Pieces of Time [1-32].pdf

(1655 KB) Pobierz
Pieces of Time
Autorka: Jayeliwood
Tłumaczy:
Tola_
Cry_baby
Kristen1989
914064113.001.png
Prolog
Tłumaczenie: tola_
Edward Cullen
Gdyby kto Ļ dwa lata temu powiedział mi, Ň e b ħ d ħ Ň onatym m ħŇ czyzn Ģ , widz Ģ cym i w dodatku
zostan ħ ojcem, zapewne powiedziałbym mu, Ň e musi si ħ leczy ę . Od dnia, gdy spotkałem Bell ħ , moje
Ň ycie przypominało Roller Coaster . Za jej spraw Ģ zmieniło si ħ one w tak wielu kwestiach. Nawet nie
wiem, jak mam to opisa ę . Była moj Ģ kochank Ģ , najlepsz Ģ przyjaciółk Ģ , Ň on Ģ , nauczycielk Ģ i nie tylko.
A teraz, siedziałem i wpatrywałem si ħ w ni Ģ , pi ħ kn Ģ pomimo jej zarumienionej twarzy. Nie potrafiłem
wyobrazi ę sobie bez niej Ň ycia. Kiedy Ļ powiedziała mi, Ň e nie mo Ň e by ę jego jedynym powodem. Nie
mógłbym by ę bardziej wdzi ħ czny za to wszystko.
- Witaj, maluszku – zagruchałem do drobniutkiego zawini Ģ tka w moich ramionach. Miało br Ģ zowe
włosy Belli i moje zielone oczy. Pi ħ kne usteczka i pucołowate malutkie policzki. Mogłem dojrze ę tutaj
mieszank ħ naszych najlepszych cech.
Dzieci Ģ tko przeci Ģ gn ħ ło si ħ , marszcz Ģ c malutki nosek, gdy ziewało. W całym moim Ň yciu nie
widziałem słodszej istotki. Usiadłem na szpitalnym łó Ň ku obok mojej Ň ony i poło Ň yłem głow ħ na jej
ramieniu. – Witaj, tatusiu – odpowiedziała Ļ pi Ģ ca. Poród był ci ħŇ ki, wi ħ c naprawd ħ musiała by ę
bardzo zm ħ czona. Ja równie Ň byłem skonany, a w porównaniu z ni Ģ nic nie zrobiłem.
- Hej, mamusiu. Jak si ħ czujesz? – zapytałem, kołysz Ģ c malutki tobołek w ramionach.
- Obolała – przyznała.
Obróciłem si ħ , aby na ni Ģ spojrze ę . Ostro Ň nie przesun Ģ łem si ħ i zgarn Ģ łem kosmyk za jej ucho.
U Ļ miechn ħ ła si ħ do mnie, jej pi ħ kne br Ģ zowe oczy błyszczały od nieuronionych łez. Starałem si ħ
u Ļ miechn Ģę do niej pocieszaj Ģ co, zanim pochyliłem si ħ , aby pocałowa ę j Ģ w czoło.
Drzwi zaskrzypiały cicho, gdy zobaczyłem głow ħ taty zagl Ģ daj Ģ cego do Ļ rodka. – Mog ħ wej Ļę ?
- Oczywi Ļ cie, Ň e tak, dziadku – za Ň artowała Bella ze słabym u Ļ miechem. Mogłem Ļ miało stwierdzi ę ,
Ň e nie zniesiemy zbyt długo towarzystwa.
Przygl Ģ dałem si ħ , jak nasi rodzice wchodz Ģ do pokoju. Reneee, której wyraz twarzy zwykle był
trudny do odczytania wr ħ cz promieniała. Ci Ģ gn ħ ła za sob Ģ Charlie’go i Phila, tak jakby była
dzieckiem. Podeszła do mnie, u Ļ miechaj Ģ c si ħ nie Ļ miało, gdy napotkała moje spojrzenie. – Mog ħ ? –
zapytała wyci Ģ gaj Ģ c r ħ ce.
Nie odpowiedziałem, ostro Ň nie wsun Ģ łem tobołek w jej ramiona. Zagruchała i zakołysała wesoło
dzieckiem. Gdy tylko Renee odsun ħ ła si ħ troch ħ na bok, moja mama mocno mnie u Ļ ciskała. –
Mówiłam ci, Ň e obydwoje b ħ dziecie mie ę Ļ liczne dzieci – za Ň artowała.
