Harry Luis Riddle 8.doc

(22 KB) Pobierz
VIII

VIII

Rudowłosa maszerowała ulicą między wystawami sklepów, rozmyślając o tym jak łatwo udało jej się wkręcić rodziców, że noc spędzi u koleżanki. Gdy tylko spakowała potrzebne rzeczy, nogi same poniosły ją ku „Trinie”. Po drodze wstępowała oczywiście do różnych interesujących sklepów i butików. Jej wzrok padł na wspaniała czarną spódnice, będącą w zestawie z okropną brudnobrązową bluzką. Ruda, długo się nie namyślając, wstąpiła do sklepu. Udawała, że ogląda inne ubrania powoli zbliżając się do czarnego cuda. Nie musiała patrzeć na cenę, żeby widzieć, że je nie stać. „Jaka szkoda” pomyślała „ale przymierzyć nie zaszkodzi”. Chwyciła czarne cudo i udała się z nim do przymierzalni. Spódnica leżała na niej jakby była szyta specjalnie dla Rudej. Wiedziała, że jeśli będzie dłużej przyglądać się sobie to zniży się do kradzieży, a tego nie chciała. Zdjęła z siebie cudu i założyła swoje dżinsy. Po czym, odłożywszy spódnice na miejsce, natychmiast wybiegła ze sklepu. Nie wstępując już do żadnych innych sklepów dotarła do „Triny”, a tam tłumy. „No tak, jak mogłam zapomnieć, głupia, głupia, głupia” opieprzyła się w myślach. Nagle dostrzegła szanse w postaci blondyna siedzącego przy stoliku w rogu. Uśmiechnęła się i ruszyła w jego stronę.

- Hej Dracon! – Rzuciła z nutką radości w głosie.

- Weasley, a co tak grzeczna dziewczynka tu robi? –Zapytał lekko zdziwiony blondyn.

- Opowiem ci, Draco, jak postawisz mi piwo. – Mruknęła i zachowując się jak najbardziej kobieco, usiadła.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin