:: [::. Dowcipy .::] :: Wydzial informatyki,profesor do studentow: - Nasz wydzial nie tylko uczy, ale tez ratuje wiele istnien ludzkich. - ???? - Przyjmujac takich idiotow jak wy, zamknal wam droge na medycyne. Jedzie sobie czerwony kapturek przez las na rowerku. Nagle dopada go wilk i lamie kapturkowi rowerek. Ale widzi to wszystko niedzwiedz, wychodzi z krzakow i z gniewem w oczach nakazuje wilkowi pospawac rowerek. Wilk bierze spawarke i spawa, zmeczony naprawianiem odchodzi. Nastepny dzien. Jedzie sobie czerwony kapturek przez las na rowerku. Nagle dopada go wilk, wsciekly za poprzedni dzien, lamie kapturkowi rowerek. Ale znowu widzi to wszystko niedzwiedz, wychodzi z krzakow i z gniewem w oczach nakazuje wilkowi pospawac rowerek. Wilk bierze spawarke i spawa, zmeczony naprawianiem odchodzi. Sytuacja powtarza sie jeszcze kilka razy. W koncu ktoregos dnia wilk dociera do babci przed czerwonym kapturkiem. Kapturek wchodzi do domku babci: - Babciu dlaczego masz takie wielkie uszy? - Zeby cie lepiej slyszec, kochanie. - Babciu, ale dlaczego masz takie wielkie czerwone oczy? - Od spawania. Rozmowa pary pijaczkow: - Zocha, napijesz sie wina? - Heniek, przeciez wiesz, ze z gwinta nie pije! - I za to cie Zocha szanuje! Producent broni umarl i poszedl do nieba. Przy wejsciu wita go osobiscie Pan Bog: - Witaj, czlowieku. Czy robiles w zyciu cos zlego? - Bron Boze! Jasio przyszedl do domu z kolejna jedynka w zeszycie od polskiego. Pokazuje tacie z nadzieja w oczach: - Najwazniejsze, to zeby wszyscy w domu byli zdrowi, prawda tato? Lekarz wchodzi do sali i slyszy chorego z wysoka goraczka, ktory mowi do swojej zony: - Ty moj aniele najpiekniejszy na swiecie, chodzaca madrosci... - A on tak bredzi od dawna? Maz do zony: - Kupilem 3 butelki czerwonego wina! - Przeciez wiesz dobrze, ze czerwonego wina nie pijam - No wlasnie.. Matka na wywiadowce do nauczyciela matematyki: - Jak pan mogl dac mojemu synowi zadanie domowe "Jesli butelka piwa kosztuje 50 groszy..."?! Moj maz przez cala noc nie spal z wrazenia!!!
Pyzio