aaach... - jęknęła. Pieprzył ja jakis czas, jej piersi cały czas były pieszczone, wygięła się w łuk - miała orgazm. Po chwili Marcin też wystrzelił w jej wnętrzu. Opadł na nia i mocno pocałował w usta. Teraz nastapiły zmiany. Bartek i Marcin usiedli na kanapie robiac miejsce innym. Dziewczyny już nie protestowały. Częsciowo były zbyt pijane i zmęczone, a częsciowo sprawiało to im też rozkosz. Kaska leżała już całkiem naga na podłodze z rozłożonymi nogami. Między nimi ułożył się Adam. Wszedł w nia czujac we wnętrzu spermę Bartka. Posuwał ja ssac jednoczesnie jej sterczacy sutek. Poczuł jak szarpie nia orgazm i wystrzelił w nia głęboko. Jej cipka była już pełna spermy, częsć wyciekła na dywan. Przy Majce przyszła kolei na Pawła. Chciał ja wziać od tyłu. Położyli ja na brzegu kanapy na brzuchu, nogi opuscili na dół. Miała cudowny, wypięty tyłeczek. Paweł chwilę masował jej cipkę dłonia, po czym rozsunał jej uda, rozwarł posladki i wsunał swojego członka w jej goraca norkę. Gdy ja tak rżnał, przytrzymujac jej biodra rękoma, ktos inny wsunał pod nia ręce i piescił jej piersi. Majka znowu wygięła się w łuk. Paweł czuł skurcze jej cipki podczas orgazmu. Po chwili sam szczytował wlewajac w nia swoja dawkę spermy. Przy dziewczynach zostali tylko ci, którzy jeszcze ich nie przelecieli. Jeden dobierał się do Kaski a drugi do Majki. Bartek, Adam, Marcin i Paweł siedzieli na kanapie obok i obserwowali kopulujace pary. Bartek i Marcin spuscili się jako pierwsi więc powoli czuli znowu podniecenie, ich członki znowu sztywniały i mysleli o nowych, innych pozycjach z dziewczynami. Nagle Bartek ubrał się.- Chodzmy do kuchni - powiedział do Marcina - napijemy się czegos.Tam natknęli się na Joannę - sprzatała, zmywała naczynia.- Czesć chłopcy, jak zabawa ? - spytała- Jest super - odpowiedzieli - Chcielismy się napić jeszcze czegos zimnego.- W lodówce jest piwo - odpowiedziała. Bartek podszedł do lodówki i wyjał trzy butelki.- Napije się pani z nami ? - Jedno piwo nie zaszkodzi - pomyslała- Tak, dawaj tę butelkę. - Usiedli i przez kilka minut rozmawiali o bzdurach i saczyli piwo.Chłopcy w tym czasie patrzyli na jej ciało pożadliwym wzrokiem. Ta jej bluzeczka była niesamowita. Joanna zauważyła zachowanie chłopców i zaczęło to się jej podobać. Już dawno nie była takim obiektem pożadania. Bawiła się z nimi co chwilę poprawiajac spódniczkę, zakładajac nogę na nogę i niby przypadkiem odsłaniajac na moment majtki. Zauważyła rosnace wypukłosci w ich spodniach - tacy młodzi a zachowuja się jak mężczyzni - pomyslała i bawiła się z nimi coraz smielej. Ona sama też była coraz bardziej podniecona - wskazywały na to jej sterczace sutki. Chłopcy to zauważyli - a co by było, gdybysmy się zaczęli teraz do niej dobierać - pomyslał Marcin - czy by się wyrywała? - przecież sama nas prowokuje. Joanna kończyła drugie już piwo, była lekko pijana - ostatni numer będzie super - pomyslała - a potem zakończę i pójdę na górę - zobacza te maluchy na co mnie stać. Wstała i podeszła do zlewozmywaka. Odkręciła wodę, niby przypadkiem za mocno i opryskała się. W mokrej bluzce oklejajacej dokładnie duże dorodne piersi odwróciła się do nich i oznajmiła że musi się isć przebrać na górę. Tego było już dla nich za wiele. Gdy przechodziła obok Bartka ten szybkim ruchem ręki objał ja w pasie i przyciagnał do siebie- Jeszcze tylko zatańczymy - oznajmił, a krew uderzyła mu do głowy - oto miał ja przy sobie, dotykał ja, położył obie ręce na jej biodrach i zaczał się kołysać w rytm wolnej muzyki płynacej z pokoju. Mogę się przyłaczyć ? spytał Marcin i nie czekajac na odpowiedz stanał z tyłu za Joanna, rękoma objał ja w pasie. Joanna nie spodziewała się takiego obrotu sprawy, ale bliska obecnosć obu chłopców była bardzo podniecajaca - cóż, zatańczyć przecież możemy - pomyslała. Nikt z nich nie wiedział, że wszystkiemu przygladał się Paweł. Stał przez cały czas na korytarzu i spogladał przez uchylone drzwi do kuchni. Miał mieszane uczucia. Był wsciekły na swoich kolegów, chciał się rzucić na nich i wyrzucić ich z domu. Równoczesnie jednak to co ogladał bardzo go