PIERWOCINY
Chłopiec z czwartej klasy szkoły podstawowej podchodzi do ojca z otwartym Pismem świętym w ręku. „Tato, powiedz mi, co znaczy słowo: 'pierwociny'?" — prosi syn.
Ojciec przeczytał wskazany fragment, zastanowił się chwilę i powiedział: „Pomyśl sobie tak. Jakaś rodzina w Palestynie posiada ogród, może nawet taki sam ogród jak my mamy. Na wiosnę dojrzewają w nim owoce i warzywa, które ty zresztą bardzo lubisz. Wtedy rodzina zbiera te pierwsze owoce i warzywa, wkłada je do koszyka i niesie do świątyni. Myślę, że wszystko było przeznaczone dla ludzi, którzy nie mieli ogrodów, którzy nie mieli pieniędzy, aby świeże owoce sobie kupić".
„Tato, ale dlaczego tak musieli postępować Izraelici?" — pyta syn. „Musisz wiedzieć, że to sam Pan Bóg daje nam owoce i warzywa, że wszystko w przyrodzie od Niego pochodzi i od Niego zależy. Oddając część produktów rolnych, ludzie pokazywali jak bardzo kochają swego Boga. Byli przekonani, że dzielą się z samym Panem Bogiem."
„Tato, dlaczego my nie postępujemy, jak tamci ludzie?" pytał dalej syn — „Dlaczego nie oddajemy pierwszych owoców z naszego ogrodu? Dlaczego my nie kochamy naszego Pana Boga tak. jak oni?"
Tatuś nie potrafił odpowiedzieć od razu na wszystkie te pytania. Zamyślił się chwilę, i zaczął synowi tak tłumaczyć: „Widzisz, mój synu, my nie musimy tak czynić jak Izraelici, ponieważ Pan Bóg myśli, że my będziemy tak postępować bez jego nakazu, tak sami z siebie!"
„Tato! My jednak tak nie postępujemy. Co sobie o nas pomyśli Pan Bóg?" — zapytywał syn.
Nikolas53