Bella Cullen
Pomimo Ň e szwy Ļ ci Ģ gały mnie niemiłosiernie, a całe moje ciało było obolałe, nie mogłam by ę bardziej
szcz ħĻ liwa. Ogl Ģ danie Edwarda z naszym dzieckiem było takie… niesamowite. Jego oczy błyszczały z
zadowolenia. U Ļ miech, taki delikatny i ciepły, gdy kroczył powoli dookoła. Troszk ħ zbyt małe, ale
idealne, tak jak powiedział lekarz.
Tak dobrze było by ę otoczonym rodzin Ģ . Byłam zadowolona, Ň e s Ģ tutaj. Nie byłam pewna, czy
Edward dałby rad ħ znie Ļę cały ten stres zwi Ģ zany z porodem, dzwonieniem do rodziny i
informowaniem, co dokładnie si ħ dzieje. Teraz było dobrze i nic wi ħ cej si ħ nie liczyło.
Ziewn ħ łam cichutko, przygl Ģ daj Ģ c si ħ mamie z jej nowo narodzonym wnukiem. My Ļ lałam, Ň e je Ň eli
cokolwiek mogło przełama ę t ħ lodow Ģ Ļ cian ħ , któr Ģ si ħ otoczyła, to wła Ļ nie to dziecko. Nawet
u Ļ miechn ħ ła si ħ do Edwarda i była uprzejma. To mały krok, ale jednak zawsze co Ļ .
- Okay, dziadkowie, czas pozwoli ę mamie si ħ troch ħ przespa ę . To był nadzwyczaj długi dzie ı
powiedział cicho Edward, bior Ģ c Ļ pi Ģ cego maluszka i kład Ģ c go w jednym z plastikowych łó Ň eczek.
Charlie podszedł do mnie pierwszy i ucałował w czoło. – Dobra robota, dzieciaku.
- Dzi ħ ki – wymamrotałam z u Ļ miechem. Naprawd ħ ci ħŇ ko było mi utrzyma ę otwarte oczy.
- ĺ pij dobrze, a my wrócimy rano, kochanie – powiedziała Esme, delikatnie mnie przytulaj Ģ c, z
ledwo Ļ ci Ģ odwzajemniłam jej gest.
- Zadzwo ı do nas je Ň eli b ħ dziesz potrzebowała czegokolwiek, rozumiecie? – oznajmił Carlisle, zanim
obdarował mnie swoim wykrzywionym u Ļ miechem, który mógłby konkurowa ę z u Ļ miechem jego
syna.
- Tak jest, doktorze Cullen – za Ň artowałam.
Gdy w ko ı cu wyszli, po wielu u Ļ ciskach i pocałunkach, Edward usadowił si ħ koło mnie na łó Ň ku.
Poło Ň yłam głow ħ na jego piersi, staraj Ģ c si ħ poczu ę cho ę troch ħ komfortowo. – Mo Ň esz uwierzy ę w ten
dzie ı ? – zapytałam.
- A mo Ň esz uwierzy ę w ostatnie dwa lata? – Zachichotał i pocałował mnie delikatnie w szyj ħ .
- Nie, tak jako Ļ min ħ ły – odpowiedziałam i przejechałam palcem po jego obr Ģ czce. – Poza tym, nigdy
wi ħ cej nie pozwol ħ ci uprawia ę ze mn Ģ seksu – za Ň artowałam.
- Och, czy Ň by? – Uniósł brew i posłał mi mały u Ļ miech. – Teraz tak mówisz…
- Dobra, mo Ň e nie nigdy, ale nie w najbli Ň szej przyszło Ļ ci. – Za Ļ miałam si ħ , kład Ģ c głow ħ na
poduszk ħ . – Tak bardzo jak s Ģ kochane, dzieci s Ģ o wiele bardziej fascynuj Ģ ce w porównaniu z
pigułkami antykoncepcyjnymi.
- Hmm… mam silne przeczucie, Ň e i tak znajd ħ sposób, aby pokaza ę ci jak bardzo ci ħ kocham i
wielbi ħ . – Złapał mnie za r ħ k ħ i delikatnie odwrócił moj Ģ dło ı . Ucałował lekko, wysyłaj Ģ c tym samym
fal ħ szcz ħĻ cia po moim i tak ju Ň przeci ĢŇ onym organizmie.