podniecało. Postanowił więc jeszcze trochę poczekać i zobaczyć co się wydarzy. A chłopcy stawali się coraz bardziej smiali i coraz bardziej podnieceni. Po chwili tańca Joanna poczuła jak oboje przytulaja się do niej, napieraja coraz mocniej. Czuła już wyraznie przez ubranie jednego wyprężonego członka na swoim podbrzuszu, a drugiego na posladkach. Powoli ale mocno ocierali się o nia, poczuła jak dwie dłonie suna po jej brzuchu w górę, doszły do piersi- Przestań, wystarczy - wyszeptała, ale dłonie chwyciły już jej piersi przez bluzkę i zaczęły je ugniatać, delikatnie, potem coraz mocniej. Rozpięły kilka guzików bluzki i rozsunęły ja. Cudowne jędrne półkule osłonięte były tylko przez delikatna, przeswitujaca koronkę stanika. Teraz chwyciły piersi przez sam stanik i kontynuowały swoje pieszczoty coraz mocniej. Dwie inne dłonie wsunęły się pod jej sukienkę, dotarły po udach do majtek a teraz piesciły jej posladki przez majtki. Po chwili jedna dłoń wsunęła się pod majtki chwytajac goły posladek - Boże - pomyslała - zaraz zedra ze mnie ubranie i zerżna mnie obaj, tu w kuchni - muszę się wyrwać. Szybkim, gwałtownym ruchem udało jej się to zrobić i wybiegła na korytarz. Pobiegła schodami na górę. W ostatniej chwili Pawłowi udało się uskoczyć w półmrok schowka przy schodach. Mama nie zauważyła go. On natomiast widział teraz dokładnie jej mokra, rozchylona bluzkę i cudowne piersi w delikatnym staniku. Wyraznie było widać ciemne sutki przez koronkę. Mocno sterczały. - musieli ja niezle podniecić - pomyslał. Sam był bardzo podniecony. Patrzac z dołu za mama jak biegnie po schodach dojrzał jeszcze jej majtki pod spódnica. Chłopcy ruszyli za nia nie zauważajac Pawła. Na schodach też widzieli dokładnie jej majtki. Miała wspaniały tyłek i zgrabne uda. Pierwszy za nia biegł Bartek - ależ ona jest cudowna - myslał - Za bardzo się napaliłem, teraz już muszę ja mieć, jak tylko ja dogonię to nie skończy się na pieszczotach piersi, zerwę z niej te majtki, rozłożę jej nogi szeroko i zerżnę ja ... Co to będzie za rozkosz, móc wejsć w nia głęboko jak tylko się da ... Joanna dobiegła do swojej sypialni, chciała zatrzasnać za soba drzwi, ale Bartek był szybszy - wsunał nogę między drzwi i uniemożliwił jej to. Wpadł za nia do sypialni a za nim Marcin. Joanna stała na srodku pokoju zasłaniajac mokre piersi skrzyżowanymi rękoma.- Zostawcie mnie - proszę, tam na dole jest mój syn, nie róbcie mi nic.Ale chłopcy krażyli wkoło niej jak dwa wygłodniałe sępy - nic nie mogło już ich powstrzymać. Co chwilę dotykali ja w różne miejsca - za ramię, za posladek, za udo, zadzierali jej spódniczkę odsłaniajac majtki, wsuwali dłonie między mocno zwarte uda i próbowali piescić cipkę. W końcu jeden złapał za jedna rękę a drugi za druga i rozwarli jej ramiona. Chwilę patrzyli na mokre piersi po czym zaprowadzili ja na łóżko. Tam położyli ja na wznak ciagle trzymajac jej ręce. Joanna wierzgała przy tym jak mogła próbujac się uwolnić więc spódniczka już na poczatku podsunęła się do góry i tak już została. Teraz widzieli dokładnie jej ciemne włoski łonowe przez biała koronkę. Chłopcy byli po jej obu stronach, zaczęli piescić jej piersi przez stanik. Ich ręce powędrowały też do jej ud. Rozwarli je szeroko. Którys z nich położył dłoń na jej kroczu. Przez cienkie majtki czuł wyraznie że jest mocno rozpalona i wilgotna. Zaczał ja tam piescić. Paweł w międzyczasie pobiegł za nimi na górę, stanał na korytarzu zerkajac do srodka przez uchylone drzwi. Kiedy zauważył co się w srodku dzieje chciał tam wtargnać. Chciał pomóc mamie. Uwolnić ja od tych dwóch napaleńców. Jednak z drugiej strony za bardzo był podniecony. Jego członek sterczał już mocno w spodniach. Zaczał się delikatnie onanizować przez spodnie. Nigdy nie widział mamy w takiej sytuacji. Co prawda czasami podgladał ja w łazience i w sypialni jak się przebierała, ale to nie było to samo. Nigdy nie udało mu się w pełni zobaczyć jej nagich piersi nie mówiac już o cipce. Poza tym teraz dobiera się do niej dwóch mężczyzn. Postanowił poczekać i zobaczyć co jeszcze się wydarzy. Nagle usłyszał, że ktos idzie schodami na górę. Paweł uskoczył do innego pokoju obok i przymknał drzwi. Przez szparę widział Adama, który usłyszał z dołu hałas i chciał sprawdzić co się dzieje. Adam chwilę stał przed drzwiami patrzac na rozgrywajaca się scenę wewnatrz pokoju, po czym wszedł do srodka. Na taki widok jego członek od razu się wyprężył.- Adam powiedz im, żeby mnie puscili - krzyknęła Joanna- Powiem im, ale żeby cię przytrzymali - chłopaki ręce i nogi.Teraz Bartek trzymał rękę i nogę z jednej strony, a Marcin z drugiej. Joanna nie mogła się już wcale ruszać. Adam szybko zdjał całe ubranie i stanał nad nia zupełnie nagi z wyprężonym czerwonym członkiem. Usadowił się tak, że żoładziem drażnił jej cipkę przez delikatna koronkę. Czuła go przez materiał, czuła, że jest goracy, twardy i olbrzymi. Odsunał się, zaczał piescić ja dłonia. Wsunał palec pod materiał, potem drugi, dotarł do jej szparki i wsunał się do srodka - była bardzo wilgotna. Potem wsunał jeszcze trzeci palec i tak ja posuwał przez chwilę. Dwoma ruchami rozerwał jej majtki i spódnicę. Strzępy materiału odrzucił na bok. Zaczał ja piescić ustami, ssał ja, wsuwał jej język, lizał cała szparkę. Joanna zaczęła się wić z rozkoszy. To wszystko bardzo mocno ja podniecało, to że liże ja ten młody chłopiec, to że inni patrza i to że biora ja siła. Była już bardzo goraca i mokra. Sutki sterczały jej bardzo mocno. Adam to zauważył i znowu zbliżył swoja dzidę do jej norki- Teraz cię zerżnę - laleczko - dotknał członkiem wejscia do jej norki - zadrżała cała - leciutko naparł do przodu po czym cofnał się i znowu do przodu - tym razem głębiej - cała główka już była wewnatrz.Joanna zamknęła oczy, dyszała ciężko. Adam też. Marcin i Bartek puscili już jej nogi. Przytrzymywali jeszcze ręce, pieszczac jednoczesnie jej piersi. Coraz szybciej i szybciej. Teraz to był już dziki szał całej czwórki. Strzępy bluzki poleciały na boki, po chwili strzępy stanika. Była teraz całkiem naga. Leżała tu pod nimi dyszac ciężko z rozkoszy jaka jej sprawiali. Wszyscy trzej byli bardzo podnieceni. Adam rżnał ja z całych sił, wchodzac tak głęboko jak się dało. Takiej rozkoszy jeszcze nie przeżywał nigdy. Bartek i Marcin piescili jej piersi, ssali je, całowali ja w usta na zmianę nie mogac doczekać się swojej kolejki, kiedy wejda w jej cipkę. W końcu Adam wystrzelił w jej wnętrze, Joanna cała spocona wiła się pod nim z rozkoszy, Adam jeszcze wykonał parę ruchów biodrami po czym opadł na nia. Bartek z Marcinem nie wytrzymali - odrzucili kolegę na podłogę, i obrócili Joanne na prawy bok. W ten sposób leżała ona przodem do Bartka i tyłam do Marcina. Oto im chodziło. Chcieli jak najszybciej wedrzeć się do jej goracej cipki ale to nie było proste. Wtedy z pomoca przyszedł Adam. Stanał na łóżku i chwycił lewa nogę Joanny w kostce. Uniósł ja do góry odsłaniajac szeroko jej krocze z rozogniona cipa. Na to czekali chłopcy. W jednym momencie wdarli się równoczesnie do jej wnętrza swoimi twardymi olbrzymimi członkami. Bartek od przodu a Marcin od tyłu.. Byli napaleni do granic możliwosci. Teraz jak byli już w niej w srodku obaj przytulili się do kobiety z która uprawiali sex. Cała trójka kłębiła się na poscieli, jęczała, sapała. Po chwili Joanna nie wytrzymała. Czuła w swoim wnętrzu dwa młode, doskonale wyprężone członki, które ja rżnęły i osiagnęła orgazm. Skurcze pochwy doprowadziły obu chłopców do wytrysku. Mieli go prawie jednoczesnie. Trzy porcje spermy to było za dużo nawet na tak dojrzała kobietę jak Joanna. Wypłynęła więc na posciel szeroka struga. Adam puscił nogę Joanny. Jeszcze przez moment posuwali ja, już wolniej, przytulili się do niej oboje, Bartek mocno pocałował ja w usta, a Marcin całował jej szyję i kark. Paweł przez cały czas stał za drzwiami jak skamieniały. Nie wierzył tak do końca w to co widział. To był niesamowity widok. Po prostu stał, patrzył i onanizował się z ręka w spodniach. Był podniecony do granic możliwosci. W każdej chwili mógł wystrzelić. Z miejsca gdzie stał zobaczył jej cipkę w całej okazałosci gdy tylko Adam uniósł jej nogę. A potem te dwa wyprężone członki wchodzace razem do jej wnętrza. Wysuwajace się i wsuwajace z powrotem. Błyszczace, bo doskonale naoliwione od ich zmieszanych ze soba soków rozkoszy. Po wszystkim trzej chłopcy ubrali się i wyszli z pokoju. Tu natknęli się na Pawła.- Paweł, my ... - jeden z nich próbował cos tłumaczyć, ale pozostali tylko pociagnęli go za rękę i zbiegli schodami na dół.Paweł nie gonił ich, powoli wszedł do pokoju. Joanna leżała na łóżku cała nago. Na boku, tyłem do drzwi, nie widziała Pawła. Miała podkurczone kolana, przez co wypięła tyłeczek. Paweł zbliżajac się do łóżka widział dokładnie jej szparkę. Goraca, czerwona, nabrzmiała, wilgotna po niedawnym seksie. Przyklęknał na brzegu łóżka i pochylił się nad nia. Obróciła głowę ku niemu i oczy jej zrobiły się wielkie.- O Boże, Paweł, tylko nie mów nic tacie, przyrzeknij.- Dobrze, ale pod jednym warunkiem - sam nie wiedział skad mu przyszedł do głowy taki pomysł.To przyszło nagle, niezależnie od niego, działał odruchowo. Chwycił ja za ramię i delikatnie obrócił na wznak. Wstydliwie zasłoniła piersi ręka. - Pod jednym warunkiem - powtórzył i odsunał jej rękę. Popatrzył na jej cudowne, pełne piersi i pochylił się całujac ja w usta. Potem w policzek, obsypał pocałunkami jej szyję i schodził niżej.- Proszę, przestań. - Ale on już dotarł do piersi.Delikatnie lizał i ssał jedna i druga brodawkę. Stawały się znowu coraz większe, ciemniejsze i bardziej sterczace. Joanna zaczęła głęboko oddychać. Jej piersi falowały. Pocałunkami zszedł na brzuch, podbrzusze ... teraz pieszczac piersi dłońmi. Podniósł się, popatrzył na nia ( leżała z zamkniętymi oczami ) po czym wsunał dłoń między jej zwarte uda. Posuwajac się w górę uda dotarł do jej szparki. Teraz jej nie widział, zasłaniały ja kędziorki włosków. Doskonale jednak czuł ja pod palcami - goraca, wilgotna i bardzo delikatna, pulsujaca. Obiema rękoma lekko rozwarł jej uda i zaczał ja delikatnie piescić. Joanna westchnęła. Wsunał w nia jeden palec, dwa, trzy. Joanna znowu westchnęła. Zaczał ja posuwać delikatnie palcami tak jak to widział niedawno. Oddech Joanny stał się ciężki. Piersi jej falowały. Chwyciła je w dłonie i zaczęła się piescić. Jeszcze chwilę Paweł ja posuwał palcami po czym przerwał. Szybko wstał, rozpiał spodnie i zsunał je. Jego członek prężył się mocno w slipkach. Joanna otworzyła oczy. W tej chwili Paweł zsunał slipki i stał nad nia z wyprężona włócznia.- Paweł, nie, przestań. - Ale teraz nic nie było go już w stanie powstrzymać.Jednym ruchem rak rozwarł jej nogi do granic możliwosci. Zobaczył jej wilgotna pulsujaca norkę i to przepełniło kielich pożadania. Położył się na niej. Czuł ciepło jej rozgrzanego ciała pod soba. Czuł jej duże jędrne piersi pod swoja klatka piersiowa. Czuł jej gładki brzuch pod swoim. I czuł jej wilgotna norkę przy swoim wyprężonym penisie. Od razu odnalazł własciwa drogę. Wszedł w nia jednym ruchem. Cudownie goraca i cudownie wilgotna. Posunał się w niej raz, drugi, trzeci - Zaraz eksploduję - pomyslał. Poczuł na swojej twarzy jej goracy oddech. Zaczał ja rżnać z całych sił. Joanna objęła go nogami i przycisnęła mocniej do swoich bioder, wiła się pod nim w dzikiej rozkoszy. Działo się tak przez chwilę, po czym Joanna szczytowała. Paweł czujac skurcze jej pochwy też wystrzelił. Było to kilka potężnych wybuchów nasienia. Oboje poczuli rozlewajace się goraco. Pocałowali się namiętnie i jeszcze dłuższy czas tak Paweł galopował z członkiem w jej norce. Po jakims czasie zwolnili, potem jeszcze wolniej i wolniej i wolniej ... Długo leżeli razem spleceni na łóżku nic nie mówiac, tylko delikatnie się pieszczac i całujac ...
KAPIEL JOANNY:Paweł był dorastajacym chłopcem. Miał 15 lat i jak każdy chłopiec w tym wieku interesował się płcia przeciwna. Czytał oczywiscie różne czasopisma, ogladał filmy na video i surfował po internecie w poszukiwaniu atrakcyjnych roznegliżowanych kobiet. Nie miał jednak jeszcze żadnych doswiadczeń w rzeczywistych kontaktach z dziewczynami. W rzeczywistosci nie widział nawet nagiego kobiecego biustu. Można więc powiedzieć, że jego życie przebiegało jak wielu jego rówiesników. Aż do momentu kiedy w domu wymieniono stare okna na nowe ( ? :). Mieszkał z rodzina w dużym domku jednorodzinnym z ogrodem. Mieszkał tam z rodzicami: matka - Joanna ( lat 36 ) i ojcem - Henrykiem ( lat 42 ). Dwa tygodnie temu ojciec zamówił firmę remontowa, która wymieniła ich stare okna na nowe. Po pewnym czasie Paweł wpadł na pewien pomysł. Teraz, kiedy nie ma problemu z otwarciem tego okna przy schodach ( stare się nie otwierało ) można łatwo wyjsć przez nie na daszek nad przedsionkiem. A stamtad przez okno w łazience można zagladnać do jej wnętrza. Ile to razy Paweł żałował, że nie ma go na daszku, gdy jego mama się kapie. Teraz to stało się możliwe. Trzeba tylko poczekać, aż tata wyjedzie na delegację. Srednio raz w miesiacu wyjeżdżał na dwa-trzy dni. Czekał więc niecierpliwie na najbliższa okazję, aż nadszedł upragniony dzień... Tata wyjechał. Miał wrócić za dwa dni. Dwa dni, dwa wieczory, dwa razy może spróbować podgladnać mamę w łazience. Joanna była bardzo atrakcyjna kobieta. Sredniego wzrostu, szczupła brunetka o długich, lekko pofalowanych włosach. Miała zgrabne, szczupłe nogi, kształtne biodra i posladki. No i te piersi. Dosyć duże, jędrne, ładnie zaokraglone. Paweł wiele razy przygladał się jej, gdy chodziła po domu roznegliżowana w skapym ubiorze. Nic dziwnego, że fantazjował o niej. Tego wieczoru poczekał, aż Joanna zamknie się w łazience ( zamykała drzwi zawsze tylko na klamkę, nigdy nie przekręcała zamka od srodka ), odczekał jeszcze parę minut. Chciał się upewnić, że nie wyjdzie niespodziewanie z łazienki. Wszystko mogłoby się wtedy wydać. Już był porzadnie podniecony. W końcu podszedł do okna na schodach, powoli je uchylił i wspiał się na parapet. Chwilę pózniej już był na daszku, powoli, na palcach przeszedł trzy kroki dzielace go od miejsca z którego mógł zagladnać do łazienki. Nie bał się, że zostanie zauważony, bo na dworze było już ciemno. Przez firankę nie było widać dosć wyraznie ale jednak zobaczył ja. Wpół siedziała, wpół leżała w wannie pełnej piany, przodem do okna, lekko z ukosa.. Widział tylko jej ramiona, szyję i głowę. Resztę zakrywała gęsta piana. Ale to już wystarczyło, żeby miał wzwód. Podniecajacy był sam fakt, że ma ja oto przed soba całkowicie naga i że ona prędzej czy pózniej wstanie i wyjdzie z wanny. Wtedy zobaczy ja dokładnie. Joanna myła się. Przesuwała swoje dłonie po całym ciele, raz po raz podnosiła w górę nogę jedna i druga, aby dokładniej je umyć. W pewnej chwili zatrzymała się przy piersiach. Tego Paweł mógł się tylko domyslać, bo wszystko nadal zakrywała piana, ale nie mylił się. I nie wygladało na to, że je myje. Nie, ona je piesciła. Nieswiadoma tego, że jest podgladana odrzuciła głowę do tyłu i zamknęła oczy. Paweł wpatrywał się jak zahipnotyzowany. A Joanna prawa rękę wsunęła głębiej w dół, między nogi. Widział jak je rozszerza, bo były zgięte w kolanach i kolana wystawały ponad pianę. Lewa ręka nadal masowała piersi, a prawa zaczęła piescić cipkę. W międzyczasie piana nieco opadła i widział niewyraznie zarys jej piersi. Było to bardzo podniecajace. Rozpiał spodnie, wsunał rękę do srodka i zaczał się onanizować nie spuszczajac wzroku z Joanny. A Joanna poruszała dłońmi coraz szybciej. Coraz gwałtowniej, coraz mocniej. Nie otwierała oczu. Piers jej falowała szybciej w przyspieszonym oddechu. Trwało to dosyć długo i Paweł podgladajac ja w pewnej chwili o mało się nie spuscił. Tym bardziej, że piana nieco opadła i można było zobaczyć nieco więcej z jej piersi. W pewnym momencie Joanna przestała się piescić, jeszcze trochę poleżała, po czym sięgnęła po "słuchawkę" od prysznica. Wstała. Stała przodem do baterii wanny, a do okna tyłem i lekko bokiem. Cała była w pianie więc Paweł niewiele widział szczegółów. I jeszcze ta firanka. Odkręciła wodę i zaczęła się polewać. Szybko opłukała się z piany. Teraz Paweł podziwiał jej zgrabne szczupłe ciało, jędrne posladki. W niektórych momentach gdy tak się polewała, a pózniej wycierała ręcznikiem widział fragment jej piersi ( niestety cały czas była tyłem do okna ). W chwilę po tym, jak wyszła z wanny i założyła szlafrok Paweł wrócił przez okno do domu. Wolał, żeby go mama nie przyłapała na tym daszku jak wyjdzie z łazienki. Poszedł do swojego pokoju. Było już pózno, więc położył się do łóżka. Przed snem onanizujac się fantazjował o niej wspominajac ostatnie wydarzenia. Na drugi dzień poszedł rano do szkoły. Nie miał zamiaru nikomu o tym mówić, ale na dużej przerwie nie wytrzymał. Zwierzył się Rafałowi - swojemu najbliższemu kumplowi. Pózniej dowiedziało się o tym jeszcze dwóch innych kumpli - Marek i Jacek. Wszyscy byli bardzo poruszeni. Znali dobrze mamę swojego kolegi i uważali ja za bardzo seksowna kobietę. Nie przyznawali się nikomu, ale każdy chociaż raz fantazjował o niej przed snem. A teraz taka rewelacja. Stwierdzili, że też musza ja zobaczyć. Paweł z poczatku protestował. Ale oni obiecali, że mu za to zapłaca. Wiedział, że będa się upierać, pieniadze by mu się przydały, a poza tym pomyslał, że to może być bardzo podniecajace, gdy będzie przy tym jak jego koledzy podgladaja jego mamę. Zgodził się. Aby nie wzbudzić podejrzeń umówili się na godz. 18. Przyszli, przywitali się z niczego nie podejrzewajaca Joanna. Teraz mierzyli ja wzrokiem dokładniej niż kiedykolwiek. Dosłownie rozbierali ja wzrokiem. Za parę godzin zobacza ja naga. To było bardzo podniecajace uczucie. Wszyscy poszli do Pawła do pokoju. Słuchali muzyki, grali na komputerze, a przede wszystkim czekali na wieczór. Czekali na moment, kiedy za Joanna zamkna się drzwi łazienki. W końcu doczekali się. Z łazienki dobiegał chlupot wody nalewanej do wanny. Odczekali aż wanna się napełni i Joanna zakręci wodę. Wtedy cała czwórka wyszła na daszek. Zobaczyli dokładnie to co Paweł im opisywał. Kobieta siedziała w wannie. Tylko ramiona i głowa wystawały ponad wodę i pianę. Znowu widok utrudniała firanka w oknie.- Mogłes ja zdjać - szepnał Marek do Pawła.- Nie, wtedy mama by się zorientowała, że cos kombinuję - W międzyczasie Joanna zaczęła się myć.- Jak leci chłopcy, zrobić wam kolację? - zapytała rozczesujac mokre włosy szczotka.Oni jednak tylko zastanawiali się, czy założyła pod spód bieliznę.- Nie, nie jestesmy głodni. - odezwał się w końcu Jacek.W tym momencie Joanna upusciła szczotkę. Przykucnęła aby ja podniesć. Szlafrok na piersiach rozchylił się jej tworzac głęboki dekolt. Zobaczyli duży fragment kształtnych kragłosci. Jednoczesnie rozchylił się też dół szlafroka odsłaniajac cała jedna nogę. Dosłownie pożerali ja wzrokiem. Mało nie brakowało, a rzucili by się na nia jak stado wygłodniałych wilków. Prawdopodobnie szlafrok w jednej chwili poszedłby na strzępy, a oni mieli by ja przed soba całkowicie naga, mogliby wtedy zrobić z nia dosłownie wszystko. Opanowali się jednak, a Joanna wyszła z pokoju nic nie podejrzewajac. Minał miesiac od ostatnich wydarzeń. Ojciec znów wyjechał na trzy dni. Przed wieczorem Paweł przesunał w łazience firankę nieco na bok. Chciał ja zobaczyć dokładnie ale tylko on sam. Nie mówił nic kolegom, nie chciał aby przyszli. Miał nadzieję zobaczyć jak ona znowu piesci się w wannie. Tak jak ostatnio wyszedł na daszek. Podszedł do okna łazienki. Nie zawiódł się. Joanna siedziała w wannie zanurzona po szyję w pianie, lecz ruchy jakie wykonywała dłońmi nie wskazywały na to, że się myje. Ona się masturbowała. Jedna dłoń na piersi a druga między głębiej, między udami. Paweł rozpiał spodnie i wsunał w nie rękę. Zaczał też się piescić. Mama miała przymknięte oczy. Teraz, kiedy firanka była odsunięta Paweł widział nieporównywalnie dokładniej. Jak wpatrzył się intensywniej w biała pianę wydawało mu się, że widzi poprzez nia jej ciemne sutki sterczace w rozkoszy. Jej ruchy były coraz szybsze i gwałtowniejsze. Paweł miał już pełny wzwód. Musiał się opanować aby nie wytrysnać. Przypuszczał, że Joanna doprowadzi się do szczytowania. "Wtedy sobie zwalę" - pomyslał. Ale stało się cos innego. W pewnej chwili Joanna wstała w wannie. Zobaczył ja w całej okazałosci, jednak oblepiona piana. Nie widział wszystkich szczegółów. Joanna sięgnęła ręka do półki, która wisiała nad wanna. Stały na niej różne kremy i szampony. Joanna chciała wziać jakis szampon. Nagle jednak straciła równowagę. Poslizgnęła się. Przytrzymała się półki, ale upadła do wanny pociagajac półkę na siebie. Wszystkie drobiazgi z półki wpadły do wanny. Joanna próbowała wydostać się spod półki, ale nie było to łatwe.- Paweł, możesz przyjsć na chwilę!? - nie wierzył własnym uszom w to co słyszy - Choć, pomóż mi.- Pomóż mi wyjać tę półę. Spadła mi razem z wszystkim co na niej stało.Paweł podszedł do wanny, wyjał półkę i położył pod sciana.- Pomóż mi jeszcze znalezć wszystkie drobiazgi - Paweł z wypiekami na twarzy wsunał rękę do wanny.Po kolei zaczęli razem wyjmować drobiazgi. Gdy tak szukał ręka w wodzie, przygladał jej się dokładnie. Ale przez gęsta pianę nie widział wiele szczegółów. W pewnej chwili dotknał ja dłonia. Dotknał prawdopodobnie jej uda. Wystraszył się i szybko cofnał rękę.- W porzadku, poradzę sobie z reszta. Wiesz co, jak już tu jestes to czy mógłbys umyć mi plecy? - Zgodził się, oczywiscie.Wział mydło, namydlił dłonie. W tym czasie Joanna obróciła się do niego tyłem i uklękła tak, że wynurzyła się od pasa w górę. Ramiona skrzyżowała na piersiach zasłaniajac je wstydliwie. Paweł dotknał jej pleców. Zaczał je namydlać. Czuł jej delikatna, gładka skórę i ciepło bijace od niej. Znowu miał wzwód. Miał nadzieję, że mama tego nie zauważy. W trakcie mycia przesuwał dłonie również po bokach jej ciała. Coraz smielej, coraz bliżej piersi. W pewnej chwili musnał delikatnie ich bok. Poczuł jak napięła mięsnie zaskoczona, ale nie zareagowała. To go osmieliło. Zaczał myć jej również brzuch zataczajac coraz większe kręgi. Niżej w dół i wyżej w kierunku piersi. Nadal nie protestowała. Teraz już wsuwał dłonie pod wodę masujac jej podbrzusze i w górę dotykajac od dołu pełne piersi. Gdyby nie przerwała z pewnoscia w końcu chwyciłby jej piersi w dłonie i zaczał piescić. Wsunałby także dłoń między jej lekko rozchylone uda. Dotknałby jej szparki, wsunałby palce do jej wnętrza... Wzwód, wzwód na sama mysl !!! Ale ona przerwała jego zabiegi.- Dziękuję ci. To wystarczy. Wyjdz proszę. Chcę się ubrać. - Paweł wyszedł posłusznie.Ale już w swoim pokoju żałował, że nie posunał się dalej. I co by się stało. Tylko by na niego nakrzyczała. Może dostałby w twarz, ale przynajmniej przez chwilę miałby jej piersi w dłoniach. Rozkoszowałby się też jej goraca norka. Nie mógł tego odżałować. Mocno podniecony wyszedł na korytarz i poszedł wprost do sypialni rodziców. Joanna stała tyłem do drzwi. Niczego się nie spodziewajac pochyliła się nad łóżkiem. Miała na sobie szlafrok. "I nic pod spodem" - pomyslał Paweł. Podszedł w dwóch krokach i chwycił ja od tyłu za piersi. Czuł je doskonale przez materiał szlafroka.- Co ty robisz? - krzyknęła. - Przestań. - Ale Paweł już rozpinał jej szlafrok.Dwie doskonale jędrne półkule wydostały się na zewnatrz. Chwycił je w obie dłonie. Czuł ich delikatne ciepło. Były miękkie i aksamitne. Jednoczesnie biodrami napierał na jej pupcię. Czuła jego wyprężonego penisa na sobie. Jedna dłoń przesunał w dół, po brzuszku, przez podbrzusze, poczuł meszek na jej wzgórku łonowym. Jej oddech stał się głębszy i głosniejszy. Zsunał dłoń niżej, między zwarte mocno uda, dotarł do jej goracej muszelki. Westchnęła. Pocierał ja rozmasowujac intymna wilgoć. Jęknęła. Popchnał ja na łóżko. Upadła na brzuch na posciel. Szlafrok podsunał się do góry odsłaniajac jej nogi do połowy ud. Paweł chwycił jego brzeg i zadarł dalej do góry odsłaniajac posladki. Nogi miała lekko rozwarte więc zobaczył między nimi delikatny meszek jej cipki. Już chciał tam sięgnać ręka, ale Joanna w ostatniej chwili zerwała się, przekulała przez łóżko i stanęła po drugiej jego stronie szczelnie zapinajac szlafrok.- Proszę cię, wyjdz! - nakazała ostrym tonem.Paweł ochłonał. Baknał cos o przeprosinach i wyszedł do swojego pokoju. Zasypiajac onanizował się i fantazjował o Joannie wyobrażajac sobie cała upojna noc podczas której brał ja w różnych pozycjach. Na drugi dzień Joanna zachowywała się jakby nic się nie stało. Wieczorem znowu poszła wziać kapiel. Paweł oczywiscie pojawił się na daszku. Tym razem natknał się tam na swoich kumpli, którzy jakims cudem dowiedzieli się, że jego ojciec wyjechał. Przyszli z drabina jak tylko się sciemniło i czekali na daszku chyba ze dwie godziny. Ale opłaciło się. Widzieli Joannę jak wchodzi do łazienki. Przez okno z odsłonięta firanka dokładnie widzieli jak zdejmuje bluzkę i spódnicę. Już to bardzo ich podnieciło. Widok tej kobiety w samej koronkowej bieliznie był niesamowity. A wtedy ona zmysłowym ruchem zdjęła stanik i majteczki. Chodziła jakis czas nago po łazience przygotowujac kapiel. Ogladnęli więc ja sobie ze wszystkich stron. Najbardziej podniecał ich widok jej pełnych piersi delikatnie kołyszacych się w takt kroków. Weszła do wanny, zanurzyła się i wtedy natknał się na nich Paweł. - Ominęło cię wspaniałe widowisko - odezwał się szeptem Jacek.- Wczoraj ja dotykałem - wypalił Paweł. - Co!? Pieprzyliscie się?- Nie, ale dotykałem jej pleców, brzucha, miałem nawet jej piersi i cipkę. Potem powiedziała, żebym przestał.- Paweł! Choć umyć mi plecy. - usłyszeli.- Ja pójdę. - oswiadczył Marek i zanim Paweł zdażył zaprotestować Marek błyskawicznie wbiegł do domu i poszedł do łazienki.W tym czasie Joanna przygotowała się klękajac znowu w wannie tyłem do wejscia. Nie zauważyła więc, że to nie Paweł przyszedł. Marek podszedł do wanny. Chłopcy za oknem widzieli duża wypukłosć w jego spodniach. Namydlił dłonie i nic nie mówiac zaczał myć jej plecy. Joanna tak jak wczoraj ręce miała skrzyżowane na piersiach. Po jakims czasie Marek wsunał dłonie pod jej pachy i jeszcze głębiej. Sięgnał boków jej piersi i zaczał je delikatnie piescić. Joanna przycisnęła ręce mocniej do siebie blokujac dostęp do większej częsci biustu, w tym także do sutków. Ale to, co nie zdołała zakryć było już Marka. Dotykał ja coraz bezczelniej. Paweł był niezwykle podniecony. Oto jego kumpel dotyka jego mamę. Ona się opiera. Przed chwila mówił, że chciałby ja przelecieć. Jak daleko się posunie? A Marek zrobił cos nieoczekiwanego. Dał spokój piersiom i wsunał obie dłonie pod wodę. Chwycił ja za posladki i palcami chyba dotarł do jej wrażliwego kobiecego miejsca, bo Joanna wyprężyła się zaskoczona. Jednoczesnie straciła równowaga i musiała się przytrzymać brzegu wanny aby nie upasć. Tym samym odsłoniła swoje dwa klejnoty. O to własnie Markowi chodziło. Szybko chwycił je od tyłu w dłonie i zaczał masować obsypujac jednoczesnie pocałunkami jej szyję. Wbrew oczekiwaniom Joanna nie zaprotestowała. Poddała się pieszczotom oddychajac coraz głosniej. Marek szybko doprowadził jej sutki do wzwodu. Joanna była podniecona. Marek teraz prawa ręka szybko rozpiał sobie spodnie, lewa stale pieszczac jej biust. Spodnie osunęły się. Zsunał też slipki wyswabadzajac wyprężonego kutasa. "Zaraz ja przeleci" pomyslał podniecony, ale i przerażony Paweł. Nie chciał, aby to się posunęło tak daleko, ale stał jak zahipnotyzowany z reszta kolegów. A Marek chwycił ja pod pachy i podniósł do góry. Joanna stanęła w wannie. Jej posladki były dokładnie na wysokosci sterczacego penisa Marka.- Nie mogę na to patrzeć. Muszę go powstrzymać. - szepnał Paweł.CHciał biec do łazienki, ale pozostali koledzy chwycili go i zatrzymali.- Teraz zaczyna się najlepsze. Nie zepsujesz nam tego widowiska. Siedz tu i patrz z nami. - Trzymali go mocno.Nie mógł się ruszyć. Marek prawa ręka objał Joannę w pasie a lewa popchnał jej plecy do przodu. W ten sposób kobieta pochyliła się do przodu. Aby nie stracić równowagi złapała rękoma za przeciwny brzeg wanny. Jej pupcia była teraz wypięta. Stała w lekkim rozkroku więc odsłoniła nieco swoja szparkę. Marek wsunał tam dłoń. Delikatnie zaczał ja piescić. Joanna nadal nie protestowała. Wyginała się tylko i prężyła z rozkoszy. Osmielony Marek zbliżył się ze swoja lanca. Wsunał ja niesamowicie wyprężona poniżej posladków, między uda Joanny. Trzymał ja wtedy obiema rękoma za biodra. Gdy wsuwał się głębiej między jej uda oboje poczuli mocne podniecenie. Nadal był jednak tylko między jej udami. Paweł już się nie wyrywał kolegom. Był maksymalnie podrajcowany. W pewnej chwili Marek musiał dotknać swoim kutasem delikatnej cipki Joanny, bo ta zadrżała....
marbo996