Łzy zacz ħ ły mi spływa ę po policzkach, co zaskoczyło nawet mnie. – Jestem mam Ģ . – Zapłakałam.
Za Ļ miał si ħ , byłam zdenerwowana do czasu, a Ň nie zdałam sobie sprawy, Ň e on równie Ň płacze. Wzi Ģ ł
moj Ģ twarz w swoje du Ň e, ciepłe r ħ ce i pocałował mocno, nasze łzy zmieszały si ħ razem na naszych
policzkach. – Mam nadziej ħ , Ň e nie zdała Ļ sobie sprawy z tego dopiero teraz. Tak poza tym, to jeste Ļ
najpi ħ kniejsz Ģ mam Ģ jak Ģ kiedykolwiek widziałem.
- Jeste Ļ stronniczy – westchn ħ łam.
- Wcale nie. Po prostu wielbi ħ naturalne pi ħ kno , gdy je widz ħ . A w tej chwili wła Ļ nie jestem przez nie
otoczony.
Rozdział pierwszy
Tłumaczenie: cry_baby
Edward Cullen
Po raz pierwszy od dwudziestu czterech godzin, Bella i ja byli Ļ my zupełnie sami. Odk Ģ d przybyli po
mojej cz ħĻ ciowo szcz ħĻ liwej operacji, moi przyjaciele i rodzina czuli potrzeb ħ ponownego
zapoznawania si ħ ze mn Ģ . Znajomi wyszli około pierwszej w nocy, a rodzice zasn ħ li na krzesłach.
Ostatecznie wyszli, aby troch ħ odpocz Ģę około dwudziestu minut temu.
Bella usiadła obok mnie na łó Ň ku z czym Ļ w dłoniach. - Chcesz rozpocz Ģę ? - U Ļ miechn ħ ła si ħ do mnie.
- Rozpocz Ģę co? - zapytałem, powoli zabieraj Ģ c rzecz z jej r Ģ k. Zdałem sobie spraw ħ , Ň e to magazyn.
- Wi ħ c, kolory, obiekty, tego rodzaju rzeczy. Nie wiem, od czego zacz Ģę . - wzruszyła ramionami i
przysun ħ ła si ħ do mnie. Owin Ģ łem jej rami ħ jedn Ģ ze swoich r Ģ k i przykryłem j Ģ cz ħĻ ci Ģ swojego koca.
- Wszystko w porz Ģ dku?
- Ze mn Ģ w porz Ģ dku - powiedziałem, kiedy poprawiłem swoje nowe okulary. Były odmienne
odcieniami, nieznacznie kwadratowe i bardzo lekkie. Były cz ħĻ ciowo bez oprawek i miały srebrne
ramki, tak jak mi powiedziano. Pozwoliłem je wybra ę Belli. Wszystkie małe kawałki plastiku i metalu
wygl Ģ dały dla mnie tak samo. Alice namówiła j Ģ , aby wzi ħ ła je od jakiego Ļ projektanta Ferragamo.
Usłyszałem nazw ħ , ale tak naprawd ħ nic ona dla mnie nie znaczyła.
Bella odwróciła kartk ħ papieru i zacz ħ ła wskazywa ę mi rzeczy. Niektóre z nich zacz Ģ łem
rozpoznawa ę , ale kolory nadal stanowiły dla mnie pewnego rodzaju zagadk ħ . Było mi głupio, Ň e nie
jestem w stanie ich rozró Ň ni ę . - To takie dziwne – mrukn Ģ łem pod nosem.
- Czy to nie to, czego si ħ spodziewałe Ļ ? - zapytała.
- Nie wiedziałem czego si ħ spodziewa ę . I nadal nie wiem. - Westchn Ģ łem ci ħŇ ko i poło Ň yłem głow ħ z
powrotem na łó Ň ko. - Jest tyle rzeczy do nauczenia. Jak sobie z tym poradz ħ ?
- Miałam wi ħ cej praktyki, to wszystko. Przyzwyczaisz si ħ do tego - powiedziała z lekkim u Ļ miechem i
dała mi małego całusa w usta.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin